Zdjęcie na niedzielę - 9 czerwca 2024

W miesiącu czerwcu, w głowie układają mi się tylko wakacyjne kadry. A wakacje to nie tylko morze i latarnie ale i kolory morza i elementy rybackie oraz koty nadmorskie. Dziś taki kadr z Kuźnicy z roku 2022. Jeszcze nie prezentowałam z niego zdjęć na blogu. Ale pora już zacząć.

Poniżej portowa kotka Krawacik odpoczywająca w upalny dzień przy rybackiej szopce nad Zatoką Pucką.

Fot. Latarnica / czerwiec 2022


Kocie lato 2021 [11]

11 odcinek tego cyklu będzie w całosci poświęcony mojemu ulubiencowi - Tadeuszowi z Kuźnicy. Tadek zwany też krótko Rudy to kocur którego spotykam od kilku lat, początkowo sądziłam że przyjechał z kimś na wakacje, potem wiedziałam już ze to mieszkaniec LKuźnicy a od 2 lat mam zaszczyt odwiedzać go na jego terenie i mogę złożyć dary przze co Tadeusz przychodzi wypić ze mną kawkę.

Nie inaczej było w roku 2021. To był wyczerpujący i gorący letni dzień. Pół dnia spędziliśmy na Rozewiu - długi spacer, bo tradycyjnie od Władyslawowa na Rozewie pieszo i droga powrotna na pociąg również. Ale po  ochłonięciu w Kuźnicy spakowałam prezenty i wieczorową porą udałam się do Tadeusza. Obowiązkowo była wspólna kawka, a tym razem Tadek bardzo był towazrystki i chętnie siedział mi na kolanach. Choć wiadomo przysmaki mają moc.

Z Tadeuszem widywałam się na schadzkach o wschodzie i zachodzie słońca nad zatoką. Te nasze spotkania w terenie są również wspaniałe.

Poniżej fotorelacja.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021

Fot. gdzie jestem ja z Tadkiem Bogna Konkel - oiekunka Rudego

Używając lupki znajdziecie we wpisach archiwalnych wiele innych zdjęć Tadka tym razem w terenie nad zatoką, na katamaranie, na plaży, na ścieżkach Kużnicy.


Kocie lato 2021 [vol. 10]

Dzisiejszy wpis poświęcony będzie trzem spptkanym podczas urlopu kotom. Dwa to starzy znajomi: Salomon - kot sąsiad z drugiej strony ulicy Helskiej, Klementyna - kotka z zaplacza sklepu z kosmetykami i pamiątkami. Ostatni kot to nowy wypatrzony mieszkaniec Kuźnicy. Krążył po wszystkich posesjach, lubił podjadać z cudzych misek i zaczepiał koty. Był chętny do bójek i zaczepek. Spojrzenie miał zadziorne, ale jak mruczał i pomrukiwał gdy jadł :) Poezja!

Salomon

Rewir Salomona to jego posesja tuż przy torach i przejściu na plażę. Często przekracza tory i udaje się na ścieżkę spacerową, a nawet i na obrzeże plaży nad otwartym morzem. Znam go i obserwuję od wielu lat.

Inne zdjęcia Salomona znajdziecie choćby w tych wpisach z 2018 i 2019 roku:

https://latarnica.pl/2020/04/17/kocia-strona-wakacji-2019-3/

https://latarnica.pl/2019/07/10/kocia-strona-wakacji-2018-8/

Klementyna

Kotka Klementyna to podobnie jak Salomon bardzo stara kuźniczna znajoma. Latem rezyduje ze swoimi ludzmi na zapleczu sklepu a bywa i na samym sklepie gdzie z przyejmnością zaglądam i co roku coś kupuję. Można. wnim np. znaleźć bardzo ładną porcelanę z kaszubskimi motywami czy ręcznie malowane pejzaże z Kuźnicy.

Bandzior vel Zbój

Ten niezależny kocur robił codziennie obchody po Kuźnicy, denerwował inne koty, zaczepiał je ale ptzed wszystkim l;ubił korzystać z cudzuych jadłodajni. Był chudy, wygłodzony i chętnie zjadał to co mu dawałam, Wtedy nawet nie bał się blisko podejść. Miał wygląd rozrabiaki stąd imiona. Ale i urok eleganckiego dżentelmena przez krawacik i białe wąsiska.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Zdjęcie na niedzielę - 10 marca 2024

Marzec jest miesiącem, w którym diametralnie zmienia się aura z zimowej na wiosenną i mózg zaczyna już myśleć o cieple i lecie. A kiedy myślę lato to od razu nasuwa mi się słowo "wakacje" a kiedy wakacje to "Kuźnica". A Kuźnica to w dużym stopniu dla mnie koty nadmorskie i starzy dobrzy mruczący znajomi.

Dziś obrazek letni z 2022 roku. To otoczenie tzw drewnianej szopki ze sprętem rybackim nad Zatoką Pucką. Tam pomieszkuje znana mi od lat Pani Krawacik. Tu miała popołudnowy relaks i pilnowała sprzętu. Pamiętam ten czas i mam same miłe skojarzenia, gdy oglądam ten konkretny kadr. Ach, ma w sobie moc lato na Półwyspie Helskim.

Fot. Latarnica / czerwiec 2022


Zdjęcie na niedzielę - 11 lutego 2024

Przygotowując ostatni wpis o wakacjach z 2021 roku na Półwyspie Helskim podczas przeglądania zdjęć z Kuźnicy wpadła mi w oczy ta fotografia i od razu pomyślałam sobie: jaką letnią sielankę przedstawia! Stary dom, lato, drzewa owocowe i spokojnie drzemiący przed wejśćiem kot. Czegóż chcieć więcej do pełni szczęścia?

Na przekór wciąż panującej zimie niech dziś pobędzie tu fotografia z lata, mimo że dzień był pochmurny.

Fot. Latarnica / czerweic 2021


Kocie lato 2021 [4]

Dziś w 4-tym odcinku będzie taki kuźniczny kot, ktory zdecydowanie zasługuje na wyłącznie swoją galerię i na niej się nie skończy bowiem to bardzo towarzyski i super pozujący kot.

Wakacje 2021 roku były drugim urlopem podczas którego spotkałam Kajtka. Rok wcześniej - jego pojawienie się - odnotowałam we wpisie:

https://latarnica.pl/2022/03/21/kocie-lato-2020-10/

Po zdjęciach z lata 2020 i 2021 widać sporą różnicę w masie i dojrzałości tego kocurka. Wtedy był jeszcze dzieciaczkiem a teraz wyglądał już całkiem poważniej.

Kajtka można spotkać nad zatoką pucką w okolicach Centrum Sportów Wodnych. Tam głównie urzęduje i pilnuje porządku. Jak widzeliście rok wcześniej wieczorami lubił też urzędować na plaży nad małym morzem razem z kotem Tadeuszem. To dopiero były kocie wieczory nad morzem! Tym razem Kajtka spotykałam samego i nic nie stracił ze swojej kontaktowości z człowiekiem. Wołany przybiega, da się wygłaskiwać, chętnie podje przysmaki, ale najlepiej się czuje gdy po prostu biega po swoim kuźnicznym rewirze.

Jego jest plaża, deptak, płotki, ławeczki. I oczywiście często można go również zobaczyć na sprzęcie wodnym do wypożyczenia. Ot taki mix kota lądowego i wodniaka.

Poniżej pierwsza galeria z 2021 roku:

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Kocie lato 2021 [2]

Niedawno wrzuciłam tutaj 1 odcinek wakacyjnego kociego cyklu z 2021 roku. A w nim zaprezentowałam Celnika. A skoro był Celnik to wraz z nim w jednym domu egzystuje Ogonek. Zatem dziś popatrzcie na Ogonka. To stary bywalec Kuźnicy dzielący dom również ze starym psem. Nazwałam go przewrotnie bowiem znakiem rozpoznawczym tego kota jest brak ogona. Ogonek kręci się koło przydomowego sklepu warzywniczego. Często pilnuje skrzynek z owocami lub na nich drzemie. Jest przyjazny i można go pogłaskać.

Jak widać po zdjęciach Ogonek to spory kawałek kociego ciałka. Jest puszystą kluseczką o pięknym łaciatym umaszczeniu. Gdy chce leżeć to nie ma znaczenia czy to będzie na środku chodnika czy przy skrzynce owocowej.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Kocie lato 2021 [1]

Ponieważ w piątek obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Kota to idąc za ciosem i kocią tematyką najwyższa pora po 12 odcinkach Kociego lata 2020 rozpocząć pokazywanie mruczków spotkanych podczas wakacji w sezonie letnim 2021.

Prezentację kotów otwiera nowy kawaler zamieszkujący ten sam dom co znany już wam Ogonek (kotem bez ogonka) - kumpel psiego emeryta.

Oto Celnik. Takie imię dostał, bo najczęściej stróżował chodnik między przystankiem PKS a sklepikiem i leżał w poprzek niby celnik chcący pobierać opłatę a przysmakach. Lustrował ruch na ulicy i chodniku. Nic się bez niego nie mogło zadziać. Ot taki typ pilnujący nastawiony na przestrzeganie pewnych reguł i zasad.

Kotek jest sympatyczny,  o charakterystycznej urodzie pyszczka, ale chudziutki posturą i mniej chętny na dotyk niż okrągły Ogonek. A o nim będzie w kolejnym odcinku.

Celnik na stanowisku ulicznym przy Helskiej

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Zdjęcie na niedzielę - 21 sierpnia 2022

Rzadko w niedzielnym cyklu pojawia się temat koci. Ale dziś będzie to temat łączony - morsko-koci. Morza wprawdzie na zdjęciu nie ma, ale sam kot jest mieszkańcem Kuźnicy na półwyspie helskim. A do morza - od miejsca gdzie go uchwyciła było naprawdę blisko.

Bury tubylec jest wyjątkowo płochliwym osobnikiem nie ufającym człowiekowi, lecz po paru podejściach i próbach udało mi się zrobić mu to zdjęcie nie wywołując jego panicznej ucieczki.

Jak to dobrze że cyfrowe aparaty mają obiektywy pozwalające mocno przybliżyć kota, w rzeczywistości nie podchodząc do niego naprawdę tak blisko był czuł dyskomfort. Sam kot zachował się jak w słynnej dziecięcej piosence: Wlazł kotek na płotek...

Ode mnie dostał robocze imię Żbiczek i bardzo mi się wizualnie podoba. Ma specyficzny pyszczek, nie pozwalający pomylić go z innym kotem. Fotografia powstała w czerwcu dwa lata temu.

Fot. Latarnica / Kuźnica 2020


Kocie lato 2020 [12]

Kończę dziś ostatecznie koci wakacyjny cykl dotyczący mruczków z Kuźnicy spotkanych w czerwcu 2020 roku. W tym odcinku tzw koty bezimienne czyli takie, które spotkałam raz, góra dwa razy i nie nawiązałam z nimi relacji. Po prostu udało mi się pstryknąć zdjęcie.

Trzy wydają mi się prawdopodobne do zidentyfikowania, ale głowy nie dam, że to one. Kota śpiącego na kartonach w kąciku straganu warzywnego poznałam lepiej następnego roku. I w relacjach z wakacji 2021 pojawi się więcej fotek.

Kotek czarny śpiący przy kole auta zawsze był przeze widywany na tej samej posesji i zawsze gdzieś przy samochodach.

Biało-czarny kawaler na kamykach ujawnił się na posesji przy dużym sklepie spożywczym. Przedostatnie zdjęcie - kot w czerwonej obróżce - to prawdopodobnie Behemot z mariny.

Rok 2020 był przemiłym kocim latem. Zapamiętam go na zawsze z racji ostatniego spotkania z Chochraczem, którego zawsze będę traktować jakby był po części moim kotem. Skradł mi serce i ma w nim swoje stałe, szczególne miejsce.

Fot. Latarnica / czerwiec 2020


Kocie lato 2020 [11]

Koci cykl z wakacji 2020 roku otworzyła galeria z kotem Tadeuszem z Kuźnicy i wręcz wypada, aby kończyć te relacje również z fotogenicznym Tadkiem. Rok 2020 rozpoczął miły zwyczaj tzw. kawek/herbatek u Tadeusza czyli ciotka przekupuje kotusia darami a on raczy lub nie... jej towarzyszyć. Każdy chyba zrozumie, że taki szanowany kot ma co robić latem w Kuźnicy lepszego niż siedzenie z jakimś człowiekiem.

Czasami miałam zaszczyt (jak pokazują dwa ostatnie zdjęcia) fotografować jednocześnie Tadeusza i Kajtka. Koty lubiły razem biegać po plaży.

Fot. Latarnica / czerwiec 2020


Kocie lato 2020 [8]

Dziś wracamy do Kuźnicy i miejscowych kotów. Oba znane i prezentowane już w wpisach z 2020 czy 2019 roku.

Krawacik, choć chyba powinnam pisać Krawacikowa, bo to koteczka mieszkająca w szopce na narzędzia rybackie przy ścieżce wzdłuż zatoki. Ma przepiękne złote oczy, niestety z roku na rok jest w coraz gorszej kondycji. Widać to choćby po futrze.

Jeden z grupy Porciaków - biało-czarnych kotów krążących od pasa domów w pierwszym rzędzie nad zatoką (głównie okolica sklepiku z wędzonymi rybkami) a terenem portu, gdzie przybijają kutry po połowach.

Fot. Latarnica / czerwiec 2020


Kocie lato 2020 [6]

Dziś kontynuacja wpisu nr 5, który zdominowały kuźniczne koty rude. Zatem ciągnijmy zafascynowanie futrem rudym. Dzisiejszy model (poza dwoma ostatnimi zdjęciami, na których jest sąsiad Rudzik) nie dostał ode mnie imienia. Liczyłam na to że spotkam go częściej, poznam, on przyzwyczai się do mnie i odsłoni swoją naturę to wtedy dopasuję imię.

Niestety więcej w Kuźnicy go nie spotkałam i w tym roku również go nie było. A szkoda. To idealny przykład rudzielca pomarańczowego, niby pręgowany ale tych bieli minimum za to futro o cudownej barwie. Kot doskonale czuł się nad zatoką. Spacerował na łąkach, drewniane barierki traktował jako drapaki i był bardzo wyluzowany. Czy to był tubylec czy kot przyjazny - nie mam pojęcia. Cieszę się, że uwieczniam go i mam pamiątkę z naszego spotkania.

Fot. Latarnica / czerwiec 2020


Kocie lato 2020 [5]

Rude jest piękne! Także w kocim świecie. Tego kawalera (tylko zakładam że to chłopak) spotkałam latem 2020 roku w Kuźnicy, ale już rok później nie widziałam go. Był tak uroczo rudy, w porze zachodu słońca wręcz pomarańczowy, że nie mogłam się napatrzeć. Z tego zauroczenia nie potrafiłam nadać mu imienia i został Nowym Rudym.

Jak widać modelem był wdzięcznym, trzymał się z dala ode mnie ale pozwolił podejść dość blisko. Na tyle by powstały ciekawe fotografie. Na ostatniej w tym odcinku z kuźnicznym kocim celbrytą - biało-rudnym Tadeuszem.

Podobnie jak Tadka, Nowego Rudego spotykałam nad zatoką w okolicach mariny. Lubił tam spacerować czy to wśród kwiatów czy po kamieniach przy samej plaży. Ponieważ prezentuje się na zdjęciach wspaniale, kolejny letni koci odcinek również mu poświęcę.Szkoda tak piękne ujęcia zachować tylko dla siebie.

Fot. Latarnica / czerwiec 2020


Zdjęcie na niedzielę - 29 sierpnia 2021

Dziś obrazek niedzielny jest sam w sobie jak dzieło sztuki. Artystą jest tu sama natura - tylko ona ofiarowuje nam tak piękne światło, porę roku i miejsce - port w Kuźnicy od strony zatoki puckiej (Półwysep Helski).

Ja była w tym przypadku tylko osobą, która pstryknęła zdjęcie. No i zauważyła że to na co patrzę jest piękne i doskonałe. W takich odcieniach jawi mi się zawsze to co widzę i wspominam słysząc hasło: "wieczór na wakacjach".

Właśnie tak wyglądają moje wieczory. Kocham to niezmiennie od ponad 20 lat.

Fot. Latarnica / czerwiec 2020


Kocie lato 2020 [4]

Najwyższa pora wrócić do mruczących mieszkańców Półwyspu Helskiego. Dziś zaprezentuję koty nie tylko z Kuźnicy, ale i z Jastarni i Juraty.

Stacyjka - to kotka spotykana kilka razy w ubiegłoroczne wakacje na peronie stacji Jastarnia. Bardzo proludzka, chętna na głaski i zjadanie przysmaków. Podbiegająca na zawołanie. Martwiło mnie że jej miejscem bytowania jest peron choć wyglądała dobrze i zdrowo i na pewno przychodziła tam ze swojego domu albo chociaż przydomowego ogródka.

Juracka Sfora - to grupa kotów spotkana za pasmem wydm od strony zatoki tuż przy pensjonatach i zielonych terenach kwater dla letników. Przy murkach stały miseczki więc były regularnie dokarmiane, ale nie odebrało im to chęci skorzystania z okazji konsumpcji tego co miałam dla kotów przy sobie. Sfora była płochliwa i nieufna, ale okazy kocie całkiem udane i piękne.

Krawacik - stara znajoma z kuźniczego portu. Zazwyczaj bytująca tylko blisko swojej szopki z rybackimi narzędziami, tym razem ośmieliła się ruszyć na falochron portowy. Jej złote oczy zawsze mnie czarowały.

Czarna - kotka domowa z okolic kuźnicznej mariny, wieczorami udaje się na spacery po okolicy. Charakterystycznym znakiem jest niewielki kikutek ogona i ciemna plamka przy nosie. Mieszka ze znanym celebrytą kotem Tadeuszem i białą Maki.

Pantera - pojawia się i znika, to bardzo niezależny kot, któremu nie zależy na kontaktach z człowiekiem. Bytuje sobie swobodnie w porcie i nad zatoką i eksploruje własne tereny łowieckie.

Fot. Latarnica / czerwiec 2020


Zdjęcie na niedzielę - 23 maja 2021

Cóż napisać więcej ponad to co oddaje poniższa fotografia? Koty to bardzo wdzięczni modele. Mamy koniec maja. Ja już zaczynam ogromnie tęsknić za Kuźnicą i jej mieszkańcami - kotami. Nasze spotkania i sesje fotograficzne to to co nierozłącznie kojarzy mi się od wielu lat z letnim urlopie nad polskim morzem.

Ten Porciak (jeden z wielu) spacerował sobie wieczorem po nabrzeżu koło kutrów, a potem nagle hop i wskoczył na betonowy falochron i pięknie mi pozował. Nie ma wątpliwości że to port w Kuźnicy :) Idealnie przysiadł.

Fot. Latarnica / czerwiec 2020


Kocia strona wakacji 2019 [12]

To ostatni koci odcinek nawiązujący do zdjęć mruczków powstałych latem 2019 roku na Półwyspie Helskim. Jak wcześniej uprzedzałam "moja" portowa ekipa: Pomykacz, Nieśmiałek i Chłopak zza Winkla zdecydowanie wymagali poświęcenia im kilku odcinków.

Tak bardzo byli tego lata fotogeniczni a nasza relacja z dnia na dzień umożliwiała mi robienie coraz ciekawszych kadrów. Wzrastało zaufanie budowane systematycznym dokarmianiem i smacznymi kocimi przysmakami.

Poniżej trzeci zestaw zdjęć. Do dziś pamiętam emocje podczas ich robienia (czasami musiała niemal płasko leżeć w trawie co budziło zainteresowanie letników) albo zsuwałam się po kamieniach ku wodzie zatoki, aby lepiej uchwycić ich obecność przy krzakach i na wielkich kamieniach. Ale było warto! każdej spędzonej z nimi minuty. Czasami takie wieczorna sesja trwała nawet dwie godziny mojego siedzenia by uchwycić te kilkanaście fajnych kadrów.

Fot. Latarnica 2019/ Kuźnica


Kocia strona wakacji 2019 [10]

W ósmym odcinku tego cyklu prezentowałam po raz drugi kota Tadeusza (vel Stefana) z Kuźnicy. Niestety i dwie galerie nie wyczerpały tematu.

To tak cudny model i wspaniały towarzysz zabaw nad Zatoką Pucką, że dziś trzecia - ostatnia z nim galeria. Tym razem także klimaty żeglarskie i wodne.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Kocia strona wakacji 2019 [6]

Dziś kuźniczna historia psio-kocia oraz klasyczna kocia. najpierw ten mieszany duecik. Od razu wam zdradzę, że miałam okazję go obserwować i w tym roku, bo zwierzaki mieszkają blisko naszej kwatery przy głównej ulicy. Jeśli dobrze pamiętam w te wakacje nie zrobiłam im żadnego zdjęcia bo kręcili się obok mieszkańcy budynku, a nie chciałam przy nich fotografować ich zwierzaków. Ale są i mają się dobrze.

Oto fotostory o Ogonku (imię przewrotne bo kotuś ogonka właśnie nie ma) i o jego psim kumplu Szorstkim (wygląda na psiego emeryta). Patrząc na nich od razu uruchamia mi się w głowie piosenka z "Toy story" - Ty druha we mnie masz. Bo oni mają w sobie nawzajem oparcie. Piesek równie chętnie jadł kocią karmę co Ogonek i tak mu zasmakowała, że poszedł ze mną na spacer nad zatokę a tam trochę pobrudził w wodzie i wróciliśmy pod jego dom. Każdy kto nas mijał myślał, ze to mój pies, bo szedł luzem przy nodze.

Poniżej: Ogonek i Szorstki

 

Podczas jednego spaceru do portu spotkałam znajomego kota z sezonu wakacyjnego AD 2018. To rudy Szczuplak. Nadal figura bardzo fit, aż za chudy i straszny z niego łazęga. Miło było zobaczyć go w zdrowiu i kondycji.

Poniżej Dyniek zwany też Szczuplakiem

 

Czarna to prawdopodobnie kotka. Kręci się przy rybackich szopkach ze sprzętem w samym porcie. Są tam też dwa inne koty. Wszystkie czarne lub jak Krawacik - z maleńkim obszarem białej sierści. Czarna lubi spać u podnóża szopek lub wieczorem -gdy słońce mniej praży - leży na dachach tych skromnych budyneczków.

Poniżej Czarna z kuźnicznego portu

 

Żbiczek mieszka po sąsiedzku, tam gdzie Rudzik, Gapcio czy Arnoldzik. Jest bardzo płochliwy i sfotografowanie go graniczy z cudem. Ale ma tak charakterystyczne pysio, że od razu wiem iż to TEN kot. Poniżej jedyna jego fotografia, tym razem nie zdążył zwiać a i ja miałam refleks.

 

Na koniec jako bonus, kotka o której już było w tym cyklu, ale miło się ją ogląda. Oto moja wakacyjna sąsiadka - Pani Bułeczka mocno zrelaksowana i zmęczona upałem.

 

Fot. Latarnica / czerwiec 2019