Widoki z podróży [109]

Kolejny odcinek cyklu mógł powstać dzięki nadmorskiej wyprawie mojej koleżanki Iki. Docelowo udała się do Ustronia Morskiego, ale przy okazji zostały odwiedzone latarnie w Kołobrzegu i Gąskach.

Pogoda jak widać całkiem ładna , choć wiem że mocno wiało ale słońce robi zawsze dobrą robotę przy okazji takich wypadów na nasze wybrzeże.

Poniżej latarnia w Gąskach oraz jej otoczenie

Poniżej latarnia w Kołobrzegu

Poniżej uroki wybrzeża w Ustroniu Morskim

Fot. Ika / wrzesień 2022


Zdjęcie na niedzielę - 25 września 2022

Tak się składa że ten wrzesień jest na Latarnicy bardzo rozewski, ale trudno by było inaczej, skoro we wrześniu odbyły się tak ważne uroczystości związane z tą latarnią.

W tą niedzielę pozachwycajmy się rozświetloną laterną rozewskiej blizy. Nikt z nas nie zobaczy jej na własne oczy w ten sposób, ale drony dają taką możliwość by spojrzeć na znany nam obiekt całkiem inaczej, by być przez chwilę jak ptaki.

default

Fot. Jakub Groenwald

Więcej zdjęć autora na Groen Studio na Facebooku:

https://www.facebook.com/profile.php?id=100069841330917

lub profil polotykuby na Instagramie


Uroczystości Rozewskie [vol. 1]

Jak zapewnie przeczytaliście we wpisie zapowiadającym obchody 200-lecia latarni morskiej Rozewie - 10 września 2022 to znacząca data na kartach historii tej latarni. Postanowiłam temu wydarzeniu poświęcić kilka wpisów, bo na to zasługuje. Wiem, że wielu z was czeka na relacje, a ja akurat w tym tygodniu zaniemogłam zdrowotnie i nie jestem w stanie dłużej posiedzieć przy komputerze, dlatego na dobry początek proponuję Wam krótki seans filmowy - czyli 4-minutowy dokument Bałtyckiej TV ukazujący w skrócie co działo się na przylądku. Filmik możecie obejrzeć na Youtube:

https://youtu.be/LdfWfkj72jw

Początkowo chciałam napisać, że pogoda w tym dniu nie dopisała, ale... mogło być gorzej. Wszelkie prognozy mówiły o stałych opadach deszczu lecz poza mocnym zachmurzeniem i mgiełkami nie spadła ani kropla co było bardzo na plus - tym bardziej, że wszystkie przemowy odbywały się pod chmurką na skwerze przy latarni jubilatce.

Jestem ogromnie wdzięczna zarządowi TPNMM, że jako Poznanianka czyli gość z daleka mogłam uczestniczyć w tak ważnym dla latarni Rozewie momencie. Pamiętam jeszcze jakby to było całkiem niedawno ważne obchody z 2006 roku - kiedy to 29 lipca nastąpiło odsłonięcie repliki tablicy nominacyjnej z 1933 r., ufundowanej przez nasze Towarzystwo a upamiętniającej nadanie w 1933 r. przez Rząd II R.P. latarni morskiej w Rozewiu imienia Stefana Żeromskiego. Wtedy również otwarto dla turystów zabytkowy obiekt „Starej maszynowni”. 16 lat minęło szybko i mogłam być świadkiem kolejnej ważnej chwili dla dziejów tej latarni.

Ponieważ oficjalne sprawozdania organizatorów uroczystości na Rozewiu są już dostępne w internecie w kolejnych odcinkach nie chcę powtarzać tych faktów i opisywać co się działo krok po kroku. Wszystkich zaintersowanych zapraszam do lektury dokładnego sprawozdania z tej uroczystości na stronie Towarzystwa Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego, które było organizatorem i jest pomysłodawcą Rozewskiego Blizarium. tekst p. Apoloniusza Łysejki znajdziecie tutaj:

http://tpnmm.pl/111

Poniżej jak się prezentowała Jubilatka w dniu 10 września br:

Fot. Tomasz Lerczak / 10.09.2022


Zdjęcie na niedzielę 18 września 2022

Są takie wieczory nad morzem, że tylko usiąść i podziwiać naturę - najlepszego malarza pejzaży. Dziś zachód słońca w kuźniczym porcie. W czerwcowe noce dzieje się to po godzinie 22 i długo jeszcze niebo zdobią zalotne smugi o przepięknych ciepłych barwach. Na drugim planie stawa nawigacyjna - światło dolne.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Wakacje 2021 [9]

W kolejnym wakacyjnym odcinku z 2021 roku obszerniej zaprezentuję na zdjęciach temat, który całkiem niedawno omówiłam subiektywnie w nowym cyklu Moje magiczne miejsca. Kto chciałby do prezentowanych dziś zdjęć doczytać o moich odczuciach związanych z tym miejscem lub nie kojarzy gdzie się znajduje i czym są prezentowane obiekty odsyłam do 2 odcinka:

https://latarnica.pl/2022/08/22/moje-magiczne-miejsca-subiektywnie-2/

Tak się jakoś zdarzyło, że conajmniej dwa lata nie odwiedzaliśmy plaży nad otwartym morzem w tym miejscu. Nie pamiętam już czy z winy pogody ale zdecydowanie wybieraliśmy na pieszej trasie do Jastarni ścieżkę nad zatoką.

Bardzo miłym przeżyciem był powrót do bunkrów plażowych przed Jastarnią. Potwierdziło to tylko moje dotychczasowe odczucia, że zawsze robią na mnie ogromnie wrażenie i jakoś tak się razem komponują z Bałtykiem. Poniżej fotorelacja. Tym razem spacer był popołudniowo-wieczorny. Zupełnie inne światło i niebo w drodze do schronów, a inne przy powrocie do Kuźnicy.

Na zdjęciu nr 2 góra Lubek pod Kuźnicą - najwyższa wydma w tej okolicy i punkt widokowy zabezpieczony poręczami.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


200-letnia Jubilatka

Oj działo się... W ten weekend Przylądek Rozewie stał się szczególnie ważnym miejscem na latarnianej mapie Polski. W sobotę 10 września br. miały miejsce uroczyste obchody 200. urodzin latarni Rozewie I oraz 100 lat od chwili objęcia przez Leona Wzorka - pierwszego polskiego latarnika - posady strażnika światła na rozewskiej blizie.

Ponieważ czynnie uczestniczyłam w tych obchodach i mam za sobą bardzo intensywny wyjazdowy weekend, wrzucam póki co tylko zajawkę wydarzenia w postaci dziennego zdjęcia oraz tryptyku nocnego szanownej królowej naszego wybrzeża. Obchodom poświęcę osobne wpisy. Ale to już na spokojnie po przejrzeniu wszystkich zdjęć i uporządkowaniu materiałów.

Dziękuję organizatorom - Towarzystwu Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego - za zaproszenie, zaszczyt pełnienia tak ważnej funkcji podczas uroczystości i za wspaniałą atmosferę.

Fot. poniżej Konrad Kędzior / Gmina Władysławowo

Poniżej tryptyk rozewski - fot. latarnik Andrzej Sikorra


Zdjęcie na niedzielę - 11 września 2022

W pierwszą niedzielę po rozewskich uroczystościach nie mogło zabraknąć akcentu rozewskiego. Poniżej wieża Rozewia I widziana z tarasu wyremontowanej latarni Rozewia II - od maja br wreszcie czynnej dla turystów.

Fot. Tomasz Smółka / lipiec 2022


Wakacyjnie w Stilo i archiwalny unikat

Jak pisałam w poprzednim tygodniu, wciąż mam jeszcze trochę zdjęć z waszych letnich wojaży do naszych latarni morskich. Dziś będzie też taki fotograficzny wpis - tym razem z latarni Stilo. Fotografie zostały wykonane w lipca br.

Tuż po nich chciałabym wam pokazać coś unikalnego co wiąże się z tą latarnią. Mało kto kojarzy co było w tym miejscu zanim latarnię wybudowano. A było to zawsze ważne miejsce nawigacyjne na naszym wybrzeżu i musiało być jako oznakowane. Zanim zdecydowano się na budowę typowej latarni na wydmach była stawa nawigacyjna tzw Stilo Bake. Nigdy nie natrafiłam na jakiekolwiek jej ujęcie. Ale dziś mogę się nim już z wami podzielić, Pochodzi z strony facebookowe Miłośnicy historii Choczewa.

Ale to zobaczycie już po obejrzeniu aktualnych zdjęć latarni. Tomku dziękuję za pamięć!

Fot. Tomasz Smołka / lipiec 2022

Poniżej archiwalia związane z obiektem, który istniał przed zbudowaniem latarni Stilo. Opis zaczerpuje z grupy facebookowe, który podał p. Jerzy Neczajewski:

Na zdjęciu z 1898 r. pokazane jest umacnianie wydmy w rejonie znaku nawigacyjnego Stilo-Bake. 
(latarnia Morska Stilo została w tym miejscu wybudowana w latach 1904-1906).Do umocnienia zastosowano wówczas wrzos i sosnę.
Zdjęcie zamieszczone w "Handbuch des Deutschen Dünebaues" wydanym w 1900 r.
Latarnia morska zawdzięcza swoją nazwę pladze nielegalnego pozyskiwania drewna, która miała miejsce pod koniec XVIII wieku.  W 1784 r. by zapobiec pladze kradzieży i aby nie pozostawiać tego terenu bez opieki, wybudowano tu dom dwurodzinny. Pierwszymi najemcami byli Michael Stylow i Jacob Adrian. Do 1861 roku mieszkało tu kilka pokoleń rodziny Stylow. Z czasem nazwa osady zmieniła się z Łeba-Boor i Stylow na Stilo-Kathen do skróconej nazwy "Stilo".


Zdjęcie na niedzielę - 28 sierpnia 2022

W ostatnią niedzielę sierpnia lądujemy w gdańskim Nowym Porcie - wieczorową porą przyglądamy się przepięknej sylwetce zabytkowej latarni morskiej z kulą czasu. Latarnia jest otwarta do zwiedzania od poniedziałku do niedzieli w godzinach 10:00-17:00.

Fot. Lidia Czuper / lato 2022


Moje magiczne miejsca - subiektywnie [2]

Kiedy lata temu oglądałam w TVP jeden z odcinków duńskiej serii "Gang Olsena" zauroczyło mnie miejsce, w którym rozgrywa się akcja - ogromny bunkier położony na samej plaży, który bywa częściowo zalewany morskimi falami. Pomyślałam sobie wtedy że nie znajdę się w nigdy w takim miejscu i nie doświadczę na żywo podobnych pejzaży. Filmem tym był obraz z 1971 roku pt. "Gang Olsena gdzie do Jutlandii".

Poniżej dwa kadry z filmu, fot. Filmweb

Nie przypuszczałam, że kiedyś, lata później, odkrywając dopiero dla siebie ukochane miejsce nad Bałtykiem stanę na naszej rodzimej plaży i zobaczę na niej bunkier niczym obraz z zapamiętanego filmu.

Od tamtego czasu (koniec lat 90-tych XX wieku) zauroczyło mnie to miejsce, a pierwszy raz mijając ten bunkier i schodząc z plaży odkryłam że nie jest w tym miejscu samotny. W głąb lądu i w kierunku zatoki idą kolejne tego typu obiekty. To było już coś więcej niż spełnienie marzenia.

Kto nie zna Półwyspu Helskiego ani okolic Kuźnicy i Jastarni ten nie wie, że w ramach Ośrodka Oporu Jastarnia mamy tam takie miejsce, gdzie sąsiadują obok siebie patrząc od wód Bałtyku: "Sęp", "Saragossa", "Sabała" i "Sokół". Schron "Sokół"znajduje się po drugiej stronie półwyspu - nad zatoką Pucką.

Dla mnie (subiektywnie) wszystkie bije na głowę najlepszą lokalizacją "Sęp", bowiem znajduje się na plaży nad otwartym morzem. W bardziej wietrzne i sztormowe dni wody podchodzą pod sam schron i nie można go obejść nie zanurzając się w zimne wody Bałtyku.

Przez prawie 30 lat - odkąd znam to miejsce - sam schron zmieniał swoją zewnętrzną "powłokę" od bycia niepomalowanym, po różne malowania w kolory maskujące. Niestety zawsze dopadną go graficiarze i bywa mniej lub bardziej ustrojony rysunkami i napisami.

Jeśli ktoś przebywa na wakacjach w Jastarni lub Kuźnicy - polecam spacer brzegiem morza do schronu. Z Kuźnicy to dłuższa czasowo wędrówka ale nie obciążająca mocno. Idąc naprawdę wolni zajmie to nam około godziny lub ciut więcej. Można wtedy zejść obok schronu do ścieżki idące lasem i udać się w cieniu do samej Jastarni. Trasa zdecydowanie warta polecenia. Dla mnie nie ma wakacji bez kilkukrotnego przejścia tego odcinka wybrzeża.

Sam "Sęp" jest ciężkim schronem bojowym. W odróżnieniu od pozostałych obiektów, dla zwiększenia jego odporności zastosowano grubsze ściany. Mają one grubość 125-330 cm. Po 2000 roku schrony zostały odrestaurowane i powstała ścieżka dydaktyczna. Sęp pozostaje otwarty, lecz wnętrze jest zasypywane piaskiem. W sezonie letnim wokół niego jest zazwyczaj sporo ludzi. Wielu robi sobie zdjęcia i wchodzi na sam schron.

Dla mnie "Sęp" z najbliższym otoczeniem to miejsce magiczne, a kiedy trafi się być tam samemu (a bywa tak nawet w wakacyjne miesiące) z przyjemnością siadam pod jego murami i delektuję się widokiem morza.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021

Poniżej położenie schronów, widok satelitarny Google Maps


Zdjęcie na niedzielę - 21 sierpnia 2022

Rzadko w niedzielnym cyklu pojawia się temat koci. Ale dziś będzie to temat łączony - morsko-koci. Morza wprawdzie na zdjęciu nie ma, ale sam kot jest mieszkańcem Kuźnicy na półwyspie helskim. A do morza - od miejsca gdzie go uchwyciła było naprawdę blisko.

Bury tubylec jest wyjątkowo płochliwym osobnikiem nie ufającym człowiekowi, lecz po paru podejściach i próbach udało mi się zrobić mu to zdjęcie nie wywołując jego panicznej ucieczki.

Jak to dobrze że cyfrowe aparaty mają obiektywy pozwalające mocno przybliżyć kota, w rzeczywistości nie podchodząc do niego naprawdę tak blisko był czuł dyskomfort. Sam kot zachował się jak w słynnej dziecięcej piosence: Wlazł kotek na płotek...

Ode mnie dostał robocze imię Żbiczek i bardzo mi się wizualnie podoba. Ma specyficzny pyszczek, nie pozwalający pomylić go z innym kotem. Fotografia powstała w czerwcu dwa lata temu.

Fot. Latarnica / Kuźnica 2020


Ze starej prasy [90]

Dziś w archiwalnym cyklu - nie prasa, ale wydawnictwo bardziej albumowe. Nakładem Przedsiębiorstwa żeglugowego Gdynia w 1939 roku ukazało się "Dorobek Polski na morzu w ilustracjach" ukazujący stan na rok 1939.

Ten 58-stronicowy albumik zawiera m.in. fotografie z portu Gdynia, Gdyni Orłowa czy Półwyspu Helskiego. Na stronie 40 znalazły się dwie fotografie latarni morskich - Rozewia I oraz Helu. Przy okazji prezentacji portu w Gdyni pokazano radiostację portową oraz portowe główki w kształcie latarenek.

Poniżej okładka :

Poniżej karta z latarniami oraz gdyńską główką portową


Zdjęcie na niedzielę - 14 sierpnia 2022

W połowie sierpnia chciałabym się z Wami podzielić zdjęciem, które wbrew pogodzie jest dla mnie kulminacją wakacji i urlopu. Może dlatego je tak odbieram, bo podczas pobytu nad morzem lubię też takie dni (byle nie były za często), gdy niebo zaciągnie się ciemnymi chmurami zwiastującymi deszcz lub letnią burzę.

Fotografię wykonałam na helskiej plaży między Borem, a Górą Szwedów. Idąc brzegiem morza od miejsca, gdzie kiedyś stała latarnia Jastarnia Bór złapał nas deszcz. Ale taki letni, przyjemny, nie intensywny. Nagle zmieniło się światło, niebo nabrało złowieszczy kolor, a mnie to idealnie przypasowało aby zrobić trochę zdjęć.

Tam są tak piękne puste, nieskalane ludzką stopą plaże. To chciałam oddać na tej fotografii i fakt że są jeszcze na naszym wybrzeżu dziewicze plaże na których piasek uformowany jest przez wiatr w fale i gdzie wyrasta pojedyncza roślinność wydmowa.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Flora Półwyspu Helskiego 2021 [2]

Z przyjemnością powracam dziś do zdjęć kwiatów i roślin sfotografowanych na Półwyspie Helskim podczas wakacji 2021 roku. Kiedy szykowałam zestaw zdjęć do tego wpisu od razu przypominały mi się okoliczności ich powstawania, pora dnia, miejsce. Te dziś wyselekcjonowane powstały w Kuźnicy, pod Jastarnią i przy Górze Szwedów w okolicach Helu.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Zdjęcie na niedzielę - 7 sierpnia 2022

W pierwszą niedzielę sierpnia przepiękne letnie ujęcie latarni Rozewie II. Zauroczyło mnie na tej fotografii lipcowe niebo. Jego kolor i forma chmur.

Fot. Tomasz Smołka / lipiec 2022.


Zdjęcie na niedzielę - 31 lipca 2022

Na ostatnią niedzielę lipca obrazek portowo-koci. Łączy dwa elementy, które kocham. Kuźnica jest jednym z niewielu miejsc nadmorskich, gdzie wykonałam mnóstwo zdjęć kotów, bo one tam po prostu są stałym elementem pejzażu. I nie ma nic piękniejszego niż taki tygrys w otoczeniu atrybutów rybackiej wsi.

Fotografia powstała w letni czerwcowy wieczór w porcie nad zatoką pucką.

Fot. Latarnica / Kuźnica czerwiec 2021


Widoki z podróży [102]

Dziś powracamy jeszcze do naszych polskich Dąbek. I tego wszystkiego czym charakteryzuje się lato nad polskim morzem. Doskonale oddają to fotografie. Po oświetleniu i barwach od razu wiemy kiedy dzień był gorący a kiedy wietrzny, jaki kadr ukazuje załamanie pogody i kiedy wody Bałtyku są groźne.

Czy też kochacie tak jak ja to wszystko co ofiarowuje nam pobyt nad naszym morzem? Można by narzekać że lato nad wielką wodą to u nas nic pewnego, że można przemarznąć, zmoknąć... Tak, to prawda, wyjazd nad Bałtyk to wciąż ruletka choć od wielu lat widzę zależność, że pogoda w II połowie czerwca i początek lipca to niemal pewne piękne letnie dni z doskonałą aurą.

Może i są urokliwe egzotyczne plaże, turkusowe klarowne wody, ogromne muszle, palmy sięgające wód oceanu, ale... dla mnie nasze wybrzeże ma TO COŚ co nigdy mnie nie zawodzi i dostarcza takich wrażeń wizualnych i zapachowych, że nie potrafię się temu urokowi oprzeć. I choćbym wracała do dobrze znanego miejsca to wciąż się nim zachwycam i zawsze morze robi kolosalne wrażenie. Dla Autorki zdjęć Dąbki są jej taką oazą, jak dla mnie Kuźnica.

Jedna fotografia w tym zestawie - z koszami plażowymi i latarnią - to nadbrzeżna kawiarenka z Mielna.

Fot. Beata Żyto / lipiec 2022


Wakacje 2021 [7]

Jest takie miejsce w Kuźnicy zwane Syberią (to najdalej oddalona od centrum Kuźnicy w kierunku Jastarni gęsto zabudowana "dzielnica" do której dochodzi się już praktycznie bezludnym i niezabudowanym odcinkiem po minięciu mariny i "Czerwonej oberży"). Ta część oferuje również mnóstwo kwater o różnym standardzie i ma przepiękne plaże nad zatoką - idealne dla miłośników desek i wiatru.

Tam, na wodach zatoki co roku można poobserwować kilka charakterystycznych łódek. Urok tego odcinka plaż ma swój niezaprzeczalny czar w porze wieczorowej i o zachodzie słońca. Bywa, że natura maluje wtedy takie barwy na wodzie, że aż trudno uwierzyć, iż to realny pejzaż.

Pasma krzewów dzikich róż i wysokie trawy dzielą nas od ścieżki spacerowo/rowerowej (która biegnie przez cały półwysep) do plaży nad zatoką. Na tym odcinku z pociągu pięknie widać całą Zatokę Pucką. Robi to ogromne wrażenie, kto jeszcze nie widział tego miejsca na własne oczy.

Ja zazwyczaj planuję wyprawę zna Syberię z aparatem na późny wieczór, bo robi się tam wtedy tak spokojnie, pusto i cicho i jakoś przez lata się złożyło, że wody zatoki były niezmącone najmniejszym podmuchem wiatru. Jest to dla mnie tak niesamowicie kojące, że nie mogę tego doświadczenia z niczym innym porównać. A przy okazji powstają naprawdę fantastyczne zdjęcia. Z resztą sami popatrzcie.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021


Ciekawostki aukcyjne [55]

Pora zajrzeć co tam latem słychać na portalach aukcyjnych. Poniżej kilkanaście znalezisk - wiele z zupełnie "różnej beczki" - ale łączy je latarniany motyw czy forma.

Fot. aukcyjne


Flora Półwyspu Helskiego 2021 [1]

Jak co roku w wakacje - przy okazji fotografowania wszystkiego co mnie interesuje - zaczęłam też gromadzić zdjęcia roślin napotkanych podczas letnich wędrówek.

Czasami zachwyca mnie barwa kwiatów, czasami forma lub dana chwila o określonej pogodzie i oświetleniu. Poniżej odcinek 1 flory z roku 2021. Zdjęcia prezentowane niżej pochodzą z Kuźnicy.

Fot. Latarnica / czerwiec 2021