Zdjęcie na niedzielę - 8 grudnia 2019

Choć mamy już grudzień - dzisiejsze zdjęcie jak najbardziej w jesiennych klimatach. Poniżej opaska betonowa (falochron wzmacniający brzeg) pod Przylądkiem Rozewie.

A wszystko jeszcze w jesiennych barwach i przy pogodnym niebie. Więcej zdjęć autorstwa Kasi z wybrzeża: https://www.facebook.com/Kasia-Foigt-Fotografia-Nadmorska-536794559730583/

Fot. Kasia Foigt / listopad 2019


Ze starej prasy [65]

Dziś w cyklu wertującym starą prasę, pod kątem artykułów i zdjęć archiwalnych latarni naszego wybrzeża chciałam pokazać okładkę warszawskiego tygodnika.

39 numer tygodnika "Antena"(jak głosiła nazwa ilustrowany tygodnik dla wszystkich) 1937 roku opublikował fotografię latarni Hel.

Fotografia jest o tyle ciekawa, że ładnie prezentuje detale obiekty, widać nawet jakąś postać w otwartych drzwiach latarni. Kadr uchwycił latarnię z krótkiego okresu czasu - malowania elewacji wieży na poziome pasy.


Listopad w ogrodzie botaniczym [1]

Udało mi się pod koniec listopada zrobić sesję zdjęciową przyrody w poznańskim ogrodzie botanicznym. To była piękna słoneczna niedziela i nie mogłam sobie darować takiego spaceru.

Fot. Latarnica / listopad 2019


Zdjęcie na niedzielę - 1 grudnia 2019

W pierwszą niedzielę grudnia udajemy się do Sopotu. Sopot będzie tutaj jeszcze jesienny i jak to czasami bywa pojawi się niedzielny tryptyk fotograficzny, bowiem w Sopocie mamy jedyną "dymiącą" latarnię.

Dlaczego? Bowiem wieża, na której jest zainstalowane światło jest obudową komina zakładu leczniczego i komin ten nadal pełni swoje funkcje. Ot taka ciekawostka dla tych, którzy o tym nie wiedzą.

Fot. Stanisław J. Szewczak / 2019


Kocia strona wakacji 2018 [12]

Wszystko się kiedyś kończy. Ten cykl dotyczący roku 2018 również. Ale to otwiera nową furtkę na prezentację kotów uchwyconych w obiektywie w roku 2019.

Odcinek 12 nie wymieni koty z imienia. Te kuźniczne, które spotykam częściej musiałam "oswoić" i pogrupować nadając im konkretne imiona, ale koty spotkane raz bądź w innej miejscowości Półwyspu nie dostają imion. Co nie znaczy, że są mniej ważne. Ale na pewno wiem o nich mniej albo nic.

Galeria prezentowana poniżej to grupa kotów z jastarnickiego portu. Niezła banda, która chyba się lubi, a przynajmniej na pewno toleruje. Nie było łatwo je fotografować, bo towarzystwo bardzo ruchliwe. Ale przyjemność obserwacji ogromna. Niech zostaną roboczo nazwane jako Banda Porciaków.

Fot. Latarnica / Jastarnia czerwiec 2018

Na koniec jako bonus kilka kotów spotkanych tylko raz w Kuźnicy stąd pojawiają się tak anonimowo. Wielkim zaskoczeniem było spotkanie tego osobnika rasowego latającego samopas wieczorem przy torach kolejowych.

Fot. Latarnica / Kuźnica czerwiec 2018


Wakacje 2018 [21] - pielgrzymka kutrowa

Tak się jakoś składa, że zawsze w trakcie pobytu na wakacjach w Kuźnicy przypada jedyna taka w Polsce kutrowa pielgrzymka. Ma ona miejsce w Kuźnicy w okolicy uroczystości św. Piotra i Pawła (koniec czerwca) i pielgrzymi ulokowani na kutrach i łodziach zmierzają do Pucka. Po drodze na wodach zatoki odbywają się nabożeństwa.

Fotorelację z roku 2017 znajdziecie tutaj: https://latarnica.pl/2018/06/08/kutrowa-pielgrzymka/

Rok temu od rana pogoda dopisywała, choć niemal tradycją już jest, że tego dnia prędzej czy później pada deszcz, a nawet przechodzi gwałtowna burza. Poniżej kilkanaście kadrów z lata 2018.

Fot. Latarnica / czerwiec 2018


Zdjęcie na niedzielę - 24 listopada 2019

Co mogę powiedzieć dziś 24 listopada? Tylko tyle, że tęsknię, tęsknię, tęsknię... Prezentowane zdjęcie pochodzi z wakacji na Półwyspie Helskim z 2017 roku. Wtedy to wracając z cypla podchodziłam do helskiej blizy od innej, mniej popularnej strony.

Fot. Latarnica / czerwiec 2017


I po promocji

W październiku br. odbyła się w sali edukacyjnej poznańskiego schroniska dla zwierząt promocja książki "Stefan, czyli historia (z) przypadku", którą pozwoliłam sobie na potrzeby Latarnicy zrecenzować (więcej: https://latarnica.pl/2019/10/07/latarnica-poleca-vol-25-stefan-czyli-historia-z-przypadku/ a o samym spotkaniu z autorką informowałam tutaj: https://latarnica.pl/2019/09/23/spotkanie-autorskie-dla-kociarzy/

Dziś, gdy już emocje opadły, a wszystko udało się tak jak planowaliśmy i nawet pogoda nam sprzyjała, chciałabym się z Wami podzielić fotorelacją z tego wydarzenia a nawet dwóch bowiem w Poznaniu było tak ogromne zainteresowanie, że odbyły się dwa spotkania autorskie z Małgorzatą Biegańską-Hendryk jedno po drugim.

12 października działo się tak - poniżej schronisko gotowe na promocję:

Fot. Latarnica

Pozwoliłam sobie do każdego ze spotkań wygłosić słowo wstępne. Fot. Bartosz 4x

Poniżej - tak było w salce edukacyjnej. Wszystkim przybyłym bardzo dziękuję! Było super!


Widoki z podróży [38]

Dziś w cyklu podróżniczym Czytelników wracamy do Kołobrzegu. I to całkiem aktualnej fotorelacji, bo zdjęcia powstały w minione wakacje.

W odcinku 36 prezentowałam Kołobrzeg oczami mojej koleżanki. Dziś inne spojrzenie na latarnię i jej okolicę.

Fot. Sławek Włodarczyk / sierpień 2019


Zdjęcie na niedzielę - 3 listopada 2019

W pierwszą niedzielę listopada - miesiąca, który może już przynieść przymrozki - wspaniałe wspomnienie lata.

Skoczmy na Przylądek Rozewie i popatrzmy od strony pola na latarnię Rozewie I i jej otoczenie. Fotografia powstała w czerwcu 2019.

Fot. Latarnica / 2019


Zdjęcie na niedzielę - 27 października 2019

Jesień nad polskim morzem jest przepiękna, dlatego od czasu do czasu w tym cyklu pojawia się tryptyk, a nie pojedyncza fotografia.

Osobiście przez lata miałam problemy z dobrym sfotografowaniem mew. Po prostu jakoś mi się nie udaje, ale Autorka tych fotografii poradziła sobie po mistrzowsku.

Fot. Kasia Foigt / 2019.


Spacerem przez gdański Nowy Port [1]

Takie foto niespodzianki to ja rozumiem. Kiedy dostałam do obejrzenia galerię zdjęć z Nowego Portu oczy otwierały mi się coraz szerzej, a serce radowało. Bowiem ich Autor uchwycił to wszystko co ja nazwałabym esencją tej gdańskiej dzielnicy. I co jako żywo zapamiętałam z licznych pobytów w tej portowej części miasta.

Ponieważ bardzo ciekawych zdjęć jest sporo (a i tak dokonuję selekcji) to postanowiłam podzielić te fotoperełki na dwa wpisy.

Ale zanim pooglądamy jak na rok 2019 prezentuje się ta gdańska dzielnica chciałabym polecić trzy książki o Nowym Porcie, które mogą być kompetentnym uzupełnieniem do spaceru portowymi ulicami.

Ostatnia pozycja jest również do pobrania w wersji pdf ze strony Biura Rozwoju Gdańska na stronie: https://www.brg.gda.pl/aktualnosci/rewitalizacja/573-przewodniki-po-biskupiej-gorce-starym-chelmie-i-nowym-porcie

A teraz pooglądajmy już urokliwe ujęcia Nowego Portu. Dodam tylko, że Autor jest również adminem fantastycznego Serwisu Bałtyckich Długodystansowców: https://popiasku.pl

Fot. Stanisław J. Szewczak / 2019


Góra Szwedów - stan techniczny na jesień 2019

Niezastąpiony jak zawsze Biegacz Portowy z Helu 17 października br. obfotografował w jesiennym pejzażu Półwyspu Helskiego - a dokładnie okolic Helu - nieczynną latarnię na Górze Szwedów.

Jak widać pogoda była wyśmienita i idealna do tego typu zdjęć. Cieszą mnie wszystkie detale i poziomy konstrukcji, bowiem ja mam obawy wchodzenia na nią i nigdy tego nie zrobię. A z drugiej strony ciekawość jest ogromna -jak to wszystko teraz wygląda.

Grzegorz Elmiś uwiecznia - nie pierwszy raz - tą latarnię i jego fotografie są zawsze ogromnej wartości. Dzięki niemu co roku mam niemal przegląd techniczny i świeże zdjęcia. Więcej fotografii Autora na profilu facebookowym: https://www.facebook.com/GrzegorzElmis/

Fot. Grzegorz Elmiś / 17 października 2019


Zdjęcie na niedzielę - 20 października 2019

Dawno nie było w tym cyklu fotografii Kasi Foigt, która przepięknie uwiecznia na zdjęciach nasze wybrzeże. Dlatego dziś skoczymy do jesiennej Gdyni i popatrzymy na główkę portową ze światłem i wpływający prom.

Więcej zdjęć Kasi na facebooku na https://www.facebook.com/Kasia-Foigt-Fotografia-Nadmorska-536794559730583/

Fot. Kasia Foigt / Gdynia 2019


Wakacje 2018 [20] - kuźniczne zachody słońca [2]

Po miesiącu powracam do tego aspektu wakacji z ubiegłego roku, który jest prawdziwym działaniem artystycznym natury. Można się kłócić czy zachody słońca nad morzem to kicz czy piękno, ale niemal każdy staje wobec nich jak zahipnotyzowany.

Świadczą o tym wysokie frekwencje gości na plaży wieczorową porą ustawiające się z aparatami, rozkładające kocyki, siadające w paśmie podwydmowym, a patrzące w kierunku niknącej kuli słońca.

Ja sama daję się oczarowywać podczas wakacji tym spektaklom pogodnych letnich dni. Nie codziennie, ale często wychodzę na plażę albo do portu nad zatoką, i pstrykam ferię barw. Poniżej druga foto odsłona moich działań w Kuźnicy - plaża nad otwartym morzem i port.

Fot. Latarnica / czerwiec 2018


Widoki z podróży [36]

Moja znajoma kociara pięknie sfotografowała podczas swojego urlopu Gąski i latarnię (wpis Widoki z podróży 34), a dziś chciałabym pokazać jej fotografie z Kołobrzegu, który odwiedziła podczas tego samego pobytu nad morzem.

Latarnia morska w Kołobrzegu - trzecia w zbliżonej lokalizacji, bo wciąż powiązanej z historycznym fortem Münde (Ujście) - jest jedną z najszerszych i przestronnych we wnętrzu. Idąc na tars górny ma się wrażenie spaceru klatką schodową w jakimś budynku. Dla osób z lękiem wysokości najmniej stresująca.

Poniżej latarnia, jej wnętrze jak i widoki z niej

Fot. Joanna Szaniawska / wrzesień 2019


Hel początku XX wieku - koloryzowane fotografie [3]

Dziś niestety już ostatnia partia niesamowitych archiwalnych zdjęć przedwojennego Helu. I w tym kończącym cykl odcinku mamy ujęcie helskiej blizy i masztu sygnałowego z cypla.

Poniżej koloryzowane fotografie ukazujące dawny Hel. Część z tych materiałów znalazła się również w tegorocznej publikacji M. Kuklika o dziejach Helu (tom 2).

Fot. ze zbiorów Muzeum Helu


Wakacje 2018 [20] - gastronomicznie vol. 3

W dzisiejszym odcinku chciałabym pokazać wam moje dwie ulubione kawiarnie z Jastarni. Jedna mieści się na wlocie do centrum. Jeśli byście szli pieszo plażą od Kuźnicy lub tzw. leśnym duktem (kiedyś droga dla dorożek i poczty) to przechodząc przez tory na wysokości cmentarza mijacie po lewej stronie pierwszy lokal, z którego okien widać właśnie pociągi. Adresowo jest to ulica Bałtycka 25.

To kawiarnia "Swojskie Klimaty". Kilka lat wstecz mieścił się w tym samym miejscu inny lokal, również chętnie przeze mnie odwiedzany. Atuty tego miejsca są co najmniej trzy. Pierwszy,że mamy wspaniały widok na kursujące po Półwyspie pociągi (to atut dla takich miłośników kolei jak ja). Drugim jest wyśmienita kuchnia - od ciast i deserów aż po naleśniki z dodatkami. A trzecim sympatyczny wystrój, trochę domowy, trochę staroświecki ale i z elementami nadmorskimi (w tym wymalowaną na ścianie latarnią morską). Dla lubiących rybki, pod tylną ścianą mieści się spore akwarium.

Poniżej wnętrze "Swojskich Klimatów", przez okno widać pociągi na wyciągnięcie ręki

Fot. Latarnica / czerwiec 2018, ostatnie zdjęcie ze strony facebookowej kawiarni https://www.facebook.com/SwojskieKlimatyJastarnia/

Drugim ulubionym lokalem na kawę i słodkości w Jastarni jest Cafe Capuccino. Ono dla odmiany znajduje się bardziej na wylocie, jak byśmy chcieli już udać się spacerkiem do Juraty. Adresowo mieści się przy Ks. Sychty 43.

Lokal niepozorny, typowy dla letników z sporą salką i ogródkiem. Ale -jak twierdzą znawcy, a ja się do nich nie zaliczam - jest tam najlepsza i największa beza w Polsce. Poza bezą mamy wspaniałe wypieki np serniki na ciepło i zimno z owocami sezonowymi, koktajle, lody domowe, ciasta, desery. Dla smaków warto tam się udać.

Przed sezonem spokojnie jest tam miejsce, ale w sezonie może już być spory problem. Bo kawiarnia leży przy popularnym deptaku.

Poniżej parę fotek z Cafe Capuccino

Fot. Latarnica / czerwiec 2018, trzy ostatnie fotografie ze strony facebookowej kawiarni https://www.facebook.com/capuccinocafe.jastarnia/


Zdjęcie na niedzielę - 6 października 2019

W pierwszą październikową niedzielę posiedźmy mentalnie na plaży pod Górą Szwedów. Dzisiejsza fotografia pięknie pokazuje konstrukcję ażurową latarni w tle. Niesamowite chmury dopełniają całości.

Fot. Monika Mucha / Hel 2019


Widoki z podróży [35]

Dziś wybieramy się w miejsce, które jest stałym gościem na Latarnicy. Ale jak najbardziej na to zasługuje, a zdjęć z niego nigdy dość.

Czytelnik mojego facebookowego profilu o latarniach morskich podesłał świeże wrześniowe ujęcia z Przylądka Rozewie.

Na początek latarnia morska Rozewie II i jej bliska okolica. Serdecznie dziękuję za zgodę na opublikowanie tych fotografii.

Fot. Sławek Włodarczyk / wrzesień 2019.