Zdjęcie na niedzielę - 3 marca 2019

W pierwszą niedzielę marca pozachwycajmy się brzaskiem i wschodem słońca na Przylądku Rozewie. Idealnym punktem widokowym dla tego spektaklu przyrody jest opaska betonowa u podnóża czynnej latarni morskiej Rozewie I.

Fot. Kasia Foigt / 16 luty 2019.

Więcej zdjęć autorstwa Kasi - https://www.facebook.com/Kasia-Foigt-Fotografia-Nadmorska-536794559730583/


Zimowe rozewskie blizy

Póki jest zima, warto tą zimę na naszym wybrzeżu pokazywać. Ja akurat należę do osób, którym nie straszne połączenie: mrozy i morze. Uważam, że na wybrzeżu każda pora roku jest piękna i ma swoje atuty.

Tak samo latarnie morskie. Nie tylko w letniem otoczeniu zachwycają. Zimową porą bardziej ujawnia się pejzaż wokół latarni. To co latem jest zarośnięte, jesienią i zimą prześwituje i pozwala na przykład dostrzec bliskość morza.

Dziś kilka ujęć z koncówki stycznia na Przylądku Rozewie. A konkretnie sylwetki naszych dwóch latarni morskich Rozewia I i II (zdjęcia 1-5 -Rozewie II, 6-7 Rozewie I).

Bardzo dziękuję Latarnikowi za podesłanie aktualnych zdjęć!

Fot. Latarnik z Rozewia

Duża fotografia pozioma Rozewia I w nagłówku wpisu - Apoloniusz Łysejko (styczeń 2012)


Straty w drzewostanie Rozewia

Krajobrazowy rezerwat przyrody Przylądek Rozewski powstał, aby zachować fragment wybrzeża klifowego porosłego przeszło stuletnim lasem mieszanym - w tym ze znacznym udziałem buka.

O bukach rozewskich są legendy, buki z Rozewia tak wzrastały że po latach eksploatacji latarnia Rozewie II nie wystarczyła i trzeba było na powrót uruchomić Rozewie I uprzednio ją znacznie podwyższając.

Stary bukowy drzewostan jest tym, co poza samą latarnią, mnie tam zachwyca, bowiem ten las porastający stromy klif wręcz  przypomina tereny górskie i tatrzańskie szlaki - takie mam wspomnienia z okresu kiedy czynna była jeszcze "stara" ścieżka idąca ku plaży zaraz za latarnią, a którą zamknięto po kolejnym obsunięciu się klifu.

W ogóle lasy w okolicy Rozewia czy to te bliżej Jastrzębiej Góry czy okolice Wąwozu Chłapowskiego to cudowne miejsce.  I myślę że przyrodnicy  w ogóle dostrzegają tam  dużo więcej niż przeciętny turysta.

Pod koniec stycznia otrzymałam te smutne w swej wymowie zdjęcia od Latarnika z Rozewia. Sztormy nie oszczędziły starych drzew. I z pewnością nie będą je szczędzić i w kolejne lata i czasy silnych sztormów. Z jednej strony natura i jej siły. Z drugiej ból w sercu, bo jednak żal.

Poniżej straty w drzewostanie po styczniowych silnych sztormach na naszym wybrzeżu. Drzew zawsze mi szkoda. A na Rozewiu takie zmiany to nic szczególnego. Od zawsze żywioł tam szalał stąd wzmocnienia brzegu, stąd sama latarnia ostrzegająca tych na morzu...Latem osobiśc

Latarniku, dziękuję za zdjęcia ! 

Fot. Latarnik / styczeń 2018