Na półwyspie listopadowo...

Zawsze podkreślam i polecam, że warto zobaczyć nasze wybrzeże o każdej porze roku. Nawet taki przejściowy - i ani jesienny, ani zimowy - miesiąc listopad może dostarczyć pozytywnych wrażeń podczas spacerów nad morzem i do latarni morskich.

Minusem jest, że pogoda może się dawać we znaki i szybko jest ciemno. Ale od razu widzę też plusy tej sytuacji. Zimno i przewianie można pięknie wynagrodzić sobie wskakując prosto z zimnicy do jakiejś kawiarni na cudownie rozgrzewającą korzenną kawę lub do pubu na grzańca. Ach jak to się pięknie komponuje. A zmierzch? Sprawia, że szybciej uruchamia się optyka latarni morskich i można to osobiście poobserwować nie czekając do nocy.

Jak widać na zdjęciach poniżej w przyrodzie półwyspu wciąż widać jeszcze barwy jesieni. Las jest zielony lub złoto-ognisty i póki nie przejdą gwałtowne wiatry taki stan się utrzyma. Więc listopad to nie taki zły pomysł na spacery.

Poniżej latarnia w Jastarni

Poniżej latarnia Hel

Fot. Lidia Czuper i Tomasz Bury / listopad 2022


Wakacje 2021 [10]

Dawno nie wracałam do relacji z wakacji na Półwyspie Helskim z roku 2021. Była już kilkukrotnie Kuźnica, był Hel i nawet Jurata, ale nie było jeszcze Jastarni. A do Jastarni podczas urlopu trafiam kilkukrotnie. Najczęściej idąc pieszo z Kuźnicy - albo ścieżką nad zatoką, albo plażą nad Dużym Morzem lub duktem leśnym.

Wiadomo, że jeden czy dwa razy podejdę pod samą latarnię, aby zobaczyć w jakim jest stanie, co się zmieniło, jak jak wygląda jej najbliższe otoczenie. Do opłotowanego terenu trzeba podejść kawałek przez tzw. tereny zielone. Niestety najczęściej w sezonie letnim wyglądają one jak jeden wielki śmietnik. Leżą na zapleczu oficjalnej ścieżki, więc niektórzy uważają że nikt tam nie zagląda. A zaglądają i bywają choćby faromaniacy.

Jastarnia to obowiązkowo port, deptak wiodący do najsmaczniejszej kawy w Cappuccino Cafe, latarnia morska. W porcie wypatruję kotów choć najłatwiej je zastać wczesnym rankiem i przed nocą lub po zmierzchu. Koty bywają przy i na stacji kolejowej. Centrum zwiedzam starając się dotrzeć do najstarszej zabudowy i najwęższych uliczek. Lubię Jastarnię. Taką "moją", miejsca które od lat odwiedzam i obserwuję zmiany.

Poniżej w drodze z Kuźnicy do Jastarni

Poniżej latarnia w Jastarni w sezonie letnim 2021, ostatnie trzy fotografie to powrót plażą do Kuźnicy oraz lokal w samym centrum Jastarni zdobiony wizerunkiem latarni morskiej

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Zdjęcie na niedzielę - 30 października 2022

Dziś cenna fotografia latarni z Jastarni - bo jak zawsze gdy w grę wchodzi użycie drona lub fotografowanie z małego samolotu - latarnię widzimy wtedy tak, jak nigdy jej nie ujrzymy poruszając się po ziemi.

Niestety nie wiem kto jest autorem zdjęcia. Fotka została zgłoszona do konkursu kalendarzowego na Facebooku na profilu Jastarnickie nowiny. Do kalendarza na rok 2023 nie dostała się ale dla mnie ma swój urok i niezaprzeczalną wartość.

Fot. z profilu Jastarnickie nowiny na Facebooku


Piękno naszych latarni morskich

O tym, że nasze latarnie morskie są piękne i każda jest zupełnie inna nie muszę nikogo zapewniać. Skoro odwiedziliście ten blog to znaczy, że jesteście pasjonatami tematu i nasze blizy zachwycają was nieustannie i niezmiennie.

Ale piękno samego obiektu (niezaprzeczalne) to jedno, a talent fotografia to drugie. jeśli połączymy oba walory powstają tak przecudne fotografie jak te dziś prezentowane. Wykonane zostały przez trzy różne osoby i przy użyciu różnego sprzętu. Bo mamy i zdjęcia z drona i wykonane z "ręki".

Pozostaje nam się teraz tylko pozachwycać i nacieszyć oczy tymi widokami nocnymi i dziennymi.

Dziękuję Autorom za pozwolenie podzielenia się z Wami tymi fotografiami naszych rodzimych latarni.

Latarnia Jarosławiec nocą

Fot. Wojtek Dobrogojski / 2022

Poniżej Rozewie w trzech odsłonach oraz latarnie: Stilo i Sopot

Fot. Jakub Groenwald - GROEN Studio

(więcej zdjęć na https://www.facebook.com/profile.php?id=100069841330917)

Poniżej cztery nasze latarnie w jesiennej odsłonie (Rozewie I, Rozewie II, Hel i Jastarnia)

Fot. Przemek Cebulski / 2022


Wakacje 2021 [9]

W kolejnym wakacyjnym odcinku z 2021 roku obszerniej zaprezentuję na zdjęciach temat, który całkiem niedawno omówiłam subiektywnie w nowym cyklu Moje magiczne miejsca. Kto chciałby do prezentowanych dziś zdjęć doczytać o moich odczuciach związanych z tym miejscem lub nie kojarzy gdzie się znajduje i czym są prezentowane obiekty odsyłam do 2 odcinka:

https://latarnica.pl/2022/08/22/moje-magiczne-miejsca-subiektywnie-2/

Tak się jakoś zdarzyło, że conajmniej dwa lata nie odwiedzaliśmy plaży nad otwartym morzem w tym miejscu. Nie pamiętam już czy z winy pogody ale zdecydowanie wybieraliśmy na pieszej trasie do Jastarni ścieżkę nad zatoką.

Bardzo miłym przeżyciem był powrót do bunkrów plażowych przed Jastarnią. Potwierdziło to tylko moje dotychczasowe odczucia, że zawsze robią na mnie ogromnie wrażenie i jakoś tak się razem komponują z Bałtykiem. Poniżej fotorelacja. Tym razem spacer był popołudniowo-wieczorny. Zupełnie inne światło i niebo w drodze do schronów, a inne przy powrocie do Kuźnicy.

Na zdjęciu nr 2 góra Lubek pod Kuźnicą - najwyższa wydma w tej okolicy i punkt widokowy zabezpieczony poręczami.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Widoki z podróży [106]

Dzisiejszy wpis ukazuje fotografie z letnich wypraw podesłane przez trzy osoby. Ponieważ odwiedziliście kilka miejsc, a między tym najbardziej na wschodzie i zachodzie wybrzeża jest spora odległość, zaznaczyłam na mapce latarniane punkty, do których dotarliście. Dziękuję za podzielenie się nimi!

Rozewie II

Fot. Dorota Motyl

Rozewie, Hel, Jastarnia, Nowy Port, Sopot

Fot. Emil Salamon

Kikut koło Wisełki

Fot. Bartosz Mazur


Moje magiczne miejsca - subiektywnie [2]

Kiedy lata temu oglądałam w TVP jeden z odcinków duńskiej serii "Gang Olsena" zauroczyło mnie miejsce, w którym rozgrywa się akcja - ogromny bunkier położony na samej plaży, który bywa częściowo zalewany morskimi falami. Pomyślałam sobie wtedy że nie znajdę się w nigdy w takim miejscu i nie doświadczę na żywo podobnych pejzaży. Filmem tym był obraz z 1971 roku pt. "Gang Olsena gdzie do Jutlandii".

Poniżej dwa kadry z filmu, fot. Filmweb

Nie przypuszczałam, że kiedyś, lata później, odkrywając dopiero dla siebie ukochane miejsce nad Bałtykiem stanę na naszej rodzimej plaży i zobaczę na niej bunkier niczym obraz z zapamiętanego filmu.

Od tamtego czasu (koniec lat 90-tych XX wieku) zauroczyło mnie to miejsce, a pierwszy raz mijając ten bunkier i schodząc z plaży odkryłam że nie jest w tym miejscu samotny. W głąb lądu i w kierunku zatoki idą kolejne tego typu obiekty. To było już coś więcej niż spełnienie marzenia.

Kto nie zna Półwyspu Helskiego ani okolic Kuźnicy i Jastarni ten nie wie, że w ramach Ośrodka Oporu Jastarnia mamy tam takie miejsce, gdzie sąsiadują obok siebie patrząc od wód Bałtyku: "Sęp", "Saragossa", "Sabała" i "Sokół". Schron "Sokół"znajduje się po drugiej stronie półwyspu - nad zatoką Pucką.

Dla mnie (subiektywnie) wszystkie bije na głowę najlepszą lokalizacją "Sęp", bowiem znajduje się na plaży nad otwartym morzem. W bardziej wietrzne i sztormowe dni wody podchodzą pod sam schron i nie można go obejść nie zanurzając się w zimne wody Bałtyku.

Przez prawie 30 lat - odkąd znam to miejsce - sam schron zmieniał swoją zewnętrzną "powłokę" od bycia niepomalowanym, po różne malowania w kolory maskujące. Niestety zawsze dopadną go graficiarze i bywa mniej lub bardziej ustrojony rysunkami i napisami.

Jeśli ktoś przebywa na wakacjach w Jastarni lub Kuźnicy - polecam spacer brzegiem morza do schronu. Z Kuźnicy to dłuższa czasowo wędrówka ale nie obciążająca mocno. Idąc naprawdę wolni zajmie to nam około godziny lub ciut więcej. Można wtedy zejść obok schronu do ścieżki idące lasem i udać się w cieniu do samej Jastarni. Trasa zdecydowanie warta polecenia. Dla mnie nie ma wakacji bez kilkukrotnego przejścia tego odcinka wybrzeża.

Sam "Sęp" jest ciężkim schronem bojowym. W odróżnieniu od pozostałych obiektów, dla zwiększenia jego odporności zastosowano grubsze ściany. Mają one grubość 125-330 cm. Po 2000 roku schrony zostały odrestaurowane i powstała ścieżka dydaktyczna. Sęp pozostaje otwarty, lecz wnętrze jest zasypywane piaskiem. W sezonie letnim wokół niego jest zazwyczaj sporo ludzi. Wielu robi sobie zdjęcia i wchodzi na sam schron.

Dla mnie "Sęp" z najbliższym otoczeniem to miejsce magiczne, a kiedy trafi się być tam samemu (a bywa tak nawet w wakacyjne miesiące) z przyjemnością siadam pod jego murami i delektuję się widokiem morza.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021

Poniżej położenie schronów, widok satelitarny Google Maps


Flora Półwyspu Helskiego 2021 [2]

Z przyjemnością powracam dziś do zdjęć kwiatów i roślin sfotografowanych na Półwyspie Helskim podczas wakacji 2021 roku. Kiedy szykowałam zestaw zdjęć do tego wpisu od razu przypominały mi się okoliczności ich powstawania, pora dnia, miejsce. Te dziś wyselekcjonowane powstały w Kuźnicy, pod Jastarnią i przy Górze Szwedów w okolicach Helu.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Marcowa Jastarnia 2022

Nie ma to jak radość dostania aktualnych zdjęć jednej z naszych latarni! Latarnia w Jastarni jest jedną z najmniejszych, ale przepięknie zlokalizowana - w samem miejscowości na paśmie wydm i lasów od strony otwartego morza. Jej światło po zmroku jest bardzo mocne i intensywnie widoczne choćby z portu jeśliby spacerować po nim po zmroku. Bardzo widać też to światło z wieży latarni w gdańskim Nowym porcie. Sama tego doświadczyłam.

Tym razem chciałabym wam pokazać latarnię widzianą z górnych kondygnacji Domu Zdrojowego w Jastarni, który jest tuż obok. Nie miałam okazji oglądać tej latarni właśnie z tej perspektywy. Tym bardziej cieszą mnie takie ujęcia. Nocna praca optyki jest ciekawą serią zdjęć i ucieszy każdego faromaniaka.

Jako bonus dzienne zdjęcie całej latarni oraz ozdobna drewniana latarnia w jednym z przydomowych jastarnickich ogródków. Stasiu dziękuję za tą wiosenną fotoniespodziankę!

Praca optyki w kilku fazacch:

Fot. Stanisław J. Szewczak / marzec 2022


Zdjęcie na niedzielę - 5 grudnia 2021

Dlaczego by w pierwszą niedzielę grudnia nie połączyć tematyki kociej i morskiej? Dawno takiego zdjęcia nie było. Oto dziś na zdjęciu "tygrys" spotkany na wydmach przy porcie w Jastarni. Kot przechadzał się z gracją i spokojnie, nie stronił od ludzi i chętnie skorzystał z podanej przekąski.

Fot. Latarnica / czerwiec 2020


Wiosenno-letnie latarnie AD 2021

Dziś trochę taka latarniana sałatka. Mieszanka, bo i kilka latarni i dwie pory roku. Zacznijmy od wiosny. Wtedy otrzymałam kilka fotografii z Przylądka Rozewie.

Fot. Latarnik z Rozewia / wiosna 2021

Poniżej już typowo letnie obrazki z sierpnia br. Najpierw wybrała się na Rozewie moja znajoma kociara. Odwiedziła latarnię i piękną trasę wiodącą Łebski Żlebem. Poniżej latarnia oraz morze u stóp rozewskiego klifu.

Fot. Sylwia Lewandowska / sierpień 2021

Na sam koniec gratka bo latarniane widoki z drona czyli takie ujęcia latarni, które ludzkie oko nie może zarejestrować bo nie mamy skrzydeł i nie latamy. Na zdjęciach Rozewie I, Rozewie II, Stilo, Jastarnia i Hel.

Fot. Leszek Jańczak / sierpień 2021.

Fot. Głowna wpisu - Leszek Jańczak / sierpień 2021.


Wakacje 2020 [3]

Za mną już dwa pierwsze kuźnicze odcinki wakacyjne z 2020 roku oraz 1 odcinek o kotach Kuźnicy z tego samego sezonu wakacyjnego. Dziś zajrzymy na chwilę do Jastarni.

Spacer pieszo z Kuźnicy do Jastarni to jedna z moich ulubionych ścieżek. Czy to wzdłuż Zatoki Puckiej czy ścieżką leśną mijając po drodze wzniesienie Lubek, czy to piaskiem plażą nad Dużym Morzem. Tym razem szliśmy trochę lasem a trochę nad zatoką.

Poniżej migawki z portu, słynne i klubowe kino Żeglarz oraz kotka którą kilka razy spotkaliśmy na peronach stacji Jastarnia.

Fot. Latarnica / czerwiec 2020


Latarnie zimowo... - 2

W tym roku wyjątkowo obficie spływają do mnie zimowe ujęcia naszych latarni. Muszę tą dobrą koniunkturę wykorzystać i od razu je tutaj zaprezentować. Póki za oknami mróz i biało.

Poniżej latarnia Jarosławiec ze stycznia 2021, fot. Joanna Jaworska

Poniżej latarnia w Jastarni, fot. Lidia Czuper / 31.01.2021

Poniżej latarnia Hel, fot. Lidia Czuper / 31.01.2021

Poniżej zima we Władysławowie, główki portowe w śniegu oraz plaża - w tle Przylądek Rozewie, fot. Kasia Foigt - 31.01.2021, ostatnia zdjęcie Jurata - fot. Kasia Foigt, 22.01.2021


Wakacje 2019 [21] - port w Jastarni

Dwa dni przed końcem letnich wakacji w 2019 roku (kto by pomyślał, że już rok później będzie taki dziwny covidowy czas, i wakacje staną dla wielu pod znakiem zapytania) poszliśmy spacerkiem pieszo z Kuźnicy do Jastarni. Tym razem w planie był port.

Taki spacer Kuźnica-Jastarnia powtarzamy co parę dni co umożliwia za każdym razem skupienie się na innych atrakcjach Jastarni. Poniżej fotorelacja co działo się w porcie tego dnia tj. 26 czerwca 2019 r.

Na początek kutry w porcie, sieci, detale i na sam koniec bonus "nieportowy" - kultowe kino "Żeglarz".

Poniżej kutry, widok na miasto z portu - na ostatniej fotografii (panorama) widać nad linią budynków i drzew lacernę latarni, która stoi od strony otwartego morza.

Fot. Latarnica / 27 czerwca 2019


70-te urodziny latarni

Rok 2020 jest znaczący w historii polskiego latarnictwa. Mamy w nim 4 różne powody do świętowania. Dziś chciałabym uczcić pierwszy z nich: 70-lecie istnienia powojennej latarni w Jastarni.

Rok 1950 przyniósł uruchomienie w połowie helskiej kosy (Jastarnia) nowej latarni morskiej. Stanęła ona w miejscu latarni z najkrótszą historią – kratowanej ażurowej konstrukcji z 1938 roku, którą wysadzono już w 1939 roku. Poniżej poprzedniczka obecnej latarni z Jastarni widziana od strony portu.

Fragment fot. ze zbiorów Latarnicy

Obecna latarnia morska w Jastarni stanęła w miejscu swej poprzedniczki – do dziś można oglądać obok jej podstawy śruby kotwiące przedwojenną wieżę (pomalowane współcześnie na żółto). Poniżej miejsce umocowania konstrukcji latarni przedwojennej i tablica z historią latarń jastarnickich na murze latarni.

Fot. Latarnica / czerwiec 2018

Po wojnie istniała konieczność przywrócenia temu miejscu latarni. Do jej nowoczesnej konstrukcji wykorzystano metalowy walec buczka spod latarni Stilo. Poniżej kolumna buczka spod latarni Stilo - która stała się bazą dla współczesnej latarni.

Fot. 1 - z Archiwum Urzędu Morskiego; fot. 2 fotoexploracje.manifo.com

Poniżej aktualny widok na szczątkową pozostałość - samą przechyloną już podstawę buczka oraz murowaną kolumnę buczka widoczną w lesie z wieży latarni Stilo. Na drugim poziomym zdjęciu wnętrze kolumny. Bystre oko miłośnika latarni i kotów zauważy, że takie samo grafitti z kotem na murowanej ścianie znajduje się również w porcie w Helu.

Fot. Lidia Czuper /30.08.2020

Latarnia w Jastarni jest drugą całkowicie metalową latarnią na naszym wybrzeżu obok trójkolorowej Stilo. Pamiętam ją jeszcze z lat 70-tych XX wieku kiedy przypływałam do Jastarni wodolotami i stateczkami białej floty prosto z Trójmiasta. Była wtedy znacznie mniej osłonięta i idąc na plażę nad otwartym morzem widać było wysoką wydmę, na której stoi. Dziś spacerując alejką wzdłuż torów można śmiało minąć miejsce, gdzie się znajduje, bo po obu stronach rosną gęste krzewy i drzewa.

Fot. Latarnica / czerwiec 2018

23 sierpnia br w słynnym jastarnickim Kinie Żeglarz z okazji 70-lecia istnienia latarni odbyło się spotkanie z latarnikiem i pisarzem Karolem Kłosem. Miał również miejsce pokaz  legendarnego już film filmu o  społeczności Półwyspu Helskiego pt. „Między dwiema latarniami”. 

Wieczór uświetnił także występ Rybackiej Orkiestry Dętej z Jastarni, która w swoim repertuarze nawiązała między innymi do tradycyjnych pieśni kaszubskich i zagrała Sto lat dla latarni!

 

Fot. z facebookowego profilu kina Żeglarz

Jednym z latarników w Jastarni jest Karol Kłos. Nie tylko pilnuje światła, ale i wydał już kilka powieści, z których „Latarnik” i „Latarniczka” najpełniej i z pierwszej ręki wykorzystują jego wiedzę o tym zawodzie i pracy latarnika w Jastarni. Poniżej moje pierwsze osobiste w cztery oczy spotkanie z Karolem Kłosem na uroczystościach pod latarnią w gdańskim Nowym Porcie w 2013 roku.

Fot. Tomasz Lerczak/ Gdańsk 2013

Jakie dane techniczne ma jedna z najmniejszych latarni?
– wysokość wieży ok 13,5 m
– wysokość światła 22 m n.p.m.
– zasięg światła 15 Mm

Obiekt jest nieudostępniony dla ruchu turystycznego ze względu na swoje niewielkie rozmiary. Informuje o tym wprost tabliczka na płocie posesji z latarnią.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019

Po zmierzchu prace latarni pięknie widać z portu w Jastarni, gdzie jej laterna góruje nad koronami drzew, a światło bardzo mocno rozświetla okolice. Bliskim sąsiadem latarni jest Dom Kuracyjny, z którego najwyższych kondygnacji pięknie widać górną partię latarni. Poniżej współczesna fotografia ukazująca jak widać latarnię z całkiem już innego nowoczesnego Domu Kuracyjnego oraz przedwojenna, gdzie za budynkiem domu zdrojowego widać krótko istniejącą ażurową wieżę poprzedniczki.

Fot. 1 Kasia Foigt, fot. 2 NAC

Latarni życzę wielu kolejnych dziesięcioleci życia i rozświetlania nam tej części wybrzeża ku uciesze miłośników latarń ale i dla bezpieczeństwa ludzi na morzu.


Wakacje 2019 [15] - port w Jastarni i Góra Lubek

W drugim tygodniu urlopu na Półwyspie Helskim po wizycie w jastarnieńskiej latarni wracając do Kuźnicy wpadliśmy na chwilę do portu aby pooglądać świecące się główki wejściowe w porcie. Widać je już było z poziomu laterny, ale co innego być znacznie bliżej i uchwycić ten moment.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019

Dzienna już wyprawa (a raczej lekki spacer choć kiedyś jak szliśmy tam po raz pierwszy miałam wrażenie że to daleko i trudne strome podejście) następnego dnia z Kuźnicy to dotarcie do Góry Lubek pod tą kaszubską wsią.

Warto tam pójść bo z samej górki przepiękny widok na Bałtyk i pustą plażę. Po drodze urokliwy sosnowy las, po prawej wody Zatoki Puckiej, po lewej morze, tuż tuż tory kolejowe tak niesamowicie pachnące w upalny letni dzień. Zapachy i doznania słuchowe (szum fal, wiatru, stukot kół pociągu) to kwintesencja wakacji.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Wakacje 2019 [14] - z wizytą w latarni

Pomału staje się to miłą tradycją, że co kilka lat podczas urlopu na półwyspie, udaję się na kawę/herbatę do jastarniańskiego latarnika na jego nocną zmianę, aby z laterny obserwować kończący się letni dzień i zachodzące słońce uciekające za wody Bałtyku.

Jeśli w danym dniu pogoda sprzyja (cóż nie mam za bardzo wpływu na harmonogram zmian pracy latarnika i mogę się jedynie dostosować) to jest szansa na przepiękny spekzlak barw.

Z laterny jastarnenskiej blizy cudnie widać nie tylko zachody słońca ale i panoramę miejscowości i cały basen portowy ze światłami na główkach wejściowych.

Spotkanie z latarnikiem to nie tylko okazja do rozmów o specyfice pracy, latarniach tego regionu ale i długie dysputy o książkach, bowiem Karol Kłos poza swymi obowiązkami flizowego pisze książki. Ma na swoim koncie już kilka powieści. Szczególnie polecałabym "latarnika" i "Latarniczkę" bo to w końcu najbliższa nam tematyka, ale mnie urzekła również historia "Kota Amadeusa w Sopocie".

Poniżej okładki jego książek, fot. z profilu facebookowego Karola

W czerwcu 2019 roku pogoda na spotkanie w latarni bardzo się udała. To był piękny letni wieczór i przygodowa zrobiła spektakl barwny w klasycznym nadbałtyckim zachodzie słońca. Do tego chwila ekscytacji i oczekiwania aż włączy się automatycznie optyka latarni, no i samo przebywanie wewnątrz dawnej kolumny buczka spod Stilo oraz wejście na poziom górnego tarasu to zawsze są ogromne emocje i szybsze bicie serca.

Poniżej fotorelacja z tego pobytu:

Fot. Latarnica / czerwiec 2019, ostatnia fotografia: Tomasz Lerczak / czerwiec 2019


Ze starej prasy [66]

Dziś w cyklu, który po raz ostatni kontynuowałam w grudniu 2019, mini notka prasowa, ale jaka gratka.

"Polska zbrojna" nr 201 z 23 lipca 1938 roku opublikowała notkę na temat planów budowy latarni w Jastarni i dotyczy to najkrócej istniejącej naszej latarni, bowiem jej "życie" przypada na lata 1938-1939.

Wybuch II WŚ przerwał brutalnie jej żywot. A była to wysoka 25 metrowa ażurowa wieża.

Poniżej okładka, strona z notką oraz sama notka i jej pełna treść.

A o jaki obiekt nawigacyjny w Jastarni zapowiada ta notka? Poniżej stara kartka pocztowa z kratową ażurową konstrukcją od strony zatoki oraz fotografia z Narodowego Archiwum Cyfrowego.


Wakacje 2019 [5] - między Jastarnią a Juratą

Po obejściu wąskich uliczek w Jastarni (fotorelacja z tego w odcinku 3 i 4 z 2019 roku), w których najszybciej można trafić na piękne stare domostwa i cudownie niebieskie ozdobniki kaszubskie udałam się na sam koniec (idąc już w stronę stacji pkp) na drugą stronę torów.

Tam blisko wyremontowanej i oświetlonej nowymi latarniami ścieżki można trafić na wysoką wydmę, na której stoi mała pasiasta bliza.

Po obejściu Jastarni pojechałam po latach przerwy do Juraty. Nie byłam tam już dawno, więc interesowało mnie co się zmieniło i w jakim stanie jest molo i okolica.

Do tej wizyty skłoniła mnie też lektura książki "Jurata - kurort z niczego". Poza tym ilekroć czytam cokolwiek o malarzu Kossaku lub kimś z jego rodziny od razu widzę Juratę i "Kossakówkę" domek w którym malował i spędzał z rodziną i znajomymi letnie miesiące. Dziś jest tam kawiarnia o stylowym wnętrzu.

Poniżej paręnaście ujęć z tej miejscowości.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Wakacje 2019 [4] - Jastarnia vol. 2

Najwyższa pora znowu trochę powspominać ostatnie letnie wakacje. Kontynuuję spacer po uroczej Jastarni. Tylko tam można wypatrzeć takie niebieskie detale.

Poza tym przyjrzyjmy się trochę kościołowi. Jakie ma piękne marynistyczne detale: koniki morsie na drzwiach, ambona w kształcie łodzi na falach spienionych wód wewnątrz, łodzie na murze zewnętrznym i róża wiatrów.

Kościół współczesny został zbudowany w 1932 roku. Inicjatorem tej budowy był ks. Stefański, który tak wspaniale pisał o Jastarni w swoich wspomnieniach wydanych drukiem ("Wspomnienia z Jastarni 1917-1939").

Fot. Latarnica / czerwiec 2019