Latarnia sierpnia 2017 - Heceta Head Lighthouse, Oregon

Drugi i ostatni miesiąc wakacji przynosi w kalendarzu wizerunek amerykańskiej latarni ze stanu Oregon - Heceta Head Lighthouse.

Poniżej kilka faktów nt tego obiektu:
– zbudowany w 1894 roku
– latarnia aktywna
– wysokość światła 62,5 m n.p.m.
– wysokość wieży 17 m
– budulec wieży stanowi cegła
– aparatem optycznym są soczewki Fresnela
– wieża w kolorze białym, dach laterny czerwony
– oryginalny dom przy latarni (tzw. Heceta Haus) jest obecnie miejscem gdzie można wynająć pokoje na nocleg
– właścicielem obiektu jest Oregon State Parks
– obiekt przeszedł w 2012 roku gruntowną renowację za prawie 1,5 mln dolarów
– obiekt otwarty dla ruchu turystycznego od maja do września<
– wieża czynna codziennie przez cały rok jeśli pozwalają na to warunki pogodowe

Poniżej karta z kalendarza na sierpień

Poniżej zbliżenie na laternę w świetle dziennym, fot. lighthousefriends.com; historyczne ujęcie, fot. Coast Guard / uscg.mil; stara kartka pocztowa z leuchtturm-welt.net

Poniżej zdjęcie satelitarne z Google Maps, Street View z Google Maps i zdjęcie lotnicze z marinas.com

Fot. główna wpisu - Wikipedia.org


Widoki z podróży 2017 [1]

Cieszę się, gdy moi internetowi znajomi pamiętają o mojej pasji podczas swoich wakacyjnych wojaży. Tak się złożyło, że dzień po dniu dostałam przez komunikator facebooka zdjęcia dwóch latarni z dalekich stron. Jedną z nich jest ta sycylijska prezentowana poniżej- latarnia San Vito lo Capo.

Oto kilka faktów na jej temat:
– zbudowana została w 1859 roku
– wysokość światła 45 m n.p.m.
– wysokość wieży 45 m
– częstotliwość światła biały błysk co 5 sekund
– wieża latarni przylega do domu latarników, obiekty pomalowane na biało
– kopuła laterny pomalowana na szary metalik
– od latarnię można podejść, wieża zamknięta dla turystów

Fot. Dorota Makarewicz / lipiec 2017 [3x]

Poniżej zdjęcie lotnicze z marinas.com i satelitarne z bing.com

Fot. główna wpisu - Wikimedia.org


Zdjęcie na niedzielę - 6 sierpnia 2017

Dziś w cyklu zdjęć niedzielnych taka migawka z czerwcowych wakacji. Rok temu nie pokusiłam się do wejścia do latarni, bo były tłumy i kolejna wiła się na placu przed latarnią.

W tym roku II połowa czerwca była znacznie spokojniejsza na Półwyspie. W dniu kiedy po latach przerwy wspięłam się do laterny latarni w Helu była cisza, spokój i można było swobodnie robić zdjęcia.

Jedno z nich poniżej, bowiem będzie osobny wpis o wizycie w latarnia a może i kilka. Ot takie spojrzenie na punkt sprzedaży biletów i stoisko z pamiątkami widziane z wyższych kondygnacji wieży.

Fot. Latarnica/ czerwiec 2017


Historyczna uroczystość na Rozewiu [1]

Szymon Pigwa, "Morze i poeci"
Zły wiatr zbuntował fale.
Wściekle nie wiem o co, skandują złowróżebnie, nieszporne tyrady.
Latarnia morska ciska granatowej nocy promienie urywane, jak błyski złej szpady. Posępne sosny jęczą, jak pinie nad Arnem, fale wciąż przyznawają,
a wiatr ciągle przeczy, błyskami do żaglowców gadają latarnie,
a nad latarniami mruga Droga Mleczna.

Cudownie się to wszystko w tym roku złożyło. Termin letniego urlopu miałam już wybrany w styczniu i na szczęście okazało się, że obejmuje tą TAK WAŻNĄ dla rozewskich latarni uroczystość. Jej wagę mogę przyrównywać jedynie do nadania imienia latarni Rozewie I.

Od czerwca 2017 roku także druga bliza - zwana potocznie Rozewie II - ma swojego patrona i nosi jego imię. Pierwszej patronuje pisarz, drugiej poeta. Wspaniały duet. A wszystko przypieczętowała oficjalna uroczystość z 17 czerwca br., na którą również dostałam zaproszenie od Towarzystwa Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego.

Zanim przedstawię kilkanaście zdjęć z samej uroczystości niechaj w nastrój miejsca i dnia wprowadzi ten dzisiejszy wpis. Plan był taki, aby dojechać pociągiem z Kuźnicy do Władysławowa, a od Władysławowa dojść pieszo spacerkiem na Przylądek Rozewie. I pogoda na szczęście na to pozwoliła. Było pochmurnie, ale parno. Deszcz nas nie skropił. Niebo nie zapłakało, bo w końcu wydźwięk uroczystoścu był przecież jakże pozytywny. Czasami nawet na krótko wyjrzało słońce.

Uroczystość zaczęła się o 12.00. I ja dotarłam tam już na czas, chwilę przed godziną zero. A takie zdjęcia po drodze zrobiłam i już po dojściu na miejsce. Nie będę ukrywać, że wszelakie oznakowania wiodące ku latarniom i przylądkowi widziane już przy drodze wcześniej znowu rozpalają we mnie ten stan "rozewskiej gorączki" i "zakochania". Jak dotąd ta euforia i szybszy łomot serca nie ustają. To już chyba miłość na zawsze. Jak u Franciszka Fenikowskiego z jego dzieła "Zakochani w Rozewiu" [KAW Gdańsk, 1977].

Poniżej tablica kierunkowa przy nowoczesnym ośrodku Rosevia Resort (fot. 1); do celu już tuż tuż. Tablica przy drodze głównej a za nią, przez pole wdzięczy się już moja ukochana Wzorkowa bliza (fot. 2); przystanek PKS-u o jakże cudownie brzmiącej nazwie (zapis w języku polskim i kaszubskim) (fot. 3); oto i ONA! Jeszcze bezimienna, ale za chwilę wszystko się zmieni, za chwilę życie napisze nowy rozdział jej dziejów (fot. 4)

Poniżej brama z zabytkowym kutym oświetleniem wiodąca do posesji, na której stoi latarnia Rozewie II wraz z przylegającymi budynkami i dawnym samowystarczalnym gospodarstwem (fot. 1); tablice informacyjne u podnóża Rozewia II - informacja o Janie Kasprowiczu, którego imię teraz dumnie nosi oraz o samej latarni (fot. 3-4), wejście i schody, na których przemawiali honorowi goście tego wydarzenia (fot. 5); słynna aleja z Przylądka Rozewie, zapewnie kiedyś przemierzali nią pieszo i Stefan Żeromski i Jan Kasprowicz (fot. 6)

Fot. Latarnica / 17 czerwca 2017


Ciekawostki aukcyjne [12]

Dziś druga powakacyjna odsłona Ciekawostek aukcyjnych. Nawet nie muszę jakoś specjalnie ich poszukiwać, bo internet już sam mi taką tematykę podpowiada.

Jak zwykle różnorodność kategorii przedmiotów w tym temacie jest ogromna. I kicz miesza się z rzeczami wartościowymi.

Fot. aukcyjne


Skarby z dziadkowej biblioteczki

Wprawdzie tytuł dzisiejszego wpisu nie dotyczy mojego dziadka, ale to określenie tak mi się spodobało, że postanowiłam je zachować. A dzisiejsze skarby zostały znalezione właśnie w takiej biblioteczce przez mojego stałego terenowego korespondenta Smashina.

Poniżej wyjątkowo ciekawe zdjęcia związane  przedwojenną helską latarnią oraz na koniec taka ciekawostka - wpis który śmiało mógłby i powinien dziś egzystować w bibliotekach.

Dziękuję Radku za nadesłanie tych unikalnych znalezisk i trzymam kciuki za twoją wyprawę do Islandii - w tym oczywiście za odwiedzenie jak największej ilości latarni morskich!

Poniżej widok na prawie samą końcówkę Helu (prawdopodobnie zdjęcie wykonane z hydroplanu), po prawej nad linią lasu jasna wieża przedwojennej latarni morskiej, na pierwszym planie nad wodami zatoki puckiej Kurhaus / Dom Zdrojowy "Polonja", w którym stałym gościem bywał m.in. Stefan Żeromski.

Poniżej wieża przedwojennej latarni morskiej w Helu, zburzonej podczas działań II WŚ

Poniżej latarnik przy aparaturze optycznej w Helu

Poniżej pomieszczenie stacji syren w Helu (zbudowane zostało w latach 30. XX wieku

Na sam koniec taka ciekawostka:

Fot. główna wpisu - pexels.com


Ze starej prasy [47]

Dziś w cyklu stara prasa - informacja na podstawie aukcji na jednym z portali. Stąd znaki wodne na zdjęciach, bowiem nie jestem posiadaczką tego numeru prezentowanej gazety.

W numerze 39 z 1932 roku w "ILUSTRACJI POLSKIEJ" mamy zdjęcia z Gdyni  dotyczące NAJNOWOCZEŚNIEJSZEJ STACJI SYGNALIZACYJNEJ MGŁOWEJ (artykuł + wykres charakterystyki sygnałów) + 2 x foto: widok ogólny stacji / nadajnik i tablica obsługi radiolatarni.

Poniżej okładka:

Poniżej dwa zdjęcia, opis pod drugim podaje: Stacja sygnałowa mgłowa w Gdyni na falochronie węglowym. A - syrena wahadłowa, B - radiolatarnia, C - buczek.


Unikat spod latarni Stilo

Podczas mojego urlopu trafiła do mnie "perełka" fotograficzna, którą muszę się z Wami podzielić.

Miłośnicy latarni morskich w Polsce znają historię współczesnej latarni z Jastarni. Czyli fakt że jej wieża jest zrobiona z kolumny buczka, który stał kiedyś na plaży u stóp można by rzec latarni Stilo.

Murowana podstawa tego buczka z resztą do dziś jest widzialna z wieży latarni Stilo. Ale unikatem są fotografie, na których widać jeszcze kompletny buczek.

Dziś dla Was drodzy faromaniacy taki unikat.

Fot. z Archiwum Urzędu Morskiego.

Leszku, dziękuję za informację i podesłanie tak rzadkiej fotografii!

Fot. główna wpisu - widok z latarni Stilo - Latarnica.


Ciekawostki aukcyjne [11]

Dziś pierwsza powakacyjna odsłona Ciekawostek aukcyjnych związanych z latarniami. Od razu też budzi się we mnie taka refleksja powakacyjna. Nadal nie ma nad polskim morze ładnych i wartościowych pamiątek, stragany zalewa kicz rodem z Chin i tandeta która próbuje imitować choćby nasze rodzime latarnie morskie.

Tym razem poza jednym kubkiem z marynistycznymi motywami nie przywiozłam sobie nic, bo naprawdę nie było na czym zawiesić oka jak Półwysep Hel długi i szeroki. Podobnie jest z pocztówkami.

Co roku wysyłam tradycyjne kartki z wakacji i rokrocznie na stojakach od chyba już ponad 10 lat są TE same wzory - najczęściej koszmarków fotograficznych wzbogacone o muszelki, okienka, rysunki, głupie opisy i przesypujący się piasek. A gdzie piękna fotografia artystyczna z naszymi plażami i kurortami???\r\n\r\

Na aukcjach też można trafiać na przedmioty ładne jak i koszmarne. Poniżej wybór paru znalezisk latarnianych z lata tego roku.

Fot. aukcyjne.


Latarnia lipca 2017 - Kilauea Light - Hawaje

Wakacyjny miesiąc lipiec przynosi na kartach mojego latarnianego kalendarza wizerunek latarni z Kilauea - Hawaje (USA). Latarnia jest nazywana Kalauea Light lub Kilauea Point. 

Poniżej kilka faktów na jej temat:
– zbudowana została w 1913 roku
– w latach 1976-2013 była obiektem nieaktywnym (wyłączonym)
– po remoncie i renowacji w latach 2012-2013 w marcu 2013 została ponownie uruchomiona
– wysokość światła 53 m n.p.m.
– wysokość wieży 16 m
– wieża pomalowana na biało, dach laterny czerwony
– do 2006 roku wieża marniała i uległaby  zagładzie, na szczęście w 2006 roku Stowarzyszenie Historii Naturalnej w Kilauea Point, dotychczas wspierająca schroniska dla dzikich zwierząt, rozszerzyła swoją działalność również na ochronę latarni morskich i uruchomiło fundusz na rzecz przywrócenia jej świetności
– mniejsze naprawy awaryjne zostały zakończone w 2008 roku
– całkowity remont pochłonął 1,5 mln dolarów
– latarnia znajduje się na najbardziej wysuniętym na północ punkcie wyspy Kilauea
– latarnia otwarta raz w roku w maju

Poniżej karta z kalendarza:

Poniżej soczewka Fresnela z latarni Kilauea - fot. z lighthousefriends.com

Poniżej trzy dzienne ujęcia obiektu z Wikimedia.org

Poniżej widok satelitarny z Google Maps oraz Street View

Fot. główna wpisu Wikimedia.org


Ze starej prasy [46]

W cyklu prezentującym starą prasę z artykułami, okładkami czy motywami latarnianymi dziś chciałabym wam pokazać interesującą okładkę znanego Tygodnika "Przekrój".

Sylwetka latarni morskiej pojawiła się w nim tylko na stronie tytułowej zatem pokażę jedynie okładkę Przekroju.

Poniżej OKŁADKA Z ARCHIWUM PRZEKROJU, numer 1785 z 24 czerwca 1979 r. Autor ilustracji nieznany.


Zdjęcie na niedzielę - 18 czerwca 2017

Dziś wyjątkowo unikalne zdjęcie pod względem tego co pokazuje. Na pierwszy rzut okna ot polski nadmorski pejzaż. Ale wprawne oko faromaniaka dostrzeże, że jest to wschodni falochron w gdańskim Nowy Porcie i coś na jego głowicy brakuje a raczej widać tylko tego czegoś fundamenty.

Tak. Zdjęcie powstało w chwili po rozbiórce oryginalnej główki wejściowej tzw latarenki Westerplatte, a tuż przed postawieniem jej nowej "repliki". Fotografia pochodzi z 2012 roku.

Fot. Tomasz Lerczak


Estońska latarnia Suurupi [Surupe]

Dzisiejsza latarnia morska pojawia się na moim blogu bo ma bardzo nietypową i ciekawą form. Natrafiłam na jej zdjęcie na ciekawej stronce z relacją z wyprawy do Estonii (więcej http://eesti-tuletorn.cba.pl/index.html) terenowego korespondenta Latarnicy - Radka Literskiego. A chodzi konkretnie o latarnię nazywaną Suurupi lub Surupe. Poniżej jej zdjęcie autorstwa Radka.

Jak sami widzicie latarnia wygląda trochę jak chatka z bajki. A co można o niej znaleźć w przestrzeni internetu? 

Oto kilka faktów:
– zbudowana w 1859 roku
– obiekt aktywny nawigacyjnie
– wysokość światła 18 m n.p.m.
– latarnia jest czteropiętrowym drewnianym domem pomalowanym na biało
– początkowo światło latarni jest widoczne przez okno na ostatnim piętrze, później przeniesiono je na parapet<
– obiekt ocalał mimo 2 wojen światowych
– jest zabytkiem i charakterystycznym punktem na mapie wybrzeża Estonii
– ostatnie piętro z optyką dodano w 1885 r. i wtedy wysokość budynku wzrosła do 15 m
– zasięg światła 11 Mm
– położony w pobliżu wybrzeża około 3 km  na wschód od Suurupi
– wieża bywa otwierana dla turystów ale nie ma informacji w jakich porach roku i jakich godzinach
– jest to tzw. dolna latarnia oddalona od górnej w Suurupi o ponad 2 km
– obecnie jest najstarszą drewnianą latarnią morską w Europie Północnej
– oprócz latarni także zabudowania domu latarnika, budynek sauny oraz piwnice zachowały się w stanie oryginalnym
– obiektem administruje Urząd Transportu Morskiego

Poniżej trzy ujęcia na latarnię i jej otoczenie z Wikipedia.com

Poniżej widok z Google Maps

Fot. główna wpisu suurupi.ee


Wiele odnóg kolekcjonerstwa - monety [Stilo]

Po długim czasie powracam do cyklu prezentującego moją latarnianą kolekcję monet lokalnych. Przemieszczamy się dalej przez Pomorze Środkowe i docieramy do Pomorza Wschodniego,  a tam do Stilo.

Tam z dala od cywilizacji (podobnie jak latarnia Czołpino) stoi nasza trójkolorowa bliza. Jak poprzedniczki uwieczniona została rownież na pamiątkowej lokalnej monecie o nominale "7 Stilo".

Po pierwszej serii monet z 2008 roku w 2009 roku swoich wizerunków doczekały się cztery kolejne latarnie:  Niechorze, Gąski, Darłowo oraz Stilo (nominały 7, 70 i 700 STILO – sygnowane przez Urząd Miasta Choczewo, w którego logo rownież jest latarnia tak więc ta wyjątkowa moneta zawiera i na awersie i na rewersie sylwetkę latarni).

Dodatkowo na dwóch zdjęciach prezentuję okazjonalne przypinki wyprodukowane w 2006 roku  na 100-lecie latarni morskiej Stilo.

Fot. Latarnica (monety i kartki z kolekcji własnej)


Hafty krzyżykowe z latarniami

Kolekcjonerstwo latarniane przyjmuje przeróżne formy. Ludzie zafascynowani blizami naprawdę zbierają wszystko. Niektórzy specjalizują się w bardzo wąskich kolekcjach zbierająć np. tylko znaczki czy monety.

Moją główną dziedziną kolekcjonowania są zdecydowanie kartki pocztowe i literatura latarniana, ale moi bliscy znając tą pasję często obdarowują mnie przy różnych okazjach prezentami nawiązującymi do latarni morskich.

Prezentowane dziś haftowane obrazy otrzymałam na przestrzeni kilku lat wyłącznie w postaci prezentów. Dziś zdobią moje małe mieszkanie i cieszą oczy. Poniżej skromna kolekcja, ale o wielkiej wartości sentymentalnej.

Wszystkie rękodzieła wykonali sami darczyńcy. Wiem, ile pracy trzeba w to włożyć bo lata temu sama haftowałam obrazy haftem krzyżykowym. Bardzo im dziękuję za czas jaki poświęcili na ich stworzenie.

Poniżej obrazek od Joanny Organek

Poniżej obrazek od Jagody Purszke

Poniżej obrazek od mojej  siostry Beaty Żyto

Poniżej obrazki od mojej Cioci Ewy Walczak

Poniżej półeczka i ściana z kolekcją

Fot. Latarnica


Dwie nowe blizy!

Dziś mam dla was całkiem bombowe dwie nowości latarnicze z naszego "ogródka". Każdy kto zaplanował sobie tego lata pobyt w okolicy Półwyspu Helskiego lub w samym Helu doceni ten fakt podwójnie, bowiem będzie mógł zobaczyć dwie nowe blizy.

Mam na myśli blizy w sensie historycznym - repliki/modele dawnych latarni tzw. garnków wulkana.

1/ Pierwszą można zobaczyć dojeżdżając do Helu czyli na sam koniec cypla helskiego. O niej wiedziałam już pod koniec marca kiedy to dostałam jej świeżutkie zdjęcie tuż po postawieniu w Muzeum Helu w obiekcie B1 Muzeum Obrony Wybrzeża. Obecnie jest już gotowa na nowy sezon turystyczny. O obiekcie możemy przeczytać na stronie internetowej Muzeum:

6 maja 2016 roku odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Helu, które na kilkunastu wystawach wewnątrz stanowiska artyleryjskiego B-1 \"ANTON\" pokazuje przede wszystkim życie Helan - a więc można tu obejrzeć wystawy etnograficzne, prezentujące życie rybaków, kuźnię, stolarnię, kolekcje sprzętów codziennego użytku i.t.p. a także kolekcje muszli z całego świata, kolekcie bursztynów i minerałów. Wewnątrz dawnego kręgu działobitni można zobaczyć odtworzone obejście kaszubskie - chatkę z ogródkiem i kurnikiem. Nad budynkiem muzeum góruje odtworzona Helska Bliza - pierwsza, drewniana latarnia morska, której potężne ramię podnosiło kosz z palącym się węglem.

Poniżej zdjęcie z marca br. Jeszcze niekompletna bliza, ale już postawiona w miejscu docelowym. Fot. Władysław Szarski 

2/ Druga bliza pojawiła się w tym samym czasie. Była ona dotychczas eksponatem prezentowanym na popularnej i obowiązkowej dla faromaniaków wystawie w NMM w Gdańsku Lux in Tenebris. Wystawę zwiedzałam i swego czasu tutaj o niej pisałam. Teraz jej sylwetka stanowić będzie jeszcze jedną atrakcję w Blizarium Rozewskim.

Poniżej fotografia blizy na Rozewiu, fot. Apoloniusz Łysejko

3/ Trzecią nowością około latarnianą bo dotyczy jednego z obiektów na terenie Rozewskiego Blizarium jest zmiana położenia pomnika, zbudowanego przez latarnika Leona Wzorka przed II WŚ. Pomnik udało się przenieść zachowując jego wygląd. W styczniu rozebrano obelisk i  postawiono na nowo.

Na pierwszych dwóch zdjęciach jeszcze stare położenie pomnika - z czerwca 2016 roku, fot. Latarnica

Poniżej zdjęcia już w nowej lokalizacji na Rozewiu. Fot. Apoloniusz Łysejko. Na obu fotografiach w tle widać wieżę latarni morskiej Rozewie II.

Na koniec latarnianych nowości ważny komunikat. 17 czerwca 2017 roku odbędzie się na Rozewiu uroczystość nadania Latarni Morskiej Rozewie II imienia Jana Kasprowicza i odsłonięcie pamiątkowej tablicy.

Poniżej zaproszenie na tą piękną i ważną uroczystość. Fot. Katarzyna Foigt.

Fot. główna wpisu Latarnica


Latarnia czerwca 2017 - Roanoke Marshes Lighthouse

Latarniany kalendarz naścienny w miesiącu czerwcu przynosi wizerunek latarni Roanoke Marshes Lighthouse z Północnej Karoliny.

Poniżej kilka faktów nt tej uroczej latarni:
– widoczna w kalendarzu latarnia to replika (z 2004 roku) latarni morskiej z 1877 roku, podczas próby przeniesienia oryginalnej latarni doszło do jej rozpadu
– obiekt aktywny, w laternie soczewka Fresnela, swieci stałym białym światłem<
– wysokość światła 11 m n.p.m.
– latarnia jest praktycznie niewielką wieżą wychodzącą centralnie z dachu drewnianego domu
– budynek malowany na biało, laterna w kolorze czarnym
– oryginalna latarnia została wyłączona w 1955 roku, wtedy podjęto decyzje o jej przenosinach
– decyzja o budowie repliki została podjęta w 1995 roku ale do budowy doszło dopiero w latach 2003-2004
– replikę zbudowano na niewykorzystanym betonowym molo w zatoce Shallowbag Bay tuż przy nabrzeżu miasta Manteo
– w budynku mieści się małe muzeum latarni morskich
– udostępniona do zwiedzania, otwarta codziennie

Poniżej karta z kalendarza

Poniżej zdjęcie ujęcie dzienne latarni, fot. Wikimedia.org

Poniżej zdjęcie latarni z Flikr.com / Carol Huffman

Poniżej widok satelitarny z Google Maps

Poniżej zdjęcie oryginalnej latarni z www.uscg.mil

Fot. główna wpisu pixels.com


Zdjęcie na niedzielę - 4 czerwca 2017

W letnią niedzielę czerwca proponuję słoneczne ujęcie zachodniej główki wejściowej w niemieckim kurorcie Warnemünde.

Fotografia wprawdzie w promieniach słońca, ale powstała w zimny i wietrzny październikowy dzień 2011 roku. Tego samego dnia miałam okazję rownież zwiedzać zabytkową latarnię morską w  Warnenünde.

Fot. Tomasz Lerczak / X 2011


Ciekawostki aukcyjne [10]

Dziś powracam znowu do wyszperanych na aukcjach ciekawostek związanych z latarniami. Na różnych portalach trafiam czasami na prawdziwe cacka, ale i również na rzeczy dziwne, śmieszne, ładne bądź kiczowate. Wszystkie staram się tu pokazywać.

Część z nich chętnie sama bym posiadała ale część jest dla mnie zupełnie nie do zaakceptowania ze względu na np. kiczowatość wyrobu. Dziś chciałabym Wam zaprezentować te lepsze znaleziska czyli pocztówki, materiały wydawnicze z modelami i parę ciekawych przedmiotów z rożnych branż.

Fot. aukcyjne


Bliza w Nowym Porcie

W tym miesiącu, na jednej z moich ulubionych stron na facebooku dotyczących wybrzeża - "Wkręć się w Trójmiasto" (więcej ciekawych wpisów znajdziecie na tej stronie pod adresem https://www.facebook.com/wkrecsiewtrojmiasto/ ) pojawiło się to niesamowite, publikowane dziś, zdjęcie nieistniejącej nowoporckiej blizy.

Opatrzone zostało ono następującym podpisem: W połowie XVIII wieku, na skutek zmian linii brzegowej spowodowanych przez Wisłę, znaczenie straciła latarnia w Wisłoujściu, której światło już nie wskazywało wejścia do portu i kierunku przejścia dla statków przypływających od strony morza. W roku 1758 wybudowano na terenie późniejszego Nowego Portu układ dwóch latarni, tworzących światłami nabieżnik. Zasadniczą konstrukcją tego zespołu była 20-metrowa murowana wieża. W jej wierzchołku znajdowało się palenisko na węgiel. W roku 1817 zmieniono źródło światła z węglowego na świece woskowe. Światło takie było słabo widoczne i w 1819 zastosowano światła gazowe. Kolejnym źródłem światła były lampy Arganda, spalające knoty zanurzone w oleju rzepakowym, a od 1870 zestaw siedmiu lamp naftowych.

Na zdjęciu latarnia rozebrana w 1896 roku.

Apoloniusz Łysejko w swojej publikacji "Gdańskie latarnie morskie" z 2009 roku pisze o ostatnich chwilach tej blizy tak: [...] Po wybudowaniu na Wzgórzu Pilotów nowej latarni morskiej i przeniesieniu na nią kuli czasu, "większa bliza" przy ulicy Blizowej (obecnie ulica Wysoka) niedaleko dworca kolejowego, usytuowana na lewym brzegi kanału portowego w odległości ok. 1500 m od główki mola  wschodniego, stała się niepotrzebna i została rozebrana w  1896 roku.

Przy okazji warto zajrzeć do mojego wpisu z 2011 roku, aby zobaczyć chociaż jak współcześnie wygląda ulica Blizowa, gdzie kiedyś stała latarnia. Wpis ten znajdziecie we wrześniu 2011 o tytule: Bliza z ulicy Blizowej.
Poniżej: Litografia C.A. Manna  z połowy XIX w. Pośrodku w oddali widać wieżę blizy

Poniżej: projekt adaptacji większej blizy z 1860 r. (il. z A. Łysejko  "Gdańskie latarnie morskie", s.24)

Poniżej: przekrój  blizy - po lewej oraz widok wieży od strony południowej (il. z A. Łysejko  "Gdańskie latarnie morskie", s. 25)