Ze starej prasy [34]

Dziś w cyklu zaglądającym do starej prasy chciałabym zaprezentować wam ciekawą notkę z "Kuriera Literacko-Naukowego" dodatku naukowego do "Ilustrowanego Kuriera Codziennego" dotyczącą ptactwa ginącego na Przylądku Rozewskim, które lecąc w kierunku światła latarni ginęło.

Co ciekawe odkąd latarnia na Rozewiu stała się jednocześnie radiolatarnią ptaki omijały już to miejsce i nie ginęły u jej stóp. Wszystko jest w krótkim akapicie prezentowanym poniżej, gdzie ujawniono również co to jest tzw. "mięso" latarników. Zapraszam do lektury.

Większy artykuł autorstwa znanego już wszystkim faromaniakom Alfreda Świerkosza pt. "Spostrzeżenia ornitologiczne..." zdobi zdjęcie z widokiem z latarni rozewskiej w kierunku kosy półwyspu helskiego.

Poniżej fragment okładki wydania Kuriera z 1936 roku i artykuł oraz zdjęcie z latarni rozewskiej.

Fot. ze zbiorów Latarnicy


Ze starej prasy [29]

Po kilku miesiącach przerwy wracam do wpisu z cyklu "Ze starej prasy". W tym miesiącu udało mi się nabyć na portalu aukcyjnym czasopismo "Światowid" z interesującym latarnianym artykułem. Jest to numer 17 (402) z kwietnia 1932 roku.

Opublikowano w nim artykuł Alfreda Świerkosza pt. "Polska posiada najsilniejszą latarnię morską w Europie". Przypomnę, że Alfred Świerkosz uchodzi za twórcę tzw. legendy nt Żeromskiego i jego pomieszkiwania w rozewskiej blizie. Twórcę w tym sensie, że jeździł i przeprowadzał rozmowy z latarnikiem Leonem Wzorkiem i potem publikował na temat pobytu pisarza na Rozewiu artykuły w prasie ogólnopolskiej.

W tym numerze "Światowida" napisał o latarni Rozewskiej jako znaku nawigacyjnym o najsilniejszej optyce w Europie jak na swoje czasy. Poniżej kilka ujęć czasopisma: okładka, strona z artykułem i zbliżenia na zdjęcia.

Prasa: ze zbiorów Latarnicy.