Zdjęcie na niedzielę - 16 listpada 2025
Dzisiejsza fotografia to niejako zapowiedź aneksu fotograficznego do jednego z przyszłych odcinków cyklu Moje magiczne miejsce - subiektywnie. W 5 ocinku w 2023 roku pisalam i pokazywałam Domek Żeromskiego w Gdyni Orłowie. W tym roku we wrześniu miałam okazję zrobić mu aktulane zdjęcia przy bardzo dobrej pogodzie. Wciąż jest to dla mnie jedno z tych wyjątkowych miejsc na naszym wybrzeżu.
Fot. latarnica / Orłowo wrzesień 2025
Zdjęcie na niedzielę - 26 października 2025
Jakoś nigdy nie udaje mi się wrocić z wakacji z tą samą zawartością walizki co w dniu wyjazdu. zawsze znajdę podczas odwiedzania różnych miejsc coś co skusi mnie do zakupu. owocem tegorocznych wakacji we wrześniu są te oto przedmioty. Nie moglam się im oprzeć.
Karta pocztowa sopocką wieża, zakładka i podkładka pod kubek z latarnią Nowy Port - zakupione w Sopocie, książka "Arkadia" - zakup planowany od wielu lat a traktujacy o pierwszycg gdyńskich letniskach przełomu XIX/XX qwieku - zakupiona w Muzeum Miasta Gdyni a talerzyk, długopis, zakładka magnetyczna i torba zakupione w sklepiku na parterze latarni morskiej Świnoujście.
Fot. Latarnica / wrzesień 2025
Zdjęcie na niedzielę - 19 października 2025
Dziś dzielę się z wami fotografią z tegorocznych wakcji. Wieczorem w Gdyni byliśmy na spacerze na Skwerze Kościuszki. Kiedy dojdzie się do samego kanału portowego i wylotu na wody zatoki pięknie widać falochron z zielonym światłem usytuowanym na latarence portowej. Moment gdy się ono zapaliło uchwyciłam na tej fotografii.

Fot. Latarnica / wrzesień 2025
Zdjęcie na niedzielę - 12 października 2025
Dziś fotograficzny duecik. To samo miejsce tylko inna pora dnia. Pierwszy raz wypatrzyłam latarenkę w nocy ale już następnego dnia rano udałam się tam z aparatem ponownie aby zrobić fotkę w śwoetle dnia. Czy jest w Międzyzdrojach latarnia? Jak widać tak! Stoi sobie obok restauracji "Port", która znajduje się na samym brzegu i pięknie widać z niej morze. Zabytkowy budynek samej restauracji to dawna stacja ratownictwa morskiego. Ale ja chcę się skupić na tym dodatku - czyli figurze latarni. Niestety tło dla latarni nieatrakcyjne. W tle trwa budowa kolejnego apartamentowca.
Fot. Latarnica / Międzyzdroje wrzesień 2025
Zdjęcie na niedzielę - 5 października 2025
I mamy jesień już pełną gębą. Dlatego chcialabym wam dziś pokazać fotogrfaię z ostatnich wakacji wykonaną wprawdzie jeszcze latem bo zaraz za połową września, ale już w jesiennych kklimatach. Poniżej kuter oznakowany jako Gdynia Obłuże, ale już bliżej Osady Rybackiej na Oksywiu. Liście już w odcieniach złotych i to piękne, mocno grzejące letnie słońce.
Fot. Latarnica / wrzesień 2025
Zdjęcie na niedzielę - 28 września 2025
Wróciłam! Pełna wrażeń, pięknych kadrów fotograficznych (ech, kiedy to wszytsko obrobię, nadrobię, podzielę się tym z wami!), z morzem i latarniami pod powiekami. Niechaj mój powrót na bloga i kończący soę III kwartał 2025 roku rozpocznie się spokojnie wpisem fotografcznym niedzielnym.
Dziś jeden kadr z tegorocznych wakacji. Ale zarazem jedna z najpiękniejszych chwil i ogromne przeżycie, bo byłam tam po raz pierwszy.
Poniżej torpedownia widziana z plaży w Babich Dołach (Gdynia) o wschodzie słońca. Ponieważ słońce we wrześniu wstaje po godzinie 6 rano nie było to aż tak ogromne wyrzeczenie. Prawie jak wstawianie do pracy. Ale sam dojazd na miejsce i obserwacja budzoacego się do życia dnia i oraz portu i bazy kontenerowej o świcie to było coś!
Fot. Latarnica / Gdynia Babie Doły 2025
Przerwa urlopowa
W tym roku nietypowo, bo nie pamiętam już ile lat temu po raz ostatni brałam urlop (tzw. letnie wakacje) w miesiącu wrześniu. Ale życie się w 2025 roku tak potoczyło, że czerwiec i Kuźnica nie były możliwe, a miesiące typowo letnie i wakacyjne lipiec/sierpień spędzilam normalnie w pracy. Ale już nadszedł wrzesień i choć jeszcze całkiem niedawno wydawało mi się to odlegle jak droga z Poznania na księżyca to termin nadszedł.
Pozwolę sobie (w zależności od okolicznosci - a bardzo potrzebuję odmiany po 15 miesiącach pracy bez choćny jednego wyjazdu po drodze) na 2-3 tgodnie przerwy wpisów blogowych. Choć znając mnie nadejdzie gdzieś po drodze wena i chęć i może coś się pojawi. Ale póki co ogłaszam PRZERWE URLOPOWĄ choć tak naprawdę nazwałabym ją REGENERACYJNĄ bo lecę na resztach baterii a mój organizam powżne daje mi znać abym się zatrzymała bo szwankuje na wielu płaszczyznach.
Na razie uszykowany jest aparat fotograficzny i telefon, a lista lektur rośnie w stos do nieba - na szczęście wszystkie one pięknie znajdują swoje miejsce na nieobciążającym wagowo czytniku ebooków.
Zostawiam was z tyloma wpisami, że śmiało szperajcie w archiwach, oglądajcie, komentujcie.
Ilustracje wpisu: AI



