Wakacje 2019 [13] - ptaszarnia

Dziś trzeci i ostatni przyczynek, który bardzo mnie kusił, aby odwiedzić po raz kolejny Muzeum Helu. Po makiecie latarni z Góry Szwedów, po makiecie Kurhausu z lat świetności kąpieliska i uzdrowiska Hel, muzealna ptaszarnia skusiła mnie, abym z bliska poprzyglądała się przepięknym pawiom i innym latającym stworzeniom.

Fot. Latarnica/ czerwiec 2019.


Wakacje 2019 [12] - mini Kurhaus

Podczas letnich wakacji w 2019 roku miałam trzy główne powody, dla których po raz kolejny odwiedziłam Muzeum Helu. Były to: po pierwsze przeróżne gatunki ptactwa spacerujące po terenie muzeum, w tym przecudne pawie; po drugie wstawienie do sali o historii latarnictwa modelu latarni z Góry Szwedów; po trzecie (i dziś będzie o tym właśnie) obejrzenie na własne oczy makiety słynnego helskiego Kurhausu (domu zdrojowego).

Nie będę udawać. Mam wyjątkową słabość do tej budowli. I jak zwykle moje słabości kręcą się wokół spraw, które juz nigdy nie nadrobię bo nigdy nie wejdę do Kurhausu ani go nie zobaczę. Obiekt nie istnieje i jak dotąd nie wypłynęły na żadnych archiwalnych zdjęciach jego wnętrza. Natomiast jego architektura pojawiała się na początku XX wielu na wielu (i później) kartkach pocztowych z kąpieliska Hel, które stawało się coraz bardziej modne i ekskluzywne. Początkowo nosił nazwę Kurhaus, później już spolszczone Dom zdrojowy i Hotel "Polonja".

Jak w realu wyglądał Kurhaus? Pocztówki z okresu jego działania pokazują że tak: (fot. aukcyjne, proszę zwrócić uwagę jak na jego tle pięknie widać przedwojenną białą wieżę latarni morskiej).

Tyle oryginał, możemy go odnaleźć w opracowaniach o historii Helu czy w sali muzealnej, gdzie reprodukcje pokazują jak wyglądał. Ale w centrum jednej z sal ekspozycyjnych mamy model tego budynku. I dla mnie było sporym przeżyciem obejrzenie go. Taki minimalny skok w czasie i możliwość wyobrażenia sobie jak to było stać na maleńkiej plaży tuż pod budynkiem z charakterystycznymi wieżyczkami.

Poniżej fotografie z Muzeum Helu.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019

Poniżej kilka faktów z historii tego obiektu:
– pod koniec XIX wieku kąpielisko i letnisko hel staje się coraz popularniejszym miejscem dla wycieczek morskich turystów głównie z Gdańska i Sopotu
– obecność licznych turystów na tym niewielkim cyplu wymusiła już pod koniec XIX wieku ustawienie drogowskazów do plaży, latarni morskiej czy ruin Starego Helu oraz wyznaczenie ścieżek po wydmach
– na przełomie wieków były już w Helu pensjonat "Hotel Brzegowy", pensjonat administratora kąpieliska Hel "Waldhaus", później pensjonat "Helena" i prywatne domy letniskowe niedaleko cypla,
– letnicy lubili zachodzić do gospody "Lwia jama" na ulicy Wiejskiej, która funkcjonowała już od poł. XIX wieku, w swojej historii gospoda miała kilku właścicieli
– popularność kąpieliska i letniska Hel spowodowała, że podjęto decyzję budowy nowoczesnego Kurhausu; wznoszenie go rozpoczęto w 1898 roku
– projekt architektoniczny Kurhausu opracował niemiecki architekt Johann Friedrich Henkenhaf
– cały okres prac budowlanych zamknął się w rekordowo krótkim czasie 8 miesięcy
– uroczyste otwarcie nastąpiło 21 maja 1899 roku
– Kurhaus oferował 25 pokoi gościnnych - często z balkonami i w większości z widokiem na morze
– do budynku przylegała oszklona weranda i hale z ogrodami - co miało chronić przed silnymi wiatrami
– Kurhaus miał kilku dzierżawców, mimo wygód i bogatej oferty nie był opłacalny
– po I Wojnie Światowej obiekt przemianowano na Hotel Polonia
– w latach 1921-23 trzykrotnie przebywał w nim na wypoczynku Stefan Żeromski z córką Moniką
– w 1939 roku kompleks budynków Domu Zdrojowego był podmywany przez wody zatoki i zaczął się osuwać
– budynek przetrwał walki we wrześniu 1939 roku i rozebrano go dopiero w 1944 roku

Historia Kurhausu na podstawie "Tryptyku Helskiego" tom 1 i 2 Mirosława Kuklika


Zdjęcie na niedzielę - 31 maj 2020

W ostatnią niedzielę tryptyk z Juraty, ale z latarnią w tle. Mini latarnią - lecz jak uroczą. Taka wieża znajduje się przy ośrodku "Kormoran" w kompleksie MW Rewita. Po zmroku podświetlana.

Fot. Grzegorz Elmiś / maj 2020


Zdjęcie na niedzielę - 17 maj 2020

Minąwszy połowę maja proponuję w niedzielnym cyklu helski duecik, a raczej panoramę miasta widzianą z dachu, z latarnią w bliższej i dalszej perspektywie. Autorem zdjęć jest mieszkaniec Helu.

Fot. Grzegorz Elmiś / 2019


Dawno temu w Helu [8]

Dziś kolejny odcinek helskich archiwów fotograficznych. Trochę letników, trochę ciężkiej pracy mieszkańców tego skrawka lądu. I architektura. Tak charakterystyczna. Oraz świeżutka kolonia rybacka - dopiero co wybudowana. Do dziś z przyjemnością patrzę na te domki i jak się zmieniły przez prawie 100 lat.

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu


Zdjęcie na niedzielę - 26 kwietnia 2020

Nie tylko jesień ale i wiosna przynosi mgliste poranki. Także w kwietniu. Portowe budzenie się do życia uwiecznił w serii zdjęć mieszkaniec Helu, a ja wybrałam to jedno - według mnie najlepsze.

Poniższa fotografia kojarzy mi się ze skandynawskimi kryminałami, którymi tej wiosny się zaczytuję. Jest w niej coś polskiego i np. szwedzkiego. I pewien niepokój wynikający z pustki i niewyraźnego pejzażu.

Fot. Grzegorz Elmiś - kwiecień 2020/ Hel.


Dawno temu w Helu [7]

Wracamy do spaceru po dawnym Helu. Dziś poza scenami obyczajowymi również okręt i fragment ołtarza z dawnego kościoła ewengelickiego i parę ujęć z nieistniejącym juz Domem Zdrojowym (Kurhausem), w którym bywał na letnim wypoczynku Stefan Żeromski.

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu


Dawno temu w Helu [6]

Po raz kolejny cofnijmy się wstecz o prawie 100 lat i pooglądajmy archiwalne fotografie obyczajowe z dawnego Helu.

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu


Zdjęcie na niedzielę - 12 kwietnia 2020

Dziś, prawie w połowie kwietnia, wiosenno-zimowe ujęcie z Helu. Wiosenne, bo pochodzi z 31 marca br. więc mamy już porę roku: wiosnę, a zimowe, bo o ile od jesieni do marca nie padał śnieg, to biało i zimowo zrobiło się właśnie w ostatnim dniu marca.

Poniżej Cypel Helski przyprószony śniegiem.

Fot. Grzegorz Elmiś / Hel 2020


Wakacje 2019 [8] - w helskim porcie vol. 2

Dziś druga odsłona wycieczki po porcie w Helu. Miało to miejsce w wakacje AD 2019 w dniu naszej rocznicy ślubu (20 czerwca). Panowało wtedy dziwne urocze światło, bo nad Hel nadciągała potężna burza.

Udało mi się również wypatrzeć portowe koty, co w Helu zdarza mi się rzadko. Tego samego południa miał także miejsce poza na terenie portu wojennego. Po prostu dużo się działo. Nad miastem kłębił się gesty czarny dym.

Fot. Latarnica / 20 czerwca 2019


Zdjęcie na niedzielę - 5 kwietnia 2020

To nic nowego, że latarnia z Góry Szwedów trafia ponownie do niedzielnego cyklu. Tą fotografię wykonałam w czerwcu 2019 roku. Tym razem szliśmy na wysoką wydmę trochę innym szlakiem, bo startując od centrum Helu od ulicy Wiejskiej, a nie zaczynając spacer obok płotu MOW.

Fot. Latarnica / 2019


Dawno temu w Helu [5]

Nie przypuszczałam, że wpis z archiwalnymi fotografiami Helu rozciągnie się aż na tyle odcinków. Ale prezentowane fotografie są wspaniałe i trudno byłoby się nimi nie podzielić.

Ciągle jakieś ujęcia mnie zaskakują, pokazują zupełnie nieznane oblicze tego miejsca. Czasami się zastanawiam jak dziś wyglądałby Półwysep Helski i jego miejscowości gdyby nie było na kartach historii II WŚ i komunizmu w Polsce. Trudne do wyobrażenia.

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu (poza fot. 10 - z internetu)


Zdjęcie na niedzielę - 29 marca 2020

W ostatnią niedzielę marca sięgam po archiwum wakacyjnych helskich fotografii. Ta pochodzi z ostatnich wakacji z 2019 roku. I została wykonana w porcie na krotko przed potężną burzą.

Po lewej tzw. helskie "jajo", a po prawej maszyna portowa popularnie nazywana "konikiem".

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Dawno temu w Helu [4]

Po raz czwarty spotykamy się w tym historycznym cyklu. Uwielbiam stare fotografie z nadmorskich miejscowości naszego wybrzeża. Kontynuujmy spacer po dawnym Helu. Jakże inne było to miejsce w okresie przedwojennym.

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu


Dawno temu w Helu [3]

Po raz trzeci z ogromną przyjemnością wrzucam do tego cyklu kolejne bardzo interesujące archiwalne fotografie z Helu.

Wiele z nich jest rzadkich i na pewno nie można często trafić na podobne kadry w przestrzeni internetu.

Poniżej kilkanaście fotografii jak to kiedyś było w Helu.

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu


Zdjęcie na niedzielę - 1 marca 2020

Nareszcie rozpoczynamy miesiąc, który przyniesie tak upragnioną wiosnę. A póki zima to spójrzmy jeszcze na latarnię Hel w zimowej szacie.

Fot. Ryszard Kretkiewicz


Latarniane unikaty [2]

W połowie grudnia wrzuciłam we wpisie kilka ciekawych znalezisk latarnianych z różnych źródeł. Dziś chciałabym się podzielić z Wami kolejnymi.

Stara mapa Półwyspu Helskiego (XVIII wiek)

Fragment mapy z 1794 roku (Robert Laurie &James Whittle, 1794 Prussia, Dantzick). Rozewie jako Rese-hoft i latarnia zaznaczona jako Light House, a Hel występuje jako Hello. Ciekawe jest to, ze mapa pokazuje obecny półwysep jako ciąg małych wysp, a w okolicy dzisiejszej Kuźnicy są jeszcze forty Kazimierzowo i Władysławowo.

Rysunek-plan zabudowa kompleksu latarnianego na Przylądku Rozewie

Plan sytuacyjny z zabudowaniami przy latarni morskiej w Rozewiu, rok 1909.

Fotografia rodzinna Flisów pod latarnią w Helu

Na fotografii Hel, 24 maja 1970 r.- rodzina Flisów (Jadwiga, Sławomir i mały Staszek). Z archiwum Rodziny Flisów - fot. z facebooka ze strony Fundacji im. Stanisława Flisa "Archiwa Pomorskie". Więcej o samej Fundacji na stronie: archiwapomorskie.pl

Latarnia morska Oksywie (nieistniejąca już)

Fotografia opisana jako : Lata 1928-1932, nieduża latarnia morska na cyplu oksywskim. Fot. aukcyjna z serwisu fotopolska

Przedwojenna fotografia z Helu

Hel, grupa letników przed latarnią morską, maj 1930 rok. Fot. aukcyjna.

Zapis ze starej księgi kościelnej w Helu

Poniżej wycinek z zapisu starej księgi kościelnej w Helu z XVII wieku. Tekst informuje: [...] "10 lutego 1673 roku, obsługujący blizę w Helu MICHEL DAHL wraz ze swoją żoną pochowali ich syna, który zmarł na statku parowym"

Serdeczne podziękowania ze tłumaczenie i podesłanie Pani Irenie Elsner - Autorce wspaniałych książek o historii ziemi choczewskiej.

Fotografia główna wpisu Nauris Mozoleff from FreeImages


Dawno temu w Helu [2]

W ubiegłym tygodniu prezentowałam pierwszą część helskich archiwaliów fotograficznych. Mamy na nich miasto Hel, jakiego już nie ma, mamy czasy bardziej i mniej odległe, ale zdecydowanie inne.

Mnie szczególnie poruszają te fotografie z letnikami. Sceny rodzajowe z kurortu i osoby, których nie ma już wśród żywych.

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu

Fot. główna wpisu - fragment starej mapy WIG (Wojskowego Instytutu Geograficznego)


Zdjęcie na niedzielę - 16 luty 2020

W pierwszą niedzielę po walentynkach (w tym roku przypadały w piątek) taki serduszkowo-latarniany akcent fotograficzny. I duecik bliz z Półwyspu Helskiego - Jastarnia i Hel.

Fot. Lidia Czuper / 14 luty 2020


Dawno temu w Helu [1]

W literaturze jest kilka pozycji o historii Helu, które najpełniej i z bogatą częścią ilustracyjną oddają klimat dawnych lat. Przoduje zdecydowanie wspominany już tutaj przeze mnie cykl "Tryptyk Helski" Mirosława Kuklika - dyrektora Muzeum Ziemi Puckiej z siedzibą w Pucku.

Jeśli chodzi o miejsce a konkretnie placówkę muzealną nie ma lepszej nad Muzeum Helu w Helu. To właśnie z ich zbiorów i dzięki uprzejmości Ryszarda Kretkiewicza (dyrektora muzeum i pasjonata tematu) mogę wam dziś pokazać te niesamowite archiwalne fotografie.

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu

Fot. główna wpisu - fragment starej mapy WIG (Wojskowego Instytutu Geograficznego)