Zimowe rozewskie blizy

Póki jest zima, warto tą zimę na naszym wybrzeżu pokazywać. Ja akurat należę do osób, którym nie straszne połączenie: mrozy i morze. Uważam, że na wybrzeżu każda pora roku jest piękna i ma swoje atuty.

Tak samo latarnie morskie. Nie tylko w letniem otoczeniu zachwycają. Zimową porą bardziej ujawnia się pejzaż wokół latarni. To co latem jest zarośnięte, jesienią i zimą prześwituje i pozwala na przykład dostrzec bliskość morza.

Dziś kilka ujęć z koncówki stycznia na Przylądku Rozewie. A konkretnie sylwetki naszych dwóch latarni morskich Rozewia I i II (zdjęcia 1-5 -Rozewie II, 6-7 Rozewie I).

Bardzo dziękuję Latarnikowi za podesłanie aktualnych zdjęć!

Fot. Latarnik z Rozewia

Duża fotografia pozioma Rozewia I w nagłówku wpisu - Apoloniusz Łysejko (styczeń 2012)


Ze starej prasy [61]

Dziś w cyklu "Ze starej prasy" zaglądam do czasopisma "CZAS", a konkretnie do numeru 227 z 18 sierpnia 1939 roku. Do wybuch II wojny światowej zostało kilkanaście dni. Ten artykuł to jeden z ostatnich na temat legendy i powiązaniach Stefana Żeromskiego z latarnią morską Rozewie.

Na stronie 6 znalazł się artykuł Zbigniewa Konarzewskiego pt. "W nadmorskich pracowniach pierwszych polskich marynistów", w których autor wspomina o otwarciu dla odwiedzających latarnię Rozewie I pokoju Żeromskiego, w którym według przedwojennej legendy pisarz mieszkał i tworzył "Wiatr od morza". Jak wiadomo literat nie spał w latarni i wspomniany utwór tam nie powstawał, ale latarnię kilkakrotnie odwiedził. Grunt to tzw. dobry marketing, a co za tym idzie goście sami licznie napływali do latarni, aby to wszystko na własne oczy zobaczyć.

Możemy tam przeczytać m.in:
W Rozewiu w latarni morskiej budowanej przed przeszło 300 laty, w roku 1921 i 1923 zamieszkał Stefan Żeromski. [...] O szczegółach z życia pisarza w Rozewiu chętnie opowiada ówczesny latarnik p. Wzorek. W jego słowach tkwi ciepło miłości do wielkiego człowieka, zrozumienie jego indywidulaności, podziw dla usposobienia, dobroci i trafnej zdolności cenienia ludzi. Staraniom p. Wzorka, pomocy władz i społeczeństwa zawdzięczać można, że w pokojach Żeromskiego zachowano wszystkie sprzęty służące do pracy i odpoczynku.

Poniżej winieta pisma "Czas"

Poniżej strona z artykułem "W nadmorskich pracowniach..."

Poniżej dwa zachowane zdjęcia z wnętrza latarni z pokojem Żeromskiego, fot. archiwum NAC