Góra Szwedów w śnieżnej pierzynce

Rzadko kiedy miłośnik latarni z głębi kraju ma szansę oglądać nasze strażniczki wybrzeża w zimowej szacie. Po pierwsze zimą nie każdy nad morze wyjeżdża, po drugie z zimami u nas bywa ostatnio różnie. Są i całe lata bez śniegu czy mrozu.

W syczniu 2021 roku śnieg dopisał w całym kraju. I o dziwo również na wybrzeżu. Dotarł na Półwysep Helski i gęste klejące płaty obsiadły okolicę, dzięki czemu mogły powstać tak wspaniałe ujęcia nieczynnej latarni na Górze Szwedów.

Jak zwykle dziękuję Grzegorzowi za czujńóść pogodową i zlapanie tego najlepszego momentu pogodowego i najlpeszych kadrów.

Fot. Grzegorz Elmiś / 16 stycznia 2021


Widoki z podróży [67]

Skoro w pierwszym wpisie z tego cyklu pokazywałam latarnię Rozewie I, to nie można opuścić przylądka nie zaglądając do latarni Rozewie II. Takie same odczucia miała Autorka tych zdjęć, więc nie opierajmy się urokowi drugiej rozewskiej blizy i nacieszmy oczy.

Fot. Lidia Czuper / grudzień 2020


Zdjęcie na niedzielę - 17 stycznia 2021

W styczniową niedzielę zdecydowanie powinna pojawić się jakaś aktualna styczniowa fotografia jednej z naszych latarni. Tak się złożyło, że często publikowana tutaj Kasia Foigt na początku miesiąca wybrała się do Darłówka.

Tego dnia na wybrzeżu było biało i mroźnie. I powstała m.in. ta poniżej publikowana fotografia. Całkiem inne ujęcie latarni widzianej z drugiego brzegu kanału portowego nad Wieprzą, która tutaj wpada do morza.

Fot. Kasia Foigt / 2 stycznia 2021


Zakamuflowany Bór

Dziś krótka historia unikatowego zdjęcia z nieistniejącą latarnią w Borze , które zostało dawno temu błędnie opisane, ale na szczęście trafiło do grupy osób, które mogły podpowiedzieć co tak naprawdę pokazuje.

Znana mi, mieszkająca w Niemczech pani Irena Elsner (autorka książek i grupy historycznej na Facebooku dotyczących historii Chorzewa i okolic) przeglądając niemieckie źródła i archiwalia natrafiła na fotografię opisaną po niemiecku jako: Willa rodziny Rodenacker z Gdańska na wydmach w Helu, w tle latarnia morska. Lata 30-te XX wieku.

Poniżej ta fotografia, ze zbiorów p. Ireny Elsner

W grupie miłośników Helu i okolic szybciutko przyjrzeliśmy się zdjęciu i od razu było jasne, że w tle to latarnia Bór pod Helem (jak pokazuje fragment archiwalnej mapy w nagłówku wpisu - na wysokości kiedyś istniejącego przystanku kolejowego o nazwie "Bór"). Czyli latarnia została zidentyfikowana (aby nie mylić jej z przedwojenną z samego Helu, bo są jej podobne ujęcia na tle letnich domów i willi - pokaże to na samym końcu).

Serce mi od razu zadrżało jak zobaczyłam to zdjęcie, bo od razu widziałam że to Bór, a fotografie tej latarni są zawsze unikatami. Natomiast nie potrafiłam potwierdzić podpisu dotyczącego willi i jej właścicieli. Jednak zupełnie mi nie pasowało, aby w tym miejscu (bo w końcu mamy już za sobą dwukrotny pobyt w miejscu gdzie są szczątki wysadzonej latarni Bór) mogły nawet kiedyś istnieć wille letniskowe, bo to jednak był naprawdę teren z dala od siedzib ludzkich.

Z pomocą i wiedzą szybko przyszedł pan Mirosław Kuklik - dyrektor Muzeum Ziemi Puckiej i autor tryptyku helskiego. Dla niego potwierdzenie lub zaprzeczenie temu opisowi była proste do zrewidowania. Napisał: "[...] to fantastyczne zdjęcie budynku latarników obsługujących latarnię Hel - Bór. Willa Rodenackerów stała w zupełnie innym miejscu w pobliżu cypla helskiego za kurhausem.

Poniżej zdjęcia właściwej willi Rodenackerów. Ilustracje Mirosław Kuklik/ Tryptyk helski.

Wille Rodenackerów i Magnusów na cyplu helskim. Rysunek Rity Rodenacker.

Carmen Rita Rodenacker i jej siostra Hela przed helskim domkiem letniskowym.

Poniżej (o czym wspomniałam wcześniej) analogiczne kadrem zdjęcie faktycznie helskich willi / domków letniskowych z prawdziwą helską latarnią morską w tle. Dla miłośnika latarni na pierwszy rzut oka widać że obu fotografiach są bardzo różne wieże i laterny (Bór i Hel).

Fot. karta aukcyjna

Skoro zdjęcie ukazuje dom latarników może ukazywać jednego z nich z rodziną, albo letnikami, którzy do latarni w Borze również docierali. Widać przecież dwie eleganckie panie plus odłożone na bok parasolki. Może tego dnia padało, może miały chronić od słońca. Pan w środku wydaje się jakby miał mundur, ale nie widać tego na tyle dokładnie by można to stwierdzić ze 100-procentową pewnością.

I tak kończy się małe "zamieszczanie" ze starą helska fotografią błędnie opisaną i wywołującą dyskusję. Ważne, że doszliśmy do właściwych wniosków po analizie tego zachwycającego kadru z lat 30-tych X wieku.

Na koniec jeszcze dwa ujęcia Boru (na drugim również widać dom latarników i latarnię w tle). Fot. 1 - kartka aukcyjna, fot.2 ze zbiorów Apoloniusza Łysejko


Latarnia stycznia 2021

Nowy rok, nowy kalendarz... Mam trzy, które mi wystarczą. Dwa kocie - w tym jeden który będzie mi towarzyszył na co dzień jeżdżąc ze mną do pracy - a latarniany tradycyjnie trafie na ścianę w sypialni.

Latarnią zdobiącą zimowy miesiąc styczeń jest bardzo mroźna fotografia South Haven Light z Michigan (USA).

Poniżej kilka faktów nt tego obiektu:
– zbudowana w 1903 roku, przeniesiona w 1913 roku po przebudowie molo o 130 m
– latarnia aktywna
– wysokość wieży 10,5 m
– wysokość światła 11 m n.p.m.
– budulec wieży stanowi żeliwo
– wieża w kolorze czerwonym laterna czarna
– w latach 2015-2016 po zbiórce przeprowadzono gruntowny remont obiektu
– dostęp do wieży dla spacerujących po molo
– wieża zamknięta, otwierana raz do roku w czerwcu podczas festiwalu

Poniżej historyczne archiwalne ujęcia: stara kartka pocztowa (z leuchtturmwelt.net) i fotografia z 1914 roku (fot. Coast Guard)

Poniżej widok satelitarny z Google Maps

Poniżej stare - z 1920 roku i współczesne ujęcie z 2006 roku (fot.1 lighthousedigest.com , fot. 2 Rabbet / English Wikipedia)


Widoki z podróży [66]

Pierwszy podróżniczy odcinek Czytelników Latarnicy w Nowym Roku musi wystartować z Rozewia. Na dodatek to bardzo aktualne ujęcia, bo z II połowy grudnia 2020.

Na początek trochę najbliższego otoczenia latarni i buczek umiejscowiony przy opasce betonowej u podnóża klifu od strony otwartego morza.

Poniżej latarnia Rozewie I w grudniowej przyrodzie przylądka

Fot. Lidia Czuper / grudzień 2020


Zdjęcie na niedzielę - 3 stycznia 2021

W pierwszej odsłonie tego niedzielnego cyklu w roku 2021 fotografia jeszcze "ciepła", bo z sylwestrowej nocy. To ostatnia noc starego i pierwsza nowego roku na przylądku. Jak napisał autor fotografii: Księżyc pomaga w nawigacji.

Fot. Latarnik z Rozewia - Sylwester 2020/2021


Jej pierwsza choinka...

W samą Wigilię AD 2020 mogliśmy zaobserwować jak zareaguje Mysza na żywą choinkę. Sami w domu mamy sztuczną na prawdziwym pieńku, bowiem z uwagi na koty (wcześniej Errora, a teraz Myszę) boimy się podgryzania igieł, które mogą uszkodzić organa wewnętrzne jak i fakt, że większość iglaków jest bardzo szkodliwa po spożyciu przez zwierzaka.

Ale Wigilię spędzaliśmy u teściów gdzie jest żywa choinka i tak wyglądało zainteresowanie kotki zapachem lasu i natury. Prawdę mówiąc ciężko było ją od drzewka oderwać. Nawet zapach atrakcyjnych potraw zupełnie nie kusił i przegrywał z iglakiem.

Fot. Latarnica / 24 grudnia 2020


Jej pierwsze święta...

Nie znamy przeszłości Myszy. Jest z nami od 4 lipca 2020. Nie wiemy jak spędzała przez kilka lat święta - czy to był czas głodu i marznięcia czy ktoś dokarmiał i dawał choć kawałek piwnicy.

Mysza przez kilka lat żyła na ulicach Poznania. Potem straż miejska zawiozła ją do schroniska. Po ponad roku siedzenia w klatce trafił się jej dom. Nasz dom. W styczniu skończy 6 lat. Jeszcze chwila i będzie kocią seniorką. To co doświadczyła w te święta było nowe i inne. A jakie? Oto foto migawki.

Fot. Latarnica / grudzień 2020


Świąteczno-noworoczna przerwa

W tym covidowym trudnym roku 2020 wszystko jest inne, dziwne, niestandardowe. Dlatego zrezygnowałam z tradycyjnych życzeń świątecznych i ogłaszam przerwę do nowego roku (jaki będzie? czy lepszy? uwolni nas?). Jeśli coś mnie najdzie by tu wrzucić wpis zrobię to, ale generalnie chcę się wyłączyć, odciąć.

Jak mogłabym życzyć dobrych czy wesołych świąt kiedy wokół tyle dramatów, a dla wielu osób był to rok gdy utracili bliskie osoby, stracili pracę, biznes życia, marzenia, związki czy grunt pod nogami (z przeróżnych przyczyn).

Nie był to i dla mnie lekki rok. Wiosna przyniosła odejście ukochanego kocura Errora, a już dzień po tym smutnym rozstaniu w kraju ogłoszono pierwsze obostrzenia i zamknięto mnie w domu uniemożliwiając ucieczkę od rozpaczy zamkniętej w 4 ścianach domu.

Cudem udało się nam wyjechać w czerwcu na urlop na Półwyspie Helskim zarezerwowany już w listopadzie rok wcześniej. Ale i on był inny. Ludzie w maseczkach, połowa miejsc, izolacja, nieczynne muzea i latarnie morskie. Niby wolność ale jak okrojona. Nawet w podróży nad morze trudno było wcześnie rano znaleźć miejsce na postój czy posiłek.

Wahałam się z kolejną adopcją kota bo schroniska dla zwierząt zamknięto, a potem wprowadzono adopcje na nowych zasadach - w zasadzie w ciemno bez kontaktu i widzenia ze zwierzakiem. Jednak było mi strasznie smutno, a dom był tak pusty i cichy. Podjęłam wyzwanie i tak od lipca jest z nami Mysza z covidowej adopcji. Nie żałuję choć początki nie były łatwe.

Potem nastąpiła druga faza pandemii i było jeszcze trudniej. Już nie słyszało się tylko o chorych i zgonach. Covid był blisko i wszędzie wokół nas, dotykał najbliższych. Przyszło mi jako jedynej pracować na miejscu w pracy. Puste biurka, puste pokoje. Coś dziwnego i niełatwego do akceptacji.

No i mamy koniec roku. Są na horyzoncie nadzieję na poprawę, są nadzieje we mnie. W tym wszystkim głęboko wsiąkłam w książki. Bez nich nie wyobrażam sobie dobrego przeżycia tego czasu. Zaoferowały mi chwilowy pobyt w tak wspaniałych światach. Ponieważ nie mam tv i nie tęsknie do niego książka stała się wypełniaczem i terapią poza moją kocią przyjaciółką.

Dziś 25 grudnia. Zatem mamy święta AD 2020. W innym świecie, innym kraju, innej rzeczywistości.

Życzę Wam abyście w tych dniach jednak się odnaleźli w blasku świec i widzieli tą jasność w dacie 2021. Oby on nas oczyścił i przywrócił normalność i wolność. I żeby sezon wiosenno-letni 2021 otworzył latarnie dla takich szaleńców jak my.

Dobrego i bezpiecznego czasu świętowania...

Latarnica

Fot. Latarnica / grudzień 2020

Fot. główna wpisu Olya Kobruseva/ Pexels


W Wigilijny dzień...

Dziś po prostu się zatrzymajmy,

dziś pobądźmy ze sobą,

oceńmy wspólne chwile...

Fot. depositphotos.com

Fot. główna wpisu - fotografierende / Pexels


Prezentowe propozycje - latarnie i koty

Tak, wiem... Jest już za późno na planowanie i kupowanie prezentów, a mnie taki wpis wpadł dopiero teraz do głowy. Może się tak jednak zdarzyć, że w dobie covid-u z pewnymi osobami będziemy się widzieć dopiero w nowym roku więc nic straconego. Prezent można jeszcze kupić czy zamówić a od stycznia na pewno będą liczne promocje.

Moje propozycje podzieliłam na dwie grupy. Na prezenty dla książkowe dla kociarzy (pomijam inne gatunki gadżetów, bo dni nowego roku by nie starczyło na blogu aby to wszystko pokazać) i faromaniaków.

Nie będę powielać opisów książek, bo znajdziecie je w dużych księgarniach internetowych lub na stronach wydawców. Te wybrane są to tzw. przeze mnie sprawdzone i bardzo polecane.

DLA KOCIARZY

DLA FAROMANIAKÓW

Fot. główna wpisu Giftpundits.com / Pexels


Ciekawostki aukcyjne [42]

Dziś zapewnie ostatni raz w tym roku cykl znalezisk aukcyjnych czyli przegląd przeróżnych przedmiotów z latarniami. Jakże różne mogą one być. Świadczy o tym choćby w dzisiejszym odcinku stary nóż z wizerunkiem latarni w Niechorzu (Niem. Horst).

Poza tym mamy kapsle, kartki pocztowe (unikalne stare ujęcie z Jarosławca z powiększeniem na latarnię) i banknot.

Fot. aukcyjne


Zdjęcie na niedzielę - 20 grudnia 2020

Na kilka dni przed świętami niech w niedzielę cieszy oczy kawa w klimatach świątecznych.

Na talerzyku już domowe wypieki, w książce dekoracje bożonarodzeniowe, kartki świąteczne z motywem świąt i śnieżnej zimy. A wokół świetliście, bo przecież w ten świąteczny czas chodzi o światło - w nas samych i darowanie go innym.

Fot. i aranżacja Latarnica / grudzień 2020


Latarnia z kalendarza - grudzień 2020

Ostatnia karta tegorocznego kalendarza prezentuje latarnię morską ze stanu Waszyngton: North head Lighthouse w pobliżu Ilwaco.

Poniżej kilka faktów nt tego obiektu:
– zbudowana w 1898 roku
– wysokość światła 59 m n.p.m.
– wysokość wieży 20 m
– budulec wieży stanowi cegła
– malowanie elewacji na biało, z czarną laterną
– dom latarników dziś można wynająć na nocleg albo okolicznościowe przyjęcie
– duży remont przeprowadzono w 2015 roku
– w latach 2016-2019 przeprowadzono kolejne renowacje
– obiekt znajduje się na skalistym cyplu na końcu North Head Lighthouse Road
– wieża otwarta codziennie w miesiącach letnich do września

Poniżej dwa współczesne ujęcia (fot. 1 - listsoflights.org, fot. 2 wikimedia.org/Spatapoff 2006 r.)

Poniżej ujęcie historyczne (fot. z lighthpousefriends.com) i z 2011 roku - wikimedia.org/Another Believer

Poniżej detale - fot. 2x wikimedia.org / loggedout z 2007 roku i Another Believer z 2011 roku

Poniżej oryginalna soczewka z tej latarni obecnie w placówce muzealnej, fot. wikimedia.org / Krystal Hamlin

Poniżej zdjęcia ukazujące fantastyczne złożenie tej latarni i widok z klifu, fot. 2x wikimedia.org / Jonathan Miske / Pbjamesphoto


Zdjęcie na niedzielę - 13 grudnia 2020

W drugą niedzielę grudnia bardzo aktualna fotografia z Półwyspu Helskiego, bo z grudnia br. A sam motyw niby opatrzony i znany, ale całkiem inny.

Autor (mieszkaniec Helu) uchwycił księżyc nad konstrukcją nieczynnej latarni na Górze Szwedów w taki sposób, jakby był światłem w jej nieistniejącej obecnie latarnie. Coś wspaniałego!

Fot. Grzegorz Elmiś / Hel 2020


Flora Półwyspu Helskiego 2019 [2]

Dziś drugi i ostatni odcinek roślinny z wakacji w 2019 roku. Jednak zrobiłam tyle zdjęć kwiatów i miejscowej roślinności, że wymaga to drugiej odsłony. Ale czyż nie ogląda się wspaniale roślinności nadmorskiej? Ja osobiście bardzo lubię.

Prezentowane poniżej zdjęcia pochodzą z Kuźnicy i Helu oraz jego obrzeży.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Widoki z podróży [65]

Z tego co wiem, ten październikowy wypad na Rozewie przytrafił się Lidii bardzo spontanicznie. I tym bardziej cieszy, że zostały z niego te fotografie i ujęcia latarni Rozewie I nawet już po zapadnięciu zmierzchu.

Rozświetlona laterna to to co faro maniacy uwielbiają obserwować. Urokliwe jest też rozświetlone zejście na plażę i ta czerń w tle plaży. Nie codziennie trafiają się takie kadry. Fotografie Lidii nie raz jeszcze trafią do tego cyklu.

Fot. Lidia Czuper / październik 2020


Flora Półwyspu Helskiego 2019 [1]

W wakacje na półwyspie w 2018 roku - umiłowanam sobie fotografowanie przyrody. Tak bardzo zachwycali mnie roślinni i kwiatowi modele, że powstało 8 odcinków z fotografiami przyrody z Półwyspu Helskiego.

W 2019 roku mniej skupiłam się na roślinności, ale kiedy była urokliwa nie hamowałam się by uwiecznić ją na fotografiach. Tym razem nie przywiozłam ze sobą dużo "portretów" kwiatowych, ale coś złapałam w kadrze.

Poniżej efekt polowania aparatem na rośliny - głównie w Kuźnicy.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Ciekawostki aukcyjne [40]

Dziś taki okrągły, bo 40 odcinek tego cyklu. Dlatego przygotowałam coś specjalnego - piękne stare kartki i fotografie z naszymi latarniami.

W tym cyklu nie zawsze prezentowałam rzeczy ładne estetycznie. Czasami trafiały tutaj takie, ponieważ miały w sobie motyw latarni morskiej.

Dziś zdecydowanie odcinek cieszący serce i oczy. Nic tylko oglądać i porównywać jak kiedyś wyglądały nasze latarnie i ich najbliższa okolica.

Fot. aukcyjne

Poniżej widoki z Ustki

Poniżej widoki z Gąsek

Poniżej latarnia w Świnoujściu

Poniżej latarnia w Helu

Poniżej latarnia w Jarosławcu

Poniżej Nowy Port, Oksywie, Stilo i sztych ze świnoujską latarnią