31 grudnia 2018 r. tradycyjnie zakończyła się moja kolejna facebookowa świąteczna zbiórka rzeczowa dla podopiecznych poznańskiego Schroniska dla zwierząt. Jak i w poprzednie lata przyjaciele kota Errora dopisali i wspomogli wspaniałymi podarunkami koty i psy czekające na swój dom.

Nie ma lepszych i gorszych zbiórek – każdy podarunek cieszy mnie ogromnie, bo sprawi że zwierzak znajdzie w swojej miseczce coś nowego i smacznego, a wolontariusze, którzy robią wspaniałą „robotę” dla podopiecznych schroniska zachęcą do zabawy nową zabawką czy przysmaczkiem.

Dzięki hojności waszych portfeli i serc do schroniska pojechały koce, ręczniki, wartościowa karma sucha i mokra, karma lecznicza weterynaryjna, preparaty zdrowotne i witaminowe, przysmaki, zabawki i drapaki. Było kilkanaście kursów transportowych naszego partnera logistycznego – firmy kurierskiej PickPack. Wielkie podziękowania za szybkie dostarczanie podarunków i wysiłki aby wszystko regularnie docierało do psów i kotów.

Poniżej symboliczna galeria Darczyńców, którzy zechcieli się ujawniać osobiście lub scedowali podarunki na swoich domowych czworonogów.

Razem z Errorem dziękujemy wszystkim, bo dzięki Wam mamy co zawozić i czym wypełnić miseczki. Wszystkie tegoroczne dary są pokazane w galerii na fan page’u kota Errora na facebooku. A my jak zwykle nie zaprzestajemy pomagania tylko wchodzimy w tzw. całoroczny rytm a to oznacza, że zbiórka trwa cały rok i czekamy na wsparcie rzeczowe w postaci podarunków, którymi obdarzyliście schronisko na święta. Już jest w drodze do nas pierwsza styczniowa paczka i deklaracje pomocy od kolejnych osób. Więc nie siadamy na laurach tylko dalej pracujemy, by schroniskowym zwierzakom było na co dzień przyjemniej.

Poniżej reakcja kotów w schroniskowej kociarni na smaczne podarunki – suszone mięsko Cosma.

Fot. Małgorzata Lamperska/ grudzień 2018

Poniżej najpiękniejsza galeria Darczyńców – ludzi i zwierząt o wielkich empatycznych sercach – dziękujemy!

Fotografia główna wpisu: ja z jedną z podopiecznych schroniska, która uwielbiała obserwować świat przez okno i być noszona na rękach. Koteczka ma już swój dom. Fot. Felicja Zdankiewicz