W listopadzie 2018 roku – miesiącu podobnie jak grudzień jeszcze całkiem jesiennym – pokazywałam wam na Latarnicy barwną roślinność sfotografowaną w poznańskim Ogrodzie Botanicznym.

Ten miejski park (na szczęście czynny już cały kalendarzowy rok) jest idealnym miejscem do obserwacji zmian jakie zachodzą w przyrodzie wraz z nastaniem kolejnych pór roku.

Tak mi się to podoba, że z przyjemnością pędzę z aparatem aby uchwycić kolory, struktury, pejzaże i portrety drzew i krzewów. W ostatnich 2-3 tygodniach przyroda wybuchnęła zielenią i bujną roślinnością. Wszystko gwałtownie pod wpływem słońca i wysokich temperatur obudziło się i niemal krzyczy kwieciem.

Poniżej barwy wiosny uchwycone w ciepłą niedzielę kwietnia. Termometry wskazywały 19 stopni w cieniu. Jak to śpiewał Marek Grechuta?

Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty!

Fot. Latarnica / kwiecień 2019