Flora Półwyspu Helskiego [8]

Dziś w tym cyklu pierwsze fotografie roślinek pstryknięte na wakacjach w 2019 roku. Lubię ten czas, kiedy wychodzę z aparatem nastawiona na sesję flory.

Bo nie pstrykam ich przypadkowo przy okazji. Roślinki to zawsze sesje planowane. Poniżej efekt jednej z nich - wykonana drugiego dnia po przyjeździe do Kuźnicy.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Widoki z podróży [43]

Jak ja lubię dostawać od Was fotogrfaie naszych pięknych latarń. Wtedy spoglądam przez chwilę na nie nie swoim, ale waszym okiem. A każdy widzi je na swój sposób.

Dziś efekt zimowej wyprawy Autorki zdjęć, która pojawiała się już na Latarnicy. W tej odsłonie Kołobrzeg z grudnia 2019 i stycznia 2020. Czyli bardzo aktualne fotki.

Poniżej zdjęcia z sylwestra tj 31 grudnia 2019.

Poniżej zdjęcia z 2 stycznia 2020 roku.

Fot. Lidia Czuper 2019/2020


Zdjęcie na niedzielę - 19 stycznia 2020

W styczniu odrobinę lata? Dlaczego by nie? Popatrzmy dziś na piękny port w Helu i jego kamienne falochrony skąpane w letnim słońcu. Więcej zdjęć Autorki na profilu fotograficznym na facebooku: https://www.facebook.com/KatarzynaStempniak.Fotografia/

Fot. Katarzyna Stempniak / lipiec 2019


Wakacje 2019 [2]

Dziś trochę fotorelacji z drugiego dnia wakacji, który nadal spędziłam w Kuźnicy kontemplując ukochane miejsca. Fotografie obejmują zdjęcia od tych wykonanych porannie bo zachód słońca i księżycową noc w porcie.

Poniżej: dla mnie najpiękniej położone tory kolejowe w Polsce, uwielbiam trasę do Helu pokonywaną właśnie pociągami

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Przedwojenny Lisi Jar - fototryptyk

W Lisim Jarze - obecnie część Jastrzębiej Góry - idąc w kierunku Rozewia przy drodze można zobaczyć bardzo charakterystyczny pomnik. Powstał on (w 1932 roku) na pamiątkę powrotu króla Zygmunta III ze Szwecji u wejścia do Lisiego Jaru (obecnie przy ul. Rozewskiej).

W Narodowym Archiwum Cyfrowym są dostępne archiwalne fotografie z lat 30-tych XX wieku, wykonane przy drodze wiodącej z Władysławowa (wtedy Hallerowo) do Karwi właśnie na wysokości pominka. Widać go w kadrze.

Te zdjęcia zafascynowały mnie, bowiem w oddali nad linią koron drzew widać górne partie obu latarń rozewskich. Rozewie II już bez oryginalnej optyki i przeszklonej laterny - obiekt nieczynny nawigacyjnie.

Poniżej ten ciekawy tryptyk. We wszystkich kadrach widać na drodze cień fotografa.

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Sam pomnik / obelisk z orłem w Lisim Jarze został podczas II WŚ zniszczony. Wrócił na swoje miejsce w 1995 roku. Poniżej aktualny widok na to miejsce - zdjęcia z czerwca 2019. Pośrodku fragment kolażu zdjęć (obelisk z najbliższym otoczeniem na starej kartce pocztowej) na ścianie za pomnikiem, ale o tym będzie jeszcze w relacji z wakacji 2019.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019 (w tym fotografia główna z kierunkowskazami)


Zdjęcie na niedzielę - 12 stycznia 2020

Skoro zaczęłam prezentować wpisy z wakacji 2019 roku to w drugą niedzielę stycznia obrazek z Kuźnicy. Portowa stawa nawigacyjna widziana od strony uliczki prowadzącej do portu.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Wakacje 2019 [1]

Muszę się sprężyć z prezentacją zdjęć z wakacji z 2019 roku. Do końca 2019 roku ledwo udało mi się ogarnąć z fotografiami letnimi z 2018 roku.

Na początek tak jak zwykle pierwsze fotografie wykonane tuż po dotarciu na miejsce. W ubiegłym roku ruszyliśmy w drogę już o 4:30 rano. W czerwcu tej porze jasno, a i serce bardzo tęskniło do morza.

Pogoda dopisała w Kuźnicy jak nigdy. Ostatnie lata bywało tak, że zaraz po przyjeździe padało, a potem się wypogadzało. W 2019 roku półwysep łaskawie przywitał nas słońcem.

Poniżej pierwsze uchwycone kadry. Dużo miejsc oczywiście znanych i ukochanych, ale widziane po roku nieobecności więc bezcenne.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Widoki z podróży [41]

Pierwsza odsłona tego cyklu w 2020 roku i to jaka. Dziś w Widokach z podróży grudniowy Hel. W tym także inne spojrzenie na latarnię morską, z mniej znanej i popularnej strony. Ale to pojawi się na zdjęciach w 42 odcinku.

Moja znajoma (wielka miłośniczka latarni, zwierząt i pięknych przedmiotów z duszą) zachęcona moimi opowieściami i fotografiami wybrała się pierwszy raz w życiu na Półwysep Helski wybierając jako bazę noclegową nowo wybudowany hotel w Helu.

Bardzo obawiałam się jej opinii, bo wiem, że wciąż poszukuje tego swojego miejsca nad polskim morzem, które ja już dla siebie dawno znalazłam. Ostatnio np. bardzo ją rozczarował Kołobrzeg, bo miała z nim związane wielkie nadzieje a okazał się miejscem bez klimatu i tego co by chciała widzieć nad morzem.

Nie byłam pewna czy grudzień to dobry czas na ten pierwszy kontakt z półwyspem. Jednak nasze jesienie i zimy są szare, smutne i często z okropną niesprzyjającą pogodą.

Ale dziś już wiem, że ten wyjazd był udany. I zamierza tam powrócić. A to dobrze rokuje. Trudno zobaczyć wiele w zaledwie kilka dni poza sezonem, gdy dużo placówek czy miejsc jest po prostu nieczynnych. Ale mimo wszystko poczuła klimat miejsca i dostrzegła jego uroki.

Poniżej grudniowy Hel - przespacerujmy się trochę.

Fot. Ika / grudzień 2019


Zdjęcie na niedzielę - 5 stycznia 2020

Rok zdjęć na niedzielę zaczynam od zmiany motywu głównej fotografii i prezentacji zdjęcia z statku pasażerskiego m/s Ocean z Helu. Jest tutaj czerwona latarnia. Wprawdzie nie morska, ale latarnia. I klimacik naszego wybrzeża. Więcej zdjęć autora na jego facebooku: https://www.facebook.com/GrzegorzElmis/

Fot. Grzegorz Elmiś / 2019


Na koniec roku

Kończy się rok. Jeszcze kilkanaście godzin i przywitamy 2020. Jaki był ten miniony? Przede wszystkim zaskakujący.

Już w styczniu ogromne zaskoczenie gdy otrzymałam w Narodowym Muzeum Morskim medal i doceniono moje latarniane pasje. Wakacje na Półwyspie Helskim, które jeszcze w drodze wydawały mi się takimi, podczas których nie wyluzuję i nic mnie nie ucieszy, okazały się najlepszymi. Dotarłam do nowych miejsc (w tym ruin latarni Jastarnia Bór, ale o tym dopiero będzie), poznałam nowe osoby (w tym m.in. dyrektora Muzeum Helu, modelarza z Koszalina Marcina który stworzył piękny model Góry Szwedów), zrobiłam najlepsze zdjęcia kotów nadmorskich (tym też się dopiero pochwalę) i ponownie spotkałam Czochracza z Kuźnicy.

Lekturowo to również był dobry rok. Niemal same trafione w sedno książki, tylko wysokie noty. Kończę go z 90 książkami na liczniku i to dobra statystyka, choć wiadomo zawsze chciałoby się więcej. Bo lektur w kolejce są setki.

Właśnie kończę zbiórkę darów dla poznańskiego schroniska. To kolejne światełko w tym roku. Ludzie jak zwykle okazali hojość i pojechało kilka sporych transportów z pomocą dla podopiecznych schroniska. Bardzo wszystkim dziękuję!

Były też niemiłe doświadczenia, o jednym z nich pisałam niedawno we wpisie o 11 urodzinach mojego kocura. trochę tez sama posypałam się zdrowotnie i często nie dawałam rady psychicznie, ale uciekałam w lektury i latarnianą pasję.

Nowy Rok budzi we mnie obawy. Bo tak naprawdę nigdy nie wiemy co nas czeka. Trochę się tego boję. A jednak są też nadzieje. I ich się trzymam. Nadzieje na zobaczenie nowych miejsc, na nowe zachwyty literackie, na nowe możliwości leczenia kociego przyjaciela.

To tyle słów ode mnie. A na sam koniec, dziś 31 grudnia, życzę Wam drodzy Czytelnicy Latarnicy abyście doświadczali w nowym 2020 wiele dobra - od bliskich, od ludzi, od zwierząt. Dbajmy o przyrodę i planetę bo jest coraz gorzej. Odkryjmy w sobie pokłady empatii, pochylajmy się nad słabszymi i potrzebującymi. Faromaniakom nowych latarnianych wypraw. Wszyscy przecież czekamy na obiecane otwarcie dla turystów latarni Rozewie II.

Wszystkiego dobrego od Latarnicy! Dziękuję że tutaj jesteście, że czytacie, ze nadsyłacie swoje zdjęcia i opisujecie wrażenia.

Fot. Latarnica


Zdjęcie na niedzielę - 29 grudnia 2019

W ostatnią niedzielę grudnia i końcówkę roku zapraszam do portu w Jastarni. Pewnie trudno byłoby określić na podstawie zdjęcia w jakim miesiącu było robione. Ale ten słoneczny dzień przypadł w II połowie listopada br. Ciepła aura sprzyja w tym roku. Prawdziwych zim coraz mniej. Także nad morzem. W oddali główka portowa.

Fot. Kasia Foigt / listopad 2019


Zdjęcie na niedzielę - 22 grudnia 2019

Święta tuż tuż, a ja dopiero teraz dotarłam w moich zaległościach fotograficznych z urlopu letniego w 2018 roku, że wreszcie mogę rozpocząć wstawianie wpisów z wykorzystaniem zdjęć z wakacji na Półwyspie Helskim w roku bieżącym.

Dlatego niechaj początek wpisów urlopowych otworzy zdjęcie w cyklu zdjęć na niedzielę. Czas start! Tak pięknie było w czerwcu 2019 nad polskim morzem. A dokładnie 15 czerwca. Przyjeżdżasz, podbiegasz na brzeg i widzisz ten piękny kolor wody i plażę. Do uszu dociera szum fal. Nie ma piękniejszej melodii i widoku!

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Widoki z podróży [40]

Były w środku tygodnia aktualne fotografie z Rozewia to cofnijmy się troszeczkę do września tego roku i popatrzmy na to miejsce sfotografowane przez jednego z miłośników latarń i czytelnika Latarnicy.

Fot. Sławek Włodarczyk / wrzesień 2019


Listopadowo/grudniowe Rozewie

W połowie grudnia popatrzmy jak wygląda Przylądek Rozewie o tej porze roku. Fotografie latarni i ich okolic zostały wykonane pod koniec listopada i na początku grudnia br.

Fot. Stanisław J. Szewczak / XI-XII 2019


Latarniane unikaty

Poza natrafianiem na aukcjach internetowych na różne przedmioty latarniane, miewam takie chwile gdy znaleziona rzecz wzbudza we mnie ogromne emocje i aż zapiera dech w piersiach. Wtedy sobie od razu myślę: To unikat!

I dziś chciałabym się kilkoma takimi perełkami z wami podzielić. Wszystkie dotyczą fotografii czy kartek pocztowych. I są tzw archiwaliami bo ukazują daną latarnię z bliższej lub dalszej przeszłości. Jesteście gotowi na nie? Poniżej przegląd kilku z nich.

Na początek bomba! Wieża, która z czasem stała się latarnią morską Kikut na starej niemieckiej kartce pocztowej - wizerunek z okresu gdy była tylko wieżą widokową. Poniżej awers plus rewers kartki - nazewnictwo miejsca z niem. Kiekturm (Neuendorf). Fot. aukcyjna

Fragment karty z przedwojennej locji, na której widać kilka naszych latarni umiejscowionych w terenie - stan okolicy na czas wydania locji/ spisu świateł. Dokładnego roku nie znam. Ciekawostką jest wizerunek latarni morskiej z Jastarni czyli nieistniejącego już obiektu z Boru. Fot. aukcyjna

Poniżej prawdziwy unikat z powojennej Krynicy Morskiej! Na fotografii wykonanej w 1951 roku mamy budowniczych nowej latarni. Sama wieża jeszcze nieotynkowana. A jaka jest historia tej fotografii? Przedrukowuję za stroną tpnmm.pl:

Pan Jerzy Balcerowski dostarczył odnalezione w albumie rodzinnym zdjęcie z roku 1951.

Pan Jerzy przekazał komentarz do zdjęcia, który dołączono do informacji. To zdjęcie było zrobione na zakończenie budowy latarni. Nie mam żadnych innych dokumentów określających rok budowy. W trakcie budowy (połowa realizacji inwestycji) byłem tam, jako 6-cio letni chłopiec. Pamiętam, iż nie wolno mi było wychodzić do lasu sosnowego dochodzącego od strony morza do latarni. Rodzice uzasadniali to licznymi pozostałościami w postaci niewybuchów na tym terenie. Teren budowy był położony na strasznym odludziu. Materiały budowlane w okresie roztopów (jesień, wiosna) były dostarczane barkami z Fromborka. Tylko tyle zapamiętałem z rozmów dorosłych prowadzonych w mojej obecności. Pozdrawiam Jurek B.” Drugi od lewej na zdjęciu (w marynarce) to mój ojciec Stanisław Balcerowski kierownik budowy".

Zdjęcie i komentarz pana Jerzego Balcerowskiego dostarczył sekretarz Towarzystwa pan Lucjan Boroś.

Poniżej fotografia kołobrzeskiego fortu Ujście z latarnią morską. Zdjęcie znalezione na stronie facebookowej poświęconej Twierdzy Kołobrzeg. A opisane tam jest jako: 1990 rok. Z Fortu Ujście znikły dawne napisy. Pisze o tym Jerzy Patan. Fot. z https://www.facebook.com/twierdzakolobrzeg

Na koniec kilka powojennych zdjęć. Kołobrzeg z 1965 roku, Hel z ok. 1955 roku i Hel z 1965 roku (dwie zestawione fotografie). Fot. aukcyjne, ujęcie z 1955 roku ze zbiorów własnych

Fotografia główna wpisu Nauris Mozoleff from FreeImages


Latarnia z kalendarza - grudzień 2019

Stały Czytelnik Latarnicy z pewnością zauważył, że we wpisach miesięcznych zabrakło tego z latarnią z kalendarza na miesiąc listopad. I wszystko się zgadza i jest to działanie celowe. Dlaczego? Otóż twórca kalendarza na dwóch kartach (wrzesień i listopad) dał fotografię tej samej latarni (Portland Head Light) i to nawet bardzo podobną. Stąd moje celowe pominięcie.

Grudzień dał mi popalić z szukaniem i identyfikacją latarni ze zdjęcia. Owszem, zdjęcie króluje w internecie ale zdobi kalendarze, notesy, serwisy pogodowe, artykuły dotyczące stanu Maine. Po około 2 godzinach wpadłam na właściwy trop! Na grudniowej karcie jest Crisp Point ze stanu Michigan.

Poniżej karta z kalendarza na grudzień:

Poniżej kilka faktów nt tego obiektu:
– obiekt zbudowany w 1904 roku
– latarnia reaktywowana bowiem w latach 1947-2013 była nieczynna
– obecnie w rękach prywatnych
– wysokość światła 18 m n.p.m.
– wysokość wieży 17,5 m
– latarnia połączona z jednokondygnacyjnym budynkiem
– wieża w kolorze białym, laterna czarna, dach czerwony
– pozostałe budynki zostałe zniszczone lub zmyte przez wody jeziora
– na miejscu pracują wolontariusze, aby uratować wieżę oraz zapewnić pobliski parking
– latarnię morską reaktywowano w maju 2013 r., a w sierpniu 2013 r. utworzono nowy rezerwat przyrody o powierzchni 3810 akrów (1542 hektarów) w celu ochrony terenu
– wieża otwarta w sezonie w weekendy

Poniżej dwa ujęcia lotnicze z marinas.com

Poniżej historyczne ujęcie jeszcze z budynkami i archiwalna fotografia (fot. lighthousefriends.com i ligthousedigest.com)

Poniżej Street View i widok satelitarny z Google Maps


Listopad w ogrodzie botaniczym [2]

Póki jeszcze nie zapanowała prawdziwa zima jesiennie zdjęcia mają sens. Dziś druga i ostatnia odsłona listopadowego spaceru do Ogrodu Botanicznego w Poznaniu. Myślę, że następna powinna już odbyć się ze śniegiem. A czy spadnie to czas pokaże.

Fot. Latarnica / listopad 2019


Zdjęcie na niedzielę - 8 grudnia 2019

Choć mamy już grudzień - dzisiejsze zdjęcie jak najbardziej w jesiennych klimatach. Poniżej opaska betonowa (falochron wzmacniający brzeg) pod Przylądkiem Rozewie.

A wszystko jeszcze w jesiennych barwach i przy pogodnym niebie. Więcej zdjęć autorstwa Kasi z wybrzeża: https://www.facebook.com/Kasia-Foigt-Fotografia-Nadmorska-536794559730583/

Fot. Kasia Foigt / listopad 2019


Ze starej prasy [65]

Dziś w cyklu wertującym starą prasę, pod kątem artykułów i zdjęć archiwalnych latarni naszego wybrzeża chciałam pokazać okładkę warszawskiego tygodnika.

39 numer tygodnika "Antena"(jak głosiła nazwa ilustrowany tygodnik dla wszystkich) 1937 roku opublikował fotografię latarni Hel.

Fotografia jest o tyle ciekawa, że ładnie prezentuje detale obiekty, widać nawet jakąś postać w otwartych drzwiach latarni. Kadr uchwycił latarnię z krótkiego okresu czasu - malowania elewacji wieży na poziome pasy.


Listopad w ogrodzie botaniczym [1]

Udało mi się pod koniec listopada zrobić sesję zdjęciową przyrody w poznańskim ogrodzie botanicznym. To była piękna słoneczna niedziela i nie mogłam sobie darować takiego spaceru.

Fot. Latarnica / listopad 2019