Nowy rok zaczynam bardzo ciekawym artykułem ze starej prasy. Dotyczy on tak rzadko opisywanej i fotografowanej latarni Stilo. Tekst ukazał się w języku niemieckim  „Lauenburger Illustrierter Kreiskalender für das Jahr 1907”. Pubikacja jest zdigitalizowana w Bałtyckiej Bibliotece Cyfrowej. Całość ukazała się na Facebooku na grupie Miłośnicy historii Choczewa i opracował ją na język polski użytkownik działający pod stroną o nazwie Kolej Wejherowo-Garczegorze.

Poniżej okładka oraz strony z artykulem ilustrowanym jedną fotografia latarni – stan na 1907 rok.

Autorem tekstu jest C. Neumann

A tak opracowano treść tego artykułu:

„Latarnia morska Stilo”
Każdy, kto wraca do domu z Lęborka ciemnym wieczorem i dociera do jednego z wielu wzgórz, które tworzy tu pasmo Pomorza, patrząc na północ, nagle zauważy jasną smugę światła, najpierw na wschodzie, a potem na zachodzie. Oto mocne światło elektryczne nowej latarni morskiej Stilo nad Bałtykiem. Dużymi kosztami i wielkim wysiłkiem dzieło to, jedyne na niemieckim wybrzeżu morskim, zostało zbudowane w czasach współczesnych. Około 1,5 km od Bałtyku, na wysokiej na 40 metrów i dość szerokiej wydmie, gęsto porośniętej pięknymi, wspaniale rosnącymi pędami młodych drzew, smukła żelazna wieża, jak widać na naszym zdjęciu, wznosi się na wysokość ponad 33 m. Budowa rozpoczęła się jesienią 1904 r. Najpierw położono fundament na wydmie, na której od lat 60-tych poprzedniego stulecia stała drewniana latarnia morska; jest wielki wykonany na cemencie. Potężne bloki granitu, dobrze obrobione, każdy ważący ponad 20 ton, które przybyły statkiem z północy, ułożono na nim i zakotwiczono żelaznymi szynami. Dopiero wtedy pojawiły się żelazne płyty, z których zbudowana jest właściwa wieża.
Wieża jest szesnastoboczna. Każda z najniższych płyt ważyła ponad 20 ton. Wszystkie płyty zostały wyprodukowane i przygotowany przez nordycką spółkę akcyjną w gdańskiej dzielnicy Młyniska. Na wieży znajdują się 32 pierścienie z metalowych płyt. Było to trudne zadanie dla firmy; ponieważ dla każdego pierścienia trzeba było wykonać nowe formy, ponieważ każdy pierścień stawał się coraz bardziej spiczasty. Transport tych materiałów również był trudny. Najpierw trzeba było pokonać wrzosowisko w Sasinie – często przed wozem musiało jechać od 6 do 8 koni – a następnie 40-metrową wydmę; na koniec przyszedł montaż płyt na wieży. Mijał ponad kwadrans, zanim płyta została przyręcona. Przy wznoszeniu wieży przez prawie cały rok pracowało 8 ślusarzy i kilku robotników niewykwalifikowanych, najczęściej w nocy przy lampach benzynowych i nawet przy złej pogodzie. Wszystko poszło dobrze i nikt nie doznał uszczerbku na zdrowiu.
W środku wieży znajduje się kolejna okrągła, pusta w środku kolumna żelazna, która ma u dołu średnicę około 2 m; służy do umieszczenia linii elektrycznej. Cała wieża składa się z 10 pięter, które wieńczy szklana kula. Każde piętro jest zamknięte żelazną podłogą. Na górę prowadzą piękne żelazne schody ze 132 stopniami. Na 10 piętrze znajduje się wartownia, czyli mieszkanie, w którym nocuje jeden ze strażników. Żelazne płyty otaczające ten pokój są od wewnątrz pokryte grubą warstwą korka, a ten ponownie wyłożono struganymi deskami podłogowymi, aby chronić przed zimnem zimą i upałem latem. Dodatkowo w zimie pomieszczenie jest ocieplane przez ogrzewanie wodne. Drzwi prowadzą z pomieszczenia dla wartownika na taras, który na tym piętrze otacza wieżę. Z tego tarasu rozpościera się wspaniały widok. Widać całe Jezioro Łebsko i Gardnę Wielką w pobliżu Smołdzina na zachodzie i latarnię morską w pobliżu Pucka na wschodzie. Na południu można zobaczyć zalesione wzgórza Pomorza, a na północy Morze Bałtyckie, które oferuje wspaniały widok z licznymi parowcami, które w większości płyną z Gdańska i Szczecina. U podnóża wydmy znajduje się sasińskie wrzosowisko z pięknymi łąkami, a nieco dalej na południe, na wzgórzu, Sasino z przybudówkami i wybudowaniami. Cudowny obraz!
Szczyt latarni składa się z dużej szklanej kuli, która jest również otoczona tarasem. Światło elektryczne znajduje się w szklanej kopule. Ma siłę 74 milionów zwykłych świec i świeci około 38 mil morskich na Morzem Bałtyckim i ostrzega żeglarza w ciemnej nocy przed niebezpiecznym wybrzeżem. W kierunku południowym szklana kula jest przyciemniona, więc w Sasinie widać niewiele samego światła. Widać tylko, jak jego promienie rozchodzą się to na wschód, to na zachód, a w naprawdę ciemne wieczory oświetlają odległe regiony. Źródło światła jest zwane laterną, obraca się 3 razy, a następnie robi krótką przerwę. Energia elektryczna jest wytwarzana w maszynowni, która stoi u południowego podnóża wydmy. Budynek wygląda bardzo dostojnie. Podłoga i ściany, prawie połowa tych drugich, pokryte są płaskimi glinianymi płytkami. W maszynowni znajdują się dwie maszyny z dynamem, dwa silniki wolnossące oraz 2 sprężarki powietrza. Z maszynowni twarda, wygodna ścieżka ułożona z gliny i żwiru prowadzi w dół wydmy do latarni morskiej. Pod tą ścieżką leży kabel, który doprowadza prąd do latarni morskiej. Sama latarnia jest pomalowana na czarno, biało i czerwono na zewnątrz, ale wewnątrz na biało. Po zachodniej stronie wieży znajduje się maszt sygnalizacyjny, na którym umieszczane są flagi wskazujące na niebezpieczne wiatry. Na północ od latarni, prawie nad Bałtykiem, znajduje się kolejna mała żelazna wieża o wysokości 20 m; zawiera róg mgłowy, który zawsze emituje 3 tony z krótkimi przerwami, gdy tylko nad Bałtykiem pojawi się mgła. Róg mgłowy jest zasilany sprężonym powietrzem wytwarzanym przez dwie sprężarki powietrza w maszynowni, które gromadzi się w dużym wewnętrznym kotle oraz doprowadzane jest żelaznymi rurami do latarni morskiej i syreny mgłowej. Poprowadzone zostały także przewody telefoniczne z maszynowni do latarni i buczka przeciwmgłowego. Maszynownią, latarnią morską i syreną mgłową zarządza główny dozorca, 2 dozorców i pomocnik dozorcy. Pierwszych 3 mieszka w nowym domu rodzinnym, który stoi już poza obrędem latarni, niedaleko Chełstu. Urzędnicy mają dobre, praktyczne mieszkania i niezbędne pomieszczenia gospodarcze, a także każdy z nich posiada duży ogród warzywny ogrodzony drutem. Krystalicznie czystą wodę, do wiadra wleje pompa, która czerpie ją z krytej studni głębinowej. Warto odwiedzić to nowe dzieło, ponieważ piękne trakt prowadzi teraz z Lęborka do Sasina. Z Sasina władze królewskie przygotowały dobrą, prostą drogę do Stilo. Każdy, kto po zachwyceniu się latarnią morską wraz ze wszystkimi towarzyszącymi jej atrakcjami, chce jeszcze wzmocnić się chłodną kąpielą w morzu, może szybko dostać się nad Bałtyk trudną drogą przez piękny sosnowy las. Ale jeśli po wędrówce przyjdą głód i pragnienie, 2 karczmarzy w pobliskim Sasinie zadba o potrzeby organizmu.
Wykaz nazw własnych:
Bebrow Kanal – Chełst
Leba See – Jezioro Łebsko
Reveko(h)l bei Schmolsin – Gardna Wielka pod Smołdzinem
Sassin – Sasino
Schellmühl bei Danzig – Młyniska pod Gdańskiem (dzielnica Gdańska od 1914 roku)
Dziękuję za pozwolenie na podzielenie się tym tłumaczeniem z czytelnikami Latarnicy!