Zdjęcie na niedzielę – 20 stycznia 2019

Tak. Tęsknię. Nawet bardzo. Dlatego w kolejną niedzielę stycznia wyszukałam w swoim archiwum to urocze zdjęcie z wakacji z 2017 roku. Czy muszę pisać co przedstawia? Ta latarnia pojawia się u mnie bardzo często, ale jest niejako naturalne. Kocham to chcę na obiekt mojej miłości jak najczęściej patrzeć.

Poniżej nieczynna latarnia morska na Górze Szwedów pod Helem.

Fot. Tomasz Lerczak - czerwiec 2017


Latarnia z kalendarza - styczeń 2019

Ale psikusa i wyzwanie rzucił mi tegoroczny kalendarz z latarniami. Dotąd to miałam lekko, bowiem przez kilka lat latarnie prezentowane w kalendarzach naściennych były podpisane.

Tegoroczny kalendarz-wyzwanie

Wystarczyło znać ich nazwę lub lokalizację, a wyszukanie o nich informacji nie sprawiało większych problemów. W tym roku trafił mi się kalendarz z nieopisanymi zdjęciami. Super! Tylko skąd wiedzieć jaką latarnię przedstawia lub chociaż w jakim kraju dane zdjęcie zostało zrobione.

Początkowo chciałam w tym roku zrezygnować z wpisów w tym cyklu, ale nie byłabym Latarnicą gdyby jednak odpuściła. Rzuciłam sobie wyzwanie. Skoro kalendarz stawia przede mną trudność odgadnięcia jakie latarnie zawiera, to ja przyjmuję to wyzwanie i jeśli znajdę odpowiedź do danej karty miesięcznej to wam ją pokażę, a o latarni wspomnę parę faktów.

Na razie 1:0 dla Latarnicy. Latarnia morska z karty styczniowej została zidentyfikowana. A co przedstawia zdjęcie? To obiekt nazywany Bodie Island Light z północnej Karoliny (USA).

Karta styczniowa
Bodie Island Light

Poniżej kilka faktów nt tego obiektu:
– zbudowany w 1872
– obiekt aktywny (utrzymywany przez National Park Service)
– wysokość światła 47,5 n.p.m.
– wysokość wieży 49 m
– budulec wieży stanowi cegła
– do wieży przylega jednokondygnacyjny budynek
– w laternie oryginalna soczewka Fresnela
– wieża malowana w biało-czarne pasy
– większy kompleks budynków przy latarnia to sklepik z pamiątkami i muzeum
– w latach 1997-98 przeprowadzono gruntowny remont latarni
– w 2004 na nowo odmalowano wieżę
– muzeum otwarte cały rok, wieża otwarta od kwietnia do października

Street View z Google Maps
Widok satelitarny z Google Maps
Fotografia lotnicza ukazująca obiekt w 1944 roku, fot. Bodie Island Light Station

Fotografie poniżej: wikimedia.org


Ze starej prasy [61]

Dziś w cyklu "Ze starej prasy" zaglądam do czasopisma "CZAS", a konkretnie do numeru 227 z 18 sierpnia 1939 roku. Do wybuch II wojny światowej zostało kilkanaście dni. Ten artykuł to jeden z ostatnich na temat legendy i powiązaniach Stefana Żeromskiego z latarnią morską Rozewie.

Na stronie 6 znalazł się artykuł Zbigniewa Konarzewskiego pt. "W nadmorskich pracowniach pierwszych polskich marynistów", w których autor wspomina o otwarciu dla odwiedzających latarnię Rozewie I pokoju Żeromskiego, w którym według przedwojennej legendy pisarz mieszkał i tworzył "Wiatr od morza". Jak wiadomo literat nie spał w latarni i wspomniany utwór tam nie powstawał, ale latarnię kilkakrotnie odwiedził. Grunt to tzw. dobry marketing, a co za tym idzie goście sami licznie napływali do latarni, aby to wszystko na własne oczy zobaczyć.

Możemy tam przeczytać m.in:
W Rozewiu w latarni morskiej budowanej przed przeszło 300 laty, w roku 1921 i 1923 zamieszkał Stefan Żeromski. [...] O szczegółach z życia pisarza w Rozewiu chętnie opowiada ówczesny latarnik p. Wzorek. W jego słowach tkwi ciepło miłości do wielkiego człowieka, zrozumienie jego indywidulaności, podziw dla usposobienia, dobroci i trafnej zdolności cenienia ludzi. Staraniom p. Wzorka, pomocy władz i społeczeństwa zawdzięczać można, że w pokojach Żeromskiego zachowano wszystkie sprzęty służące do pracy i odpoczynku.

Poniżej winieta pisma "Czas"

Poniżej strona z artykułem "W nadmorskich pracowniach..."

Poniżej dwa zachowane zdjęcia z wnętrza latarni z pokojem Żeromskiego, fot. archiwum NAC


Faro del Tostón - czyli 3 wieże w jednym miejscu

Dzięki czujności mojego siostrzeńca i pamiętaniu o mojej pasji w okresie świąt trafiła w moje ręce kartka pocztowa (ukryta sprytnie w jednym podarunku pod choinką) z jedną z latarń z Wysp Kanaryjskich, którą zakupił dla mnie na miejscu na wyspie Fuertaventura.

Poniżej kartka pocztowa do mojej kolekcji:

Jest to latarnia nazywana Faro del Tostón, ale jak się dobrze przyjrzeć to mamy w jednym miejscu aż trzy wieże. Po prostu prawdziwy raj dla faromaniaka! Na wspomnianej pocztówce tego nie widać, ale fotografia z Flickr Creative Commons autorstwa Martinella pokazuje to wyraźnie.

Poniżej kilka faktów nt tych dwóch latarni - starszej (niższej) i młodszej (wyższej):

 Starsza (niższa):
– zbudowana w 1897 roku
– wysokość wieży 7 m
– nieaktywna od ok. 1950 roku
– budulec wieży: kamień, przylega do domu latarników
– w budynku przy latarni znajduje się Museo de la Pesca Tradicional - muzeum poświęcone tradycyjnemu rybołówstwu

Młodsza latarna (wyższa):
– zbudowana w 1986 roku
– wysokość wieży 30 m
– wysokość światła 35 m n.p.m.
– obiekt aktywny
– okrągła wieża w biało-czerwone pasy z podwójną galerią
– do kompleksu można podejść, sama wieża latarni jest zamknięta

Powyżej Street View z Google Maps
Powyżej widok satelitarny na fragment wyspy z Google Maps

Latarnica poleca - vol. 20 - Sekrety Pomorza Zachodniego

W 2017 roku miałam mój pierwszy kontakt z publikacjami łódzkiego wydawnictwa Księży Młyn. A wszystko za sprawą tytułu książki, której przeczytania nie mogłam sobie odmówić. Były to "Sekrety Półwyspu Helskiego" A. Tarkowskiej. Już wtedy spodobała mi się sama formuła tej książki, jak i jej szata graficzna. Okładka bardzo zachęcała, aby odkryć jakie historie ma do opowiedzenia Autorka.

Potem za ciosem nabyłam tej samej autorki "Sekrety Gdyni" i byłam już pewna, że po kolejne tytuły serii sięgnę na pewno, jeśli tylko będą opowiadać o interesujących mnie rejonach wybrzeża. Ogromnym atutem był też fakt, że na obu okładkach (i Półwyspu, i Gdyni) znalazły się latarnie morskie (helska i oksywska). Wiadomo, że na mnie podziała to jak magnes.

Kiedy w internecie natrafiłam na okładkę "Sekretów Pomorza Zachodniego" nie zastanawiałam się długo. Znowu mrugała do mnie zachęcająco z okładki latarnia morska (tym razem w Niechorzu) i rysowała się perspektywa przygody odkrywania tajemnic rejonu, który znam gorzej niż pomorze wschodnie.

Interesujące historie z rejonu pomorza zachodniego zebrał i opracował Roman Czejarek (dziennikarz i kolekcjoner pamiątek z tego regionu). Według mnie dokonał trafnych wyborów (choć zapewne bazę stanowiła o wiele dłuższa lista tematów. Ale zawsze trzeba dokonywać selekcji co nie jest łatwie ani w treści, ani doborze zdjęć.

Dla mnie praktycznie nie ma w tej książce rozdziału, który by mnie nie zainteresował. A wszystko przystępnie napisane i rozbudzające ciekawość, aby samemu poszukać jeszcze więcej informacji na niektóre tematy. Minusem jest na pewno to, że w książce nie znalazło się nic na temat latarni z okładki. Ale za to mamy fantastyczny rozdział o latarniach świnoujskich czy znanym powszechnie symbolu tego miasta z falochronu zachodniego - popularnym Wiatraku (właśc. stawa "Młyny"). Miałabym też czasami zastrzeżenie do wyboru zdjęć, bowiem np. rozdział o ruinach kościoła w Trzęsaczu poza bardzo interesującą fotografią z początku XX wieku zilustrowano (nie wiem dlaczego) przedwojennymi widokami kąpieliska w Świnoujściu.

Ale to drobne mankamenty i przy całościowym spojrzeniu na tą pozycję minusy giną wobec licznych zalet. Podobnie jak poprzednie tytuły z tej serii odkrywamy ciekawe miejsca i wydarzenia, które gdzieś uleciały z pamięci i kart historii, albo w ogóle nie mieliśmy o nich pojęcia bo były znane bardziej w regionie, gdzie się działy. Spis treści pokazuję na jednym z zdjęć poniżej, więc można się zorientować jakie tematy książka porusza.

Podsumowując: Latarnica  zdecydowanie poleca!  I czekam niecierpliwie na kontynuację tej fantastycznej serii. W końcu na naszym wybrzeżu zostało jeszcze mnóstwo miejsc do odkrycia. I praktycznie każda miejscowość większa czy letniskowa mogła by się doczekać takiego opracowania. Ja od siebie jeszcze dodam, że na lekturę czeka już kolejny tytuł z tej serii zakupiony w grudniu 2018. A jakiego miejsca/regionu dotyczy na razie jeszcze nie zdradzę.

Dane książki:
Tytuł:  Sekrety Pomorza Zachodniego
Autor:  Roman Czejarek
Dom Wydawniczy Księży Młyn
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 178
Oprawa twarda

Poniżej okładka książki i kilka wybranych kart:

Spis treści
Na okładce znalazła się nawet latarnia morska Niechorze, choć niestety nie ma o niej wzmianki w książce

Latarnie Jamajki [1]

Tak się czasami składa, że życie samo podsuwa mi tworzenie nowych cykli latarnianych. Nigdy nie zrobiłabym serii wpisów o latarniach Jamajki, bo niewiele o nich wiem. Nie mam też wielu źródeł, z których mogłabym czerpać wiedzę.

A jednak w nowym 2019 roku taki cykl powstał - dzisiaj jego inauguracja - bo moja dobra znajoma wyjechała tam na kilka miesięcy i w planach ma m.in. odwiedzanie latarni morskich.

Pierwszym obiektem latarnianym podczas jej zwiedzania Jamajki okazała się latarnia nazywana Negril Point.

Poniżej kilka faktów nt tej latarni:
– obiekt zbudowany w 1894 roku
– latarnia aktywna
– wysokość wieży 27 m
– wysokość światła 31 m n.p.m.
– wieża okrągła żelbetonowa zasilana na baterie słoneczne
– przy latarni kilka jednopiętrowych domków latarników
– jest jedną z atrakcji Negril 
– znajduje się na najbardziej wysuniętym na zachód punkcie wyspy
– pod samą latarnię można bez problemu podejść, ale otwarcie wieży do zwiedzania
– trzeba wcześniej uzgodnić

Fot. Agnieszka Bańkowska / styczeń 2019

Powyżej widok lotniczy z marinas.com
Powyżej widok satelitarny z Google Maps

9-te urodziny bloga

Tradycyjnie już pierwszy wpis w nowym roku to urodziny mojego bloga. Aż  trudno uwierzyć, ale było to 9 lat temu. I przez prawie 9 lat funkcjonował on w niezmienionej szacie graficznej, ale przyszła pora na zmiany. A raczej zmiany wymusiło życie, bo "stary" blog zaczął od strony technicznej szwankować, aż sam zniknął z sieci.

To był dobry moment na chwilę przerwy i przemyślenia czy będę to dalej pchać, czy też może mogę bez Latarnicy normalnie żyć. Odpowiedź nadeszła szybko. I nie miałam wątpliwości. Ten blog to moje "dziecko", to coś z czym chcę jeszcze pobyć, chcę się tutaj dzielić z Wami moją pasją.

Na chwilę obecną ktoś nowy może nie uwierzyć na słowo, że blog ma już 9 lat (bo nie widać jeszcze wpisów archiwalnych), ale stali bywalcy zapewne mogą potwierdzić ten fakt. To naprawdę szmat czasu. Jakże zmienił się w tym czasie świat, jakże wzrasta moja latarniana pasja. Mam wrażenie, że kiedyś było mniej emocjonalnie, a teraz mój kontakt oko w "oko" z latarnią to naprawdę ogromne przeżycie i często wielkie wzruszenie.

Co chciałabym na te 9-te urodziny? Wytrwałości, ciekawych materiałów do publikacji, świetnych ilustracji, ale przede wszystkim Was - moich Czytelników. Mam nadzieję, że licznie tu powrócicie i będziecie wpadać regularnie.


Ciekawostki aukcyjne [27]

Stary 2018 rok pragnę zakończyć prezentacją kilkunastu latarnianych przedmiotów wypatrzonych na aukcjach internetowych. Bo przecież cały rok jestem czujna w tym temacie i monitoruję sprzedawane przedmioty licząc na trafienie na jakieś prawdziwe perełki.

Czy trafiły mi się takie w ostatnich 365 dniach? Jeśli dobrze pamiętam to w 2018 roku zakupiłam 2-3 naprawdę rzadkie przedwojenne kartki pocztowe z naszymi latarniami, a poza tym nie było nic wartego włączenia się do licytacji.

Poniżej kilkanaście pocztówek (głównie z niemieckimi latarniami) i ciekawa pościel w latarnie morskie.

Fot. aukcyjne.


Zdjęcie na niedzielę – 30 grudnia 2018

Ostatnim zdjęciem w tym cyklu w starym 2018 roku będzie zimowe ujęcie portu we Władysławowie. Widać na nim również główkę wejściową - zieloną latarenkę.

Fot. Kasia Foigt


Zdjęcie na niedzielę – 23 grudnia 2018

W przedświąteczną niedzielę – 23 grudnia – usiądźmy na chwilę i zatrzymamy się. Tak jak Autor tego zdjęcia z Półwyspu Helskiego – Biegacz Portowy Grzegorz Elmiś, który uchwycił grudniowy klimat tej części plaży zwanej Górą Szwedów. Bowiem na wysokiej wydmie (prawa strona kadru) stoi tam nieczynna od 1990 roku latarnia morska. Jedno z najwspanialszych miejsca polskiego wybrzeża w moim prywatnym rankingu. Fotografia powstała 21 grudnia br.


Kalendarz 2018 – latarnia grudnia

Kalendarz latarniany w grudniu pokazuje wizerunek latarni St. Joseph ze stanu Michigan. W zimowej szacie biało-czerwona latarenka wygląda malowniczo i uroczo.

Poniżej kilka faktów nt tej latarni:
- zbudowana w 1907 roku
- obiekt aktywny
- wysokość wieży 16 m, pomalowana na biało z czarną laterną 
- wieża jest ze stali i zbudowano ją na planie ośmiokąta
- do wieży przylega bezpośrednio budynek latarników z czerwonym dachem
- latarnia znajduje się w połowie molo
- pieczę nad latarnią wzięło miasto St. Joseph w 2013 roku
- w latach 2015-16 przeprowadzono gruntowną renowację obiektu
- obiekt można zwiedzać odpłatnie  z przewodnikami muzealnymi

Poniżej archiwalne zdjęcie z lighthousefriends.com

Na zdjęciu poniżej widok satelitarny z Google Maps

Fotografia poniżej przedstawia widok na latarnię z Street View


Latarnie morskie USA – dawniej i dziś – Anacapa Light [5]

W 5 odcinku cyklu przyjrzymy się latarni Anacapa (dokładnie Anacapa Island Light) z południowej Kaliforni.

Oto kilka faktów na jej temat:
– latarnia  zbudowana w 1932 roku
– obiekt aktywny
– wysokość światła 84,5 m n.p.m.
– wieża z żelbetonu o wysokości 17 m
– przy latarni kompleks  zabytkowych budynków
– znajduje się na wschodnim krańcu wyspy Anacapa  około 25  km   od Ventura. Do samej latarni  można dotrzeć promem pasażerskim z Ventury;
– wieża  zamknięta dla ruchu turystycznego.

Archiwalne czarno-białe zdjęcie – ze źródeł: HAER (Historic American Engineering Record):

Poniżej widok z Google Street View:

Poniżej widok  z Google Maps na wyspę i lokalizację latarni:


KALENDARZ 2019 – Latarnie Morskie Polskiego Wybrzeża

Podobnie jak w ubiegłym roku przygotowaliśmy do sprzedaży dla wszystkich miłośników naszych latarni KALENDARZ – Latarnie Morskie Polskiego Wybrzeża na rok 2019. Przygotowując kalendarz na kolejny rok skupiliśmy się przede wszystkim na latarniach, które nie pojawiły się w tegorocznym kalendarzu. Na poszczególnych kartach zobaczycie latarnie Świnoujście, Czołpino, Hel, Ustkę, Kikut, Górę Szwedów, Krynicę Morską, Darłowo, Rozewie II, Jarosławiec, Stilo, Gąski.

W tej chwili kalendarz  jest już w sprzedaży. Poniżej podstawowe informacje o produkcie i jak można go zamówić.

Kalendarz posiada 7 dwustronnych kart formatu A4; papier kreda matowa, biała spirala z zawieszką.

Wszystkie zainteresowane osoby proszę o kontakt w wiadomości prywatnej na facebooku przez messengera do strony latarniami [TUTAJ] z informacją jaką ilość Państwo zamawiacie. W odpowiedzi otrzymacie Państwo numer konta na jaki należy dokonać wpłaty oraz wszelkie informacje dotyczące wysyłki. Można też pisać do mnie bezpośrednio maila na adres:  monika.sniedziewska@latarnica.pl
– – – – – –
Poniżej koszty zakupu i wysyłki jednego kalendarza:
1. 29,00 – kalendarz (w tym pakowanie i wysyłka listem poleconym Pocztą Polską)
2. 33,50 – kalendarz (w tym pakowanie i wysyłka kurierem DPD)
Wszystkie osoby, które będą chciały kupić więcej niż jedną sztukę kalendarza, wycenę wysyłki otrzymają w wiadomości prywatnej.
– – – – – –
Tak jak w zeszłym roku kalendarz jest pakowany w koperty wzmocnione tekturą.


Zdjęcie na niedzielę – 11 listopada 2018

Dziś ciekawe ujęcie Góry Szwedów, a raczej dwóch śmiałków, którzy zdobyli nieczynną latarnię morską. Wiadomo nie od dziś, że mimo tablic informacyjnych, bardzo wiele osób wchodzi na tą ażurową konstrukcję. Choćby dla widoku – na pewno warto. Oby kiedyś mogła służyć wszystkim chętnym pragnącym tego doświadczyć i to w bardziej kontrolowanych, bezpiecznych warunkach.
Fot. Stanisław J. Szewczak


Kalendarz 2018 – latarnia listopada

Kalendarz latarniany przenosi nas w miesiącu listopadzie do stanu Michigan. Na karcie ścianę zdobi  ciepłe ujęcie latarni Isle Royale. Niestety fotografia ta ujawnia również fakt, że obiekt nie jest w dobrej kondycji.

Poniżej karta listopadowa:

Oto kilka faktów na jej temat:
– zbudowana w roku 1875
– obiekt czynny
– wysokość światła 22 m n.p.m.
– wysokość wieży 18, 5 m
– budulec wieży i zabudowań (dwupiętrowy przylegający dom) stanowi piaskowiec
– laterna w kolorze czarnym, wieża pomalowana na biało
– oryginalne soczewki Fresnela przeniesiona do  Isle Royale National Park
– latarnia stoi na małej skalistej wyspie u południowego wybrzeża Isle Royale
– dostęp do obiektu tylko łodzią
– właścicielem obiektu jest Straż Przybrzeżna USA

Poniżej zdjęcia lotnicze z  marnas.com

Poniżej widok satelitarny z  Bing.com

Poniżej trzy bardzo ciekawe archiwalne ujęcie, fot. ze strony  lighthousefriends.com:


Widoki z podróży [23]

W 23 odcinku cyklu zostajemy w Szwecji. Nadal jesteśmy w porcie Trelleborg a w nim przyjrzymy się latarni na głowicy pirsu – nazywana jest ona Trelleborg Ostmole.

Oto kilka faktów na jej temat:
– zbudowana w 1897 roku
– obiekt nieaktywny od 1958 roku
– wysokość wieży 15,5 m
– konstrukcja na planie ośmiokąta
– malowanie na biało jednym czarnym poziomym pasem
– w 2007 roku latarnia została usunięta z portu (była obiektem przestarzałym i zbędnym) ale w 2010 przywrócono ją na nabrzeże na końcówkę molo wschodniego pod latarnię można podejść, sama wieża zamknięta

Fot. Martyna Twardowska / październik 2018

Historyczny wizerunek tej latarni znajdujemy na starej kartce pocztowej prezentowanej na leuchttrum-welt.net