Z zimową wizytą w latarni Jastarnia [2]

Dziś drugi i ostatni zestaw zdjęć z zimowego pobytu Kasi w latarni morskiej Jastarnia.

Jak się ma szczęście i trafi jeszcze dodatkowo na ładną pogodę i dobre światło to pięknie widać z górnego tarasu i poziomu laterny całą okolicę - w tym wieżę kościoła w Jastarni, wieże wojskowe na wydmach czy górne kondygnacje Domu Zdrojowego po sąsiedzku.

Fot. Kasia Foigt/2017

Fot. główna postu - Latarnica


Z zimową wizytą w latarni Jastarnia [1]

Na Latarnicy już kilka razy razy pokazywałam wnętrze i detale z laterny jastarneńskiej blizy, ale wszystko zawsze odbywało się w otoczce letniej, bo wtedy mam okazję bywać we wnętrzu tej jednej z naszych najmniejszych latarni.

Ku ogromnej radości przeglądałam zdjęcia z pobytu w latarni Jastarnia doskonale fotografującej Kasi Foigt, bo udało jej się odbyć tą wizytę w okresie zimowym, a konkretnie w grudniu.

Poniżej pierwsza część z tej historycznej chwili, bowiem dla niej było to pierwsze wejście do tego obiektu nawigacyjnego naszego wybrzeża.

Fot. Kasia Foigt / 2017

Fot. główna postu - Latarnica


Zdjęcie na niedzielę - 24 września 2017

Dziś w zdjęciu na niedzielę niechaj nas rozgrzeje światło z laterny latarni jastarnickiej. Zdjęcie zostało zrobione na Półwyspie Helskim w 2016 roku latem.

Specjalnie czekaliśmy, aby automat włączył optykę, żeby mogło powstać takie zdjęcie.

Fot. Tomasz Lerczak / 2016


W odwiedzinach u latarnika [3]

Już coraz bliżej do ruszenia sezonu turystycznego nad morzem, a ja jeszcze do końca nie podzieliłam się z Wami moją fotorelację z odwiedzin u latarnika w Jastarni z czerwca ubiegłego roku.

Poniżej kolejne ujęcia jastarnickiej blizy w świetle kończącego się dnia. Z każdym kolejnym zdjęciem widać zapadający zmierzch, a światło optyki coraz bardziej odcina się od nieba i najbliższego otoczenia latarni.

Fot. Latarnica / czerwiec 2016


W odwiedzinach u latarnika [2]

Powróćmy dziś do czerwcowej wieczorno-nocnej wizycie u latarnika w Jastarni. W marcu opublikowałam pierwsze zdjęcia, a dziś kolejne.

Zarówno z wnętrza wieży jak i poza nią, u podnóża latarni. Zmrok zapadał pomału. W czerwcu jak wiadomo dni są bardzo długie więc trochę przyszło nam poczekać na zapalenie się latarni.

Ale zanim ruszyła jej optyka mogłam porobić zdjęcia wchodząc do wieży i  przebywając bezpośrednio pod nią. Poniżej dalszy ciąg przemiłych wakacyjnych wspomnień.

Fot. Latarnica