Moje magiczne miejsca - subiektywnie [1]

Zaczynam dziś nowy cykl blogowy. W zasadzie zabierałam się do niego od czasu ukazania się recenzji z cyklu Latarnica poleca (odc. 37) w lutym br. Do pomysłu wrzucania od czasu do czasu takich osobistych, subiektywnych myśli na temat moich magicznych miejsc skłoniła mnie lektura bardzo przyjemnego Przewodnika osobistego - wielbiciela latarń - Tomka Stochmala. O jego książce możecie przeczytać tutaj:

https://latarnica.pl/2022/02/21/latarnica-poleca-vol-37/

A zainspirowanych moim tekstem zachęcałabym również do kupna tej książki (raz i innych tego autora) i zbierania - choćby tylko w głowie - swoich własnych ukochanych miejsc w Polsce i na świecie.

Założyłam, że z mojej strony nie będą to rozwlekłe, bogato ilustrowane wpisy. Forma książki drukowanej Tomka tego zdecydowanie wymaga. Ale blog autorski rządzi się swoimi prawami. Będą to raczej "zajawki" inspirujące do własnych poszukiwań.

Dlatego chciałabym wzbogacać je maksymalnie 1-3 zdjęciami i nie wypisywać obszernie historii tych miejsc. Kogo zainteresują w przestrzeni internetu lub bibliotek znajdzie wszystko co potrzebne. Ot, po prostu moje krótkie myśli, odczucia, doświadczenia w skojarzeniu z konkretnym miejscem czy obiektem.

Wrzucane tu magiczne miejsca będą prezentowane bez żadnego klucza czyli ich kolejność nie ma najmniejszego znaczenia. Znaczenie jest jedno - są dla mnie na swój sposób wyjątkowe.

To tyle tytułem wprowadzenia. Najwyższa pora na pierwsze miejsce z konkretnym obiektem.

Miejsce: ŚWINOUJŚCIE

Obiekt: Stawa Młyny zwana popularnie i potocznie "wiatrakiem"

Fot. Tomasz Lerczak / styczeń 2004

Stawa Młyny - bardzo popularny znak nawigacyjny, figurujący na wielu przedmiotach, oznakowaniach i publikacjach związanych z tym miastem. Dla mnie jest jak wspomnienie najlepszych wakacji i ma posmak dzieciństwa.

Przez kilkanaście lat Świnoujście było dla mnie drugim najbardziej schodzonym miastem poza rodzinnym Poznaniem. Od wieku przedszkolnego do lat szkoły średniej niemal co roku letnie wakacje spędzałam właśnie tam. Mieszkałam w jednym domów wczasowych usytuowanych przy samej promenadzie nadmorskiej i przy wtedy tzw. głównym wejściu na plażę z króciutkim molo.

Stawa Młyny były celem codziennych pieszych wycieczek czy to lasem czy plażą (najczęściej jednak plażą) a jednocześnie były takim ogranicznikiem i metą wędrówek, bowiem za nimi był już tylko kanał portowy z wpadającą do morza Świną. Sam wiatrak bardzo mnie zawsze interesował od środka i nigdy nie udało się tam zajrzeć. Wiele lat później, dopiero w dobie internetu, odkryłam zdjęcia z tym co kryją jego mury.

Ileż to godzin siedzenia na falochronie na różnych jego odcinkach spędziłam wiem tylko ja. Mogłam tak bez końca patrzeć na ruch statków towarowych i pasażerskich (ech te marzenia o Skandynawii i dostatkach życia w wolnym świecie!).

Falochron z wiatrakiem o poranku, w południe, popołudniu, po zmierzchu nie miał przede mną tajemnic. Tam marzyłam, tam odpoczywałam po kolejnym zakończonym roku szkolnym, tam miałam obawy co do przyszłości w realiach kraju lat 70-tych i 80-tych XX wieku, tam zazdrościłam ludziom machającym do nas z ogromnych promów do Ystad. Czułam że dla nich otwiera się jakaś ogromna szansa i życie którego nigdy nie poznam.

I ostatnia refleksja. kto był w Świnoujściu ten wie, że z falochrony zachodniego patrząc na jego wschodni odpowiednik w i w głąb portu doskonale widać latarnię morską. Wtedy zupełnie niedostępną, na zabronionym do poruszania się cywilom, ogrodzonym terenie portu. A jakże kuszącą! To był ten zalążek trwałej miłości do latarni morskich. Codziennie się w nią wpatrywałam a myśli krążyły maniakalnie wokół tego jak w niej jest, jaka jest jej najbliższą okolica, jaki widok rozpościera się z laterny (oczywiście wtedy nie znałam jeszcze tego pojęcia).

Jak wiadomo to co jest niedostępne, zakazane kusi najbardziej. Więc ten zakazany portowy owoc musiał w kolejne lata zaiskrzyć i wybuchnąć. Tam w dzieciństwie zakiełkowała moja pasja i miłość która trwa nieprzerwanie do dziś.

Kiedy po raz pierwszy po II WŚ otworzono (po gruntownym remoncie) w sierpniu 2000 roku dla turystów wieżę latarni - razem z siostrą wybrałyśmy się do Świnoujścia pociągiem, a potem stateczkiem wycieczkowym białej floty - który kursował właśnie tylko w tym celu: do latarni i z powrotem. To było niesamowite przeżycie. I wszystkie imaginacje i tajemnice stanęły przede mną otworem. Ale to już opowieść o latarni, a nie o Stawie Młyny. A niechaj to pozostanie opowieść o wiatraku.

Fot. Joanna Organek / 2020


Zima na wybrzeżu

Dziś zebrałam dla was trochę widoków zimowych z naszego wybrzeża z latarniami w tle. Zima w grudniu? To w ostatnie lata rzadkość. Niestety nadciąga wielka odwilż.

Poniżej zimowy Sopot, fot. Lidia Czuper i Tomasz Bury / grudzień 2021

Poniżej Świnoujście przed opadem śniegu i po, fot. ze strony fb Latarnia morska Świnoujście

Poniżej biały Jarosławiec po zmroku, fot. ze strony na fb Jarosławiec.pl

Poniżej Niechorze, fot. ze strony fb Latarnia morska Niechorze

Poniżej Władysławowo, fot. Konrad Kędzior/ ze strony fb Gmina Władysławowo


Widoki z podróży [81]

Na koniec września na podróżniczym szlaku moich Czytelników pojawiła się latarnia w Świnoujściu. Tym razem była ona tylko dodatkiem w o wiele ważniejszej latarnianej wyprawie, ale zdjęcia z niej ukażą się później.

Póki co aktualny - bo na dzień 29 sierpnia br. - stan obiektu znad Świny. Pogoda nie była idealna do fotografowania, ale liczy się tematyka. Przypomnę, że świnoujska latarnia jest najwyższą w Polsce i trzeba kondycji by się wspiąć na sam taras górny. Ale widok wynagradza każdy trud. Na zachód widać plaże Niemiec, na wschód pobliskie Międzyzdroje.

Fot. Lidia Czuper i Tomasz Bury / sierpień 2021


Monety z latarniami - Świnoujście

W ostatnim czasie udało mi się nabyć na aukcjach kilka nowych monet z latarniami. Mam już ich sporą kolekcję (zbieram tylko te z naszymi latarniami), ale to były egzemplarze starsze.

Do mojego zbioru dorzuciłam dwie monety z latarnią Świnoujście. Użyte w kompozycjach kartki starsze i nowsze - ze zbiorów Latarnicy.

W ostatniej fotografia z mapką wykorzystałam grafiki powstałe w ramach Projektu LATERNA. Więcej o nim napisałam w grudniu 2020. Znajdziecie tam też link gdzie można nabyć prace związane z tym przedsięwzięciem.

Fot. główna wpisu - Projekt LATERNA


Ciekawostki aukcyjne [40]

Dziś taki okrągły, bo 40 odcinek tego cyklu. Dlatego przygotowałam coś specjalnego - piękne stare kartki i fotografie z naszymi latarniami.

W tym cyklu nie zawsze prezentowałam rzeczy ładne estetycznie. Czasami trafiały tutaj takie, ponieważ miały w sobie motyw latarni morskiej.

Dziś zdecydowanie odcinek cieszący serce i oczy. Nic tylko oglądać i porównywać jak kiedyś wyglądały nasze latarnie i ich najbliższa okolica.

Fot. aukcyjne

Poniżej widoki z Ustki

Poniżej widoki z Gąsek

Poniżej latarnia w Świnoujściu

Poniżej latarnia w Helu

Poniżej latarnia w Jarosławcu

Poniżej Nowy Port, Oksywie, Stilo i sztych ze świnoujską latarnią


Ciekawostki aukcyjne [39]

Po ponad miesięcznej przerwie wracam do tego cyklu. Dziś wyjątkowo ładny i estetyczny latarniany zestaw. Głównie stare kartki i fotografie związane z naszymi latarniami, ale i obrazy olejne i antyk.

W tym zestawie mamy dwa unikalne ujęcia z latarnią morską Oksywie. Fotografia z mauzoleum i żołnierzami na pierwszym planie pojawiła się na niemieckim Ebayu i osiągnęła cenę ok. 200 Euro.

Fot. aukcyjne


Zdjęcie na niedzielę - 8 listopada 2020

W drugą niedzielę listopada bardzo klimatyczna fotografia latarni morskiej w Świnoujściu. Zdjęcie zrobiono dokładnie z drugiej strony kanału portowego. Z tego nabrzeża doskonale ją widać i jej najbliższe otoczenie.

Fot. Krzysztof Krzysiek / 2020


Widoki z podróży [58]

Najpierw zapowiadało się, że wrześniowa podróż wybrzeżem mojej przyjaciółki od Świnoujścia po Hel wpadnie w jeden wpis, ale gdy zebrałam fotografie kilku latarni, które za moją namową odwiedziła, jednak jestem zmuszona do podziału go na 2-3 wpisy.

Na początek miejsce, w którym się ta nadmorska przygoda zaczęła. Zatem udajmy się do Świnoujścia. A tam bardzo znanymi i charakterystycznymi obiektami jest znak nawigacyjny na falochronie zachodnim tzw. Stawa Młyny oraz usytuowana na nabrzeżu wschodnim jedna z najwyższych murowanych latarń w Europie.

Poniżej Stawa Młyny

Poniżej latarnia morska na wschodnim nabrzeżu i widoki z niej

Fot. Joanna Organek / wrzesień 2020


Widoki z podróży [52]

Autorka dziś prezentowanych zdjęć zasypała mnie wręcz w tym roku relacjami ze swoich latarnianych wypadów. I bardzo się z tego cieszę, bo do wielu tych latarni w tym roku na pewno nie dotrę. A tak mam aktualne fotografie i możliwość pokazania wam tych kadrów.

Pojedyncze ujęcia wrzucałam na profilu latarnianym na Facebooku, ale we wpisach z tego cyklu pojawią się relacje obszerniejsze. Lidia jest ogromną miłośniczką latarni i podobnie jak ja poza jeżdżeniem do nich lubi się również otaczać latarnianymi przedmiotami. W tym fajną biżuterią z wiadomym motywem. W tej kwestii czuje wielkie pokrewieństwo dusz. Poza tym kocha i ceni zwierzaki, a to kolejna sprawa, która nas zbliża.

Fot. Lidia Czuper / 15 lipca 2020


Świnoujskie światła w malarstwie [2]

Dziś drugi odcinek przepięknych prac malarskich powiązanych z Świnoujściem i tamtejszą latarnią oraz innymi znakami nawigacyjnymi (Stawa Młyny, główka falochronu wschodniego). Na obrazach mamy też różne pory roku. Te zimowe mają ogromny czar.

Obrazy Mirosława Szeib pochodzą z jego galerii autorskiej w internecie


Zdjęcie na niedzielę - 24 maj 2020

Ten tydzień kończymy z naszą najdalej wysuniętą na zachód latarnią. Świnoujska latarnia sfotografowana w 2009 roku. Fotografia podkolorowana w stylu dawnych zdjęć.

Fot. Krzysztof Maciejewski


Ze starej prasy [67]

Dzisiaj w tym cyklu może trochę mniej trafna pozycja pod tytuł, bo jednak nie prasa, ale stary album/ wydawnictwo książkowe. Jednak latarniano jak najbardziej na miejscu.

Ta ilustrowana książka została wydana w 1917 roku i zawiera fotografie z Pomorza, w tym ujęcie latarni w Świnoujściu i Kołobrzegu. Choć w roku wydania albumu realnie w Kołobrzegu istniała juz inna murowana latarnia (tzw. biała) to w albumie jest zaprezentowana ta z przełomu wieków o konstrukcji typu "pruski mur".

Poniżej okładka albumu

Poniżej opis albumu

Poniżej karty z latarniami


Świnoujskie światła w malarstwie [1]

Jestem bardzo sceptycznie nastawiona na wszelakie malarstwo olejne pokazujące nasze latarnie morskie. A to dlatego, że często efekt końcowy nie jest zadowalający. Albo obraz ociera się o kicz, albo autor w ogóle nie potrafi oddać realiów i detali danej latarni i jest ona nie do rozpoznania.

Ale jest taki malarz, urodzony w Międzyzdrojach, a mieszkający w Świnoujścia, którego obrazy z latarnią świnoujską i innymi obiektami nawigacyjnymi z tego miasta mnie zachwycają. To typowe malarstwo realistycznie więc dbałości o szczegóły i proporcje ma znaczenie.

Mam na myśli pana Mirosława Szeib (rocznik 1963), którego prace poznałam dzięki wrzucanym na profil facebookowy latarni w Świnoujściu, jego obrazom. Po paru takich zachwytach poszukałam w internecie informacji o ich autorze i chciałam zobaczyć więcej jego prac.

Udało mi się znaleźć tak dużo dobrych obrazów z latarnią, stawami nawigacyjnymi i motywami marynistycznymi, że nie wszystko zmieści się w jednym wpisie.

Poniżej część pierwsza wybranych przeze mnie prac.

Obrazy Mirosława Szeib pochodzą z jego galerii autorskiej w internecie


Przebudowa latarni Świnoujście

Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie grafika ze świnoujską latarnią prezentująca wygląd jej wieży, która miałaby zastąpić niesprawdzającą się konstrukcję na planie wielokąta. Jednak ściany o ostrych kantach okazały się mało odporne na trudny nadmorski klimat wybrzeża.

Latarnia w Świnoujścia została zbudowana w latach 1854-57. Pierwszy raz światło rozbłysło 1 grudnia 1857 roku. Jego moc (Fresnel klasy I) sięgała 24 Mm. Początkowo ośmiokątna wieża stale wymagała kosztownych napraw. Po takich poważniejszych z roku 1886 i 1899 postanowiono zmienić jej przekrój na kołowy. Niezbędny remont miał miejsce w blatach 1902-1903. I z takim wyglądem przetrwała do dziś przechodząc po drodze remonty i wzmocnienia pękającego płaszcza wieży.

Poniżej świnoujska latarnia z wieżą na planie wielokąta na starych kartach pocztowych, karty fot. aukcyjne

Poniżej grafika, prezentująca zrealizowany projekt przebudowy latarni, ilustr. ze strony facebookowej latarni w Świnoujściu

Poniżej świnoujska latarnia z okrągłą wieżą po przebudowie na starych kartach pocztowych, karty fot. aukcyjne


Ciekawostki aukcyjne [36]

Po ponad dwóch miesiącach wracam do cyklu i chciałabym w tym odcinku pokazać stare kartki pocztowe z latarniami naszego wybrzeże wyszperane na aukcjach.

Fot. aukcyjne


Widoki z podróży [39]

Dzisiaj w cyklu podróżniczym fotografie sprzed kilku lat ale latarnia w Świnoujściu nie pojawia się zbyt często więc warto ją i jej otoczenie przypomnieć.

Ta latarnia jest naszą najwyższą, a tym samym widoki z niej robią ogromne wrażenie. Widać nie tylko nasz odcinek wybrzeże ale i na zachodzie plaże po stronie niemieckiej - wiodące ku kurortowi Ahlbeck.

Fot. Sławek Włodarczyk / 2015


Zdjęcie na niedzielę - 21 lipca 2019

Dziś przenosimy się na nasze wybrzeże zachodnie. Tuż przy granicy leży popularne miasto kuracyjne i turystyczne - Świnoujście.

Świnoujśćie słynie z bardzo wysokiej latarni morskiej. Ale jednym z najbardziej znanych obiektów jest charakterystyczny biały "wiatrak". To stawa nawigacyjna usytuowana na głowicy falochronu zachodniego. Jej nazwa to Stawa Młyny.

Na fotografii poniżej prom Unity Line w kanale portowym - już po minięciu wiatraka.

Fot. Artur Żyto / czerwiec 2019


Widoki z podróży [21]

Ten cykl jest dla Was i chętnie ugoszczę w nim zdjęcia latarni morskich z całego świata, które upolowaliście w trakcie Waszych wypraw.

Martyna odbyła reksy do Skandynawii i po drodze sfotografowała w Świnoujściu widoki z promu, kiedy przesuwał się kanałem portowym ku otwartemu morzu.

Mamy więc i typowe portowe pejzaże oraz świnoujską latarnię i bardzo znaną stawę nawigacyjną ("Młyny"). Stawa ta pojawiła się również jako obrazek zdobiący wnętrze promu (przedostatnia fotografia).

Fot. Martyna Twardowska / październik 2018 [30x]

Fot. główna wpisu - Tomasz Lerczak / 2004.


Widoki z podróży [21]

20 odcinek Widoków z podróży podzieliłam na dwie części, bowiem zdjęć mam tak dużo, a każde z nich pięknie oddaje jesienne pejzaże znad naszego morza.

Tym razem znajdziemy się w Świnoujściu i ruszymy promem ku Skandynawii. Po drodze będziemy mijać najwyższą naszą latarnię, stawę nawigacyjną (znaną jako "Młyny") na falochronie zachodnim i różne wodne pławy znaczące tor wodny.

Słoneczna pogoda wymalowała na tych fotografiach prawdziwe perełki. Niebo i woda przybrały różnorakie kolory - pastelowe i gubiące czasami gdzieś po drodze linię horyzontu, przez co niebo z morzem stanowią jedność.

Fotografie wykonała Martyna Twardowska w październiku 2018, a pełna galeria znajduje się we wpisie Widoki z ... odcinek 22:

https://latarnica.pl/2018/10/24/widoki-z-podrozy-22/


Międzynarodowy Dzień Latarń Morskich - Świnoujście

W dniach 18-19 sierpnia br. na obchody Międzynarodowego Dnia Latarń Morskich zaprasza również latarnia w Świnoujściu.

Poniżej program obchodów. Fot. ze strony latarni na facebooku.

Fot. górna wpisu Wikipedia.pl