W pierwszym odcinku nt pobytu w Muzeum Kolei Helskich pokazałam na fotografiach praktycznie podroż do stacji końcowej z eksponatami muzealnymi. Dziś możecie zobaczyć jak wygląda to miejsce.

Dla kogoś kto kocha koleje to pobyt obowiązkowy i ogromnym atutem jest miejsce, gdzie wszystko zostało zgromadzone i trasa, którą jedziemy helską wąskotorówką. Lasy wokół przecudowne. Ten zapach igliwia rozgrzanego słońcem. A my blisko torów lub w kolejce. Stukot kół, szum drzew i odczucie, że tak blisko jest morze.

Na mnie wszystko zrobiło kolosalne wrażenie, ale niestety jestem trochę takim „pewnym turystą” dla tej placówki muzealnej, bo uwielbiam pociągi i kolejnictwo.

Tak czy inaczej, uważam ze warto umilić sobie pobyt w MOW w Helu krótką przejażdżką, zwłaszcza jeśli pogoda w danym dniu sprzyja i można siedzieć na otwartej, niezadaszonej platformie wąskotorówki.

Fot. Latarnica / 2017