Widoki z podróży [75]

Dziś w tym cyklu wyjątkowo nielatarniane zdjęcia ale miejsca które jest niezwykłe i znajduje się na pięknej mało uczęszczanej plaży. Chodzi o martwy las w Słowińskim Parku Narodowym.

Na portalu popiasku.pl tak o tym zjawisku napisano:
10 do 12 kilometrów na wschód od Rowów znajduje się ciekawy odcinek wybrzeża. Z uwagi że znajduje się on praktycznie w samym sercu części plażowej Słowińskiego Parku Narodowego, mało kto tutaj dociera z uwagi na znaczne odległości od letnisk. Plaża w tym rejonie jest płaska jak stół, już przy niewielkim sztormie fale morskie podchodzą pod samo czoło wydmy wgryzająca się powoli w głąb lądu. Dzięki takiemu stany rzeczy można podziwiać w tym miejscu cmentarzysko lasu którego drzewa stały kiedyś dumnie na wzgórzach wydmowych. Obecnie można podziwiać ich cmentarzysko w postaci zwalonych pni i kikutów wystających wprost z piasku na plaży. Jesienią miejsce to wygląda dosyć upiornie.     

Poniżej fotorelacja z tej niezwykłej plaży:

Poniżej plaża z okolic Czołpina z maja tego roku:

Fot. Lidia Czuper / 2021


Widoki z podróży [74]

W tym odcinku popatrzymy na latarnię morską w Czołpinie oraz jej okolice. Jak widać ścieżka prowadząca do latarni jest chwili obecnej w remoncie i władze parku wytyczyły zastępczy szlak.

Latarnia ma się dobrze, jest jedyną taką, której kasa z biletami i sklepik z pamiątkami znajdują się nie na poziomie parteru, ale na piętrze latarni. Położona z dala od siedzib ludzkich ma swój czar właśnie przez takie samotny byt. Podobnie jak latarnia Stilo trzeba się przespacerować kawałek przez las i podpórkę aby do niej dotrzeć. Ale warto każdego przebytego metra. No i widoki z niej obłędne.

Poniżej widoki z drogi leśnej oraz z plaży w okolicach Czołpina

Fot. Lidia Czuper / maj 2021


Widoki z podroży [73]

To zupełnie nie zaskakujące, że po raz kolejny pojawia się na moim blogu jedna z ukochanych latarni - nieczynna już konstrukcja na wysokiej wydmie pod Helem - Góra Szwedów.

Tym razem bardzo aktualna fotorelacja - z kwietnia br. Podzielę ją na dwa odcinki, a dziś prezentacja kadrów bardziej poświęconych detalom tej latarni. I samej niszczejącej w trudnych warunkach atmosferycznych ażurowej konstrukcji.

Fot. Tomasz Bury / kwiecień 2021


Widoki z podroży [72]

W podróżniczym cyklu dziś przesuwamy się do wczesnowiosennego Helu, a konkretnie podchodzimy pod samą latarnię morską.

Latarnię Hel można podziwiać z kilku stron. Najbardziej oczywista to ta od strony ulicy Wiejskiej kiedy idąc od dworca PKP przechodzimy cały deptak i mijając mini rondo i Topolę Helena udajemy się w kierunku ulicy Bałtyckiej wiodącej prosto do latarni. Ale można ją obserwować pośród drzew idąc np. od stropmy kładki spacerowej na cyplu helskim. A także od strony jednej z dróg wiodących na helską plażę nad otwartym morzem.

W dzisiejszym odcinku latarnia Hel fotografowana z kilku stron. Tej oczywistej (pierwsze ujęcia) i mniej znanej.

Fot. Lidia Czuper / kwiecień 2021


Widoki z podróży [71]

Dziś w podróżniczym cyklu odwiedzimy wiosenną Jastrzębią Górę. Bardzo lubię tą miejscowość, ale poza sezonem. Mam też niemiłe wspomnienie z pierwszej wizyty przy pomniku Gwiazda Północy. Udałam się na sam skraj klifu aby popatrzeć jak tam wysoko i idąc nie zauważyłam wystającego korzenia drzewa. Potknęłam się i upadłam w kierunku skraju klifu zatrzymując się w sam czas, aby nie było tragedii. Do dziś mam ciarki jak o tym pomyślę.

Ale widok z tego punktu na morze przepiękny. Zdecydowanie polecam odwiedzenie tej miejscowości, a dla chcących zgłębić historię tego miejsca najlepsza będzie lektura "Jastrzębiej Góry - filii ósmego cuda świata" Małgorzaty Abramowicz.

Fot. Lidia Czuper / 18 marzec 2021


Widoki z podroży [70]

Mamy już kalendarzową wiosnę. Zatem najwyższy czas na wiosenne widoki z latarniami Rozewie I i Rozewie II. Najszybciej dotarła tam mieszkająca w Gdyni Lidia. Bardzo dziękuję jej za te marcowe migawki z przylądka.

Poniżej Rozewie I

Poniżej Rozewie II

Fot. Lidia Czuper / 18 marzec 2021


Widoki z podróży [69]

Dziś w Widokach z podróży jedna z najmniej popularnych latarń naszego wybrzeża. Dlaczego? Z dwóch prostych powodów - przeciętny nadmorski turysta preferuje obiekty nawigacyjne, do których może wejść (Kikut jest w pełni zautomatyzowaną latarnią bez możliwości zwiedzania) oraz nie leży w popularnej miejscowości w terenie uczęszczanym przez letników. Do Kikuta trzeba dojść oznakowanym szlakiem i jest daleko od siedzib ludzkich.

Dla bardzo zakochanego w latarniach faromaniaka położenie tej latarni i jej zamknięte drzwi to żaden powód, aby się tam nie znaleźć. Kikut leży niedaleko wsi Wisełka, w terenie lesistym, na wysokiej wydmie. Dojście plażą czy lasem od drogi to wspaniały urokliwy spacer.

Te fotografie powstały na początku marca br. Pogoda sprzyjała zdjęciom obiektu. Wykonała je wielka miłośniczka latarń morskich Ania, która prowadzi aktywny fan page na facebooku o nazwie Anna's Lighthouses. Polecam polubienie i regularne zaglądania tam.

Fot. główna wpisu Tomasz Lerczak

Fot. z podróży Anna z facebookowego profilu dla miłośników latarń - Anna's Lighthouses (fot. z 6 marca br.)


Widoki z podróży [68]

Mimo, iż dzisiejsze fotografie pochodzą z lutego br. to tego dnia latarnia morska w Czołpinie nie była w śniegowej kołderce. Dlatego zdjęcia trafiają do cyklu podróżniczego moich Czytelników, bo do zimowego się nie nadają. Chciałam tam pokazać w tym roku ewidentnie latarnie w pejzażu ze śniegiem i lodem.

Czołpino ze zdjęć prezentowanych poniżej wygląda bardziej na kadry wiosenne czy jesienne. Atutem jest brak ludzi i pustka oraz surowość pejzażu parku narodowego. Wspaniała jest droga wiodąca pod górę ku latarni. Kto jeszcze tam nie szedł bardzo polecam, bez względu na porę roku.

Fot. główna wpisu Tomasz Lerczak

Fot. Joanna Jaworska / 28 luty 2021


Widoki z podróży [67]

Skoro w pierwszym wpisie z tego cyklu pokazywałam latarnię Rozewie I, to nie można opuścić przylądka nie zaglądając do latarni Rozewie II. Takie same odczucia miała Autorka tych zdjęć, więc nie opierajmy się urokowi drugiej rozewskiej blizy i nacieszmy oczy.

Fot. Lidia Czuper / grudzień 2020


Widoki z podróży [66]

Pierwszy podróżniczy odcinek Czytelników Latarnicy w Nowym Roku musi wystartować z Rozewia. Na dodatek to bardzo aktualne ujęcia, bo z II połowy grudnia 2020.

Na początek trochę najbliższego otoczenia latarni i buczek umiejscowiony przy opasce betonowej u podnóża klifu od strony otwartego morza.

Poniżej latarnia Rozewie I w grudniowej przyrodzie przylądka

Fot. Lidia Czuper / grudzień 2020


Widoki z podróży [65]

Z tego co wiem, ten październikowy wypad na Rozewie przytrafił się Lidii bardzo spontanicznie. I tym bardziej cieszy, że zostały z niego te fotografie i ujęcia latarni Rozewie I nawet już po zapadnięciu zmierzchu.

Rozświetlona laterna to to co faro maniacy uwielbiają obserwować. Urokliwe jest też rozświetlone zejście na plażę i ta czerń w tle plaży. Nie codziennie trafiają się takie kadry. Fotografie Lidii nie raz jeszcze trafią do tego cyklu.

Fot. Lidia Czuper / październik 2020


Widoki z podróży [64]

Dziś wracamy na chwilę do jesiennego Stilo. Przespacerujemy się dzięki fotografiom Lidii z Gdyni pod samą latarnię ale i na plażę by zobaczyć podstawę starego buczka. Tego samego, którego kolumna to współczesna wieża latarni w Jastarni.

Pierwsze dwie fotografie to parking, gdzie kończy się dojazd samochodem a potem należy już lasem iść pod górę ku latarni. O tej porze roku jest oczywiście zamknięta. Figurka latarni znajduje się przy punktach gastronomii na parkingu.

Poniżej galeria związana z dwoma buczkami w Stilo. Ten którego została tylko podstawa i ma swoją tablicę z opisem jego historii dziś dotyczy już w zasadzie dwóch latarń - Stilo i Jastarni.

Murowana wieża jest doskonale widoczna z samej wieży latarni.

Fot. Lidia Czuper / 11 listopada 2020


Widoki z podróży [63]

Dziś cykl podróżny Czytelników zawiedzie nas na Mierzeję Wiślaną do Krynicy Morskiej. Popatrzymy na samą latarnię morską w jesiennej szacie przyrody jak i na port oraz dwie latarnie wypatrzone przez Autorkę zdjęć: na parkingu oraz elewacji budynku w Krynicy.

Poniżej: latarnie są wszędzie :)

Poniżej migawki z Krynicy

Fot. Lidia Czuper / jesień 2020


Widoki z podróży [62]

Kolejny podróżniczy odcinek przenosi nas na Przylądek Rozewie i początek Polski czyli Hel.

To już trzecia i ostatnia odsłona wakacyjnych wspomnień latarnianych od Joanny Organek. Końcówka jej wakacji obejmowała Półwysep Helski i ostatnią odwiedzoną latarnią była ta w Helu. Jak widać wrzesień jest już nad morzem spokojny i nie ma tłumów.

Poniżej migawki z wrześniowego Rozewia. Latarnia Rozewie I, widoczna z niej druga latarnia oraz fragment muzealnej ekspozycji.

Obecnie latarnia z powodu covid-a jest zamknięta do końca listopada.

Poniżej urokliwa we wrześniowym słońcu latarnia Rozewie II

Poniżej latarnia w Helu i widok na port z laterny. Na sam koniec piękna pusta helska plaża.

Fot. Joanna Organek / wrzesień 2020


Widoki z podróży [61] Stilo odc. 2

Dziś druga fotograficzna odsłona z sierpniowego pobytu Lidii w latarni Stilo. I w tym odcinku pokażę również murowane podstawy i kolumny buczków.

Ten ze zdjęć poniżej jest doskonale widoczny nad liniami drzew kiedy patrzy się z wieży latarni w kierunku plaży i morza. Takie samo kocie graffiti można znaleźć na elewacji Góry Szwedów i w porcie wojennym w Helu.

W poprzednim wpisie pokazałam całą sylwetkę latarni - więc dziś detale z wnętrza i widoki z okien oraz tarasu górnego.

Fot. Lidia Czuper / 30 sierpnia 2020.


Widoki z podróży [60] Stilo odc. 1

Dzisiejszy odcinek fotografii otrzymanych od Czytelników bloga wypełni latarnia morska Stilo. Zdjęcia jak najbardziej aktualne bo z końca sierpnia tego roku.

Podczas wakacji na Półwyspie Helskim nie było mi dane dotrzeć do Stilo. Poza tym w czerwcu br. latarnie morskie były wciąż zamknięte i nie było jasne kiedy otworzą swe drzwi dla turystów. To był bardzo dziwny czas i smutne uczucie, gdy podchodziło się do latarni a na niej wisiały informacje o zamknięciu obiektu.

Ostatecznie w sezonie letnim latarnie z opóźnieniem, ale wpuściły w swoje mury letników. Na wschodnim wybrzeżu 1 lipca ruch turystyczny wrócił do Rozewia, Stilo i Krynicy Morskiej. Od 1 sierpnia do Helu. Na chwilę miało się wrażenie, że wróciła normalność.

Poniżej fotorelacja ze Stilo. Bo Stilo to nie tylko sama latarnia. To także zabudowy u jej podnóża czy pozostałości po czynnych kiedyś buczkach. Jeden z nich doskonale jest widoczny z wieży latarni. Podstawę drugiego na plaży zasypuje piach. Jak wiadomo kolumna buczka spod Stilo stała się w 1949 roku zalążkiem współczesnej latarni morskiej z Jastarni.

Fot. Lidia Czuper / 30 sierpnia 2020


Widoki z podróży [59]

Dziś drugi zestaw zdjęć podróżniczych z nadmorskiego urlopu Joanny. Trasa wiodła od Świnoujścia po Hel. Drugim latarnianym przystankiem było Niechorze.

Tej latarni nie można pominąć na naszym wybrzeżu zachodnim. Będę ją polecać każdemu chętnemu. Asia szybko dała się namówić i wiedziałam, że jej się to miejsce spodoba. Latarnia jest naprawdę świetnie utrzymana i atrakcyjna wizualnie. Do tego niesamowite położenie na klifie. Jak widać po załączonej galerii pogoda była idealna a niebo tak cudnie błękitne.

Poniżej latarnia z bliżej i dalszej perspektywy od strony miejscowości, widok z tarasu górnego, tablica pamiątkowa z okazji 150-lecia istnienia latarni i skwer przed nią.

Fot. Joanna Organek / wrzesień 2020


Widoki z podróży [58]

Najpierw zapowiadało się, że wrześniowa podróż wybrzeżem mojej przyjaciółki od Świnoujścia po Hel wpadnie w jeden wpis, ale gdy zebrałam fotografie kilku latarni, które za moją namową odwiedziła, jednak jestem zmuszona do podziału go na 2-3 wpisy.

Na początek miejsce, w którym się ta nadmorska przygoda zaczęła. Zatem udajmy się do Świnoujścia. A tam bardzo znanymi i charakterystycznymi obiektami jest znak nawigacyjny na falochronie zachodnim tzw. Stawa Młyny oraz usytuowana na nabrzeżu wschodnim jedna z najwyższych murowanych latarń w Europie.

Poniżej Stawa Młyny

Poniżej latarnia morska na wschodnim nabrzeżu i widoki z niej

Fot. Joanna Organek / wrzesień 2020


Widoki z podróży [57]

Była kiedyś w latach 80-tych XX wieku taka książka, a potem jej inscenizacja w teatrze telewizji: Dzień, noc i pora niczyja. Szczegółów nie pamiętam, ale oryginalny tytuł zapadł mi w pamięć do dnia dzisiejszego.

Kiedy oglądałam te zdjęcia z Sopotu od razu mi się tak skojarzyło. W świetle dnia, w ciepłych odcieniach lata i słońca to zupełnie inny świat i inna pora niż te same obiekty, ale już po zmroku.

W Sopocie od lat mamy światło nawigacyjne. Zmienne miało losy - raz status latarni, raz światła nawigacyjnego. Tak czy inaczej pierwotne założenie tej budowli nie były zupełnie latarniane.

Kiedy Sopot rodził się jako wielkie i znane uzdrowisko, kąpielisko i letnisko powstawały w nim różne zakłady lecznicze. Sopot w swoim czasie śmiało konkurował ze znanymi kurortami Europy właśnie przez to, że miał bogatą ofertę kulturalną, rozrywkową i leczniczą. Do tego inne walory takie jak swoje położenie i dbałość o wygląd miasta - także architektonicznie (ach te ozdobne wycinanki w drewnie na budynkach jednorodzinnych!).

Dzisiejsza sopocka latarnia to tak naprawdę obudowany komin zakładu balneologicznego. Wspinamy się w jej wnętrzu szeroką klatką schodową by dojść na poziom zamontowania niewielkiego światła od strony plaży i molo.

Aktualne zdjęcia obiektu poniżej. Dniem i nocą.

Fot. Lidia Czuper / 20 września 2020


Widoki z podróży [55]

W poprzednim tygodniu pokazałam moje zdjęcia wykonane przy latarni morskiej Hel w wakacje 2019 roku. Nie przewidziałby nikt, że prawie cały sezon letni AD 2020 latarnia Hel będzie zamknięta dla turystów. Pod koniec sierpnia udało się jednak ją otworzyć dla miłośników takich obiektów i ma być czynna dla zwiedzających do końca września.

Prezentowane dziś zdjęcia są najbardziej aktualną relacją ze stanu tego obiektu - bo pochodzą z tego miesiąca. Na początek wnętrze wieży z charakterystycznym żółtym malowaniem poręczy.

Poniżej widok z okien i poziomu tarasu oraz serce latarni - optyka.

Poniżej tablice u podnóża latarni oraz grób latarnika Maya.

Poniżej latarnia z zewnątrz - charakterystyczna wieża na planie ośmiokąta w kolorze czerwonym.

Fot. Lidia Czuper / 6 września 2020