Latarnie morskie w poezji [7]

W miesięczniku "Morze" - nr 9 z 1925 roku ukazał się wiersz Edwarda Ligockiego pt. Nad obcem morzem, wykorzystjący motyw latarni morskiej.

Poniżej okładka wydania tego numeru :

Poniżej wycinek strony z wierszem:

Kim był autor tego wiersza?

Edward Ligocki (ur. 5 marca 1887 we wsi Tucza k. Berdyczowa, zm. 6 maja 1966 w Warszawie) – pisarz, poeta, publicysta, dyplomata, wolnomularz, major piechoty Wojska Polskiego.

Jak napisał Piotr Gociek w artykule pt Jak bolszewucy zdobyli Warszawę z 13 sierpnia 2010 w serwisie "Rzeczypospolitej":

Ligocki nie dorównuje rozmachem i talentem ani polskim tuzom literackim dwudziestolecia międzywojennego, ani klasykom przedwojennej literatury popularnej. Za to życiorysem bije niejednego konkurenta na głowę.

Urodził się pod Berdyczowem w 1887 roku, uczył się m.in. w Kijowie, Krakowie, Lozannie, we Fryburgu i w Paryżu. Był kolejno rojalistą, piłsudczykiem, endekiem, wreszcie zwolennikiem generała Sikorskiego. Walczył na zachodnim froncie w I wojnie światowej, wraz z generałem Hallerem brał udział w zaślubinach Polski z morzem, a gdy zamordowano prezydenta Gabriela Narutowicza, został aresztowany wraz z m.in. Adolfem Nowaczyńskim. Po zamachu majowym w 1926 roku wyemigrował z Polski, w Paryżu doczekał kolejnej wojny, którą niemal w całości spędził w Wielkiej Brytanii, gdzie wzbogacił swój imponujący dorobek literacki o... ciąg dalszy poematu „Pan Tadeusz”. W 1945 roku wrócił do Warszawy, pracował m.in. w Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Prasa” i stał się zaciekłym krytykiem Watykanu. Tyle danych oficjalnych. Te nieoficjalne są dużo bardziej smakowite: Ligocki pracował dla wywiadu, a niewykluczone, że i dla trzech wywiadów. Dla Polaków rozpracowywał w Paryżu zdegradowanego generała Michała Rolę-Żymierskiego, ale Sowieci myśleli, że to Ligocki jest agentem Żymierskiego. W aktach IPN zachowały się z kolei informacje o tym, że dla polskiej Dwójki śledził Hallera i Sikorskiego. Jednocześnie niektórzy podejrzewali go o pracę dla Francuzów. W zeszłym roku natomiast sporo miejsca spekulacjom o Ligockim poświęcił portal Wirtualny Wschód Wolnomularski, podając informację o tym, że należał do masonerii, a w latach 1945 –1966 był nawet mistrzem loży „Nicolaus Copernicus”. Miał się wtedy posługiwać pseudonimem Zelgot.

Jak podaje Zofia Biłek-Daborwska w „Polskim słowniku biograficznym”, Edward Ligocki zmarł bezpotomnie 6 maja 1966 roku. Zostały po nim dziesiątki niepublikowanych rękopisów i obszerny dorobek pisarski, który dziś jest praktycznie zapomniany.

Poniżej grób literata w Cmentarzu Powązkowskim, fot. wikipedia.org i portret pisarz i poety - fot. Narodwe Archiwum Cyfrowe

 

 


Ze starej prasy [115]

„Tygodnik morski” w nr 31 (584) z 3 sierpnia 1969 roku opublikował krótki artykuł o najstarszej definicji latarni morskierj po polsku, najpopularniejszej latarni w Rozewiu oraz przede wszystkim o helskiej blizie. Autorstwo tekstu podpisane jest jako WAC.

Poniżej okładka numeru 31, winieta oraz sam artykuł.


Ze starej prasy [113]

"Słowo Pomorskie" z 18 grudnia 1932 roku  (nr 291) donosiło z Helu,  że zapadła decyzja i powstanie nowa latarnia morska na naszym wybrzeżu.

Poniżej winieta "Słowa Pomorskiego"

Poniżej okładka (czyli str 1) tego wydania  oraz strona 9 z tą ważną informacją

Poniżej powiększenie treści o budowie nowej latarni

Stara prasa ze zbiorów Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej


Ze starej prasy [112]

"Wiarus” - organ podoficerów wojska lądowego i marynarki wojennej - w numerze 26 z czerwca 1936 roku zamieścił zdjęcia znad naszego morza pokazując latarnię w Rozewiu i rozewskie klify które kiedyś były terenami o niskiej roślinnosci i służyły m.in. wypasaniu zwierząt hodowlanych.

Poniżej okladka oraz strona poświęcona morzu i naszemu wybrzeżu z fotogrfaią latarni Rozewie I

Poniżej wycinek z tekstem i zdjęciem latarni Rozewie I oraz dwa już zupełnie nie przystające do rzeczywistosci ujęcia przylądku Rozewie. Po lewej z latarniami na horyzoncie, po prawej - wypasanie owiec na klifie - dzis te tereny są całkowicie porośnięte gęstymi i wysokimi drzewami

Prasa ze zbiorów opolskiej biblioteki cyfrowej


Ze starej prasy [111]

Ostatni tydzień września a pierwszy padziernika rozpoczynam archiwalnym wpisem dotyczącym starej prasy. Dziś rzeczywiście publikacja uchodząca za starą, bowiem interesujący mnie numer czasopisma "Światowid" pochodzi sprzed prawie 100 lat. Światowid – ilustrowany tygodnik społeczno-kulturalny wydawany był  w Krakowie w latach 1924–1939 przez koncern Ilustrowany Kurier Codzienny. Jego nakład sięgał 20-40 tysięcy egzemplarzy.

28 lipca 1939 roku ukazał się 30 numer ktory na stronie 11 w dziale "Tydzień Polski" zamieścił zdjęcie z niedawno odbywającej się uroczstosci przenosim prochów gen. Orlicz-Dreszera do mauzoleum na Oksywiu. Ponieważ pomnik/mauzoleum znajdował się tuż przy alei przy której stała nieistniajćac już dziś latarnia Gdynia Oksywie - jej sylwetka zalapała się w ten kadr (prawy górny narożnik). Fotografię wykonał Br. Lemanski z Gdyni.

Poniżej okładka wydania z lipca 1939 roku, strona z działem "Tydzień Polski" oraz powiększona fotografia z oksywskim mauzoleum i latarnią morską.


Ze starej prasy [110]

Dziś w archiwalnym cyklu prasowym ciekawostka z kultowego dla mojego pokolenia "Świata Mlodych". W lipcu 1987 roku rozwiązano zagadkę związaną z naszymi latarniami morskimi, a na okładkę trafiła latarnia Rozewie I. Autor tekstu przypomina też o działajcym w Rozewiu Muzeum Latarnictwa.

Powyżej powiększony wycinek z wymienionymi czynnymi latarniami morskimi - stan na rok 1987 (działa wtedy wciąż latarnia na Górze Szwedów wyłączona w 1990 roku, co ciekawe artykuł wymienia też Gdańsk Nowy Port oraz Wisłoujście)

Wycinek z archiwalnej prasy podeslał Kuba Terakwski - bardzo dziękuję!


Ze starej prasy [109]

Dziś stara prasa, ale z wydań tych całkiem nowszych, bo już z XXI wieku. 14 lat temu "Kurier Słupski" w numerze 17 z kwietnia 2011 roku donosił o powrocie do latarń Czołpino i Ustka latarników. Autorem artykułu jest Piotr Furtak.

Poniżej winieta kuriera, strona tytułowa, strona 10 z artykułem oraz jego powiększenie.


Ze starej prasy [108]

Dziś stara prasa nie będzie aż tak archiwalna jak w większości tu prezentowanych, bo gazeta i ten konkretny jej numer pochodzi z 1997 roku. W "Helskiej Blizie" w nr 5 z 17 stycznia 1997 roku ukazał się krótki tekst o Górze Szwedów.

Poniżej winieta "Helskiej Blizy" z tamtego okresu, okładka tego wydania i interesujący artykuł na stronie 6, którego autorstwo podpisano inicjałami M.K.

 

Poniżej aktualny widok satelitarny na wydmy w okolicy Góry Szwedów, fot. Google Maps


Ze starej prasy [107]

Dziś w cyklu z przeglądem starej prasy sięgniemy prawie 100 wstecz, bo do 6 numeru z czerwca 1936 roku czasopisma "Polska na morzu" - był to organ ligi morskiej i kolonialnej - wwczas bardzo popularnej i bedącej niejako oknem na daleki świat.

Na stronie 10-11 ukazał się artykuł Alfreda Świerkosza pt. "Co należy zwiedzić na wybrzeżu"  (tak, tego samego który z latarnikiem leonem Wzorkiem współtworzył i propagował w prasie rozewskie legendy na cały kraj).

W artykule tym wspomina m.in. o półwyspie helskim oraz latarni w Borze, helu i oczywiośćie o Górze Szqedów jako miejsca koniecznie do zobaczenia.

Poniżej okładka tego czasopisma

Poniżej strona 10-11 z artykułem Alfreda Świerkosza

Poniżej powiększony fragment o półwyspie helskim i latarniach.

Poniżej fotogrfaia latarni w Helu z lat 30-tych XX wieku, fot. Henryk Poddębski / wikipedia.org

Poniżej latarnia Jastarnia Bor z lat 30-tych XX wieku, fot. L. Durczykiewicz, plany latarni z deutsche-leuchtfeuer.de


Ze starej prasy [106]

W 1937 roku w "Kurierze Poznańskim" - dokladnie nr 378 z 18 sierpnia 1937 r - ukazał się na stronie 2 artykuł pt. "Nad morzem pogoda, jak zwykle" w którym opisany jest nie tylko pobyt w Kuźnicy na Półwyspie Helskim ale i latarnie w Rozewiu i w Helu oraz pokój Żeromskiego w rozewskiej blizie.

Poniżej winieta tego wydania, strona 1 oraz 2 z całym artykulem (w zielonej ramce) oraz powiększenie fragmentów.


Ze starej prasy [105]

Szybko po ostatnim odcinku cyklu powracam do przeglądu starej prasy. Dziś naprawdę starej, bo prezentowany numer miesięcznika "Żeglarz"  pochodzi z 1946 roku. Była to prasa przeznaczona dla młódzieży, mająca przybliżać pracę na morzu. Na okładce nr 4 znalazła się mapka, na któĻrej mamy m.in. zasięgi świetlne kilku naszych latarni morskich. Poniżej okładka tego wydania oraz powiększenie fragmentu mapki.

Poniżej komentarz do grafiki na okladce "Żeglarza":

Dla mnie szczegółnie intersujące jest ciut inne nazewnictwo. Ciekawostką jest fakt, że w 1946 roku latarnia Ustka funkcjonuje jako Postomino. Ale czasowo tak właśnie było, ale po raz pierwszy spotkałam się z zapisem Szołpin zamiast Czołpino.


Ze starej prasy [104]

Cykl, w którym sięgam do archiwalnych artykułów ma w nazwie określenie "stara prasa". Miałam dylemat czy dzisiejszy materiał się nadaje, ale kiedy policzyłam - publikacja z 2008 roku ma już prawie 20 lat - więc trudno nie mówić o niej "stara". Zatem uznałam że jak najbardziej się nadale, zwłaszcza że dotyczy de facto tematu hisorycznego.

W 10 numerze z października 2008 roku w "Przeglądzie morskim" znalazł się 4-stronicowy artykuł prof. Antoniego F. Komorowskiego o helskiej latarni i wypadku latarnika.

Poniżej okładka, spis treści oraz wspomniany artykuł.


Ze starej prasy [103]

Dziś publikcja nie taka stara, bo sprzed ponad 30 lat. "Informator Turystyczny" nr 4 z 1992 roku publikował na okładce zdjęcie latarni w Jarosławcu, a wewnątrz znałazł się także rysunek jej sylwetki. Poniżej okładka oraz rozkladówka z ryciną.

Poniżej jako uzupełnienie 3 archiwalne ujęcia latarni z serwisu fotopolska.eu z lat: 60, 70 (fotografia pozioma) i 80-tych (remont wieży)


Ze starej prasy [102]

432 numer "Robotnika" będącego organem PPS-u w listopadzie 1934 roku donosił na stronie 4 o nowej radiolatarni na naszym wybrzeżu.

Poniżej latarnie morskie, o których wspomina notka prasowa - kartki pocztowe z lat 30-tych XX wieku


Ze starej prasy [101]

"Gazeta Gdańska" z 16 sierpnia 1937 roku (nr 189) opublikowała na stronie 7 cirekawy artykuł pt. Ostatnie dni wywczasów P. Prezydenta R.P. nad morzem. Tekst dotyczył pobytu Prezydenta Ignacego Mościciecko na waacjach na Półwyspie helskim. Autor opisuje m.in. bardzo ciekawe spotkanie i rozmowy Prezydenta z dwoma latarnikami z Boru: z Janem Detlafem i Piotrem MIczyńskim.

Poniżej winieta gazety:

Poniżej strona okładkowa i strona 7 z artykułem pt. "Ostatnie dni wywczasów P. Prezydenta R.P. nad morzem"

Poniżej widok na cały artykuł

Poniżej powiększenie na treść artykułu

Poniżej latarnia w Borze, którą w 1937 roku odwiedził Prezydent R.P., fot. ze zbiorów NAC

 


Ze starej prasy [100]

Trudno uwierzyć, ale w cyklu przegladu archiwalnych artykuów ze starej prasy dotarłam do odcinka nr 100. To małe święto na Latarnicy i cieszę się z tego osiągnięcia. Zatem na początek radość z symbolicznej setki a zaraz potem przejdę do prezentacji dwóch ciekwanych artykułów z miesięcznika "Morze".

Wykorzystałam obraz autorstwa Rochak Shukla /Freepik

W tym odcinku sięgam do majowego numeru miesięcznika "Morze" z 1928 roku.

Pniżej okładka i winieta tego wydania:

Na stronie 5 numeru opublikowano zdjęcie latarni Rozewie I, które wykonał J. Stopczyk z podpisem: "Jedna z najsilniejszych latarni morskich na Bałtyku znajduje się w Rozewiu. Siła jej światła wynosi 5500 świec". Sam artykuł nie porusza tematu latarnictwa.

Na stronie 14 numeru zaczyna się artykuł pt. Na pokładzie "Katowic" z Gdańska do Stockhomu, na stronie 15 u dołu i pod zdjęciem mamy fragment opisujący obserwację świateł latarni Oksywie, Hel i Rozewie.


Ze starej prasy [99]

Dziś sięgniemy po starą, prawie 100-letnią publikację bliższom książce niż gazecie. W 1929 roku nakładem własnym autora ukazało się wydawnictwo "Wybrzeże Polskie (mały przewodnik po wybrzeżu)".

Opracowanie wydano w Grudziądzu, jego autorem jest Tadeusz Wacław Ziółkowski, a  na stronie 18 mamy zdjęcie helskiej latarni, a na 20 fragment opisujący tą konstrukcję.

Poniżej okładka i strona tytułowa oraz interesujące mnie strony

 

Poniżej powiększony fragment o helskiej latarni.


Ze starej prasy [98]

Dziś źródłowy artykuł latarniany pochodzi przewrotnie nie z aż tak satej prasy jak donosi tytuł cyklu. Ale patrząc że ukazał się niemal 20 lat temu - to jednak jakby nie było stara informacja.  W Widomościach MM ze stycznia 2004 roku (nr 1) - Biuletynu Informacyjnego Muzeum Morskiego w Gdańsku ukazala się notka o latarni morskiej Stilo, nad którą pieczę sprawuje TPNMM z Gdańska.

Poniżej okładka wydania Wiadomości oraz zoom na artykuł o Stilo.

Na kloniec jako bonus dwa przepiękne nocne zdjęcia latarni Stilo autorstwa Marcina Pałaszyńskiego z Poznania - wykonane w 2020 roku.


Ze starej prasy [97]

W lutym 1934 roku na naszym rynku ukazał się pierwszy numer pisma „Polska na Morzu”. Był to miesięcznik o charakterze popularnym.  Wydawany był przez Zarząd Główny Ligi Morskiej i Kolonialnej. Pismo ukazywało się przez sześć lat, do sierpnia 1939 i cały czas redakcja usytuowana była w siedzibie warszawskiej. W tym czasie wydano 65 numerów. Miesięcznikzawierał dużą liczbę fotografii, infografik, wykresów oraz rysunków.  Okładki były charakterystyczne.

W numerze 1 ze stycznia z 1936 roku ukazał się (na str 4-5) artykuł o latarniach morskich autorstrwa inż. A. Pauly.

Poniżej okładka tegonumeru, przykładowe okladki oraz sam artykuł.


Ze starej prasy [96]

Dziś zaglądamy do pisma Marynarki Wojennej, a konkretnie do "Ze straży wybrzeża" wydawanej w Gdyni. Prezentowany artykuł pt. "Światła morskie" ukazał się w numerze 211 z 5 września 1951 roku.

Poniżej okładka oraz strona z artykułem

Poniżej wycinek strony z artykułem o latarniach


Privacy Preference Center