Latarnica poleca - vol. 21 - Gdyńskie wędrówki kota Antoniego

Są takie książki, które przyciągają mnie samym swoim wyglądem czy tytułem. Kiedy zobaczyłam w ubiegłym roku w internecie okładkę książki Doroty Abramowicz wiedziałam, że kiedyś to dziełko zamieszka na półce mojej domowej biblioteczki.

W zasadzie sama kiedyś miałam podobny pomysł, ale bardziej w tematyce latarnianej. Myślałam czy sprawdziłaby się dla młodego czytelnika książka o kocie opowiadającym o naszych latarniach morskich. A tu wielkie zaskoczenia - powstała opowieść o historii miasta Gdynia przedstawiona w krótkich opisach i fajnych ilustracjach! Taka trochę książka marzeń, bo o historii Gdyni połykam wszystko co wpadnie w moje ręce. A jeśli tą historię przedstawia jeszcze kot, to już w ogóle przyjemność podwójna.

Pomysł jest prosty i genialny. Trafić do młodego czytelnika z tematem zdawałoby się nudnym dla dziecka, bo ktoś dziś chce mieć wykład z historii kiedy tyle jest innych atrakcji. Ale można z tej patowej sytuacji wybrnąć. Mało tekstu - ale najważniejsze fakty, duże ilustracje, główny bohater - kot mieszkaniec Gdyni. Prosty przepis na sukces!

Autorka tekstu - Dorota Abramowicz - urodzona w Gdańsku, ale miejscem zamieszkania związana z miastem Gdynia - jest dziennikarką, publicystką, reporterką i autorką książek ( w tym także dla dzieci). Fantastycznie wybrała kluczowe dla historii Gdyni chwile (od rybackiej wsi do nowoczesnej metropolii) i wplotła je w losy kota Antoniego - który jest naszym przewodnikiem.

Ilustratorka - Joanna Czaplewska - wykonując tematyczne prace graficzne obroniła tym samym swój dyplom magisterski w pracowni książki na wydziale grafiki ASP w Gdańsku. Tutaj również wykonano fantastyczną robotę, bowiem inspiracją do pokazania kadrów z historii Gdyni były autentyczne archiwalne fotografie z zasobów Muzeum Miasta Gdyni. Wprawne oko czytelnika wyszuka w tych ilustracjach oryginalne fragmenty zdjęć przeniesione bezpośrednio w ukazywane zdarzenie.

Jeśli już chodzi o sam proces czytania i obcowania z tym wydawnictwem to dla mnie to była ogromna przyjemność. I parę razy ogromne wzruszenie, którego się nie spodziewałam doświadczyć w literaturze skierowanej do dzieci. Na katach "Wędrówek..." spotkamy kluczowe postacie z dziejów Gdyni: Antoniego Abrahama, Tadeusza Wendę, Eugeniusza Kwiatkowskiego, ks. Hilarego Jastaka oraz najważniejsze miejsca: ulicę Starowiejską, gospodę Skwiercza, Kępę Oksywską, Kamienną Górę, port, ulicę Świętojańską, kawiarnię "Bałtyk", hale targowe, Teatr Muzyczny, Dworzec Morski, statek Batory, Dar Pomorza, stocznię i Skwer Kościuszki.

Osobiście uważam, że książka "Gdyńskie wędrówki..." powinna być lekturą obowiązkową polecaną w szkołach Trójmiasta. Powinna też się znaleźć w każdy gdyńskim domu, w którym jest młody czytelnik, aby zachęcić do poznania historii tego miasta z morza i marzeń.

Podsumowując: Latarnica zdecydowanie poleca!  Dla zakochanych w Gdyni, jej historii oraz wszystkich kotolubów pozycja obowiązkowa.

Książka jest również dostępna w wersji anglojęzycznej jako "Anthony the Cat Wanders Around Gdynia". Wydanie polskie i angielskie dostępne w fantastycznie zaopatrzonym sklepiku Muzeum Miasta Gdyni. Można również zamówić u nich przez stronę www - http://sklep.muzeumgdynia.pl

Dane książki:
Tytuł:  Gdyńskie wędrówki kota Antoniego
Autor:  Dorota Abramowicz
Ilustracje: Joanna Czaplewska
Wyd. Muzeum Miasta Gdyni
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 52
Oprawa twarda

Poniżej okładka książki i przykładowe rozkładówki:

Koty również interesują się kocimi historiami. Można coś znaleźć między stronami. Co wyczuł Error?

Fot. Latarnica/2019


Najlepsze lektury 2018 [2] - ranking osobisty

Tydzień temu podzieliłam się z Wami moimi wyborami książek 2018 roku (przeczytanymi w 2018, a nie wydanymi bo niektóre tytuły są sprzed wielu lat) w kategorii reportaży/literatury faktu/ publicystyki.

Dziś pora na zapowiadany odcinek 2 - Najlepsze lektury 2018 - kategoria: powieść. Długo błądziłam wzrokiem po spisie lektur i dorzucałam i eliminowałam moje zachwyty. Bo łatwo byłoby wybrać 10-15 doskonałych ale kilka - to już trudna decyzja.

Oczywiście nie udało mi się wybrać trzech, więc będzie podium (miejsca 1-3) i dwa wyróżnienia. A to moje typy:

1/ Czarny dom  Peter May (tom 1 cyklu Wyspa Lewis)

Książka, która trafiła na pozycję 1 to objawienie, bo po raz pierwszy sięgnęłam po tego Autora. To był wybór w ciemno, próba na plus lub minus, zachęta wyłącznie po krótkiej notce o książce w internecie.

Peter May ma dobre notowania wśród miłośników kryminałów. Ten brytyjski pisarz z Glasgow był wielokrotnie nagradzany za swoje książki. Początkowo pracował jako dziennikarz i pisał scenariusze.

Tytuł od którego rozpoczęłam przygodę z jego twórczością to tom 1 otwierający trylogię Wyspa Lewis. Uwielbiam małe społeczności (tutaj oczywiście jest to mała miejscowość nadmorska na szkockiej wyspie) i akcję, gdzie główną oś stanowi powrót do nich po latach głównego bohatera.

Czarny dom to połączenie kryminału i thrillera. Mamy w nim świetne postacie, tajemnice przeszłości, mroczne tradycyjne obrzędy mieszkańców wyspy. Czyta się wyśmienicie i pochłania od samego początku. Historia jest mroczna, dosadnie opisana, nie upiększająca ciemnych stron życia.

Dla mnie stanowi idealny początek na zaprzyjaźnienie się z prozą Maya na kolejne lata. Na szczęście jest trochę jego książek wydanych po polsku i Autor po tej trylogii - potem już w pojedynczych niezależnych tytułach powraca do szkockich wysp z kolejnymi thrillerami (np. Na szlaku trumien z 2018 roku).

2/ Kiedy Ciebie nie ma – Lisa Jewell

Kiedy zobaczyłam, że na księgarski rynek trafia nowa powieść Lisy Jewell - brytyjskiej pisarki ze sporym już dorobkiem - przypomniały mi się moje osobiste zachwyty jej prozą z lat 90-tych XX wieku i te książki czytane już po 2000 roku.

Nie było takiej, która by nie zostawiła po sobie bardzo dobrych wspomnień i poczucia, że lektura nie było stratą czasu. Ba, nawet była czymś więcej, bo zostawała w czytelniku na dłużej. Lata temu jej debiut i kolejne książki zachwycały mnie. Wydawać by się mogło, że to takie współczesne czytadła, ale Autorka potrafiła dodać w nich coś więcej, przez co nie pretendowały do lektury lekkiej. Zawsze poruszały ważne tematy i drążyły to co dzieje się w ludziach w starcu z nimi.

Kiedy ciebie nie ma mocno zaskoczyła na plus. Dotychczas Autorka nie pisała tak jednoznacznie mrocznych książek, tak łatwo dających się sklasyfikować, bowiem ta jest zdecydowanie mocnym thrillerem z zaskakującą fabułą. Ale jak to u Jewell język, akcja, pomysł - wszystko na najwyższym poziomie. Powrót po latach do tej pisarki to było jak spróbowanie ulubionej potrawy po długim czasie postu. Wyśmienita lektura którą zdecydowanie polecam!

3/ Grób we Fryzji Wschodniej – Klaus Peter (3 tom cyklu Ann Kathrin Klaasen)

Tom trzeci Klausa Petera Wolfa to ostatni wydany w Polsce tom z tego cyklu. Książek kryminalnych z Fryzji jest o wiele więcej i bardzo żałuję, że jak na razie muszę się zadowolić tylko trzema. Bowiem skontaktowałam się zaraz po lekturze z wydawcą i dostałam odpowiedź, że na razie nie planują publikacji kolejnych części.

Serce mi od tego krwawi, bowiem uważam, że to jedne z najlepszych kryminałów współczesnych jakie czytałam w ostatnich latach. Jeśli dobrze pamiętam tom 1 i 2 nagrodziłam w moim rankingu za rok 2017.

Atutem jest też to, że akcja została osadzona w mało popularnym miejscu, mało znanym, a bardzo pięknym - bowiem jest to kraina ciągnąca się wzdłuż wybrzeża Morza Północnego. Obecnie znajduje się w granicach Niemiec, Danii i Holandii.

Proza Wolfa i jego pomysł na cykl kryminalny z kobiecą bohaterką po przejściach przypomina mi inne dwie ukochane serie - cykl o Fjallbace Camilli Lackberg oraz cykl o komisarz Katie Maguire Grahama Mastertona rozgrywajacy się w Irlandii. Mam nadzieję, że w przyszłości trafi jednak do mnie polskie wydanie kolejnych tomów o Ann Kathrin Klaasen, bo akcja tomu 3 urywa się w tak ważnym punkcie życia bohaterki.

Dwa wyróżnienia otrzymują autorzy pewniaki:

Para zza ściany– Shari Lapena i Na skraju załamania  – B.A. Paris

Dwie wyróżnione powieści to dla mnie tzw. pewniaki czyli póki któryś Autor nie popełni fatalnej książki, czytam ich w ciemno nie bojąc się, że lektura zawiedzie. Na razie to działa. W przypadku Pary zza ściany wybrałam ten tytuł ale jak dotąd wszystkie trzy wydane w Polsce są doskonałe. Dla mnie podchodzą pod idealne thrillery psychologiczne. W trakcie czytania nie potrafię przewidzieć kolejnych ruchów bohaterów i zwrotu akcji i do samego końca nie odgaduję wielkiego finału.

Jeśli chodzi o twórczość B.A. Paris to Na skraju załamania było drugim czytanym tytułem. Rok wcześniej rzuciła mnie na kolana powieść Za zamkniętymi drzwiami i po jej przeczytaniu uznałam, że trafia w sedno mojego gustu. Druga powieść Na skraju... tylko to potwierdziła. Akcja i napięcie na najwyższym poziomie. Czekam niecierpliwie na więcej.

Za to na sam koniec chciałabym wymienić moje dwa rodzime ODKRYCIA ROKU. Obie powieści mają akcję osadzoną na naszym pięknym wybrzeżu i wiadomo dokładnie, gdzie się ona rozgrywa. Tam gdzie nie sięga już cień – Hanny Kowalewskiej to powieść z Jastarnią w tle (w książce występuje jako Jantarnia), a Tylko morze zapamięta Moniki Oleksa to książka osadzona w nadmorskich Dąbkach. Oba tytuły to pierwsze tomy planowanych trylogii (tom 2 H. Kowalewskiej już się ukazał pod koniec 2018 roku). daję obu Autorkom ogromny kredyt zaufania licząc, że ciąg dalszy obu historii zachwyci mnie równie mocno.

Fot. główna wpisu (motyw książek) - Designed by Freepik


Latarnica poleca - vol. 20 - Sekrety Pomorza Zachodniego

W 2017 roku miałam mój pierwszy kontakt z publikacjami łódzkiego wydawnictwa Księży Młyn. A wszystko za sprawą tytułu książki, której przeczytania nie mogłam sobie odmówić. Były to "Sekrety Półwyspu Helskiego" A. Tarkowskiej. Już wtedy spodobała mi się sama formuła tej książki, jak i jej szata graficzna. Okładka bardzo zachęcała, aby odkryć jakie historie ma do opowiedzenia Autorka.

Potem za ciosem nabyłam tej samej autorki "Sekrety Gdyni" i byłam już pewna, że po kolejne tytuły serii sięgnę na pewno, jeśli tylko będą opowiadać o interesujących mnie rejonach wybrzeża. Ogromnym atutem był też fakt, że na obu okładkach (i Półwyspu, i Gdyni) znalazły się latarnie morskie (helska i oksywska). Wiadomo, że na mnie podziała to jak magnes.

Kiedy w internecie natrafiłam na okładkę "Sekretów Pomorza Zachodniego" nie zastanawiałam się długo. Znowu mrugała do mnie zachęcająco z okładki latarnia morska (tym razem w Niechorzu) i rysowała się perspektywa przygody odkrywania tajemnic rejonu, który znam gorzej niż pomorze wschodnie.

Interesujące historie z rejonu pomorza zachodniego zebrał i opracował Roman Czejarek (dziennikarz i kolekcjoner pamiątek z tego regionu). Według mnie dokonał trafnych wyborów (choć zapewne bazę stanowiła o wiele dłuższa lista tematów. Ale zawsze trzeba dokonywać selekcji co nie jest łatwie ani w treści, ani doborze zdjęć.

Dla mnie praktycznie nie ma w tej książce rozdziału, który by mnie nie zainteresował. A wszystko przystępnie napisane i rozbudzające ciekawość, aby samemu poszukać jeszcze więcej informacji na niektóre tematy. Minusem jest na pewno to, że w książce nie znalazło się nic na temat latarni z okładki. Ale za to mamy fantastyczny rozdział o latarniach świnoujskich czy znanym powszechnie symbolu tego miasta z falochronu zachodniego - popularnym Wiatraku (właśc. stawa "Młyny"). Miałabym też czasami zastrzeżenie do wyboru zdjęć, bowiem np. rozdział o ruinach kościoła w Trzęsaczu poza bardzo interesującą fotografią z początku XX wieku zilustrowano (nie wiem dlaczego) przedwojennymi widokami kąpieliska w Świnoujściu.

Ale to drobne mankamenty i przy całościowym spojrzeniu na tą pozycję minusy giną wobec licznych zalet. Podobnie jak poprzednie tytuły z tej serii odkrywamy ciekawe miejsca i wydarzenia, które gdzieś uleciały z pamięci i kart historii, albo w ogóle nie mieliśmy o nich pojęcia bo były znane bardziej w regionie, gdzie się działy. Spis treści pokazuję na jednym z zdjęć poniżej, więc można się zorientować jakie tematy książka porusza.

Podsumowując: Latarnica  zdecydowanie poleca!  I czekam niecierpliwie na kontynuację tej fantastycznej serii. W końcu na naszym wybrzeżu zostało jeszcze mnóstwo miejsc do odkrycia. I praktycznie każda miejscowość większa czy letniskowa mogła by się doczekać takiego opracowania. Ja od siebie jeszcze dodam, że na lekturę czeka już kolejny tytuł z tej serii zakupiony w grudniu 2018. A jakiego miejsca/regionu dotyczy na razie jeszcze nie zdradzę.

Dane książki:
Tytuł:  Sekrety Pomorza Zachodniego
Autor:  Roman Czejarek
Dom Wydawniczy Księży Młyn
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 178
Oprawa twarda

Poniżej okładka książki i kilka wybranych kart:

Spis treści
Na okładce znalazła się nawet latarnia morska Niechorze, choć niestety nie ma o niej wzmianki w książce

Lektury 2019

Jak co roku - ten wpis będzie jedynym aktualizowanym aż  do końca grudnia 2019. Pojawi się tutaj lista wszystkich przeczytanych książek. To zawsze nowe wyzwanie i gdzieś w głowie tkwi nadzieja, że znajdzie się czas na więcej niż w lata poprzednie. Czas pokaże jaki będzie to dla mnie rok pod kątem mojego czytelnictwa. Bo nic na siłę...

Jak w lata minione przystępuję do facebookowej grupy miłośników czytania o nazwie "Przeczytam 52 książki w roku". Ma ona zachęcać do regularnego czytania i próby zmierzenia się z jedną książką tygodniowo co da właśnie tytułowe 52 tytuły w 365 dni.

Rok 2018 udało mi się zakończyć wynikiem 85 tytułów (prawie tyle samo co w roku 2017 - bo wtedy było ich 84), a w roku 2016 byłam bliska celu osiągając na koncie 50 tytułów. Tak czy inaczej podnoszę zdecydowanie statystyki czytelnictwa, bowiem jak podają media większość społeczeństwa polskiego nie czyta nic.

Dla mnie książki to miły nałóg i nie wyobrażam sobie dnia bez czytania. Choćby miała to być tylko strona przed snem, bo i tak się często zdarza. Lista lektur niebezpiecznie co roku się wydłuża. Nie stukam więc dłużej tylko powrócę do odłożonej książki. Wam życzę samych trafionych lektur w 2019!

Lektury 2019:

  1. Nierozwiązane zagadki historii (od epoki kamiennej do końca XX wieku) – Paul Aron – styczeń - nota 4
  2. Ponad wszystko - Tanis Rideout - styczeń - nota 5+
  3. Natchnieni morzem. Władysławowo - ludzie i ich historie - Małgorzata Abramowicz - styczeń - nota 4+
  4. Boskie zwierzęta - Szymon Hołownia - styczeń - nota 5
  5. Ksiądz polski - zbiór reportaży - styczeń - nota 5
  6. Drzwi do nieba - Patricia Pearson - styczeń - nota 5
  7. Czapkins - historia Tomka Mackiewicza - Dominik Szczepański - styczeń - nota 5
  8. Góra obietnic - Adam Szustak OP - styczeń - nota 5
  9. Sekrety Gdańska - Aleksandra Tarkowska - styczeń - nota 4+
  10. Niewidzialny - Mari Jungstedt (tom 1 cyklu - Inspektor Anders Knutas) - styczeń - nota 5
  11. Niewypowiedziany - Mari Jungstedt (tom 2 cyklu - Inspektor Anders Knutas) - styczeń - nota 5
  12. Gdyńskie wędrówki kota Antoniego - Dorota Abramowicz - styczeń - nota 5
  13. We własnym gronie - Mari Jungstedt (tom 3 cyklu - Inspektor Anders Knutas) - styczeń/luty - nota 5
  14. Ten jeden dzień - Kaira Rouda - luty - nota 5
  15. Umierający dandys - Mari Jungstedt (tom 4 cyklu - Inspektor Anders Knutas) - luty - nota 5
  16. Myszaczek - Max Kaplan - luty - nota 5
  17. B jak Batory - Barbara Caillot, Aleksandra Karkowska - luty - nota 5
  18. Zamiana - Rebecca Fleet - luty - nota 5
  19. Biel nocy - Ann Cleeves (2 tom kwartetu szetlandzkiego) - luty - nota 5
  20. 333 koty - Natalia Usenko - luty - nota 5
  21. My mamy kota na punkcie kota - Anna Bańkowska - luty - nota 5
  22. Balsam dla duszy miłośnika kotów - Jack Canfield - luty/marzec - nota 5
  23. Misja prawie niemożliwa - Mariusz Niemycki - marzec - nota 4
  24. Kotostrofy czyli o kotach strofy - Agnieszka Frączek - marzec - nota 5
  25. Słodkie lato - Mari Jungstedt (tom 5 cyklu - Inspektor Anders Knutas) - marzec - nota 5
  26. Kocie mojo - Jackson Galaxy - marzec - nota 5
  27. 17 podniebnych koszmarów - Stephen King i Bev Vincent przedstawiają - marzec - nota 4+
  28. Idealne małżeństwo - Kimberly Belle - marzec - nota 5+
  29. Nie pozwól mu odejść - Kathryn Croft - marzec/kwiecień - nota 5+
  30. Co wie twój kot - Sally Morgan - kwiecień - nota 4+
  31. Zwierzozwierz - antologia o zwierzętach - różni autorzy - kwiecień - nota 4
  32. Dzika sprawiedliwość. Moralne życie zwierząt - Marc Bekoff, Jessica Pierce - kwiecień - nota 4+
  33. Co o mnie wiesz - Megan Miranda - kwiecień - nota 5
  34. Kociarz - Kristen Roupenian - kwiecień-maj - nota 5
  35. Blogerki na plaży - Karol Kłos - maj - nota 4+
  36. Magiczny Sopot - Hanna Domańska - maj - nota 4+
  37. Kot Kameleon - Joanna Wachowiak - maj - nota 5
  38. Please kill me - punkowa historia punka - Gillian McCain - maj - nota 5
  39. Niedorajda - czyli co nam radzą poradniki - Michał Rusinek - maj - nota - 5
  40. Gdy śmieją się oczy - czyli M. i T. w podróży - T. Zawistowski, M. Józefczyk - maj - nota...

Fot. nagłówka postu kot Error w obiektywie - Fotografia Monika Małek


Latarnica poleca – vol. 19 – Po prostu Bałtyk

Są takie książki, które już po pierwszym spojrzeniu sprawiają, że serce zaczyna mi szybciej bić. Tak było dokładnie w tym przypadku. Choć emocje już trochę ostygły, bo  zaczytywałam się tą książką latem (i to jest dla niej idealny czas) to nie mogłam jej pominąć w moim cyklu Latarnica poleca, bo byłabym dla niej niesprawiedliwa. Poza tym należy do takich, które od razu polecam jeśli ktoś pyta o fajną lekturę, a wiem jednocześnie, że lubi nasze morze i wybrzeże. Dla mnie to był literacki pewniak. I nie  zawiodłam się. Sam tytuł: Bałtyk. Słowo, które przywołuje całą masę skojarzeń, a przede wszystkim wspomnień. Morze Bałtyckie towarzyszy mi od dziecka. Nie pamiętam mojego pierwszego z nim kontaktu, ale miałam wtedy kilka lat i  byłam w wieku przedszkolnym. Wiem jedno – to co wtedy zobaczyłam – bardzo mi się spodobało i do tego tęskniłam czekając niecierpliwie  na letnie wypady nad Bałtyk.

Dziś już wiem,  że Bałtyk wygląda równie pięknie widziany  z plaż kurortów niemieckich czy wybrzeża Szwecji. Jest czarujący obserwowany  z pokładów dużych promów i mniejszych statków wycieczkowych. To chyba „moje” morze. Widziałam przepiękny koloryt wód Morza Śródziemnego,  ale… to nie był mój Bałtyk. I wychodząc z  tej fascynacji i bezgranicznej miłości sięgnęłam po książkę Aleksandry Arendt. Już mile było to,  że ukazała się w moim rodzimym Wydawnictwie Poznańskim. I choć nie należy sądzić książek po okładkach ta mnie  zauroczyła bo przywołuje ten Bałtyk z  dzieciństwa,   perspektywy kocyka i leżaka. Tak wtedy spędzało się wakacje – albo przy dobrej pogodzie (a upalnym latem bywały temperatury 22-24 stopnie) leżąc na plaży, albo przy gorszej – chodząc na desery i inne słodkości do centrum kurortów. Ot typowe wakacje w ramach FWP (Funduszu Wczasów Pracowniczych) w   latach 70-tych i 80-tych XX wieku. Dopiero po roku 1990 otworzyły mi się oczy, że można trochę inaczej czyli więcej  zwiedzając i poznając historię danych miejsc i okolic.

Autorka sięga po tematy dawniejsze i bliższe nam czasowo. Czym jest ta książka? Właściwie  zapewne subiektywnym wyborem ciekawych historii i miejsc  związanych  z naszym wybrzeżem. W 12 tematycznych rozdziałach (aż prosiłoby się o więcej, a może doczekam się kolejnego tomu   o tytule  Bałtyk 2? Bo przecież interesujących historii   znad morza są setki) Aleksandra Arendt wybrała różnorodną tematykę i przemieszczamy się z nią od Wolina po Hel. Jest to także podróż wehikułem czasu. Książkę otwiera rozdział o latarniach morskich. To całkiem dobry wybór jak na wielkie bum na sam początek. Dla mnie rozwiązanie idealne. I choć osobiście większość z  tych 12 historii  znałam to sam sposób opowiadania o nich i strona wizualna książki są wystarczającym atutem, abym się w jej treści rozsmakowywała. Fantastyczny wybór archiwaliów, miłe dla oka stare fotografie i karty pocztowe, muzealne artefakty i mapy… Czułam się jak dziecko w Boże Narodzenie siedzące pod choinką   z rozpakowanym  idealnie trafionym prezentem. Bo ta książka jest dla mnie czymś takim. Historiami uszytymi na miarę i pozostaje się nimi tylko cieszyć. Celowo nie spieszyłam się  z lekturą. Nie chciałam, aby ten  zakup był lekturą na dwa dni (a mógł się stać i na jeden dzień bo jak tu pohamować ciekawość). Wolniutko przetrawiałam rozdział po rozdziale i przy okazji wracałam do własnych innych źródeł książkowych o danej tematyce. Ale jestem przekonana, że równie trafnie raduje czytelnika mniej znającego historię wybrzeża i ciekawostki z  nim  związane. Ja w końcu jestem pasjonatką tematu, a inny – mniej emocjonalnie podchodzący do tematu odbiorca –  z pewnością wielokrotnie pomruczy  z  zadowolenia wybraną tematyką rozdziałów. Bo co tutaj mamy oprócz latarni morskich? Jest tych  wciągających historii wiele.  M.in. o Winecie – naszej rodzimej Atlantydzie, modzie plażowej, historii o Starym Helu, jedynej windzie na plaże, charakterystycznym „zameczku” przy plaży w Łebie, ruinach w Trzęsaczu,  zatopionych lokomotywach, rejsach Tomasza Raczka czy rodzajach plażowania. Słowem istny kufer pełen cudów.   Idealna lektura na plażę kiedy odrywając wzrok od kart lub czytnika ebook-ów od razu  zawieszamy spojrzenie na wody Bałtyku. A  z drugiej strony idealny prezent na jesienne i  zimowe wieczory – kiedy tęsknota  za morzem już bardzo doskwiera – można na chwilę przenieść się TAM.

Latarnica  zdecydowanie poleca!   I czekam jednak na kontynuację. Tutaj było tego wszystkiego  zdecydowanie  za mało. Bałtyk  zasługuje na wydawnictwo wielotomowe. Wszystkim, którzy  zdecydują się na  zakup  życzę miłej lektury i fascynujących spacerów po naszym wybrzeżu.

i  byłam w wieku przedszkolnym. Wiem jedno – to co wtedy  zobaczyłam – bardzo mi się spodobało i do tego tęskniłam czekając niecierpliwie  na letnie wypady nad Bałtyk.

Dziś już wiem,  że Bałtyk wygląda równie pięknie widziany  z plaż kurortów niemieckich czy wybrzeża Szwecji. Jest czarujący obserwowany  z pokładów dużych promów i mniejszych statków wycieczkowych. To chyba „moje” morze. Widziałam przepiękny koloryt wód Morza Śródziemnego,  ale… to nie był mój Bałtyk. I wychodząc z  tej fascynacji i bezgranicznej miłości sięgnęłam po książkę Aleksandry Arendt. Już mile było to,  że ukazała się w moim rodzimym Wydawnictwie Poznańskim. I choć nie należy sądzić książek po okładkach ta mnie  zauroczyła bo przywołuje ten Bałtyk z  dzieciństwa,   perspektywy kocyka i leżaka. Tak wtedy spędzało się wakacje – albo przy dobrej pogodzie (a upalnym latem bywały temperatury 22-24 stopnie) leżąc na plaży, albo przy gorszej – chodząc na desery i inne słodkości do centrum kurortów. Ot typowe wakacje w ramach FWP (Funduszu Wczasów Pracowniczych) w latach 70-tych i 80-tych XX wieku. Dopiero po roku 1990 otworzyły mi się oczy, że można trochę inaczej czyli więcej  zwiedzając i poznając historię danych miejsc i okolic.

Autorka sięga po tematy dawniejsze i bliższe nam czasowo. Czym jest ta książka? Właściwie  zapewne subiektywnym wyborem ciekawych historii i miejsc  związanych  z naszym wybrzeżem. W 12 tematycznych rozdziałach (aż prosiłoby się o więcej, a może doczekam się kolejnego tomu   o tytule  Bałtyk 2? Bo przecież interesujących historii   znad morza są setki) Aleksandra Arendt wybrała różnorodną tematykę i przemieszczamy się z nią od Wolina po Hel. Jest to także podróż wehikułem czasu. Książkę otwiera rozdział o latarniach morskich. To całkiem dobry wybór jak na wielkie bum na sam początek. Dla mnie rozwiązanie idealne. I choć osobiście większość z  tych 12 historii  znałam to sam sposób opowiadania o nich i strona wizualna książki są wystarczającym atutem, abym się w jej treści rozsmakowywała. Fantastyczny wybór archiwaliów, miłe dla oka stare fotografie i karty pocztowe, muzealne artefakty i mapy… Czułam się jak dziecko w Boże Narodzenie siedzące pod choinką   z rozpakowanym  idealnie trafionym prezentem. Bo ta książka jest dla mnie czymś takim. Historiami uszytymi na miarę i pozostaje się nimi tylko cieszyć. Celowo nie spieszyłam się  z lekturą. Nie chciałam, aby ten  zakup był lekturą na dwa dni (a mógł się stać i na jeden dzień bo jak tu pohamować ciekawość). Wolniutko przetrawiałam rozdział po rozdziale i przy okazji wracałam do własnych innych źródeł książkowych o danej tematyce. Ale jestem przekonana, że równie trafnie raduje czytelnika mniej znającego historię wybrzeża i ciekawostki z  nim  związane. Ja w końcu jestem pasjonatką tematu, a inny – mniej emocjonalnie podchodzący do tematu odbiorca –  z pewnością wielokrotnie pomruczy  z  zadowolenia wybraną tematyką rozdziałów. Bo co tutaj mamy oprócz latarni morskich? Jest tych  wciągających historii wiele.  M.in. o Winecie – naszej rodzimej Atlantydzie, modzie plażowej, historii o Starym Helu, jedynej windzie na plaże, charakterystycznym „zameczku” przy plaży w Łebie, ruinach w Trzęsaczu,  zatopionych lokomotywach, rejsach Tomasza Raczka czy rodzajach plażowania. Słowem istny kufer pełen cudów.   Idealna lektura na plażę kiedy odrywając wzrok od kart lub czytnika ebook-ów od razu  zawieszamy spojrzenie na wody Bałtyku. A  z drugiej strony idealny prezent na jesienne i  zimowe wieczory – kiedy tęsknota  za morzem już bardzo doskwiera – można na chwilę przenieść się TAM.

Latarnica  zdecydowanie poleca!   I czekam jednak na kontynuację. Tutaj było tego wszystkiego  zdecydowanie  za mało. Bałtyk  zasługuje na wydawnictwo wielotomowe. Wszystkim, którzy  zdecydują się na  zakup  życzę miłej lektury i fascynujących spacerów po naszym wybrzeżu.

Dane książki:
Tytuł:  Bałtyk. Historie  zza parawanu
Autor:  Aleksandra Arendt
Wydawnictwo  Poznańskie 2018
Ilość stron: 254
Oprawa miękka

Poniżej okładka książki i kilka wybranych kart:


Lektury 2018

Z ogromną przyjemnością – wedle starej blogowej tradycji Latarnicy –  na początku stycznia tworzę wpis o nazwie Lektury 2018, który jako jedyny jest aktualizowany przez cały okrągły rok. Pozwala mi to nie tylko kontrolować ilość przeczytanych książek, ale przede wszystkim jest archiwum tytułów, bo niestety zdarzają mi się chwilę, że naprawdę już nie pamiętam czy daną książkę czytałam. Podobnie jak w 2017 roku przystąpiłam na Facebooku do grupy o nazwie Przeczytam 52 książki w roku. To smpatyczne miejsce gdzie dzielimy się tym co aktualne czytamy i dopingujemy by osiągnąć choć status 52 tytułów w roku – co daje jedną lekturę na tydzień. Rok wcześniej byłam blisko mety ale zabrakło mi 2 tytułów. W tym roku moje Czytelnictwo totalnie mnie zaskoczyło. Od razu dodam, że nie czytam dla statystyk i prędkości, bo książki są moją pasją i jak już poświęcam czas książce to na spokojnie. Rok 2017 skończyłam z wynikiem 84 tytułów i to jest największa ilość przez ostatnie lata.

Nie znajduję uzasadnienia naukowego ale wiem, że większa ilość książek w moich spisach lektur pojawiła się odkąd w 2016 roku nabyłam czytnik Kindle. Długo się wzbraniałam, bo byłam przekonana że nie przyzwyczaję się do książek w wersjach elektronicznych, a jednak ebooki nie tylko mnie „kupiły” – to jeszcze czytam odtąd zdecydowanie szybciej, także pozycje które mają bardzo dużo stron i w wersji papierowej balam się po takie w ciągu roku sięgać bo zmęczenie w tygodniu pracy robi swoje.

Sama jestem ciekawa co przyniesie ten rok. Jeśli mniej lektur, albo o wiele mniej to trudno. Nic na siłę. Ważne aby jakość tych wybieranych spełniała moje literackie fascynacje. A tego raczej nie zabraknie patrząc na kolejkę czekających tytułów w wersji ebookowej czy papierowej. Zatem startuj roku 2018!

Lektury 2018:

  1. Frida Kahlo prywatnie - Suzanne Barbezat - styczeń - nota 5
  2. Hamish Macbeth i śmierć żony idealnej(4 tom cyklu) - M.C. Beaton - styczeń - nota 5
  3. Grand- Janusz Leon Wiśniewski - styczeń - nota 5
  4. Szwecja czyta. Polska czyta- Katarzyna Tubylewicz, Agata Diduszko-Zyglewska  - styczeń - nota 5
  5. Mężczyzna na balkonie- Per Wahloo, Maj Sjowall - styczeń - nota 5
  6. Zakonnice odchodzą po cichu- Marta Abramowicz - styczeń - nota 5
  7. Zaginiony- Conrad Anker, David Roberts - styczeń - nota 5
  8. Felidae - Koci kryminał- Akif Pirincci - styczeń - nota 5
  9. Polska odwraca oczy- Justyna Kopińska - styczeń - nota 5
  10. Jak wytresować kota 2 - techniki zaawansowane- Dawid Ratajczak - styczeń - nota 4+
  11. Trzech panów w łódce nie licząc psa- Jerome K. Jerome - styczeń - nota 5
  12. Kumaki sierpniowe- Wioletta Sajkiewicz, Robert Ostaszewski - styczeń - nota 5
  13. Alpiniści- Adam Bilczewski - styczeń/luty - nota 5
  14. Migdał - opowieść intymna- Nedjma - luty - nota 5
  15. Anioł Jessiki- Graham Masterton - luty - nota 5
  16. Droga bez powrotu - Nanga Parbat- Sandy Allan - luty - nota 5
  17. Fotografia- Penelope Lively  - luty - nota 5
  18. Oto człowiek- Adam Szustak OP - luty - nota 5
  19. Na skraju załamania  - B.A. Paris - luty - nota 5+
  20. David Lynch - Rozmowy- zebrał Richard A. Barney - luty - nota 5
  21. Siostrzyczka- Sue Fortin - luty/marzec - nota 5
  22. Dziewczyna z zegarem zamiast serca- Peter Swanson - marzec - nota 5+
  23. Z nienawiści do kobiet- Justyna Kopińska - marzec - nota 4+
  24. Naucz się kocie- Sarah Ellis, John Bradshaw - marzec - nota 5
  25. Wyspa- Guy N. Smith - marzec - nota 5
  26. Szatański pierwiosnek- Guy N. Smith - marzec - nota 4+
  27. Zew lodu- Simone Moro - kwiecień - nota 5
  28. Nieboszczyk wędrowny- Małgorzata Kursa - kwiecień - nota 5
  29. Jeszcze więcej nieboszczyków czyli śledztwo z pazurem- Małgorzata Kursa - kwiecień - nota 5
  30. Dziewczyna z kabiny nr 10- Ruth Ware - kwiecień - nota 5
  31. To jest napad czyli kawałek nieznanej historii Ameryki- Marek Wałkuski - kwiecień - nota 4+
  32. Pod prąd- Robert Biedroń - kwiecień - nota 5
  33. Śmiejący się policjant- Per Wahloo i Mar Sjowall (tom 4 cyklu Martin Back) - kwiecień - nota 5
  34. Milczenie lodu- Ragnar Jonasson - maj - nota 5
  35. Zanim pozwolę ci wejść-  Jenny Blackhurst - maj - nota 5
  36. Śmiertelny lot- Guy Smiths - maj - nota 3+
  37. A ja żem jej powiedziała- Katarzyna Nosowska - maj - nota 5
  38. Dziewczyna która czytała w metrze- Christine Feret- Fleury - maj - nota 5
  39. Najmroczniejszy sekret- Alex Marwood - czerwiec - nota 5
  40. Lubię farbować wróble- Agnieszka Osiecka - czerwiec - nota 5
  41. Energia kobiet- wywiady - czerwiec - nota 5
  42. Seks na wysokich obcasach- Alicja Długołęcka, Paulina Reiter - czerwiec - nota 5
  43.  Przepaść- Michelle Paver - czerwiec - nota 5
  44. Czarny dom  (tom 1 trylogii) - Peter May - czerwiec - nota 5
  45. Hamish Macbeth - śmierć bezwstydnicy - tom 5 - M.C. Beaton - 5
  46. Siostry krwi- Graham Masterton (5 tom cyklu Katie Maguire) - czerwiec - nota 5
  47. Obrączka diabła- Vidar Sundstol - czerwiec/lipiec - nota 5
  48. Mataszkowie i gdańska zagadka-Tomasz Stochmal - lipiec - nota 5
  49. Randka- Louise Jensen - lipiec - nota 5
  50. Latarnia morska Gdańsk Nowy port i kula czasu- Czesław Romanowski - lipiec - nota 5
  51. Latarnie polskiego wybrzeża - vademecum krajoznawcze - Kazimierz Bielicki, Jarosław Ellwart - lipiec - nota 3
  52. Bałtyk - Historie zza parawanu- Aleksandra Arendt - lipiec - nota 5
  53. Tajemniczy czarny kot - legendy i przesądy - Nathalie Semeniuk - sierpień - nota 5
  54. Gdynia spacery po dawnym letnisku- Ewelina Marciniak - sierpień - nota 5
  55. Wrzesień 1939 - bazy morskie w Pucku i Oksywiu- Mariusz Borowiak - sierpień - nota 5
  56. Kot Rabina- Joann Sfar - sierpień - nota 5
  57. Pani Fletcher- Tom Perrotta - sierpień - nota 5
  58. Jastarnia z morza i lądu- Małgorzata Abramowicz - sierpień - nota 5
  59. Para zza ściany- Shari Lapena - sierpień - nota 5
  60. Jurata - kurort z niczego- Małgorzata Abramowicz - sierpień - nota 5
  61. Czerń kruka- Ann Cleeves - wrzesień - nota 5
  62. Jastrzębia Góra - Filija ósmego cudu świata- Małgorzata Abramowicz - wrzesień - nota 5
  63. Laurie- Stephen King - wrzesień - nota 5
  64. Tam gdzie nie sięga już cień- Hanna Kowalewska - wrzesień - nota 5
  65. Inkwizytor też człowiek- Tomasz Gałuszka OP - wrzesień - nota 5
  66. Pobrzeże gdańskie- J. Stankiewicz, B. Szeremer - wrzesień - nota 4+
  67. Jabłoń w ogrodzie, morze jest blisko - rozmowa z  Małgorzatą Braunek- październik - nota 5
  68. Pogrzebani- (cykl Katie Maguire) - Graham Masterton - październik - nota 5
  69. Latarnik- Henryk Sienkiewicz - październik - nota 5
  70. 80-te - Jak naprawdę żyliśmy w ostatniej dekadzie PRL- Joanna Solska - październik - nota 4+
  71. O kotach- antologia opowiadań - październik - nota 5
  72. Śmierć nie istnieje- dr Chauncey Crandall - październik - nota 4
  73. Agatha Raisin i zemsta topielicy (tom 12 cyklu) - M.C. Beaton - październik - nota 5
  74. Grób we Fryzji Wschodniej- Klaus Peter Wolf (3 tom cyklu) - październik - nota 5
  75. Kot który lubił sery(tom 18 cyklu) - Lilian Jackson Braun - listopad - nota 5
  76. Kobieta w oknie- A.J. Finn - listopad - nota 5
  77. Spowiedź niedokończona - Janusz Leon Wiśniewski - listopad - nota 5
  78. Niechciany gość- Shari Lapena - listopad – nota 5
  79. Kiedy Ciebie nie ma – Lisa Jewell – listopad/grudzień – nota 5+
  80. Zagubione cywilizacje czyli wielki szok datowania! – Jonathan Gray – grudzień – nota 4+
  81. Tylko morze zapamięta – Monika A. Oleksa – grudzień – nota 5
  82. Góry. Stan umysłu - Robert Macfarlane - grudzień – nota 4+
  83. Zakochane Zakopane - antologia opowiadań - grudzień – nota 5
  84. Morderstwo na święta - Francis Duncan - grudzień – nota 5
  85. Sekrety Pomorza zachodniego - Roman Czejarek - grudzień – nota 5