Zdjęcie na niedzielę - 5 kwietnia 2020

To nic nowego, że latarnia z Góry Szwedów trafia ponownie do niedzielnego cyklu. Tą fotografię wykonałam w czerwcu 2019 roku. Tym razem szliśmy na wysoką wydmę trochę innym szlakiem, bo startując od centrum Helu od ulicy Wiejskiej, a nie zaczynając spacer obok płotu MOW.

Fot. Latarnica / 2019


Dawno temu w Helu [5]

Nie przypuszczałam, że wpis z archiwalnymi fotografiami Helu rozciągnie się aż na tyle odcinków. Ale prezentowane fotografie są wspaniałe i trudno byłoby się nimi nie podzielić.

Ciągle jakieś ujęcia mnie zaskakują, pokazują zupełnie nieznane oblicze tego miejsca. Czasami się zastanawiam jak dziś wyglądałby Półwysep Helski i jego miejscowości gdyby nie było na kartach historii II WŚ i komunizmu w Polsce. Trudne do wyobrażenia.

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu (poza fot. 10 - z internetu)


Wakacje 2019 [7] - w helskim porcie vol. 1

Każdego roku - jeśli tylko jesteśmy na półwyspie - naszą rocznicę ślubu świętujemy w Helu. Tak było i latem 2019. Podjechaliśmy pociągiem do stacji końcowej i poza uczczeniem naszego święta przy kawie, a potem obiedzie udaliśmy się na spacer po porcie.

Poniżej rocznicowa kawa z przepysznym ciastem w Cafe Classic przy Wiejskiej - naprzeciwko Cpt. Morgana.

O ile do portu szliśmy pomału robiąc fotografie i rozglądając się za ciekawymi kadrami o tyle na obiad w Cpt. Morgan przy ulicy Wiejskiej prawie biegliśmy bo nad Hel nadciągała potężna burza. I tak też się stało. Ulewa z piorunami nie ominęła początku Polski.

Poniżej pierwszy z dwóch zestawów zdjęć portowych.

Fot. Latarnica / 20 czerwca 2020


Zdjęcie na niedzielę - 29 marca 2020

W ostatnią niedzielę marca sięgam po archiwum wakacyjnych helskich fotografii. Ta pochodzi z ostatnich wakacji z 2019 roku. I została wykonana w porcie na krotko przed potężną burzą.

Po lewej tzw. helskie "jajo", a po prawej maszyna portowa popularnie nazywana "konikiem".

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Wakacje 2019 [6] - słoneczna Kuźnica

Dzień przed naszą kolejną rocznicą ślubu, którą zawsze świętujemy w Helu - z racji tego że tam mieliśmy ślubne przyjęcie - zrobiliśmy sobie spokojny, leniwy i stacjonarny dzień w Kuźnicy. Takie również są potrzebne na urlopie.

To dla mnie zawsze okazja, aby na spokojnie pospacerować i porobić zdjęcia. Oczywiście tego dnia powstało tez mnóstwo fotografii moich kochanych kuźnicznych kotów, ale one pojawiają się w całkiem osobnym cyklu.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Dawno temu w Helu [4]

Po raz czwarty spotykamy się w tym historycznym cyklu. Uwielbiam stare fotografie z nadmorskich miejscowości naszego wybrzeża. Kontynuujmy spacer po dawnym Helu. Jakże inne było to miejsce w okresie przedwojennym.

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu


Zdjęcie na niedzielę - 22 marca 2020

To jedna z moich ulubionych kocich fotografii wykonana podczas wakacji w Kuźnicy w 2019 roku. Przedstawiony na zdjęciu kot - nazwany przeze mnie Pomykaczem - bo jest szybki i płochliwy - pomyka od człowieka - uwielbia siedzieć na kamieniach nad wodami zatoki. Właśnie tam można go najczęściej spotkać. Ale zdecydowanie daje się przekupić przysmakami i podejdzie bliżej i popozuje, o czym się wkrótce przekonacie.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Kocia strona wakacji 2019 [2]

W tym odcinku zobaczycie trochę taki koci mix fotograficzny. I nie znaczy to, że jeśli jeden konkretny kot się tutaj pojawi, to pokazuję już wszystkie jego zdjęcia, które udało mi się w 2019 roku pstryknąć.

Po prostu wiele z nich to koty, które pojawiały się już w poprzednich relacjach wakacyjnych i w tegorocznym cyklu wrzucam kocie galerie bardziej chronologicznie niż tematycznie. Bo i kocich zdjęć zrobiłam naprawdę dużo. I potrzeba na ich prezentacje wielu odcinków, a co lepsi modele/bohaterowie będą się tutaj powtarzać.

Pani Bułeczka

To kuźniczna dobra znajoma i nasza sąsiadka. Ja uważam, że jest wczasowiczką i latem pojawia się na swojej posesji. Bułeczka jest okrąglutka i trzykolorowa. Ale żywa z niej istotka. Kiedy sytuacja tego wymaga jest szybka i zwinna. Potrafi jednym susem wskoczyć na dość wysoki płot przeganiając niechciane kocury.

Maska vel Zorro

To kuźniczny niezależny kocur, który skusi się dobrym przysmakiem, ale jest nieufny i chadza swoimi ścieżkami. Często spaceruje między posesjami i chowa pod samochodami turystów.

Jurata

Kicia spotkana podczas jedynego spaceru po Juracie. Nie wiem czy to była koteczka czy kocur. Wyglądała na kociego seniora. Ale była głodna i rzuciła się na podane jedzenie. Siedziała między dwoma domami wczasowymi w kierunku wylotówki do Jastarni. Urzekła mnie swim dostojeństwem i taki kocim doświadczeniem widocznym w futerku i spojrzeniu.

Jaster

Rude kocie cudo spotkane przy starym domostwie niedaleko kościoła w Jastarni. Ponieważ mam słabość do rudych kotów, na ile pozwolił i się nie spłoszył obfotografowałam go. Kotuś był ciekawski i chętnie wyszedł na chodnik z terenu swojej posesji.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Wakacje 2019 [5] - między Jastarnią a Juratą

Po obejściu wąskich uliczek w Jastarni (fotorelacja z tego w odcinku 3 i 4 z 2019 roku), w których najszybciej można trafić na piękne stare domostwa i cudownie niebieskie ozdobniki kaszubskie udałam się na sam koniec (idąc już w stronę stacji pkp) na drugą stronę torów.

Tam blisko wyremontowanej i oświetlonej nowymi latarniami ścieżki można trafić na wysoką wydmę, na której stoi mała pasiasta bliza.

Po obejściu Jastarni pojechałam po latach przerwy do Juraty. Nie byłam tam już dawno, więc interesowało mnie co się zmieniło i w jakim stanie jest molo i okolica.

Do tej wizyty skłoniła mnie też lektura książki "Jurata - kurort z niczego". Poza tym ilekroć czytam cokolwiek o malarzu Kossaku lub kimś z jego rodziny od razu widzę Juratę i "Kossakówkę" domek w którym malował i spędzał z rodziną i znajomymi letnie miesiące. Dziś jest tam kawiarnia o stylowym wnętrzu.

Poniżej paręnaście ujęć z tej miejscowości.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Dawno temu w Helu [3]

Po raz trzeci z ogromną przyjemnością wrzucam do tego cyklu kolejne bardzo interesujące archiwalne fotografie z Helu.

Wiele z nich jest rzadkich i na pewno nie można często trafić na podobne kadry w przestrzeni internetu.

Poniżej kilkanaście fotografii jak to kiedyś było w Helu.

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu


Zdjęcie na niedzielę - 1 marca 2020

Nareszcie rozpoczynamy miesiąc, który przyniesie tak upragnioną wiosnę. A póki zima to spójrzmy jeszcze na latarnię Hel w zimowej szacie.

Fot. Ryszard Kretkiewicz


Zdjęcie na niedzielę - 23 luty 2020

Jest druga połowa lutego, a serce już tęskni do lata i jego ciepła. A skoro lato to oczywiście ukochana Kuźnica i Półwysep Helski. Dziś spójrzmy na fragment ekspozycji skansenu starych łodzi w Kuźnicy - przy ścieżce nad Małym Morzem. Wspomnienie ostatnich wakacji i pięknych długich czerwcowych dni.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Latarniane unikaty [2]

W połowie grudnia wrzuciłam we wpisie kilka ciekawych znalezisk latarnianych z różnych źródeł. Dziś chciałabym się podzielić z Wami kolejnymi.

Stara mapa Półwyspu Helskiego (XVIII wiek)

Fragment mapy z 1794 roku (Robert Laurie &James Whittle, 1794 Prussia, Dantzick). Rozewie jako Rese-hoft i latarnia zaznaczona jako Light House, a Hel występuje jako Hello. Ciekawe jest to, ze mapa pokazuje obecny półwysep jako ciąg małych wysp, a w okolicy dzisiejszej Kuźnicy są jeszcze forty Kazimierzowo i Władysławowo.

Rysunek-plan zabudowa kompleksu latarnianego na Przylądku Rozewie

Plan sytuacyjny z zabudowaniami przy latarni morskiej w Rozewiu, rok 1909.

Fotografia rodzinna Flisów pod latarnią w Helu

Na fotografii Hel, 24 maja 1970 r.- rodzina Flisów (Jadwiga, Sławomir i mały Staszek). Z archiwum Rodziny Flisów - fot. z facebooka ze strony Fundacji im. Stanisława Flisa "Archiwa Pomorskie". Więcej o samej Fundacji na stronie: archiwapomorskie.pl

Latarnia morska Oksywie (nieistniejąca już)

Fotografia opisana jako : Lata 1928-1932, nieduża latarnia morska na cyplu oksywskim. Fot. aukcyjna z serwisu fotopolska

Przedwojenna fotografia z Helu

Hel, grupa letników przed latarnią morską, maj 1930 rok. Fot. aukcyjna.

Zapis ze starej księgi kościelnej w Helu

Poniżej wycinek z zapisu starej księgi kościelnej w Helu z XVII wieku. Tekst informuje: [...] "10 lutego 1673 roku, obsługujący blizę w Helu MICHEL DAHL wraz ze swoją żoną pochowali ich syna, który zmarł na statku parowym"

Serdeczne podziękowania ze tłumaczenie i podesłanie Pani Irenie Elsner - Autorce wspaniałych książek o historii ziemi choczewskiej.

Fotografia główna wpisu Nauris Mozoleff from FreeImages


Wakacje 2019 [3] - Jastarnia vol. 1

W trzecim dniu wakacji AD 2019 pojechałam do Jastarni. Jak wiadomo, bez względu na to gdzie by się nocowało - to małe portowe miasteczko trzeba odwiedzić.

Podobnie jak w Kuźnicy czy Helu znajdziemy tam jeszcze starą zabudowę kaszubską z charakterystycznymi elementami w kolorze niebieskim. Na koniec długiego spaceru w gorący letni dzień nie ma nic lepszego nad mrożoną kawę z dobrym ciastem w jastarnickim Cappuccino Cafe.

Poniżej stacja kolejowa, dworzec w bardzo złym stanie, z tego co czytałam w internecie wszystkie budynki stacji na półwyspie mają być poddane generalnym remontom. Oby efekt końcowy był zadowalający!

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Zdjęcie na niedzielę - 19 stycznia 2020

W styczniu odrobinę lata? Dlaczego by nie? Popatrzmy dziś na piękny port w Helu i jego kamienne falochrony skąpane w letnim słońcu. Więcej zdjęć Autorki na profilu fotograficznym na facebooku: https://www.facebook.com/KatarzynaStempniak.Fotografia/

Fot. Katarzyna Stempniak / lipiec 2019


Wakacje 2019 [2]

Dziś trochę fotorelacji z drugiego dnia wakacji, który nadal spędziłam w Kuźnicy kontemplując ukochane miejsca. Fotografie obejmują zdjęcia od tych wykonanych porannie bo zachód słońca i księżycową noc w porcie.

Poniżej: dla mnie najpiękniej położone tory kolejowe w Polsce, uwielbiam trasę do Helu pokonywaną właśnie pociągami

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Widoki z podróży [42]

Dziś druga partia zdjęć z grudniowego Helu w okresie tuż po świętach Bożego Narodzenia. Jak obiecałam - pojawi się i latarnia morska, i port.

W Dniu wycieczki do portu jak widać pogoda dopisała. Lubię takie światło zimowego słońca. Przy latarni morskiej zupełne pustki. Widok nie do zobaczenia w sezonie letnim.

Ika! Dziękuję za tak liczne podesłane zdjęcia!

Fot. Ika / grudzień 2019


Widoki z podróży [41]

Pierwsza odsłona tego cyklu w 2020 roku i to jaka. Dziś w Widokach z podróży grudniowy Hel. W tym także inne spojrzenie na latarnię morską, z mniej znanej i popularnej strony. Ale to pojawi się na zdjęciach w 42 odcinku.

Moja znajoma (wielka miłośniczka latarni, zwierząt i pięknych przedmiotów z duszą) zachęcona moimi opowieściami i fotografiami wybrała się pierwszy raz w życiu na Półwysep Helski wybierając jako bazę noclegową nowo wybudowany hotel w Helu.

Bardzo obawiałam się jej opinii, bo wiem, że wciąż poszukuje tego swojego miejsca nad polskim morzem, które ja już dla siebie dawno znalazłam. Ostatnio np. bardzo ją rozczarował Kołobrzeg, bo miała z nim związane wielkie nadzieje a okazał się miejscem bez klimatu i tego co by chciała widzieć nad morzem.

Nie byłam pewna czy grudzień to dobry czas na ten pierwszy kontakt z półwyspem. Jednak nasze jesienie i zimy są szare, smutne i często z okropną niesprzyjającą pogodą.

Ale dziś już wiem, że ten wyjazd był udany. I zamierza tam powrócić. A to dobrze rokuje. Trudno zobaczyć wiele w zaledwie kilka dni poza sezonem, gdy dużo placówek czy miejsc jest po prostu nieczynnych. Ale mimo wszystko poczuła klimat miejsca i dostrzegła jego uroki.

Poniżej grudniowy Hel - przespacerujmy się trochę.

Fot. Ika / grudzień 2019


Zdjęcie na niedzielę - 29 grudnia 2019

W ostatnią niedzielę grudnia i końcówkę roku zapraszam do portu w Jastarni. Pewnie trudno byłoby określić na podstawie zdjęcia w jakim miesiącu było robione. Ale ten słoneczny dzień przypadł w II połowie listopada br. Ciepła aura sprzyja w tym roku. Prawdziwych zim coraz mniej. Także nad morzem. W oddali główka portowa.

Fot. Kasia Foigt / listopad 2019


Zdjęcie na niedzielę - 22 grudnia 2019

Święta tuż tuż, a ja dopiero teraz dotarłam w moich zaległościach fotograficznych z urlopu letniego w 2018 roku, że wreszcie mogę rozpocząć wstawianie wpisów z wykorzystaniem zdjęć z wakacji na Półwyspie Helskim w roku bieżącym.

Dlatego niechaj początek wpisów urlopowych otworzy zdjęcie w cyklu zdjęć na niedzielę. Czas start! Tak pięknie było w czerwcu 2019 nad polskim morzem. A dokładnie 15 czerwca. Przyjeżdżasz, podbiegasz na brzeg i widzisz ten piękny kolor wody i plażę. Do uszu dociera szum fal. Nie ma piękniejszej melodii i widoku!

Fot. Latarnica / czerwiec 2019