Kolejowe wakacje [8]

Dziś powracam do cyklu kolejowych wakacji, ale jest to już ostatni wpis w ramach tej fotoserii. Z sentymentem żegnam się z prezentowanymi tutaj motywami, ale w perspektywie mam, że minął prawie kolejny rok i coraz mi bliżej znowu do tego, aby oglądać TE pociągi, w TAKIM otoczeniu w realu. Tęsknię do Półwyspu Helskiego i z ogromną radością znów znajdę się na tym wąskim paśmie lądu między wodami Małego i Dużego Morza.

Poniżej fotografia na wielki finał tego cyklu. Już bez pociągu, ale pokazująca jaką trasą przez Półwysep Helski mkną wszystkie jednostki szynowe. Zdjęcie wykonane zostało w tym miesiącu, a dokładnie 19 kwietnia na trasie Chałupy- Kuźnica.

Fot. Latarnica / ostatnia fotografia - Kasia Foigt


Kolejowe wakacje [7]

Dziś powracam do cyklu kolejowych wakacji (dla tych, którzy nie lubią pociągów dodam, że już dobijam pomału do końca). Kiedy obrabiałam te zdjęcia do wpisu budziły we mnie równe silne emocje jak te, które mną targały podczas robienia tych zdjęć. Z przyjemnością powróciłam do obrazów tak różnorodnych jednostek jadących przez Półwysep Helski.

Wszystkie wstawione dziś fotografie powstały na przestrzeni kilku godzin jednego dnia - od pory światła dziennego, poprzez zapadający zmierzch, aż do ciemności. To pokazuje, że ruch tuż przed sezonem i na jego początku jest już intensywny i naprawdę ie trzeba jakoś czekać kiedy chce się zrobić zdjęcia pociągom, bo prędzej czy później przejadą koło nas.

Nie wiem czy jest w Polsce bardziej widowiskowa trasa pociągowa nadmorska nad tą z Półwyspu. Pamiętam z dzieciństwa wypatrywanie morza w kilkusekundowej chwili na odcinku Międzyzdroje - Świnoujście. Pamiętam z pociągu morze na króciutkim odcinku w okolicy Gdyni Orłowo. Na odcinku Władysławowo-Hel nie ma za wiele otwartego morza - już rok temu kiedyś tak doskonale widoczne tuż za Kuźnicą jest już ledwie wspomnieniem, bowiem linia brzegowa coraz bardziej zarasta, ale już cieszeniu oczu wodami zatoki Puckiej stało się realne na całkiem długich odcinkach od Pucka w stronę Helu.

Każdemu polecam i zachęcam, aby choć raz przejechać się tą trasą. Widokowo robi wielkie wrażenie. A już pod Helem nie da się nie zachwycić cudownymi lasami i licznymi fortyfikacjami z okresu II WŚ.

Fot. Latarnica


Kolejowe wakacje [6]

Czy ktoś tęsknił do pociągów na Półwyspie Helskim? Zapewne goście tego blogu nie są takimi miłośnikami kolei jak ja. Ale zawsze można pozachwycać się tymi zdjęciami za całokształt czyli to, że pochodzą z naszego pięknego półwyspu.

Dziś jako bonus zapraszam Was (tam to dopiero będą WIDOKI!) na filmik pokazujący trasę kolejową na półwyspie widzianą z drona zapewnie. Miłego oglądania. Film znajdziecie https://www.youtube.com/watch?v=_7nh5sJok2w&feature=youtu.be

Fot. Latarnica


Kolejowe wakacje [5]

W pierwszy poniedziałek marca powracam do cyklu wakacji z kolejami w tle. Przypominam że wszystkie zdjęcia w tym cyklu zostały wykonane podczas 2,5 tygodniowych wakacji na Półwyspie helskim w czerwcu 2016 roku.

Nie musiałam specjalnie czuwać, aby uchwycić na zdjęciu pociągi bowiem tory miałam bardzo blisko. Tak jak nie przeszkadza mnie szum morza nocą, pioruny podczas nocnej burzy  tak samo hałas i cały wachlarz dźwięków jakie wydają jadące pociągi jest dla mnie najpiękniejszą kołysanką.

Poniżej - fot 1. - w drodze z Helu do Kuźnicy. Obecnie pociągi naprawdę pędzą tą trasą odkąd ją wyremontowano podroż na sam koniec Półwyspu bardzo się skróciła.

Fot. Latarnica / 2016


Kolejowe wakacje [3]

Dziś wracam do kolejowych motywów z Półwyspu Helskiego. Tak się idealnie składa, że z pokoju mojej kwatery widzę przejście przez tory i kiedy tylko miał jechać jakiś pociąg dawało mi o tym znać nie tylko mrugające czerwone światło ale i sygnał dźwiękowy.

Mogłam więc zaraz łapać za aparat i szykować się do wykonania kolejnej fotografii. Dlatego tak dużo ich powstało,  bo wiedziałam kiedy mogę się pociągu w zasięgu wzroku spodziewać.

Fot. Latarnica / czerwiec 2016


Kolejowe wakacje [2]

Ucieszyłam się czytając komentarz do pierwszego wpisu z tym cyklem, że nie tylko ja zachwycam się koleją na Półwyspie Helskim. Że może wzbudzać równie wielkie emocje co latarnie morskie czy pozostałości militarne po II WŚ.

Dziś kolejna partia zdjęć z wakacji w temacie kolejowym i około kolejowym. I zapewniam, że nie ostatnia.

Fot. Latarnica / 2016


Kolejowe wakacje [1]

Jak już sami z pewnością zauważyliście w moich wpisach wakacyjnych pojawiały się oczywiście latarnie morskie i... koty. Ale to nie wszystkie moje bziki.

Ogromnym atutem Półwyspu Helskiego poza bliskością morza, zatoki, latarni morskich w liczbie mnogiej i licznych mniej lub bardziej dziko żyjących kotów jest bliskość torów kolejowych i wszelakiej maści kolei z całej Polski.

Z mojej kwatery widzę najpierw tory, potem zaraz za nimi morze a śpiew pociągów uwielbiam i im częściej by jeździły tym dal mnie lepiej. Z miłości do pociągów i tego sposobu podróżowania powstały tej tzw. "kolejowe" zdjęcia z wakacji czyli łapanie za aparat kiedy tylko na przejściu przez tory zapalało się czerwone światło!

Kto nie lubi pociągów niech tego nie przegląda. Nie będę pisać jakie to były jednostki, skąd, dokąd bo nie wiem. Wiem za to, że budziły mnie i kołysały do snu, cieszyły oczy za dnia w drodze do morza i z powrotem. Tych zdjęć jest całkiem sporo zatem podzielę je na kilka wpisów. Będą w nich pociągi, tory, stacje kolejowe.

Fot. Latarnica / 2016