Po relacji z pobytu w Juracie i obowiązkowej kawce w pracowni Juliusza Kossaka – powracamy do Kuźnicy. Trochę jej różnorodnych klimatów – ale na każddym zdęjciu przebija to co najważniejsze – spokój i piękno tego miejsca. Mamy dawną i nową zabudowę, mamy uroczy port i światło dnia oraz pomarańczowe zachody słońca.

Fot. Latarmica / czerwiec 2022

Privacy Preference Center