Ustkę odwiedziłam ostatni raz w 2023 roku – i tylko przejazdem.  Podobnie było w tym roku podczas wakacji – ale byliśmy w niej kilka razy. Trudno było sobie odmowić tych przyjemności, bowiem nasza meta w Dębinie była tylko 15 km od Ustki. Zdjęć z 2023 roku jeszcze nie wrzucałam, coż trafią na bloga później a dziś paręnaście migawek nielatarnianych, bo usteckiej latarni poświęce osobne wpisy.

Jest takie miejsce w samym centrum blisko portu, gdzie lubię się zatrzymać na obiad i nacieszyć atmosferą starego domu z wielowiekową tradycją. Mam na myśli restaurację Zaułek Kapitański. Sam budynek pochodzi z 1765 roku i jest jednym z tych które przeszły już rewitalizację. Jedzenie jest tam świeżutkie i smaczne a wystrój z licznymi latarenkami bardzo mi odpowiada. Gdyby ktoś chciał trafić to mieści się przy ulicy Marynarki Polskiej.

Poniżej migawki z sali Zaułka i krótka historia miejsca.

Poniżej trochę charakterystycznej zabudowy Ustki. Plus detale latarniane i świat zwierzęcy. Aktualnie falochorony są w remoncie więc nie ma za bardzo co fotografować tego miejsca. Przeniesiono nawet figurę Syrenki w pobliże latarni.

Fot. Latarnica / sierpień 2026

Privacy Preference Center