Ze starej prasy [72]

Dziś artykuł o Półwyspie Helskim i Kaszubach w wydanej w 1928 roku "Gazecie dla kobiet". Tekst zdobi m.in. fotografia przedwojennej helskiej latarni morskiej i jest ona również wspomniana.

[...] wybiegł w morze (półwysep) - patrzy i czeka i trzyma straż, zaś niejako oczami półwyspu - jest latarnia morska na samym końcu, połyskująca wieczorami ostrzegawczym ogniem dla okrętów.

Autorką tekstu jest Marja Dąbrowska-Beerowa. Tekst ukazał się w nr 8 z sierpnia 1928 roku. Gazeta była wydawana w Poznaniu.

Artykuł ma bardzo pozytywną wymowę na temat ziem i miejscowości na półwyspie, zachęca do przyjeżdżania i korzystania z pięknych terenów i gościnności Kaszubów.

Poniżej winieta, okładka, artykuł i powiększony fragment ze zdjęciem latarni.


Góra Szwedów w śnieżnej pierzynce

Rzadko kiedy miłośnik latarni z głębi kraju ma szansę oglądać nasze strażniczki wybrzeża w zimowej szacie. Po pierwsze zimą nie każdy nad morze wyjeżdża, po drugie z zimami u nas bywa ostatnio różnie. Są i całe lata bez śniegu czy mrozu.

W syczniu 2021 roku śnieg dopisał w całym kraju. I o dziwo również na wybrzeżu. Dotarł na Półwysep Helski i gęste klejące płaty obsiadły okolicę, dzięki czemu mogły powstać tak wspaniałe ujęcia nieczynnej latarni na Górze Szwedów.

Jak zwykle dziękuję Grzegorzowi za czujńóść pogodową i zlapanie tego najlepszego momentu pogodowego i najlpeszych kadrów.

Fot. Grzegorz Elmiś / 16 stycznia 2021


Widoki z podróży [67]

Skoro w pierwszym wpisie z tego cyklu pokazywałam latarnię Rozewie I, to nie można opuścić przylądka nie zaglądając do latarni Rozewie II. Takie same odczucia miała Autorka tych zdjęć, więc nie opierajmy się urokowi drugiej rozewskiej blizy i nacieszmy oczy.

Fot. Lidia Czuper / grudzień 2020


Zdjęcie na niedzielę - 17 stycznia 2021

W styczniową niedzielę zdecydowanie powinna pojawić się jakaś aktualna styczniowa fotografia jednej z naszych latarni. Tak się złożyło, że często publikowana tutaj Kasia Foigt na początku miesiąca wybrała się do Darłówka.

Tego dnia na wybrzeżu było biało i mroźnie. I powstała m.in. ta poniżej publikowana fotografia. Całkiem inne ujęcie latarni widzianej z drugiego brzegu kanału portowego nad Wieprzą, która tutaj wpada do morza.

Fot. Kasia Foigt / 2 stycznia 2021


Ex Libris z latarnią morską [3]

Niestety Ex librisów związanych z naszymi latarniami morskimi jest tak mało (przynajmniej ja na nie nie trafiam), że ten cykl pojawia się rzadko. Ostatnio pisałam o nich w 2018 roku. Ale na początku tego roku przypadkiem natrafiłam na ten dziś prezentowany.

Chciałabym dziś dołączyć do tego cyklu Ex Libris autorstwa pani Danuty Dońskiej-Marciniak opublikowany w roku 1962, a przygotowany dla Witolda Tubielewicza. W sieci znalazłam tylko jedno źródło pokazujące go i nie jest zbyt dobrej jakości, ale zasługuje aby o nim wspomnieć. Motyw wykorzystuje tzw gdyńską latarenkę. Jest to jedna z dwóch wież z portu Gdynia - główki wejściowe do portu, które zostały zbudowane wraz z powstającym nowoczesnym nowym portem nad Bałtykiem.

Oryginał Ex Librisu znajduje się w Bibliotece Uniwersyteckiej w Toruniu. Jest wykonana techniką drzeworytu, wielkość rzeczywista 10,7 x cm.

Poniżej Ex Libris, fot. Kujawsko-Pomorska Biblioteka Cyfrowa

Motyw tego Ex Librisu pokazuje gdyńską latarenkę, którą dla porównania przypomnę w kilku ujęciach (archiwalnych i współczesnych).

Fot. główna wpisu frag. ilustracji do artykułu z "Gazety Gdańskiej" nr 300 z 1 stycznia 1931 r.


Zakamuflowany Bór

Dziś krótka historia unikatowego zdjęcia z nieistniejącą latarnią w Borze , które zostało dawno temu błędnie opisane, ale na szczęście trafiło do grupy osób, które mogły podpowiedzieć co tak naprawdę pokazuje.

Znana mi, mieszkająca w Niemczech pani Irena Elsner (autorka książek i grupy historycznej na Facebooku dotyczących historii Chorzewa i okolic) przeglądając niemieckie źródła i archiwalia natrafiła na fotografię opisaną po niemiecku jako: Willa rodziny Rodenacker z Gdańska na wydmach w Helu, w tle latarnia morska. Lata 30-te XX wieku.

Poniżej ta fotografia, ze zbiorów p. Ireny Elsner

W grupie miłośników Helu i okolic szybciutko przyjrzeliśmy się zdjęciu i od razu było jasne, że w tle to latarnia Bór pod Helem (jak pokazuje fragment archiwalnej mapy w nagłówku wpisu - na wysokości kiedyś istniejącego przystanku kolejowego o nazwie "Bór"). Czyli latarnia została zidentyfikowana (aby nie mylić jej z przedwojenną z samego Helu, bo są jej podobne ujęcia na tle letnich domów i willi - pokaże to na samym końcu).

Serce mi od razu zadrżało jak zobaczyłam to zdjęcie, bo od razu widziałam że to Bór, a fotografie tej latarni są zawsze unikatami. Natomiast nie potrafiłam potwierdzić podpisu dotyczącego willi i jej właścicieli. Jednak zupełnie mi nie pasowało, aby w tym miejscu (bo w końcu mamy już za sobą dwukrotny pobyt w miejscu gdzie są szczątki wysadzonej latarni Bór) mogły nawet kiedyś istnieć wille letniskowe, bo to jednak był naprawdę teren z dala od siedzib ludzkich.

Z pomocą i wiedzą szybko przyszedł pan Mirosław Kuklik - dyrektor Muzeum Ziemi Puckiej i autor tryptyku helskiego. Dla niego potwierdzenie lub zaprzeczenie temu opisowi była proste do zrewidowania. Napisał: "[...] to fantastyczne zdjęcie budynku latarników obsługujących latarnię Hel - Bór. Willa Rodenackerów stała w zupełnie innym miejscu w pobliżu cypla helskiego za kurhausem.

Poniżej zdjęcia właściwej willi Rodenackerów. Ilustracje Mirosław Kuklik/ Tryptyk helski.

Wille Rodenackerów i Magnusów na cyplu helskim. Rysunek Rity Rodenacker.

Carmen Rita Rodenacker i jej siostra Hela przed helskim domkiem letniskowym.

Poniżej (o czym wspomniałam wcześniej) analogiczne kadrem zdjęcie faktycznie helskich willi / domków letniskowych z prawdziwą helską latarnią morską w tle. Dla miłośnika latarni na pierwszy rzut oka widać że obu fotografiach są bardzo różne wieże i laterny (Bór i Hel).

Fot. karta aukcyjna

Skoro zdjęcie ukazuje dom latarników może ukazywać jednego z nich z rodziną, albo letnikami, którzy do latarni w Borze również docierali. Widać przecież dwie eleganckie panie plus odłożone na bok parasolki. Może tego dnia padało, może miały chronić od słońca. Pan w środku wydaje się jakby miał mundur, ale nie widać tego na tyle dokładnie by można to stwierdzić ze 100-procentową pewnością.

I tak kończy się małe "zamieszczanie" ze starą helska fotografią błędnie opisaną i wywołującą dyskusję. Ważne, że doszliśmy do właściwych wniosków po analizie tego zachwycającego kadru z lat 30-tych X wieku.

Na koniec jeszcze dwa ujęcia Boru (na drugim również widać dom latarników i latarnię w tle). Fot. 1 - kartka aukcyjna, fot.2 ze zbiorów Apoloniusza Łysejko


Latarnia stycznia 2021

Nowy rok, nowy kalendarz... Mam trzy, które mi wystarczą. Dwa kocie - w tym jeden który będzie mi towarzyszył na co dzień jeżdżąc ze mną do pracy - a latarniany tradycyjnie trafie na ścianę w sypialni.

Latarnią zdobiącą zimowy miesiąc styczeń jest bardzo mroźna fotografia South Haven Light z Michigan (USA).

Poniżej kilka faktów nt tego obiektu:
– zbudowana w 1903 roku, przeniesiona w 1913 roku po przebudowie molo o 130 m
– latarnia aktywna
– wysokość wieży 10,5 m
– wysokość światła 11 m n.p.m.
– budulec wieży stanowi żeliwo
– wieża w kolorze czerwonym laterna czarna
– w latach 2015-2016 po zbiórce przeprowadzono gruntowny remont obiektu
– dostęp do wieży dla spacerujących po molo
– wieża zamknięta, otwierana raz do roku w czerwcu podczas festiwalu

Poniżej historyczne archiwalne ujęcia: stara kartka pocztowa (z leuchtturmwelt.net) i fotografia z 1914 roku (fot. Coast Guard)

Poniżej widok satelitarny z Google Maps

Poniżej stare - z 1920 roku i współczesne ujęcie z 2006 roku (fot.1 lighthousedigest.com , fot. 2 Rabbet / English Wikipedia)


Zdjęcie na niedzielę - 10 stycznia 2021

Drugą fotografią publikowaną w tym cyklu w roku 2021 pozostajemy na Rozewiu, ale ty razem będzie to zimowe zdjęcie latarni Rozewie II. Choć na fotce nie ma śniegu czuć jednak chłód i niskie temperatury tej pory roku.

Fot. Lidia Czuper / grudzień 2020.


Monety z latarniami - Świnoujście

W ostatnim czasie udało mi się nabyć na aukcjach kilka nowych monet z latarniami. Mam już ich sporą kolekcję (zbieram tylko te z naszymi latarniami), ale to były egzemplarze starsze.

Do mojego zbioru dorzuciłam dwie monety z latarnią Świnoujście. Użyte w kompozycjach kartki starsze i nowsze - ze zbiorów Latarnicy.

W ostatniej fotografia z mapką wykorzystałam grafiki powstałe w ramach Projektu LATERNA. Więcej o nim napisałam w grudniu 2020. Znajdziecie tam też link gdzie można nabyć prace związane z tym przedsięwzięciem.

Fot. główna wpisu - Projekt LATERNA


Widoki z podróży [66]

Pierwszy podróżniczy odcinek Czytelników Latarnicy w Nowym Roku musi wystartować z Rozewia. Na dodatek to bardzo aktualne ujęcia, bo z II połowy grudnia 2020.

Na początek trochę najbliższego otoczenia latarni i buczek umiejscowiony przy opasce betonowej u podnóża klifu od strony otwartego morza.

Poniżej latarnia Rozewie I w grudniowej przyrodzie przylądka

Fot. Lidia Czuper / grudzień 2020


Lektury 2021

Przede mną kolejny rok wyzwań lekturowych. W 2020 roku założyłam sobie, że moim czytelniczym Everestem będzie dotarcie do pułapu 104 książek czyli 2 tygodniowo.

Szczytu marzeń nie osiągnęłam, ale byłam blisko i zakończyłam go z 99 przeczytanymi tytułami. A to oznacza, że z roku na rok jest coraz lepiej (w 2019 - 90 książek, w 2018 - 85 tytułów).

W tym stawiam sobie ponownie to samo wyzwanie. Ruszam ponownie na Everest. 104 to bardzo dobra cyfra. Oby się udało. Ale jak wiadomo, nie każda ryzykowna i wymagająca wyprawa kończy się sukcesem. mam ten fakt z tyłu głowy i co będzie to będzie. Czas start!

Lektury 2021:

  1. Serca bicie. Biografia Andrzeja Zauchy - Katarzyna Olkowicz - styczeń - nota 5
  2. Wham! George i ja - Andrew Ridgeley - styczeń - nota 5
  3. Ciało na wrzosowisku - Lars Kjadegaard (tom 1 cyklu) - styczeń - nota 5
  4. Śmierć pisarki - Lars Kjadegaard (tom 2 cyklu) - styczeń - nota 5
  5. Żegnaj siostro - Lars Kjadegaard (tom 3 cyklu) - styczeń - nota 5
  6. Zamknięta trumna - Lars Kjadegaard (tom 4 cyklu) - styczeń - nota 5
  7. Ludzkie szczątki - Lars Kjadegaard (tom 5 cyklu) - styczeń - nota 5
  8. Nie odpisuj - Marcel Moss - styczeń - nota 5
  9. Wyspa powrotów - Peter May - styczeń - nota 5
  10. Opowieści o kotach, które rządziły światem - Kimberlie Hamilton - styczeń - nota 5
  11. Czerwień kości (3 tom cyklu szetlandzkiego) - Ann Cleeves - styczeń - nota...

Mysza zaprasza do czytania. Książki są cudownymi światami do odkrycia. Czytajcie jak najwięcej w nowym roku!

Fot. Latarnica/ grudzień 2020

Fot. główna wpisu Tomasz Lerczak /Kuźnica 2019


Zdjęcie na niedzielę - 3 stycznia 2021

W pierwszej odsłonie tego niedzielnego cyklu w roku 2021 fotografia jeszcze "ciepła", bo z sylwestrowej nocy. To ostatnia noc starego i pierwsza nowego roku na przylądku. Jak napisał autor fotografii: Księżyc pomaga w nawigacji.

Fot. Latarnik z Rozewia - Sylwester 2020/2021


11 urodziny bloga...

Jak? Kiedy? Nie mam pojęcia... Kiedy patrzę wstecz nie potrafię ogarnąć ilości przekopanego materiału. I tak tak... wiem, nie udało mi się wstawić zaległego archiwum wpisów z lat minionych w komplecie. Dużo jeszcze przede mną. Wybaczcie. Tak trudno oglądać się wstecz, gdy wiele nowych tematów na horyzoncie.

Nie wiem czy ten blog kiedykolwiek dojdzie do punktu, że osiągnie pełnoletność. Ten ostatni 2020 rok pokazał nam wszystkim, że wiemy iż nic nie wiemy.

Nie ma co przewidywać, planować. Może lepiej żyć chwilą i patrzeć na krótszy dystans do przodu...

Tak czy inaczej dziś 1 stycznia 2021. Stoję w tym miejscu swojej latarnianej pasji świętując 11 urodziny Latarnicy. Niepojęte...

Co bym chciała przy okazji takiej daty? Tylko cierpliwości, wytrwałości i sił. Widzę, że materiałów nigdy nie zabraknie, a jak nie ma nic z nowości zawsze można sięgnąć do archiwów i historii. To nie jest problem.

Zatem proszę jeszcze o mentalne wsparcie i dobrą energię pd moich Czytelników - tych stałych i odwiedzających okazjonalnie.

Jeśli los pozwoli będą tutaj z wami przez kolejne 365 dni szukając fajnych tematów i zdjęć.

Dziękuję, że ze mną jesteście i często współtworzycie Latarnicę.

Fot. anna /Pexels.com

Fot. główna wpisu  freestocks.org z Pexels.com