Ze starej prasy [89]

Każdy miłośnik naszych latarń ma takie skojarzenia, że jak słyszy nazwisko Stefana Żeromskiego to od razu widzi kilka miejsc na naszym wybrzeżu bardzo związanych z pisarzem. Należą do nich m.in. Orłowo w Gdyni, przylądek Rozewie z latarnią im. Stefana Żeromskiego oraz Hel .

Dziś chciałabym sięgnąć do 12 numeru biuletynu "Jantarowe Szlaki" z 1964 roku wydawanego przez PTTK. Ten numer poświęcony był właśnie sylwetce pisarza w związku ze setną rocznicą jego urodzin.

Warto przeczytać całość (to tylko 43 strony) w jakiejś wirtualnej bibliotece. Ja prezentuję poniżej okładkę, mapkę z miejscami pobytu pisarza na wybrzeżu, spis treści, latarnię Rozewie z okresu odwiedzin jej przez Żeromskiego (na zdjęciu na pierwszym planie wycieczka i latarnik Leon Wzorek), fragment tekstu o Żeromskim w Rozewiu oraz powiększona winieta "Jantarowych Szlaków", której symbolem graficznym jest właśnie charakterystyczna sylwetka latarni Rozewie I.


100 lat temu...

W tym roku przypada piękna okrągła rocznica. 18 kwietnia 1922 roku miały miejsce zaślubiny Broni (z domu Jayko) i Leona Wzorków. Kto zna historię rozewskiej blizy wie, że Leon został pierwszym polskim latarnikiem w tym przepięknym miejscu naszego wybrzeża.

Niestety ich małżeństwo i opieka na rozewską latarnią nie przetrwały długiego stażu, bo już 11 września 1939 roku, na początku II WŚ Leon został aresztowany i dostał się do puckiego więzienia - a w grudniu 1939 roku - po wielomiesięcznych przesłuchaniach i torturach zamordowany w Piaśnicy koło Wejherowa.

Dziś każdy odwiedzający latarnię Rozewie zauważy zaraz po przekroczeniu jej progów tablicę pamiątkową wmurowaną w ścianę tej latarni, której do samego końca nie opuścił i służył wiernie jej światłem ludziom na morzu.

Poniżej fotografia ślubna Broni i Leona, fot. z archiwum rodziny Wzorków

Poniżej pamiątkowa tablica w latarni Rozewie I i ulica Leona Wzorka wiodąca do latarni, (zielona aleja drzew to mniej popularne dojście do latarni od strony Władysławowa)

fot. Latarnica / czerwiec 2021


126 rocznica urodzin Leona Wzorka

Dziś przypada 126 rocznica urodzin legendarnego już latarnika Rozewia - Leona Wzorka. Leon Wzorek pełnił służbę na Rozewiu w latach 1920-1939.

Fot. Latarnica

O Leonie Wzorku tak napisała rodzina:

Leon Wzorek, mój Dziadek, bosman Polskiej Marynarki Wojennej, pływał na pierwszym polskim okręcie MW – ORP Pomorzanin; I. polski latarnik morski, służył na latarni Rozewie w latach 1920-1939.

Krzewił polską historię, kulturę i literaturę [brał udział w Zaślubinach Polski z Bałtykiem, rozpropagował imię i dorobek Stefana Żeromskiego, dzięki jego zabiegom powstała w latarni Izba Pamięci ku czci pisarza, a potem muzeum; nadano też latarni imię Stefana Żeromskiego], był zapalonym gawędziarzem [z pasją opowiadał letnikom i wycieczkom przybyłym na Rozewie legendy i morskie opowieści], społecznikiem, oddanym patriotą [był współzałożycielem i prezesem okręgu Polskiego Związku Zachodniego]… zawsze oddany, radosny, serdeczny…

Za tą działalność na rzecz polskości został przez Niemców uznany za “jednostkę szczególnie szkodliwą dla Rzeszy” i 11. września 1939 r. aresztowany przez gestapo podczas pełnienia służby. Spodziewał się aresztowania, ale latarni nie opuścił, w myśl zasady, którą wpajał turystom, że “dopóki choć jeden polski okręt pływa po Bałtyku, latarnia musi świecić”. Osadzony w więzieniu w Pucku, potem w Wejherowie, brutalnie torturowany, nikogo nie wydał, a w nocy 31. grudnia 1939, o godzinie 24 został rozstrzelany w Lasach Piaśnickich koło Wejherowa, gdzie zginęły tysiącami Polaków, głównie cywilów – mężczyzn, kobiet i dzieci.

Od Leona Wzorka zaczęła się w naszej rodzinie fascynacja światłem. Jako pierwszy z rodu latarników, pociągnął za sobą brata Władysława Wzorka, który służył latarni Rozewie w latach 1945-1975, a następnie syna, Zbigniewa Wzorka, latarnika w latach 1973-1985. Dla tej służby światłu ukończyłem Technikum Elektryczne, ale życie potoczyło się  inaczej. Dziś nasza rodzina nie służy już na latarni, ale produkując autorskie pstryczki i gniazdka, wnosi światło do domów rodaków, a wraz z nim nadzieję na lepsze jutro.

Leonie, dziękujemy za Twoją postawę, miłość do Ojczyzny, wierność i honor. Nieś Światło kolejnym pokoleniom, statkom, czuwaj nad wolną Polską i niech pamięć o Tobie nigdy nie zagaśnie.

Mariusz i Ania Wzorkowie, Asia Wzorek Głowacka z rodziną, Karolina Wzorek Sabater z rodziną

Tekst pochodzi ze strony nota-bene.com.pl

Fot. Ze zbiorów rodziny Wzorek

Fot. główna wpisu przedwojenne Rozewie - zbiory NAC


Ze starej prasy [74]

Dziś w cyklu przeglądania starej prasy rarytasik. Tygodnik Ilustrowany "Latarnia morska" w 6 numerze z 4 marca 1934 roku publikuje artykuł na temat katastrofy duńskiego okrętu "Tempo" na wysokości Karwi, gdzie ostatecznie jednostka wylądowała na plaży.

Ogromnie ważną rolę w akcji ratunkowej odegrała latarnia morska Rozewie i czujny jej kierownik latarnik Leon Wzorek. Poniżej okładka i strona z artykułem oraz sam artykuł wraz z fotografią latarnika. Poniżej trzy fotografie statku, na ostatniej postać oznaczona krzyżykiem - Leon Wzorek.

Fot. 3 x Narodowe Archiwum Cyfrowe


Urodzinowo...

Dokładnie dziś - 4 marca 2021 roku - przypada 125 rocznica urodzin pierwszego polskiego latarnika Leona Wzorka. Urodzony w Sanoku pod koniec XIX wieku, w latach 20-tych XX wieku objął służbę (po 2-letniej pracy jako podoficer maszynowy i elektryk na ORP "Pomorzanin") na latarni morskiej Rozewie I obejmując posadę kierownika tego obiektu.

Dziś ulica wiodąca do latarni nosi jego imię, na parterze latarni można oglądać pamiątkową tablicę wraz z płaskorzeźbą z jego wizerunkiem, a gdyby nie jego starania nikt nie kojarzyłby tej latarni z osobą znanego pisarza Stefana Żeromskiego.

Człowiek z gór, wielki patriota, który osiadł na wybrzeżu i pozostał na posterunku do końca - nie opuszczając latarni. Został zamordowany w Piaśnicy pod Wejherowem po wielu brutalnych przesłuchaniach przez gestapo.

Poniżej Leon z grupą turystek (fragment fotografii ze zbiorów NAC), przy urządzeniach elektrycznych latarni oraz przy optyce - sercu latarni Rozewie I (fot. - 2x ze zbiorów NAC) oraz fotografia studyjna ze zbiorów rodzinnych Joanny Wzorek Głowackiej.

W 1988 roku Poczta Polska wypuściła pamiątkową kartę pocztową z wizerunkiem rozewskiego latarnika. Karta ze zbiorów Latarnicy.


Dedykacje latarnika Leona Wzorka

Dziś rarytas dla miłośników Rozewia i oczywiście naszych wszystkich latarń. Każdy kto odwiedził kiedykolwiek Rozewie wie, że ulica którą dochodzi cie do latarni Rozewie I z główną ekspozycją muzealną jest nazwana ulicą Leona Wzorka.

A Leon był pierwszym polskim latarnikiem, który rozpoczął tam służbę po odzyskaniu przez Polskę niewielkiego pasma wybrzeża, a tym samym dostępu do Bałtyku. Rok temu było 100-lecie objęcia przez Leona posady latarnika na Przylądku Rozewie.

Fot. Latarnica / czerwiec 2020

Sama postać Leona Wzorka zasługuje na opowieść książkową czy filmową. Wielokrotnie o nim wspominałam tutaj, bo miał wybitny talent rozsławiania latarni rozewskiej wśród letników i mediów swoich czasów. Dzięki niemu nierozerwalnie związana jest z Rozewiem postać pisarza Stefana Żeromskiego, dzięki niemu tłumy letników waliły do latarni (w tamtych czasach istniało coś takiego jak Księga gości latarni) i to zjawisko masowej turystyki trwa do dziś, choć mamy już XXI wiek.

Korespondując z Asią Wzorek Głowacką - dla której postać Leona Wzorka i rozewskie legendy to część rodzinnej historii zgadałyśmy się kiedyś, że ciekawie byłoby zobaczyć odręczne pismo Leona. Uznałyśmy wspólnie, że będzie to raczej niemożliwe ze względu na II wojnę światową, która położyła kres wielu cennym dokumentom i pamiątkom, a tu nagle dostałam od niej maila, że w książce pana Apoloniusza Łysejko "Polskie latarnie morskie na pocztówkach" są reprodukcje rewersów przedwojennych kartek z rozewską blizą z lat 30-tych XX wieku, na których wpisał się na pamiątkę nasz słynny latarnik. Co ciekawe posługiwał się w tych wpisach imieniem Tomasz.

Poniżej książka dzięki której dotarłyśmy z Asią do zdawałoby się rzeczy niemożliwej. Nigdy nie należy tracić nadziei!

Ponieważ książka leży u mnie na półce w części księgozbioru dotyczącego spraw morza i wybrzeża szybko zajrzałam do niej i nic nie znalazłszy przypominałam sobie, że zwiera przecież płytę z pełną kolekcją pana Apoloniusza i tam przeszukałam zbiory pod tym kątem czytając wpisy na rewersach. I tak trafiłam na trzy kartki i trzy bezcenne wpisy, w których Leon Wzorek dopisuje na końcu zawsze "Pierwszy polski latarnik morski". Jakże to pasuje do jego osoby i ogromnego patriotyzmu.

Poniżej trzy kartki ze zbiorów Apoloniusza Łysejko - awersy + rewersy.

Poniżej zdjęcia latarnika Leona Wzorka ze zbiorów rodzinnych Joanny Wzorek Głowackiej [3x]

Poniżej Leon Wzorek wśród harcerek - z pewnością opowiadał im o związkach Stefana Żeromskiego z tą latarnią, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe


Ze starej prasy [68]

Dziś w cyklu starej prasy artykuł z 108 numeru "Nowin" z 14-15 maja 1977 roku. Na stronie 3 Józef Stachowicz opublikował artykuł pt. "Dynastia górali-latarników". I od razu wiadomo, że będzie o Wzorkach z Rozewia.

Poniżej winieta gazety, która była dziennikiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Poniżej treść artykułu

Skany artykułu z Podkarpackiej Biblioteki Cyfrowej.


Jastrzębia Góra i Rozewie nostalgicznie

W 1 dniu maja przenieśmy się na chwilę w prawie 100 lat wstecz. Wtedy na terenie Jastrzębiej Góry i Rozewia zaczynał się rozwój turystyki i miejsc kąpielowych. Pobyt nad rodzimym Bałtykiem był coraz bardziej popularny i pożądany.

Na fotografiach poniżej ujęcia z Jastrzębiej Góry, która graniczy z Rozewiem. Na dwóch archiwalnych zdjęciach legenda Rozewia - latarnik Leon Wzorek. Fotografia ulicówka pokazuje turystów czekających na auta biorące udział w rajdzie, który odbywał się nową drogą wzdłuż klifów. W oddali dwie wieże rozewskich bliz.

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe


Ze starej prasy [49]

Dziś w dziale Ze starej prasy całkiem miniaturowa notka ale jakże ważna dla miłośników latarni, bowiem pojawia się w niej sam kierownik rozewskiej latarni Leon Wzorek.

Dziennik "Goniec Częstochowski" w lutym 1937 roku donosił o  przejazdach samochodem (lub motorem) przez zamarzniętą Zatokę Pucką. Oj kiedyś to były zimy!

Poniżej winieta z tytułem i datą wydania

Poniżej fragment strony z interesującą nas notką pt. "Samochodem przez Zatokę Pucką"

Poniżej powiększenie na treść notki.


Ze starej prasy [32]

Dziś wracam do interesującego cyklu "Ze starej prasy", który zawsze przenosi nas  w mniej lub bardziej odległe czasy, kiedy to w rodzimej prasie ukazała się jakaś notka czy artykuł dotyczący naszych latarni.

Tym razem chciałabym zwrócić uwagę na majowe wydanie "Ilustrowanego Kuriera Codziennego" z 1934 roku. W numerze 19 ukazało się zdjęcie najsłynniejszego rozewskiego latarnika - Leona Wzorka podczas pracy.

Poniżej fragment rozkładówki ze zdjęciem z Latarnikiem Leonem Wzorkiem z Rozewia oraz notka prasowa o latarniku o nagłówku: RADJOLATARNIA ROZEWSKA

Poniżej okładka Ilustrowanego Kuriera Codziennego z 7 maja 1934 roku (nr 19)

Gazeta ze zbiorów Latarnicy.


Ze starej prasy [29]

Po kilku miesiącach przerwy wracam do wpisu z cyklu "Ze starej prasy". W tym miesiącu udało mi się nabyć na portalu aukcyjnym czasopismo "Światowid" z interesującym latarnianym artykułem. Jest to numer 17 (402) z kwietnia 1932 roku.

Opublikowano w nim artykuł Alfreda Świerkosza pt. "Polska posiada najsilniejszą latarnię morską w Europie". Przypomnę, że Alfred Świerkosz uchodzi za twórcę tzw. legendy nt Żeromskiego i jego pomieszkiwania w rozewskiej blizie. Twórcę w tym sensie, że jeździł i przeprowadzał rozmowy z latarnikiem Leonem Wzorkiem i potem publikował na temat pobytu pisarza na Rozewiu artykuły w prasie ogólnopolskiej.

W tym numerze "Światowida" napisał o latarni Rozewskiej jako znaku nawigacyjnym o najsilniejszej optyce w Europie jak na swoje czasy. Poniżej kilka ujęć czasopisma: okładka, strona z artykułem i zbliżenia na zdjęcia.

Prasa: ze zbiorów Latarnicy.


Ze samej prasy [8]

Czasopismo AS - numer 26 z 1936 roku - miało Numer Specjalny poświęcony polskiemu morzu. Znalazł się w nim m.in. artykuł pt. "Polskie siostrzyce na bursztynowym brzegu" poświęcony rozewskiej i helskiej latarni.

Jak widać po zdjęciach - jest to czas, kiedy helska bliza była pomalowana w poziome pasy. Taka wieża funkcjonowała przez kilka lat - kontrastujące pasy miały m.in. być bardziej widoczne dla ptaków. Na zdjęciach mamy również latarników obu latarni ( w tym słynny Leon Wzorek z Rozewia)- oraz helską optykę i urządzenia radiolatarni.

Poniżej okładka i artykuł z AS-a z 1936 roku