Latarnia z kalendarza - wrzesień 2020

Miesiąc wrzesień (już się kończy i płynnie z lata przeszliśmy w jesień) ozdabiał ścianę wizerunkiem latarni Point Pinos z Kalifoni. Tak wyglądała jego karta:

Poniżej kilka faktów na temat tego obiektu:
– zbudowana w 1855 roku
– obiekt czynny nawigacyjnie
– wysokość światła 27 m n.p.m.
– wysokość wieży 13 m
– budulec wieży: beton, przylega bezpośrednio do domu latarnika
– budynek biały z czarną laterną i dachem
– ta sama oryginalna soczewka Fresnela używana nieustannie od 1855 roku
– najstarsza czynna latarnia morska na wybrzeżu Pacyfiku
– obiekt w stanie idealnym, po remontach pod pieczą Pacific Grove Historical Society
– wieża otwarte od czwartku do poniedziałku po południu przez cały rok (płatne)
– znajduje się na Asilomar Avanue, na miejskim polu golfowym Pacific Grove

Fotografie lotnicze z marinas.com

Widok satelitarny i Street View z Google Maps

Zdjęcie dzienne z 2013 roku w trakcie remontu dachu, fot. Frank Schulenburg / Wikipedia.org oraz z 2009 roku, fot. Ed Biernan / Wikipedia.org

Dwa ujęcia historyczne z 1871 roku fot. USCG Historia / wikipedia.org oraz z United States Coast Guard / wikipedia.org


Zdjęcie na niedzielę - 27 września 2020

Dziś genialne nocne zdjęcie pstryknięte w Słowińskim Parku Narodowym. Przedstawia latarnię morską w Czołpinie i morze gwiazd na nocnym letnim niebie. Typowy letni obraz z polskiego wybrzeża, który może zobaczyć na żywo niewiele osób, bo latarnia jest na odludziu na terenie parku i w nocy chodzenie nie wskazane.

Fot. Pe Wu/ The_story_of_nature / 2020


Ciekawostki aukcyjne [38]

Szybciej niż poprzednio wracam do tego cyklu, bo wciąż mam spory zapas wyszukanych na aukcjach przedmiotów latarnianych. Dziś dotyczą one naszych latarń. Głównie stare, przedwojenne kartki pocztowe.

Fot. aukcyjne


Widoki z podróży [56]

Dziś w cyklu podróżniczym Czytelników tego bloga miejsce, w którym nie byłam już wiele lat. W międzyczasie zdążono przy wsparciu dotacji unijnych zbudować w dawnej osadzie latarników (obiekty z XIX wieku) muzeum latarnictwa tej części wybrzeża. A o tej placówce zrobię osobny wpis, a dziś skupmy się na urokliwej latarni w Czołpinie.

Latarnia w Czołpinie zagrała co najmniej w dwóch filmach ("Zakochani" z 1999 roku w reż. Piotra Wereśniaka, gdzie Cezary Pazura zagrał latarnika oraz "Kloss - podwójna stawka" - z 2011 roku - powrót do Hansa Klossa po ponad 40 latach).

Jest przepięknie położonym obiektem bowiem znajduje się na terenie Słowińskiego Parku narodowego więc Adama ścieżka do latarni to wspaniały spacer w pięknych okolicznościach przyrody. Do tego strome podejście pod górę na wysoką wydmę i zapach lasu sosnowego wokół, a przy wietrzej pogodzie szum morza daleko w tle.

Dzisiejsza galeria pokazuje stan obiektu na lato 2020 roku. Latarnię uruchomiono po kilku latach budowy w 1875 roku. Wieża liczy 25,2 m wysokości, zasięg światła 21 Mm a wysokość światła aż 75 m n.p.m. ze względu na wysokość wydmy.

Fot. Lidia Czuper / 30 sierpnia 2020


Ze starej prasy [70]

Dziś w cyklu szperającym w przeszłości i poszukujących w starej prasie informacji latarnianych natrafiłam na 296 numer "Kuriera Poznańskiego" z 1 lipca 1933 roku, który opisuje wydarzenie z 29 czerwca 1933 roku kiedy to w murach latarni Rozewie wmurowano pamiątkową tablicę i nadano jej imię wielkiego pisarza Stefana Żeromskiego. Notka prasowa znalazła się na stronie 2 wydania.

Poniżej winieta gazety z 1933 roku i powiększona notka prasowa na temat tablicy na latarni Rozewie

Poniżej tablica z Rozewie ufundowana na wniosek Ligi Morskiej i Kolonialnej, fot. zbiory NAC


Zdjęcie na niedzielę - 20 września 2020

Dziś w fotograficznym cyklu niedzielnym - latarniane archiwalia. Dostałam skan tego zdjęcia mailem z informacją, że fotografię wykonał Bronisław Gontarczyk, budowniczy BGK w Warszawie. 

Na zdjęciu oczywiście przedwojenna helska latarnia. Fotografia z pewnością z lat 1931-1939, bowiem wtedy ta latarnia miała elewację w poziome pasy.

Poza tym urzeka mnie wakacyjny i letni nastrój tego zdjęcia. Łąki wokół, spokój, cisza i ani jednego człowieka w kadrze. Mimo, że w tych latach również była atrakcją turystyczną i mogli do wieży wejść letnicy.


30 lat odkąd nie świeci... - Wakacje 2019 [18]

Ten wpis jest zmieszaniem dwóch lat bowiem jego treść dotyczy roku bieżącego czyli 2020 ale zdjęcia pochodzą sprzed roku. To druga okrągła rocznica w tym roku.

W poprzednim wpisie blogowym opisywałam uroczystości związane z 70-tymi urodzinami latarni w Jastarni. O tyle radosna uroczystość, bo latarnia wciąż "pracuje" i rozświetla fragment naszego wybrzeża.

Rok 2020 to także równe 30 lat od wyłączenia latarni morskiej na Górze Szwedów. Jej zniszczona przez czas wieża wciąż stoi na wysokiej wydmie pod Helem, ale latarnia niestety od trzech dekad już nie świeci.

Mimo wszystko jest bardzo popularnym miejscem docelowym spacerów plażą lub lasem miłośników latarni i letników. Miejsce stało się tak rozpoznawalne i popularne że MOW z Helu wytyczyło specjalny szlak do jej "szczątków" i ustawiło przy drodze tablicę informacyjną.

Nie będę ukrywać - przebywając na Półwyspie MUSZĘ ją zawsze odwiedzić. Uwielbiam miejsce jej lokalizacji, przepiękną niemal dziewiczą plażę u jej podnóża, spokój i ciszę okolicy. Sama trasa czy plażą nad brzegiem morza czy lasem jest urokliwa. Ciągle zachwycają te polskie nadmorskie pejzaże.

Idąc na Górę Szwedów zazwyczaj trafiamy w upalną pogodę, ale zdarzały się już burze i ulewne deszcze, które nacierały na półwysep znienacka.

Powstanie nowego obiektu nawigacyjnego i budowę nowej latarni zapowiadano w prasie w latach 30-tych XX wieku.

A skoro latarnia na Górze Szwedów obchodzi rocznicę to warto co nieco o niej przypomnieć. Dokładka data wyłączenia nie jest znana. Wszystkie opracowania podają że zgasła w 1990 roku choć dawni latarnicy z Helu twierdzą, że nie działała już wcześniej lub działała z przerwami bo były z nią ciągle kłopoty.

Latarnicy z Helu mieli ją pod swoją opieką i musieli systematycznie odwiedzać i dozorować. Jako obiekt automatyczny wymagała odwiedzin i sprawdzania jak się mają jej urządzenia bo stojąc na odludzie padała ofiarą kradzieży - czy to kabli i innych metalowych elementów nadających się do skupu złomu.

Najważniejsze fakty nt latarni Góra Szwedów:
– latarnia Góra Szwedów znajduje się w granicach administracyjnych miasta Hel
– została zbudowana na wydmie/wzniesieniu o wysokość 19 m na tzw Górze Szwedów - terenach należących w latach 30-tych do wojska
– obecnie najlepsze dojście do latarni to oznakowana ścieżka od Muzeum Obrony Wybrzeża, można też iść z centrum miasta Hel lub idąc na cypel, schodząc na plażę i idąc brzegiem morza- wysoką wydmę z wieżą latarni nie da się przegapić
– Góra Szwedów znajduje się pomiędzy dwoma latarniami - Helem i Jastarnią; kiedy ją zbudowano wyłączono światło w Jastarni Borze
– w okresie swego działania układ dwóch świateł Helu i Góry Szwedów ułatwiał nocną nawigację wokół półwyspu
– nazwa wzniesienia wzięła się od wydarzenia z XVII wieku kiedy na wysokości tej wydmy osiadł na mieliźnie szwedzki okręt "Christine"
– zanim zbudowano latarnię samo wzniesienie stanowiło atrakcję turystyczną
– decyzja o budowie latarni zapadła w 1931 roku
– miesięcznik "Morze" w 1932 roku pisał, że nowa latarnia zostanie wyposażona w najnowocześniejsze urządzenia techniczne a także sygnalizację podwodną, radiową, akustyczną, nadwodną i świetlną
– budowę latarni ukończono w 1936 roku
– ostatecznie latarnia przybrała formę 17-metrowej stalowej wieży o konstrukcji ażurowej - posadzono ją na solidnym żelbetonowym fundamencie
– z czasem dolną część obudowaną zespawanymi blachami stalowymi aby uniemożliwić osobom postronnym dostęp do wieżī i urządzeń
– od samego początku była obiektem zasilanym prądem elektrycznym
– obsługą latarni zajmowali się latarnicy z Helu
– latarnia była obiektem automatycznym ale wymagała stałych odwiedzin i sprawdzania stanu technicznego np. zimą szyby laterny mogły być zalodzone lub zasypane śniegiem
– tablica rozdzielcza latarni w Helu miała neonówkę, która paliła się w chwili działania optyki Góry Szwedów
– na wieży zamontowany był nautofon - który wydawał dźwięk "T" wg alfabetu Morse'a
– na jesień 1988 roku neonówka odpowiedzialna za działanie Góry Szwedów w latarni Hel nie zapaliła się, latarnik udał się na miejsce zbadać co zaszło, totalna dewastacja latarni przez wandali spowodowała konieczność napraw, latarnia zaświeciła dopiero wiosną, mimo kosztownych napraw z czasem znowu wandale zaatakowali wieżę i zniszczyli soczewki
– w październiku 1990 roku podjęto decyzję o wyłączeniu latarni
– latarnia nie jest póki co uznana za zabytek
– wieża latarni jest zdana na warunki atmosferyczne i od 1990 roku służy jako dzienny znak nawigacyjny i cel wycieczek miłośników latarń
– nautofon kiedyś zainstalowany na wieży jest obecnie odrestaurowanym eksponatem w Muzeum Helu
– rewitalizację obiektu planuje Towarzystwo Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Widoki z podróży [55]

W poprzednim tygodniu pokazałam moje zdjęcia wykonane przy latarni morskiej Hel w wakacje 2019 roku. Nie przewidziałby nikt, że prawie cały sezon letni AD 2020 latarnia Hel będzie zamknięta dla turystów. Pod koniec sierpnia udało się jednak ją otworzyć dla miłośników takich obiektów i ma być czynna dla zwiedzających do końca września.

Prezentowane dziś zdjęcia są najbardziej aktualną relacją ze stanu tego obiektu - bo pochodzą z tego miesiąca. Na początek wnętrze wieży z charakterystycznym żółtym malowaniem poręczy.

Poniżej widok z okien i poziomu tarasu oraz serce latarni - optyka.

Poniżej tablice u podnóża latarni oraz grób latarnika Maya.

Poniżej latarnia z zewnątrz - charakterystyczna wieża na planie ośmiokąta w kolorze czerwonym.

Fot. Lidia Czuper / 6 września 2020


Zdjęcie na niedzielę - 13 września 2020

W drugą niedzielę września przepiękne nocne zdjęcie helskiej latarni. A nie jest prosto ją sfotografować o takiej porze. Plusem była na pewno pora roku - lato - i piękne bezchmurne niebo z gwiazdami.

Fot. Tomasz Wieczorek- Fotoklik / 2020


Wakacje 2019 [16] - latarnia w Helu

Jest już tradycją, że podczas wakacji na Półwyspie Helskim odwiedzamy wszystkie latarnie w okolicy - od Rozewia po Hel. Bywa, że porwie nas i do Stilo albo do Gdańska. Ale nie co roku. Natomiast Hel, Jastarnia i Rozewie to jazda obowiązkowa - w tym i miejsca z latarniami zamkniętymi dla turystów (Jastarnia) jak i wyłączonymi (Góra Szwedów) czy tylko miejsce z ruinami (Jastarnia Bór).

Współczesna helska bliza to spacer, któremu się nie oprę. W poprzednie lata pogoda nas nie rozpieszczała na Hel, ale w 2019 roku udało się ją obfotografować w słońcu. To zupełnie inna jakość.

Poniżej latarnia w Helu z 25 czerwca 2019 roku. Mieliśmy szczęście, że tego dnia było pusto i tłumy nie gromadziły się przed wejściem do wieży. Kto by wtedy przypuszczał, że rok później będzie stała zamknięta z powodu epidemii. Bardzo to smutny widok.

Fot. Latarnica


Widoki z podróży [54]

Nikt z nas co roku nie jest w stanie zobaczyć wielu latarń morskich i sprawdzić co się zmienia w ich otoczeniu i samych obiektach nawigacyjnych.

Dzięki takim miłośnikom latarń jak Lidia bywam na bieżąco z tym co dzieje się w latarniach. Lidia ma szczęście mieszkać na co dzień na wybrzeżu przez co łatwiej i bliżej jej do tego, by często monitorować jak mają się nasze strażniczki wybrzeża.

W tym roku zasypała mnie fotografiami z wypraw i będzie je sukcesywnie wrzucać do tego cyklu. Bardzo dziękuję za takie zasilenie fotografiami, ale i przez to relacjami jak wyglądają teraz tereny przy wielu latarniach.

Dziś relacja z letniego pobytu w Darłówku - 8 sierpnia br.

Fot. Lidia Czuper / 8 sierpnia 2020


70-te urodziny latarni

Rok 2020 jest znaczący w historii polskiego latarnictwa. Mamy w nim 4 różne powody do świętowania. Dziś chciałabym uczcić pierwszy z nich: 70-lecie istnienia powojennej latarni w Jastarni.

Rok 1950 przyniósł uruchomienie w połowie helskiej kosy (Jastarnia) nowej latarni morskiej. Stanęła ona w miejscu latarni z najkrótszą historią – kratowanej ażurowej konstrukcji z 1938 roku, którą wysadzono już w 1939 roku. Poniżej poprzedniczka obecnej latarni z Jastarni widziana od strony portu.

Fragment fot. ze zbiorów Latarnicy

Obecna latarnia morska w Jastarni stanęła w miejscu swej poprzedniczki – do dziś można oglądać obok jej podstawy śruby kotwiące przedwojenną wieżę (pomalowane współcześnie na żółto). Poniżej miejsce umocowania konstrukcji latarni przedwojennej i tablica z historią latarń jastarnickich na murze latarni.

Fot. Latarnica / czerwiec 2018

Po wojnie istniała konieczność przywrócenia temu miejscu latarni. Do jej nowoczesnej konstrukcji wykorzystano metalowy walec buczka spod latarni Stilo. Poniżej kolumna buczka spod latarni Stilo - która stała się bazą dla współczesnej latarni.

Fot. 1 - z Archiwum Urzędu Morskiego; fot. 2 fotoexploracje.manifo.com

Poniżej aktualny widok na szczątkową pozostałość - samą przechyloną już podstawę buczka oraz murowaną kolumnę buczka widoczną w lesie z wieży latarni Stilo. Na drugim poziomym zdjęciu wnętrze kolumny. Bystre oko miłośnika latarni i kotów zauważy, że takie samo grafitti z kotem na murowanej ścianie znajduje się również w porcie w Helu.

Fot. Lidia Czuper /30.08.2020

Latarnia w Jastarni jest drugą całkowicie metalową latarnią na naszym wybrzeżu obok trójkolorowej Stilo. Pamiętam ją jeszcze z lat 70-tych XX wieku kiedy przypływałam do Jastarni wodolotami i stateczkami białej floty prosto z Trójmiasta. Była wtedy znacznie mniej osłonięta i idąc na plażę nad otwartym morzem widać było wysoką wydmę, na której stoi. Dziś spacerując alejką wzdłuż torów można śmiało minąć miejsce, gdzie się znajduje, bo po obu stronach rosną gęste krzewy i drzewa.

Fot. Latarnica / czerwiec 2018

23 sierpnia br w słynnym jastarnickim Kinie Żeglarz z okazji 70-lecia istnienia latarni odbyło się spotkanie z latarnikiem i pisarzem Karolem Kłosem. Miał również miejsce pokaz  legendarnego już film filmu o  społeczności Półwyspu Helskiego pt. „Między dwiema latarniami”. 

Wieczór uświetnił także występ Rybackiej Orkiestry Dętej z Jastarni, która w swoim repertuarze nawiązała między innymi do tradycyjnych pieśni kaszubskich i zagrała Sto lat dla latarni!

 

Fot. z facebookowego profilu kina Żeglarz

Jednym z latarników w Jastarni jest Karol Kłos. Nie tylko pilnuje światła, ale i wydał już kilka powieści, z których „Latarnik” i „Latarniczka” najpełniej i z pierwszej ręki wykorzystują jego wiedzę o tym zawodzie i pracy latarnika w Jastarni. Poniżej moje pierwsze osobiste w cztery oczy spotkanie z Karolem Kłosem na uroczystościach pod latarnią w gdańskim Nowym Porcie w 2013 roku.

Fot. Tomasz Lerczak/ Gdańsk 2013

Jakie dane techniczne ma jedna z najmniejszych latarni?
– wysokość wieży ok 13,5 m
– wysokość światła 22 m n.p.m.
– zasięg światła 15 Mm

Obiekt jest nieudostępniony dla ruchu turystycznego ze względu na swoje niewielkie rozmiary. Informuje o tym wprost tabliczka na płocie posesji z latarnią.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019

Po zmierzchu prace latarni pięknie widać z portu w Jastarni, gdzie jej laterna góruje nad koronami drzew, a światło bardzo mocno rozświetla okolice. Bliskim sąsiadem latarni jest Dom Kuracyjny, z którego najwyższych kondygnacji pięknie widać górną partię latarni. Poniżej współczesna fotografia ukazująca jak widać latarnię z całkiem już innego nowoczesnego Domu Kuracyjnego oraz przedwojenna, gdzie za budynkiem domu zdrojowego widać krótko istniejącą ażurową wieżę poprzedniczki.

Fot. 1 Kasia Foigt, fot. 2 NAC

Latarni życzę wielu kolejnych dziesięcioleci życia i rozświetlania nam tej części wybrzeża ku uciesze miłośników latarń ale i dla bezpieczeństwa ludzi na morzu.


Zdjęcie na niedzielę - 6 września 2020

W pierwszą niedzielę września powspominamy wakacyjne letnie dni. Tu akurat te najpiękniejsze, bo czerwcowe czyli najdłuższe. Nad morzem widno jest jeszcze dłużej niż w miastach. Można do północy siedzieć na plaży i wciąż rozróżniać piasek plaży i morze.

Rok temu ten helski tryptyk powstał w drodze na Górę Szwedów. Wyruszyliśmy na nią wyjątkowo inaczej - bo od współczesnej helskiej bluzy. Jakąkolwiek by drogę nie wybrać zawsze ten spacer jest pełen emocji. Pogoda wreszcie dopisała, bo w poprzenie lata sam Hel często witał nas chmurami i szarym niebem.

Fot. Latarnica / czerwiec 2019


Ciekawostki aukcyjne [37]

Najwyższy czas, aby wrzucić tu coś z dawno nie odświeżanego cyklu przedmiotów latarnianych znalezionych na aukcjach internetowych.

W tym temacie zawsze jest co kupić. Studia bez dna. Można by wydać każde pieniądze na rzeczy ładne i bardzo kiczowate.

Poniżej kilkanaście wyszukanych w ostatnich tygodniach.

Fot. aukcyjne


Zdjęcie na niedzielę - 30 sierpnia 2020

W ostatnią niedzielę sierpnia (czy ten czas naprawdę musi TAK lecieć wiosną i latem?) proponuję zatrzymać się i na spokojnie wypić smaczną kawę w ulubionym kubku (mój z motywami morskimi zakupiony w Kuźnicy) oraz oddać się lekturze. Najlepiej takiej, która przywołuje letnie dni nad morzem i ukochane miejsca na wybrzeżu.

Na zdjęciu poniżej dwa tomy rewelacyjnego opracowania z fantastycznymi ilustracjami i archiwaliami. Są to "Tryptyk helski" tom 1 i 2 Mirosława Kuklika - dyrektora Muzeum Ziemi Puckiej.

Fot. Latarnica / sierpień 2020.


Sztuczna atrakcja turystyczna

Przyczynkiem do powstania tego wpisu jest krótki artykuł z portalu Namierzeje.pl, który opisuje atrakcje turystyczne małej wsi nadmorskiej Piaski (inaczej Nowa Karczma) - obecnie włączonej administracyjnie jako część Krynicy Morskiej.

Wspomniany artykulik kusi miłośników latarń morskich słowami o obecności na terenie Piasków starej latarni morskiej. Pełna treść pod linkiem: http://namierzeje.pl/2019/05/15/latarnia-morska-w-piaskach/?fbclid=IwAR1EqTtaw6uOH3MQTQHjlKSA1OJI5ohncs7wxeqtJdo0oaQpA9ItGrLrUro

Jest to budynek dawnej stacji ratownictwa morskiego i obecnie jest użytkowany przez Związek Harcerstwa Rzeczpospolitej. Do budynku przylega bezpośrednio niska wieża. Najbardziej zaintrygował mnie wyróżniony fragment: [...] Budynek podczas II wojny światowej pełnił funkcję niemieckiej stacji ratownictwa morskiego oraz – zgodnie z nazwą – latarni morskiej.

Na nim bym się skupiła. Piaski (Nowa Karczma), niemiecka nazwa Neukrug, leżą blisko Krynicy Morskiej. Tam od XIX wieku (1894 rok budowy) istniała latarnia morska, która została wysadzona w 1945 roku pod sam koniec działań wojennych. Zatem istnienie czy choćby czasowe uruchomienie latarni morskiej na istniejącej wieży tuż obok nie ma swojego uzasadnienia.

Kształt, styl, surowce budowlane stacji ratownictwa Piaski są klasyczne dla tego typu obiektów na naszym wybrzeżu. Bardzo podobna jest choćby taka stacja w Jastarni (obecnie restauracja i pizzeria). Stacje tego typu pokazuje choćby stara mapa południowego wybrzeża Bałtyku (fot. aukcyjna) i mapa Piasków (Neukrug) gdzie czerwonym owalem zaznaczyłam jej położenie (ilustracja z aefl.de)

Tablica z atrakcjami turystycznymi w Piaskach wstawioną ikonką wprost informuje, że istnieje na ich terenie latarnia morska. Poniżej zdjęcie (fot. namierzeje.pl)

Wspomniany artykuł zupełnie nie przekonuje mnie co do słuszności podkreślania takiej atrakcji i funkcji wieży przy stacji ratownictwa, z której zapewne obserwowano akwen morski i zalew. Ale ponieważ człowiek uczy się całe życie czekam i liczę na Was - aby ktoś znalazł źródła dla podanych tam informacji. Jeśli będą wiarygodne przyznam rację i uznam czasowe przeznaczenie wieży stacji w okresie II WŚ.

Póki co tworzenie takich historii jest całkowicie nieuzasadnione. Tym bardziej, że nadal ogromną atrakcją turystyczną Krynicy Morskiej jest współczesna powojenna latarnia morska.

Jeśli ktoś z was posiada informację na ten temat bardzo proszę o zostawienie info lub maila w komentarzu do tego wpisu. A na razie nie przyjmuję do wiadomości, że na mapie polskich latarń morskich: czynnych, historycznych czy będących w ruinie jest stara latarnia morska w Piaskach. Niestety przez takie artykuły wieść się szybko rozprzestrzenia po internecie i informacja jest już przekazywana i kopiowana dalej.

Osobiście poszukiwałam również przez Google informacji w języku niemieckim na ten temat i niestety nie znalazłam. Baza obozowa ZHR w Piaskach, która na Facebooku ma swoją stronę, zapytana o źródła informacji o wieży pełniącej funkcję latarni, nie reaguje.

Wygląd obiektu i samej miejscowości uchwyciła na zdjęciach wielka miłośniczka latarni z Gdyni. Dziękuję za szybką, aktualną fotodokumentację.

Poniżej jako bonus porcik w Piaskach i czerwono-biały znak nawigacyjny w porcie

Fot. Lidia Czuper / 16 sierpnia 2020


Rozewska latarnia w poezji

Dziś chciałabym podzielić się z Wami słowami poezji. I to nie byle jakimi, bo dotykającymi samej latarni w Rozewiu. Wiersze pochodzą z lat 30-tych XX wieku. Nie miałabym o nich pojęcia, gdyby w ręce podczas wakacji w Kuźnicy nie wpadło mi nowe wydanie "Zapisków Puckich" nr 19/2020.

W jednym z artykułów dowiedziałam się o istnieniu poety - Kazimierzu Wierzyńskim (1894-1969) , który lesie wakacje 1939 roku spędził w Juracie. W trakcie ich trwania wybrał się ze świeżo poślubioną małżonką do Jastrzębiej Góry a to jak wiadomo oznacza po drodze odwiedzenie i Rozewia, które graniczy z tym letniskiem. W artykule czytamy:

Poniżej zdjęcie poety z 1928 roku oraz nagrobek na Cmentarzu Powązkowskim. Fot. 1 Wikipedia.org , fot. 2 Wikipedia.org/fot. Mariusz Kubik

Poniżej jedne z dwóch wierszy napisanych w latach 30-tych XX wieku.

O latarni morskiej

Nie bój się tej latarni, której smuga drżąca,

Jak wahadło, rozcina noc na dwie połowy

I ciemność nagłym cięciem raz po raz roztrąca,

Aż słychać przelot światła, świst błyskawicowy.

Nie bój się brzóz pod oknem, gdy światło je łuska,

Szpera w liściach i szumi i las niepokoi,

Na włosy spadnie księżyc, liliowa piuska,

I głowy drzew do ręki położą się twojej.

Nie bój się, gdy z firanki posypie się kruchej,

Złoty szron po podłodze, po szybach, po ścianie,

I gołoledzią szkliste prześlizną się duchy,

Nie bój się, miła moja, zmienimy mieszkanie.

Jest jeszcze wielka przestrzeń, jest wolna swoboda:

Morze, gdzie będzie puściej, niż tutaj, i czarniej!

Słyszysz, jak huczy w dole, jak woła nas woda,

Odpłyniemy okrętem bez żadnej latarni.

Fot. Tomasz Lerczak [2x]

Ja jestem falą

Ja je­stem falą.

Zmierz­chy i zo­rze

We mnie się palą,

Od­dy­cha mo­rze.

Lot mój pod­nie­ca-

A gdy przy­gar­nie,

Wśród skał za­świe­ca

Mor­skie la­tar­nie.

Po­płyń­cie ze mną,

W dal, ma­ry­na­rze!

Nie bę­dzie ciem­no,

Wiatr dro­gę wska­że.

Wiersz z tomu „Gorzki urodzaj”, 1933 rok.


Zdjęcie na niedzielę - 23 sierpnia 2020

W przedostatnią niedzielę sierpnia przenosimy się na zazwyczaj upalne wydmy pod Helem, gdzie stoją pozostałości latarni Góra Szwedów. Jak stali czytelnicy wiedzą, to jedno z moich ukochanych miejsc na Półwyspie Helskim.

Podczas wakacji 2020 wyjątkowo pogoda w dniu odwiedzin tej okolicy nie dopisała i zlał nas deszcz. To się zdarza naprawdę rzadko. Ale o tej wyprawie wpis dopiero się pojawi.

Fot. Tomasz Lerczak / czerwiec 2019


Latarnia z kalendarza - sierpień 2020

Drugi wakacyjny i letni miesiąc przynosi na karcie kalendarza wizerunek niewielkiej Cequille River Lighthouse ze stanu Oregon. Poniżej karta z kalendarza:

Poniżej kilka faktów nt tego obiektu:
– zbudowana w 1896 roku
– nieaktywna od roku 1939, od 1991 zainstalowano w niej ozdobne słabe światło, sam obiekt jest tylko punktem orientacyjnym w nawigacji
– wysokość wieży 12 m
– budynek z wieżą zbudowany z cegły w stylu wiktoriańskim
– budynek biały z czerwoną podstawą, laterna czarna
– w 1996 roku obchodzono 100-lecie tej latarni
– w 1976 miało miejsce dokładnie odrestaurowanie obiektu
– po 2001 zle warunki pogodowe mocno uszkodziły latarnię i miał miejsce gruntowny remont, który trwał do 2011 roku ( w tym wymiana okien)
– budynek czynny codziennie od połowy maja do września (bezpłatnie), wieża zamknięta
– latarnią opiekuje się Oregon State Park

Poniżej zdjęcia lotnicze latarni, fot. marinas.com

Poniżej Street View i widok satelitarny z Google Maps

Poniżej zdjęcia Coquille River Lighthouse z Wikimedia.org


Ze starej prasy [69]

W dzisiejszym odcinku cyklu bardzo interesująca notka na temat podziemi latarni w Rozewiu opublikowana w 11 numerze "Kaszub" (dodatku regionalnego "Gazety Kartuskiej") z 21 listopada 1936 roku.

Poniżej winietka Dodatku regionalnego "Kaszuby"

Poniżej pierwsza strona w oryginalnych barwach oraz strona z notatką o Rozewiu i powiększenie informacji prasowej.

Archiwa: ze zbiorów Latarnicy

Poniżej latarnia Rozewie z lat 30-tych XX wieku - okresu z którego pochodzi notka z dodatku "Kaszuby"

Fot. aukcyjne