Nowy rok to ZAWSZE nowa przygoda czytelnicza i nowe wyzwanie. Rok temu w styczniu – jak to bywało od wielu lat – założyłam sobie nierealne wyzwanie by dać radę i przez 12 miesięcy przeczytać 104 książki czyli 2 tygodniowo. Byłam jak co roku sceptycznie nastawiona, bo choć bywało że zbliżałam się do 100 lektur to wyzwania nigdy nie osiągnęłam.

Pod tym względem rok 2021 był wyjątkowo bo wreszcie mam swój osobisty Everest czytelniczy zaliczony. Dałam radę! To ogromna satysfakcja. Ale i niezwykły był rok 2021 pod względem przeczytanych książek bo wiele z nich to były cudowne historie, które pozwalały tak mocno wejść w lektury i oddać się im całkowicie.

W tym roku zakładam ponownie, że byłoby super osiągnąć liczbę 104 przeczytanych książęk, ale nie mam już tej presji bo swój szczyt osiągnęłam. Może warto poczytać te najgrubsze i im poświęcić swój czar roku 2022? Pomyślę.

Rok 2021 zaczynałam biografią Andrzeja Zauchy. Zakończyłam go „Ekstazą” Anny Gacek o latach 90-tych XX wieku. W tym roku startuję z lekturą górską. Zimą czyta się je wspaniale. Zatem CZAS START!

  1. W cieniu Everestu – Magdalena Lassota – styczeń – nota 5
  2. Kot, który spadł z nieba – Takashi Hiraide – styczeń – nota 5
  3. Podstęp (tom 1 cyklu Doggerland) – Maria Adolfsson – styczeń – nota 5
  4. Pamiętniki dobrego kota i jego zwyczajnego pana – Grzegorz Morkowski – styczeń – nota 5
  5. Domy i inne duchy – Marta Bijan – styczeń – nota 4+
  6. Rozmowa z kotem – Małgorzata Biegańska-Hendryk – styczeń – nota 5
  7. Piechotą do lata – subiektywny przewodnik po małych przyjemnościach – Monika Kantor i Sebastian Załęcki – styczeń – nota 5
  8. Na tropie niewyjaśnionego – Will Pearson – styczeń – nota 4
  9. TOPR – żeby inni mogli przeżyć – Beata Sabała-Zielińska – styczeń – nota…

Fot. główna wpisu Tomasz Lerczak / Kuźnica 2019 rok

Fot. Latarnica