Nabieżnik na cyplu helskim

Na cyplu helskim, a konkretnie ok 5 km od jego skraju znajduje się ażurowa wieża. Jest to stawa nawigacyjna należąca do miejscowego nabieżnika.

Ta ze zdjęć jest przednią stawą pierwszej z trzech par staw mili pomiarowej – trzecia z par znajduje się na terenie rezydencji prezydenta, druga po środku. Nie jest w stanie idealnym, ale wiele osób kusi się aby się na nią wspiąć i zobaczyć z jej najwyższego punktu piękny widok na całą okolicę.

Wieżę odwiedza często jeden z moich ulubionych fotografów nadmorskich - mieszkaniec Helu i Biegacz Portowy - jak sam o sobie mówi i pisze.

Fot. Grzegorz Elmiś / 2017


Kolejowe wakacje [5]

W pierwszy poniedziałek marca powracam do cyklu wakacji z kolejami w tle. Przypominam że wszystkie zdjęcia w tym cyklu zostały wykonane podczas 2,5 tygodniowych wakacji na Półwyspie helskim w czerwcu 2016 roku.

Nie musiałam specjalnie czuwać, aby uchwycić na zdjęciu pociągi bowiem tory miałam bardzo blisko. Tak jak nie przeszkadza mnie szum morza nocą, pioruny podczas nocnej burzy  tak samo hałas i cały wachlarz dźwięków jakie wydają jadące pociągi jest dla mnie najpiękniejszą kołysanką.

Poniżej - fot 1. - w drodze z Helu do Kuźnicy. Obecnie pociągi naprawdę pędzą tą trasą odkąd ją wyremontowano podroż na sam koniec Półwyspu bardzo się skróciła.

Fot. Latarnica / 2016


Kolejowe wakacje [3]

Dziś wracam do kolejowych motywów z Półwyspu Helskiego. Tak się idealnie składa, że z pokoju mojej kwatery widzę przejście przez tory i kiedy tylko miał jechać jakiś pociąg dawało mi o tym znać nie tylko mrugające czerwone światło ale i sygnał dźwiękowy.

Mogłam więc zaraz łapać za aparat i szykować się do wykonania kolejnej fotografii. Dlatego tak dużo ich powstało,  bo wiedziałam kiedy mogę się pociągu w zasięgu wzroku spodziewać.

Fot. Latarnica / czerwiec 2016


Kolejowe wakacje [2]

Ucieszyłam się czytając komentarz do pierwszego wpisu z tym cyklem, że nie tylko ja zachwycam się koleją na Półwyspie Helskim. Że może wzbudzać równie wielkie emocje co latarnie morskie czy pozostałości militarne po II WŚ.

Dziś kolejna partia zdjęć z wakacji w temacie kolejowym i około kolejowym. I zapewniam, że nie ostatnia.

Fot. Latarnica / 2016


Kolejowe wakacje [1]

Jak już sami z pewnością zauważyliście w moich wpisach wakacyjnych pojawiały się oczywiście latarnie morskie i... koty. Ale to nie wszystkie moje bziki.

Ogromnym atutem Półwyspu Helskiego poza bliskością morza, zatoki, latarni morskich w liczbie mnogiej i licznych mniej lub bardziej dziko żyjących kotów jest bliskość torów kolejowych i wszelakiej maści kolei z całej Polski.

Z mojej kwatery widzę najpierw tory, potem zaraz za nimi morze a śpiew pociągów uwielbiam i im częściej by jeździły tym dal mnie lepiej. Z miłości do pociągów i tego sposobu podróżowania powstały tej tzw. "kolejowe" zdjęcia z wakacji czyli łapanie za aparat kiedy tylko na przejściu przez tory zapalało się czerwone światło!

Kto nie lubi pociągów niech tego nie przegląda. Nie będę pisać jakie to były jednostki, skąd, dokąd bo nie wiem. Wiem za to, że budziły mnie i kołysały do snu, cieszyły oczy za dnia w drodze do morza i z powrotem. Tych zdjęć jest całkiem sporo zatem podzielę je na kilka wpisów. Będą w nich pociągi, tory, stacje kolejowe.

Fot. Latarnica / 2016


Zdjęcie na niedzielę - 29 styczeń 2017

Coś się do mnie ta Góra Szwedów przyczepiła i nie chce odejść. Ale gdy się kocha się to ciągle się o wybranku myśli, a tą nieczynną latarnię zdecydowanie kocham.

Ta przepiękna fotografia powstała w styczniu br. po silnym sztormie, który zabrał plaże na półwyspie. W tym czasie (5-6 stycznia) sypnęło nad morzem śniegiem. Jak widać przyprószyło również roślinność na wydmach i za pasem wydm.

Fot. Grzegorz Elmiś


Zdjęcie na niedzielę - 22 styczeń 2017

W zimową niedzielę stycznia skoczę na chwilę do lata. Podczas wakacji, w piękny czerwcowy wieczór powstało to zdjęcie w kuźnicznym porcie. W oddali widać nabieżnik ze światłem.

Od razu się rozmarzam i chętnie bym się tam teraz znalazła, pod warunkiem że byłyby też czerwcowe temperatury.

Fot. Tomasz Lerczak / czerwiec 2016


Zdjęcie na niedzielę - 1 stycznia 2017

Pod koniec roku nad Polską przeszedł orkan "Barbara" - wiało strasznie. Także w centrum kraju. Na Półwyspie Helskim przy kładkach spacerowych na Helu 28 grudnia było tak jak na fotografii.

Fot. Grzegorz Elmiś 


Ze starej prasy [30]

We wrześniu na jednym z portali akcyjnych udało mi się zakupić egzemplarz tygodnika "Iskry" sprzed II WŚ. Numer pisma o tyle dla mnie cenny i wyjątkowy, bowiem na jego okładce znalazła się fotografia latarni morskiej w Helu.

"Iskry" były tygodnikiem ilustrowanym dla młodzieży i ukazywały się od 1922 roku. Redakcja czasopisma miała siedzibę w Warszawie. Wewnątrz numeru nie ma artykułu nt Helu czy latarni morskich za to znalazł się tekst o tytule "Wierzyć się nie chciało" traktujący o narodzinach portu Gdynia.

"Iskry" które dziś Wam prezentuję w cyklu Ze starej prasy to nr 8  z 8 lutego 1930 roku.

Prasa z archiwum Latarnicy.


Ze starej prasy [14]

W czerwcu 1933 roku w lokalnym dodatku niedzielnym do "Kurjera Łódzkiego"  - "Łódź w ilustracji" znalazła się fotografia helskiej latarni morskiej z okresu gdy była pomalowana w poziome czerwone pasy.

Zdjęcie podpisano:

"Do największych latarni morskich na południowym wybrzeżu Bałtyku należy latarnia w osadzie Hel, którą widzimy na naszej ilustracji".

Prasa z archiwum Latarnicy.