Zdjęcie na niedzielę - 22 stycznia 2023

W niedzielnych zdjęciach zostajemy w zimowych klimatach. Podobnie jak przed tygodniem - zima z fotografii pochodzi z listopada 2022, bo wtedy było tak biało na naszym wybrzeżu. Dziś ukochana Góra Szwedów w tle, a na pierwszym planie ławeczka dla zmęczonego marszem turysty.

Fot. Katarzyna Stempniak z Helu / listopad 2022


Wakacje 2021 [13] - detale [3]

Dziś 3. ostatni odcinek z kadrami z Kuźnicy, w którym skupiam się na detalu. Fascynowała mnie przyroda, architektura, sprzęt rybacki, struktura drewna. Na wszystko wokół można spojrzeć inaczej jeśli skupimy się tylko na drobnym wycinku otoczenia.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Wakacje 2021 [12] - detale (2)

Z przyjemnością w drugi dzień grudnia powracam wspomnieniami do letniej Kuźnicy. W listopadzie br. zaprezentowałam pierwszą galerię z detalami, czyli to co zachwyciło mnie w najbliższej okolicy, ale w spojrzeniu detalicznym - przyjrzałam się kolorom, fakturom, kompozycją.

Poniżej efekt takiego spaceru po uliczkach Kuźnicy. Atutem była piękna pogoda i najlepszy czas na wypoczynek czyli czerwiec.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Na półwyspie listopadowo...

Zawsze podkreślam i polecam, że warto zobaczyć nasze wybrzeże o każdej porze roku. Nawet taki przejściowy - i ani jesienny, ani zimowy - miesiąc listopad może dostarczyć pozytywnych wrażeń podczas spacerów nad morzem i do latarni morskich.

Minusem jest, że pogoda może się dawać we znaki i szybko jest ciemno. Ale od razu widzę też plusy tej sytuacji. Zimno i przewianie można pięknie wynagrodzić sobie wskakując prosto z zimnicy do jakiejś kawiarni na cudownie rozgrzewającą korzenną kawę lub do pubu na grzańca. Ach jak to się pięknie komponuje. A zmierzch? Sprawia, że szybciej uruchamia się optyka latarni morskich i można to osobiście poobserwować nie czekając do nocy.

Jak widać na zdjęciach poniżej w przyrodzie półwyspu wciąż widać jeszcze barwy jesieni. Las jest zielony lub złoto-ognisty i póki nie przejdą gwałtowne wiatry taki stan się utrzyma. Więc listopad to nie taki zły pomysł na spacery.

Poniżej latarnia w Jastarni

Poniżej latarnia Hel

Fot. Lidia Czuper i Tomasz Bury / listopad 2022


Wakacje 2021 [11] - detale (1)

Co roku mam takie dni, że wychodzę z aparatem fotograficznym w celu skupienia się na detalach danego miejsca. Najczęściej dotyczy to samej Kuźnicy, choć powstają i poza nią bliskie kadry i zachwyty fakturą, barwą czy motywem.

Dziś kilkanaście bliższych i dalszych kadrów przyglądających się pięknu miejsca poprzez pochylenie się nad "modelem". Tak się złożyło, że te z dzisiejszego odcinka wszystkie pochodzą z Kuźnicy.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Wakacje 2021 [10]

Dawno nie wracałam do relacji z wakacji na Półwyspie Helskim z roku 2021. Była już kilkukrotnie Kuźnica, był Hel i nawet Jurata, ale nie było jeszcze Jastarni. A do Jastarni podczas urlopu trafiam kilkukrotnie. Najczęściej idąc pieszo z Kuźnicy - albo ścieżką nad zatoką, albo plażą nad Dużym Morzem lub duktem leśnym.

Wiadomo, że jeden czy dwa razy podejdę pod samą latarnię, aby zobaczyć w jakim jest stanie, co się zmieniło, jak jak wygląda jej najbliższe otoczenie. Do opłotowanego terenu trzeba podejść kawałek przez tzw. tereny zielone. Niestety najczęściej w sezonie letnim wyglądają one jak jeden wielki śmietnik. Leżą na zapleczu oficjalnej ścieżki, więc niektórzy uważają że nikt tam nie zagląda. A zaglądają i bywają choćby faromaniacy.

Jastarnia to obowiązkowo port, deptak wiodący do najsmaczniejszej kawy w Cappuccino Cafe, latarnia morska. W porcie wypatruję kotów choć najłatwiej je zastać wczesnym rankiem i przed nocą lub po zmierzchu. Koty bywają przy i na stacji kolejowej. Centrum zwiedzam starając się dotrzeć do najstarszej zabudowy i najwęższych uliczek. Lubię Jastarnię. Taką "moją", miejsca które od lat odwiedzam i obserwuję zmiany.

Poniżej w drodze z Kuźnicy do Jastarni

Poniżej latarnia w Jastarni w sezonie letnim 2021, ostatnie trzy fotografie to powrót plażą do Kuźnicy oraz lokal w samym centrum Jastarni zdobiony wizerunkiem latarni morskiej

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Zdjęcie na niedzielę - 30 października 2022

Dziś cenna fotografia latarni z Jastarni - bo jak zawsze gdy w grę wchodzi użycie drona lub fotografowanie z małego samolotu - latarnię widzimy wtedy tak, jak nigdy jej nie ujrzymy poruszając się po ziemi.

Niestety nie wiem kto jest autorem zdjęcia. Fotka została zgłoszona do konkursu kalendarzowego na Facebooku na profilu Jastarnickie nowiny. Do kalendarza na rok 2023 nie dostała się ale dla mnie ma swój urok i niezaprzeczalną wartość.

Fot. z profilu Jastarnickie nowiny na Facebooku


Flora Półwyspu Helskiego 2021 [4]

Po dłuższej przerwie powracam dziś do roślinności sfotografowanej podczas wakacji na Półwyspie Helskim w 2021 roku. Kiedy po ponad roku patrzę teraz na te zdjęcia doceniam ich czar i nawet bywam zaskoczona, że udało mi się uchylić nie tylko ładne rośliny ale i rośliny wkomponowane i uchwycone o określonej pogodzie czy porze dnia.

Poniżej zestaw kilkunastu zdjęć. Wszystkie powstały podczas spacerów z aparatem po Kuźnicy.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Zdjęcie na niedzielę 18 września 2022

Są takie wieczory nad morzem, że tylko usiąść i podziwiać naturę - najlepszego malarza pejzaży. Dziś zachód słońca w kuźniczym porcie. W czerwcowe noce dzieje się to po godzinie 22 i długo jeszcze niebo zdobią zalotne smugi o przepięknych ciepłych barwach. Na drugim planie stawa nawigacyjna - światło dolne.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Wakacje 2021 [9]

W kolejnym wakacyjnym odcinku z 2021 roku obszerniej zaprezentuję na zdjęciach temat, który całkiem niedawno omówiłam subiektywnie w nowym cyklu Moje magiczne miejsca. Kto chciałby do prezentowanych dziś zdjęć doczytać o moich odczuciach związanych z tym miejscem lub nie kojarzy gdzie się znajduje i czym są prezentowane obiekty odsyłam do 2 odcinka:

https://latarnica.pl/2022/08/22/moje-magiczne-miejsca-subiektywnie-2/

Tak się jakoś zdarzyło, że conajmniej dwa lata nie odwiedzaliśmy plaży nad otwartym morzem w tym miejscu. Nie pamiętam już czy z winy pogody ale zdecydowanie wybieraliśmy na pieszej trasie do Jastarni ścieżkę nad zatoką.

Bardzo miłym przeżyciem był powrót do bunkrów plażowych przed Jastarnią. Potwierdziło to tylko moje dotychczasowe odczucia, że zawsze robią na mnie ogromnie wrażenie i jakoś tak się razem komponują z Bałtykiem. Poniżej fotorelacja. Tym razem spacer był popołudniowo-wieczorny. Zupełnie inne światło i niebo w drodze do schronów, a inne przy powrocie do Kuźnicy.

Na zdjęciu nr 2 góra Lubek pod Kuźnicą - najwyższa wydma w tej okolicy i punkt widokowy zabezpieczony poręczami.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Zdjęcie na niedzielę - 4 września 2022

Dziś chciałabym symbolicznie - bo obrazem - pożegnać lato. Dwa typowo wakacyjne miesiące - lipiec i sierpień już za nami. Oczywiście kalendarzowe lato jeszcze trwa ale mamy już wrzesień i nie ma co liczyć że wrócą letnie typowo dni a i dzień już tak bardzo krótszy w stosunku do np czerwcowych wieczorów.

Poniżej dwa obrazy z Kuźnicy - obrazy tak bardzo oddające lato nad morzem - piasek z muszelkami oraz piękne niebieskie niebo z chmurami.

Fot. Latarnica / Kuźnica 2021


Zdjęcie na niedzielę - 21 sierpnia 2022

Rzadko w niedzielnym cyklu pojawia się temat koci. Ale dziś będzie to temat łączony - morsko-koci. Morza wprawdzie na zdjęciu nie ma, ale sam kot jest mieszkańcem Kuźnicy na półwyspie helskim. A do morza - od miejsca gdzie go uchwyciła było naprawdę blisko.

Bury tubylec jest wyjątkowo płochliwym osobnikiem nie ufającym człowiekowi, lecz po paru podejściach i próbach udało mi się zrobić mu to zdjęcie nie wywołując jego panicznej ucieczki.

Jak to dobrze że cyfrowe aparaty mają obiektywy pozwalające mocno przybliżyć kota, w rzeczywistości nie podchodząc do niego naprawdę tak blisko był czuł dyskomfort. Sam kot zachował się jak w słynnej dziecięcej piosence: Wlazł kotek na płotek...

Ode mnie dostał robocze imię Żbiczek i bardzo mi się wizualnie podoba. Ma specyficzny pyszczek, nie pozwalający pomylić go z innym kotem. Fotografia powstała w czerwcu dwa lata temu.

Fot. Latarnica / Kuźnica 2020


Wakacje 2021 [8]

"Jurata - kurort z niczego"- jak głosi tytuł książki o początkach tego letniska. W 1928 roku rozpoczęły się budowy małych, pięknie zaprojektowanych willi nadmorskich. Jednym z pierwszych właścicieli takiej nadmorskiej nieruchomości był Wojciech Kossak. Za nim w ślad poszli potem i inni artyści. Kossak spędził w Juracie z rodziną letnie wakacje w latach 1937-1939. Na miejscu miał swoją pracownię i korzystał z wszystkich atrakcji miejscowości i oraz walorów przyrodniczych tego miejsca.

W Juracie tamtych lat były m.in.: wspaniały i nowoczesny zakład balneologiczny z gorącymi i zimnymi kąpielami, piękna restauracja z zapierającym dech widokiem na morze, korty tenisowe oraz plaża z torem do sportów wodnych.

Dziś ta mała nadmorska miejscowość nie przypomina międzywojennej Juraty - kurortu dla sławnych i bogatych. Znikają też domki z lat 20-tych XX wieku - które oddawały charakter tej miejscowości. Trudno doszukać się oryginalnych - nie przerobiony przez lata - budynków.

Ale wędrując dziś po uliczkach Juraty (a mają urocze nazwy jak np. Mestwina, Ratibora, Świętopełka, Sambora, Międzymorze) można napotkać niepozorny budynek z figurą malarza w ogrodzie, w którym mieści się teraz nieduża sympatyczna kawiarenka. Nazywa się "Kossakowska" i faktycznie jest urządzona w dawnym domu i pracowni artysty. Niewiel tam już oryginalnego sprzętu, kawę piję się raczej w ogródku na zewnątrz ale miło jest na chwilę przysiąść i poczuć się jakby w wehikule czasu i choć wyobraźnią przenieść do czasów świetności tego miejsca.

Kawiarnię u Kossaka odwiedzamy rokrocznie jeśli tylko czas i okoliczności pozwolą. Mają tam smaczne ciasta a niedawno wprowadzono do menu także śniadania. Mimo bycia troszkę na uboczu rotacja przy kilku stolikach jest cały czas i widać, że powracają do niej stały bywalcy. Ja również się już do nich zaliczam.

Obowiązkowo zanim trafi się do ogródka u Kossaka warto przejść się od stacji PKP zaliczając po drodze jurackie molo.

W 2021 roku nie było idealnej pogody gdy odwiedziłam Kossakówkę. Ale nie odstraszyło mnie to od spędzenia dłuższego czasu przy jego pracowni. Wokół wciąż szumią sosny, niedaleko do wód zatoki, a ciut dalej do plaży nad otwartym morzem. Urocze miejsce warte zatrzymania.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Zdjęcie na niedzielę - 14 sierpnia 2022

W połowie sierpnia chciałabym się z Wami podzielić zdjęciem, które wbrew pogodzie jest dla mnie kulminacją wakacji i urlopu. Może dlatego je tak odbieram, bo podczas pobytu nad morzem lubię też takie dni (byle nie były za często), gdy niebo zaciągnie się ciemnymi chmurami zwiastującymi deszcz lub letnią burzę.

Fotografię wykonałam na helskiej plaży między Borem, a Górą Szwedów. Idąc brzegiem morza od miejsca, gdzie kiedyś stała latarnia Jastarnia Bór złapał nas deszcz. Ale taki letni, przyjemny, nie intensywny. Nagle zmieniło się światło, niebo nabrało złowieszczy kolor, a mnie to idealnie przypasowało aby zrobić trochę zdjęć.

Tam są tak piękne puste, nieskalane ludzką stopą plaże. To chciałam oddać na tej fotografii i fakt że są jeszcze na naszym wybrzeżu dziewicze plaże na których piasek uformowany jest przez wiatr w fale i gdzie wyrasta pojedyncza roślinność wydmowa.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Wakacje 2021 [7]

Jest takie miejsce w Kuźnicy zwane Syberią (to najdalej oddalona od centrum Kuźnicy w kierunku Jastarni gęsto zabudowana "dzielnica" do której dochodzi się już praktycznie bezludnym i niezabudowanym odcinkiem po minięciu mariny i "Czerwonej oberży"). Ta część oferuje również mnóstwo kwater o różnym standardzie i ma przepiękne plaże nad zatoką - idealne dla miłośników desek i wiatru.

Tam, na wodach zatoki co roku można poobserwować kilka charakterystycznych łódek. Urok tego odcinka plaż ma swój niezaprzeczalny czar w porze wieczorowej i o zachodzie słońca. Bywa, że natura maluje wtedy takie barwy na wodzie, że aż trudno uwierzyć, iż to realny pejzaż.

Pasma krzewów dzikich róż i wysokie trawy dzielą nas od ścieżki spacerowo/rowerowej (która biegnie przez cały półwysep) do plaży nad zatoką. Na tym odcinku z pociągu pięknie widać całą Zatokę Pucką. Robi to ogromne wrażenie, kto jeszcze nie widział tego miejsca na własne oczy.

Ja zazwyczaj planuję wyprawę zna Syberię z aparatem na późny wieczór, bo robi się tam wtedy tak spokojnie, pusto i cicho i jakoś przez lata się złożyło, że wody zatoki były niezmącone najmniejszym podmuchem wiatru. Jest to dla mnie tak niesamowicie kojące, że nie mogę tego doświadczenia z niczym innym porównać. A przy okazji powstają naprawdę fantastyczne zdjęcia. Z resztą sami popatrzcie.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Flora Półwyspu Helskiego 2021 [1]

Jak co roku w wakacje - przy okazji fotografowania wszystkiego co mnie interesuje - zaczęłam też gromadzić zdjęcia roślin napotkanych podczas letnich wędrówek.

Czasami zachwyca mnie barwa kwiatów, czasami forma lub dana chwila o określonej pogodzie i oświetleniu. Poniżej odcinek 1 flory z roku 2021. Zdjęcia prezentowane niżej pochodzą z Kuźnicy.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Przerwa urlopowa

Jak bywało rokrocznie od wielu lat, 2 połowa czerwca to czas mojego restartu i urlopu. Ogłaszam przerwę urlopową - również blogową i spotykamy się tutaj w lipcu. KIedy dokładnie nie wiem, zobaczymy jak okoliczności pozwolą.

A póki co nadchodzi "godzina 0" i ahoj przygodo!

Fot. Latarnica / czerwiec 2021 [2x]


Zdjęcie na niedzielę - 12 czerwca 2022

Dzisiejsze dwa kadry to taki trochę żart, ale nie przez przypadek pojawiają się w tym cyklu, a już zupełnie nie przypadkowo w tą niedzielę. Ten "okienny" duecik to TO za czym tęsknię cały rok. I nie chodzi o piwo, ale o miejsce, które jest na tych fotografiach. Każdy z nas ma takie "swoje" miejsca na restart, odpoczynek, prawdziwe odżycie na nowo po roku pracy. Dla mnie to Kuźnica (Hel) i cały Półwysep Helski.

Nieprzypadkowość publikacji to fakt, że 12 czerwca br to ostatnia niedziela przed wyjazdem w ukochane rejony. Za tydzień będę już TAM. Krócej niż zwykle, ale doceniam fakt,że w ogóle się to uda. Chwilo nadmorska przybywaj i trwaj!

Zdjęcia pokazują widok z okna, który towarzyszy moim wakacjom od lat 90-tych XX wieku. Tu jest MOJE miejsce, ale to totalnie subiektywna ocena. Nie każdy by się odnalazł w małej kaszubskiej wsi rybackiej (liczba mieszkańców to ponad 600 osób).

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Wakacje 2021 [4]

Dziś kontynuujemy spacer po Helu. Warto idąc prosto od stacji pkt zakręcić uliczką w bok i dojść do Domu Morświna. A stamtąd ruszyć ku bulwarowi i fokarium aż do portu.

Najlepszym zwieńczeniem lub początkiem pobytu w Helu jest odwiedzenie dobrej miejscowej knajpki -takiej z elementami marynistycznymi. Wiele z tych na deptaku ul. Wiejskiej oferuje niesamowity wystrój nawiązujący do morskich tradycji tej miejscowości. Ja polecam Maszopy, Cpt. Morgana, Checz, Admirała Nelsona czy Kuttera. Na kawę idealnie nadaje się Cafe Classic naprzeciwko Cpt. Morgana. Pomóc Wam może w tym ten ranking: https://www.blueapart.pl/blog/41/gdzie-zjesc-na-helu

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Wakacje 2021 [3]

Jak co roku 20 czerwca (jeśli łapie się w nasz wakacyjny czas) to dzień przeznaczony na Hel. Dlaczego? Bo akurat tego dnia miało miejsce w Helu nasze przyjęcie ślubne. Nie moglibyśmy wymarzyć sobie lepszej oprawy i smaczniejszych regionalnych potraw. Więc kiedy wszystko dobrze się układa kolejne rocznice świętujemy tam - zarówno jako miasto jak i miejsce smacznego posiłku i kawy.

Poniżej kilkanaście migawek z Helu po roku nieobecności.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021