Ostatni wpis z wakacyjnego cyklu sprzez 4 lat wrzucilam w grudniu, a potem było tak wiele innego materiału do publikacji, że zupełnie zaniedbałam te relacje. A przecież czekają zdjęcia z wakacji 2023, 2024 i 2025 roku… Czasu tak mało, blog też nie jest z gumy. Zatem dziś w wakacyjnej wędrowce zajrzyjmy po raz kolejny do Juraty i Kossakowki. Tak, zazwyczaj przy każdym pobycie na półwyspie helskim staram się choć raz odwiedzić to miejsce i wypić kawkę. Zawsze powaracają wtedy wpamięci lektury licznych książek wspomnienoowych pani Magdaleny Samozwaniec o jej rodzinie i domu letniskowym (a jednocześnie pracowni jej ojca)  w Juracie.

Poniżej słynne jurackie molo i okolica:

Poniżej aktualny wygląd stacji i wizualizacja zmian oraz jurackie koteczki:

Poniżej kawiarnia / pracownia „Kossakówka”

Fot. Latarmica / czerwiec 2022

 

Privacy Preference Center